Strona 8 z 18
: 20 mar 2006, 23:16
autor: bohunu
MeWa pisze:no a gdzie ją mieli dać? Przecież tam są trzy stanowiska do skrętu w Nowowiejską - skrajny od Grójeckiej zajmowany jest przez linie przelotowe, a skrajny od prawej przez 32. Pozostał więc jeden tor...
32 przesunąć na techniczny, a na 19 dac na stanowisko po 32.
de facto teraz 19tka stoi na technicznym w wybranych kursach i robi podwójne kółko...
: 20 mar 2006, 23:32
autor: MeWa
od razu rewolucję chciałbyś zrobić, coś się popsuje i nie będzie gdzie odstawić, bo techniczny zastawiony będzie.
: 20 mar 2006, 23:38
autor: bohunu
nie rewolucje. A jak sie popsuje to gdzie indziej odstawić... w ogóle tomogli 19 dać na Kielecką, a 16 zawiesić, co połączenie Żerania i Kieleckiej realizuje 18

: 21 mar 2006, 8:39
autor: Glonojad
Zawiesić 32 i przywrócić 4?

: 21 mar 2006, 15:25
autor: Plesim
MeWa pisze:
Plesim pisze:
Swoją drogą to powinni zamknąć dla ruchu samochodów odcinek Nowowiejskiej od Waryńskiego do pl. Zbawiciela. To co się tam dzieje to po prostu Meksyk. Zajeżdzanie drogi tramwajom, zawracanie na środku oraz zatrzymywanie się na torowisku to norma.
Chyba nie po to otwierali Nowowiejską w tym kierunku, żeby ją zamykać

Ale myślę, że z czasem ludzie sami się przerzucą na Waryńskiego od Pl. Konstytucji.
Chyba się nie zrozumieliśmy. Mowie o ślepym odcinku do pl. Zbawiciela. Wycięcie tego kawałka z ruchu nikogo nie zbawi a naprawdę usprawni przejazd tramwajów. Sam byłem świadkiem jak pięknie władowały się dwa pojazdy między 15 i 18 w stronę Politechniki. Efektem był postój na przystanku 18 przez dwie zmiany świateł.
: 21 mar 2006, 17:07
autor: Karacz86
Wczoraj jechałem 206 i na desce z koralikami prześwitywała trasa linii cmentarnej PL.Starynkiewicza - Powązki
: 21 mar 2006, 17:08
autor: MeWa
Podejrzewam, że zostawiono ten przejazd, by zapewnić dogodny dojazd do posesji, jednak nie rozumiem nadal czemu samochody jadące w stronę Pl. Zbawiciela miałyby blokować tramwaje w stronę Politechniki.
: 21 mar 2006, 17:14
autor: bohunu
bo tam normalnie jest ruch jednokierunoowy, a jak już wjadą w ten wąski i ciasny odcinek Nowowiejskiej, to muszą jakoś z niego wyjechać...
[ Dodano: 21 Mar 06 05:15 ]
Karacz86 pisze:PL.Starynkiewicza - Powązki
też widziałem, z Narutowicza

: 21 mar 2006, 17:39
autor: MeWa
cóż jak wjeżdżają, to jedynie świadczy to o ich inteligiencji, bądź jej braku (ZNAK!!!!), ale podejrzewam, że po kilku dniach sytuacja się unormuje.
[ Dodano: 2006-03-21, 18:36 ]
Nie dziwię się mieszkańcom, wbrew temu, co mówi Krajnow, nie było informacji na przystankach
WARSZAWA
ŚRÓDMIEŚCIE Zamknięta Marszałkowska
Mieszkańcy przeklinają remont
Przystanek skasowany, linia zastępcza - na te hasła wielu warszawiaków, zwłaszcza z Mokotowa i Śródmieścia - reaguje już alergicznie.
Godz. 12, ul. Puławska przy Malczewskiego. Janina Kowalczyk czeka na tramwaj linii 36. "Przystanek skasowany" - informuje tabliczka.
- A skąd miałam wiedzieć? - mówi zdezorientowana kobieta. - Żadnej informacji o tym nie było.
- Informowaliśmy o tym od kilku tygodni w Internecie, w mediach i na przystankach - mówi Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.
Jednak wczoraj do redakcji dzwonili kolejni czytelnicy zdenerwowani zamieszaniem związanym z remontem Marszałkowskiej.
- Nie wszyscy mamy Internet, może więc ktoś pomyślałby o lepszych informacjach o objazdach? - denerwowali się. Skarżyli się też, że dane o zastępczej linii 206 z Metra Wilanowska na pl. Konstytucji są nieczytelne - to małe kartki na zlikwidowanych przystankach.
- Ja to chyba lupę już kupię - mówiła Stanisława Krasowska, 75-letnia emerytka z ul. Puławskiej.
W poniedziałek Zarząd Transportu Miejskiego zlecił druk 70 tys. ulotek z informacją o komunikacji w trakcie trwania remontu.
- Jeszcze w tym tygodniu pojawią się one w tramwajach i autobusach - zapewnia Krajnow.
Zdaniem warszawiaków pytanych przez "Rz" o remont Marszałkowskiej, "plan jest dobry, ale wykonanie jak zawsze".
- Miasto tłumaczy się teraz wizytą papieża, jakby remontu nie mogło tu być w 2002 roku, kiedy wymieniano rury -uważa pan Zygmunt Jasień z pl. Zbawiciela. -Wtedy rozkopano ulicę, ale jej porządnie nie naprawiono.
Remont mógł też być wykonany na jesieni 2005 r., przed wyborami na prezydenta RP. Nie udało się, bo ówczesny wiceprezydent miasta Andrzej Urbański (obecnie w Kancelarii Prezydenta RP) podjął decyzję o przesunięciu prac.
kbac
: 22 mar 2006, 8:57
autor: MZ
Rzeczpospolita pisze:W poniedziałek Zarząd Transportu Miejskiego zlecił druk 70 tys. ulotek z informacją o komunikacji w trakcie trwania remontu. - Jeszcze w tym tygodniu pojawią się one w tramwajach i autobusach - zapewnia Krajnow.

Dla kogo teraz te ulotki? Dla miłośników? Teraz naprawdę mogliby sobie to darować, a już na pewno nie drukować aż 70 tysięcy sztuk. Po tygodniu od wprowadzenia objazdów większość zainteresowanych już o tym wie. Teraz te ulotki to musztarda po obiedzie.
: 22 mar 2006, 15:36
autor: Plesim
MeWa pisze:Podejrzewam, że zostawiono ten przejazd, by zapewnić dogodny dojazd do posesji, jednak nie rozumiem nadal czemu samochody jadące w stronę Pl. Zbawiciela miałyby blokować tramwaje w stronę Politechniki.
Polak potrafi

Dziś widziałem jak jeden nadzbyt inteligentny inaczej kierowca próbował zaparkować swój pojazd na wysepce tramwajowej przystanku Metro Politechnika 04.
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Naszczęście było za wysoko.
: 24 mar 2006, 16:43
autor: MeWa
Plesim pisze:Chyba się nie zrozumieliśmy. Mowie o ślepym odcinku do pl. Zbawiciela. Wycięcie tego kawałka z ruchu nikogo nie zbawi
na pewno nie zbawi, a pogorszy dojazd mieskzańcom do posesji i na teren budowy. Zresztą nie da się odciąć przejazdu, bo znaków na torowisku nie ustawisz, a że ktoś nie rozumie znaku, że drogo jest ślepa, to co zrobić...
: 30 mar 2006, 18:13
autor: MeWa
Miłośnicy zabytków walczą o zachowanie starych krawężników na Marszałkowskiej
Krzysztof Śmietana 26-03-2006 , ostatnia aktualizacja 27-03-2006 17:21
Zostawcie na Marszałkowskiej jak najwięcej śladów przeszłości, m.in. stare krawężniki - domagają się miłośnicy zabytków od Zarządu Dróg Miejskich
Remont Marszałkowskiej od pl. Unii Lubelskiej do pl. Konstytucji trwa już ponad tydzień. Robotnicy pracują także w niedzielę. Nic dziwnego - ratusz chce, żeby przebudowa ulicy zakończyła się przed majową wizytą papieża Benedykta XVI.
Miłośnicy zabytków obawiają się, że z powodu tego pośpiechu z Marszałkowskiej znikną wszystkie przedwojenne ślady. - Wzdłuż ulicy jeszcze niedawno leżały piękne granitowe krawężniki sprzed I wojny światowej. Większość z nich była w tak dobrym stanie, że można je było powtórnie wykorzystać. Tymczasem wzdłuż ulicy już wkopują nowe krawężniki - denerwuje się Tomasz Siwiec z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK. - Trzeba walczyć, żeby te niemal 100-letnie krawężniki zachowali przynajmniej w rejonie zabytkowej zabudowy Marszałkowskiej, czyli bliżej pl. Unii Lubelskiej i przy pl. Zbawiciela.
Co na to Zarząd Dróg Miejskich? - Stare krawężniki i kostki brukowe gromadzimy w magazynach. Nie wiem jednak, czy te z Marszałkowskiej wrócą na ulicę - mówi Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM.
Działacze ZOK zapowiadają, że nie odpuszczą walki o zachowanie klimatu na Marszałkowskiej. Przypominają, że w czasie remontu odcinka arterii od pl. Konstytucji do Al. Jerozolimskich udało się m.in. odtworzyć podjazd z zabytkowej kostki bazaltowej do jednej z bram. Stare granitowe krawężniki w większości pozostawiono także kilka lat temu podczas remontu ul. Puławskiej.
: 30 mar 2006, 19:43
autor: Kleszczu
Podobno robotnicy na Marszałkowskiej dokopali się do starych szaletów miejskich i nie wiedzą co z nimi zrobić
: 30 mar 2006, 19:46
autor: MeWa
Niech zakonserwują jako pamiątkę turystyczną
[ Dodano: 2006-03-30, 20:00 ]
to po to płacimy te pieniądze, żeby projektanci nawet nie pofatygowali się na plac budowy... Żenada.
Marszałkowska: szalet blokuje remont

Projektanci remontu Marszałkowskiej nie zauważyli nieczynnego od lat szaletu
Fot. Paweł Słomczyński / AG
Małgorzata Zubik 30-03-2006 , ostatnia aktualizacja 30-03-2006 00:08
Warszawski Zarząd Dróg Miejskich na chybcika uzupełnia projekt remontu Marszałkowskiej. Bo wcześniej nikt nie zauważył podziemnego w.c. pod ulicą.
A z toaletą trzeba coś zrobić: odnowić, rozebrać albo choć zasypać. Zbigniew Sady pamięta w.c. w pobliżu kina Luna z dzieciństwa, bo urodził się w tej okolicy: - Wchodziło się tam po schodach, w środku siedziała babcia klozetowa, która brała pieniądze za skorzystanie z szaletu. Toaleta była damska i męska. Nie działa chyba ze 40 lat - wspomina.
Nasz czytelnik był ciekaw, co się stanie z szaletem, gdy Zarząd Dróg Miejskich odnowi Marszałkowską między pl. Unii Lubelskiej a pl. Zbawiciela. Teraz wejście do zdewastowanych pomieszczeń jest niemożliwe, bo zasłania je metalowa płyta. - Okazało się, że ZDM zapomniał umieścić szalet w swoich planach. Nie zamierza ani go rozbierać, ani remontować. Nie chciałbym, żeby robiono coś, co trzeba będzie potem poprawiać - mówi pan Zbigniew.
W ZDM dowiadujemy się, że rzeczywiście w dokumentacji projektowej modernizacji Marszałkowskiej nie ma wzmianki o dawnym miejskim szalecie. Drogowców poinformowali o nim warszawiacy. Jak to możliwe? - To przeoczenie projektanta firmy Comes. Powinien pójść w teren i sprawdzić, co tam jest, jak przebiegają np. instalacje - odpowiada Adam Czugajewicz z biura prasowego ZDM. Co zrobić z szaletem, drogowcy spytają mieszkańców i władze Śródmieścia. Po narysowaniu projektu trzeba będzie jeszcze załatwić odpowiednie pozwolenia. W ZDM zapewniają, że zgubione oczko nie opóźni prac na Marszałkowskiej.