Strona 8 z 48
: 19 wrz 2010, 18:48
autor: JKTpl
Nie prawidłowo, a wzorowo. Z takimi cymesami do autobusu się NIE WCHODZI. W autobusie stabilność ma tylko kierowca, pasażer z łatwością może uj...ubrudzić siebie, towarzystwo obok, autobus (w Grodziu tapicerki się nie pierze, z tego co czuję

) i na długo zostawić po sobie aromat. Ale to już napisał kebe.
: 19 wrz 2010, 18:53
autor: VOITHek
Właściwie to mnie głównie chodziło o to, że mam kolejny przykład zatrudniania w Grodziu sąsiadów z za wszchodniej granicy.
Poza tym miałem umówione spotkanie, na które musiałem się stawić o czasie i musiałem dokładnie tym kursem jechać. A że byłem bardzo głodny to sobie kupiłem tego kebaba. I o co to się wykłócać?
: 19 wrz 2010, 18:54
autor: JKTpl
O to, że albo jemy, albo jedziemy. Polecam na następny raz przyjść wcześniej na przystanek.

: 19 wrz 2010, 19:23
autor: MC
VOITHek pisze:Właściwie to mnie głównie chodziło o to, że mam kolejny przykład zatrudniania w Grodziu sąsiadów z za wszchodniej granicy.
I co Tobie do tego? Jeśli jest tu legalnie i ma możliwość pracy to ciesz się szczęściem tego człowieka, a nie narzekasz nie wiadomo na co.
I jeśli tylko o to Ci chodziło, że kierowca jest z Ukrainy, to wszyscy to wiedzą i TO NIE TEN TEMAT.
Pozdrawiam
: 19 wrz 2010, 19:32
autor: MeWa
VOITHek pisze:Podchodzę i on mi mówi: SmacznYJ! A ja na to: Dziękuję (z ustami pełnymi kurczaka, pity i surówki).
no pięknie, powinieneś być dumny z siebie. Wzór kultury
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
To już ten kieorwca wypowiadający się "w jakimś słowiańskim języku" wykazał sto razy więcej kultury...
: 19 wrz 2010, 19:35
autor: mrs
VOITHek pisze:Poza tym miałem umówione spotkanie, na które musiałem się stawić o czasie i musiałem dokładnie tym kursem jechać. A że byłem bardzo głodny to sobie kupiłem tego kebaba. I o co to się wykłócać?
O to że zachowałeś się jak cham i jeszcze się tym chwalisz na forum uważając to za normalne zachowanie. Powstrzymam się od komentarzy na temat współczucia dla sosiku czosnkowego, ale czy jeśli ja jestem umówiony na spotkanie na które muszę stawić się o czasie to czy to usprawiedliwia jazdę samochodem z prędkością 180 km/h? Przykład nieco drastyczny, ale jakbym kogoś zabił jadąc z taką prędkością to byłoby to wytłumaczenie?
To teraz pomyślmy czy jakbyś ubrudził komuś płaszcz, torbę czy nawet bluzę kebabem, bo autobus mocno zahamował, albo się zaplułeś jak dziękowałeś kierowcy z pełnymi ustami, to spotkanie też jest usprawiedliwieniem...
: 20 wrz 2010, 3:49
autor: ZaciszaniN
: 26 wrz 2010, 23:20
autor: Adam G.
VOITHek pisze:Właściwie to mnie głównie chodziło o to, że mam kolejny przykład zatrudniania w Grodziu sąsiadów z za wszchodniej granicy.
Poza tym miałem umówione spotkanie, na które musiałem się stawić o czasie i musiałem dokładnie tym kursem jechać. A że byłem bardzo głodny to sobie kupiłem tego kebaba. I o co to się wykłócać?
TO STRASZNE! Ukraińscy najeźdźcy zniszczą naszą kulturę i gospodarkę!
Kebaby mają to do siebie, że bardzo łatwo nimi coś ubrudzić, do tego wydzielają nie do końca miły zapach. Zagrożenie wzrasta, gdy delikwent z takim pokarmem stoi, zamiast siedzieć. Wcale nie dziwię się zachowaniu kierowcy.
: 08 paź 2010, 21:01
autor: METALL2357
Popieram kiero z "Grodzia". . Autobus to nie stowka. Masz chęć Żreć to na świerzym powietrzy/w domu. Narodowość niema tu nic do rzeczy. A jeśliś taki mądry pojedż do Ang(o)li to zobaczysz/poczujesz co to jest dyskryminacja narodościowa.
BTW. Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ w opakowaniu i usiadł w miejscacu dla "instruktorów" zaczoł wpierd../konsmować. Na następnym przystanku nie dzierżąc zapachu taniej pizzy zapytałem czy przypadkiem nie pomylił autobusu ze stołówką. On do mnie ,że to nie mój interes i żebym wykonywał swe obowiązki: co z niezmierną chęcią, tudziez satysfakcją uczyniłem. Na następnym przystanku powiedziałen tak " Psze pana jeśli myśliu pa,n że autobus to stłówka top pan pomylił miejsca. Na zewnątrz autobusu są takie fajne naklejki ; znaczy się piktogramy które jednoznacznie wskazują, że nia można spożywać w środkach "KM" posiłków. On na to pan" jedzie pan bo się spiesze...! Ja na rto: egulamin jest święty dla mnie jak i dla pana. " Ja na to albo pan wyjdzie z autobusu, albo ja nie kontynuuje dalszej jazdy. Gość siedzi twardo " Wpierdala pizze" Ledwo wyłączyłem silnik, podszedł do tego gościa facet i powiedział" W dupie mam że ty chcesz żreć, ale ja wracam zmęczony do domu z prac,y więc masz wybór , albo wyjdziesz o własnych siach,albo ja cie z tąd wyniose ,I wież mi, tą pizze będziesz miał wszędzie. Gościu wymiękł . BTW Najlepiej ze środkówkomunikacjii miejsjk=kiej zrobu=ić publiczny " Burdel" Nieład
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
" Co z nami będzie kiedy się spotkamy na zakręcie "

: 08 paź 2010, 21:15
autor: Jelcz_M11
METALL2357 pisze:Ledwo wyłączyłem silnik, podszedł do tego gościa facet i powiedział" W dupie mam że ty chcesz żreć, ale ja wracam zmęczony do domu z prac,y więc masz wybór , albo wyjdziesz o własnych siach,albo ja cie z tąd wyniose ,I wież mi, tą pizze będziesz miał wszędzie. Gościu wymiękł

dla Ciebie ja też bym się wku***ł

: 08 paź 2010, 22:02
autor: Premo
METALL2357 pisze:Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ
Ty i niektórzy kierowcy są chyba przewrażliwieni. Przeszkadza wam naprawdę wszystko. Facet jedzący pizze nie jest tak uciążliwy jak śmierdzący menel albo grupa młodzieży drąca się wniebogłosy. Ale w takich sytuacjach żaden z kierowców nie reaguje.
: 08 paź 2010, 22:36
autor: METALL2357
Premo pisze:METALL2357 pisze:Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ
Ty i niektórzy kierowcy są chyba przewrażliwieni. Przeszkadza wam naprawdę wszystko. Facet jedzący pizze nie jest tak uciążliwy jak śmierdzący menel albo grupa młodzieży drąca się wniebogłosy. Ale w takich sytuacjach żaden z kierowców nie reaguje.
Przeszkadza a jak

. Skonczył mi się prowiant już, a miałem chęć coś zjeść. Poza tym: do teatru kina czy na wykład idziesz z Pizzą/Kebabem ?? .Środek komunikacji miejskiej to nie STOLOWKA. Zapoznaj sie chłopie z regulaminem przewozu osób/rzeczy, a nie takie farmazony wypisujesz ,masz chęć ŻJĘŚĆ to poza pojazdem a nie w środku. . Według ciebie akceptowalnym byłoby załatwianie potrzeb fizjologicznych A jeśli tego nie trawisz to z miłą chęcią będe przy tobie jadł jakiś posiłek i przy każdym przychamowani będe wcirał zawartość mej strawy w twe ubranie/okrycie wierzchnie . Zobaczymy wtedy jak będziesz pięknie śpiewał. Tak poza tym,: wchodząc do np. autobusu zwróć uwage , żeprzy drzwiach na wysokości twego "małego" są piktogramy/naklejki. A jakie to zadanie dla ciebie najutro. " Jakie naklejki znajdują się przy drzwiach autobusu" UWAGA czeka nagroda

: 08 paź 2010, 22:46
autor: METALL2357
Premo pisze:METALL2357 pisze:Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ
Ty i niektórzy kierowcy są chyba przewrażliwieni. Przeszkadza wam naprawdę wszystko. Facet jedzący pizze nie jest tak uciążliwy jak śmierdzący menel albo grupa młodzieży drąca się wniebogłosy. Ale w takich sytuacjach żaden z kierowców nie reaguje.
Bardzo przewrażliwiony i zszokowany byłbym jakby wszedł z Twoją siostrą

: 08 paź 2010, 22:48
autor: Adam G.
Premo pisze:METALL2357 pisze:Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ
Ty i niektórzy kierowcy są chyba przewrażliwieni. Przeszkadza wam naprawdę wszystko. Facet jedzący pizze nie jest tak uciążliwy jak śmierdzący menel albo grupa młodzieży drąca się wniebogłosy. Ale w takich sytuacjach żaden z kierowców nie reaguje.
Kierowca kierowcy nierówny

Strasznie wkurza mnie, gdy pozwalają jeździć w kółko menelom. Do tego stopnia, że coraz częściej radzę sobie z nimi samemu. Co się zaś tyczy opisanego przykładu
(który mój mózg musiał nieco przetwarzać, naprawdę można by się bardziej starać przy pisaniu postów...) jedzenia pizzy, gdybym już zamierzał przystępować w autobusie do konsumpcji, miałbym tyle oleju w głowie, by nie siadać z przodu

Wtedy pewnie smród nie dotarłby do kierowcy i nie byłoby problemu.
: 08 paź 2010, 22:49
autor: radeom
METALL2357 pisze:ciach
Co za bełkot
