Bez ekspediowania wszystkich 3 krancow z czego 2 musialyby robic to wspolnie nic nie wyjdzie z takiego pomyslu, byle korek lub zatrzymanie na trambuspasie powowduje zestadzenie sie 190Zebra pisze:Ponieważ z wcześniejszych pomiarów wynika z 95% prawdopodobieństwem że linie na końcówkach podzielonych nie utkną w korkach (tylko że te pomiary należy wykonać, to co podaję to przykład), można wówczas te 5% (albo mniej, zależy od założeń) wziąć na klatę, czasem po prostu wszystko wszędzie się może posypać. Oczywiście postoje na krańcu dostosowane tak, aby było regularnie (czyli np. 10 minut w Markach, 12 na Zaciszu, zależy co tam wychodzi). I tu ważna uwaga - ponieważ mamy sprawdzone że na odcinku podzielonym linia jeździ punktualnie, to wpisujemy kierowcom skręcającym na Zacisze obowiązkowo 2 minuty postoju niezależnie od opóźnienia oraz wszystkim kierowcom postoje wyrównawcze i przerwy tylko na OSG. To dodatkowo zredukuje szanse na zestadzenie się linii na wspólnym odcinku.
W rezultacie:
- pasażerów korzystających z odcinka Młodzieńcza - OSG guzik interesuje co jedzie, ważne że jedzie. Czasem pojedzie w stadach, ale po to założyliśmy pewne marginesy poparte badaniami żeby na te stada odcinek podzielony wpływał w minimalnym stopniu.
- OSG ekspediuje linię zgodnie z potrzebami i nie ma zagrożenia że całość totalnie się rozjedzie, co jest możliwe przy koordynowaniu na pewnym odcinku dwóch linii jadących z różnych krańców
- mamy mocną linię na Zacisze praktycznie bezkosztowo i można rozwalać 512
- Zacisze ma wymarzony autobus do Centrum i 512 żegna bez żalu
- na głównym ciągu dalej mamy jeden numerek - 190, w dodatku w stronę OSG bez żadnych dopisków na wyświetlaczach i tablicach.
Jak kształtować układ komunikacyjny?
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Moment moment, skoro nigdy nie widziałeś więcej, niż 3 brygad mimo rozkładowych 6 to znaczy że mimo całej tej zmienności był po prostu o te 3 odstępy zbyt krótki.pawcio pisze:Przede wszystkim był zbyt zmienny, by dawał się to rozsądnie rozpisać nie koniecznie strasząc przy okazji 30-minutową dziurą na Dw. Wileńskim po rozjechaniu się taktu. Niestety rozkłady autobusowe są częściowo fikcją.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
W sumie nie jest to takie konieczne.Zebra pisze:1) dzielony jest tylko jeden kraniec
Tzn. każda z jej połówek, prawda?Zebra pisze:2) linia nie kursuje rzadziej niż co 10 minut
Dorzuciłbym jeszcze, że żadna z połówek nie jest za słaba na swój odcinek. I generalnie oba potoki są dosyć zrównoważone, aby później nie okazało się, że chcemy tylko jedną nogę wzmacniać.
Całość się jeszcze komplikuje, jeśli inne linie na trasie są istotne (527? 718?).
Jeśli istnieje możliwość ekspedycji na drugim (trzecim) końcu, to też imo należałoby z niej korzystać.Zebra pisze: Linię ekspediuje wyłącznie Górczewska
Linia co 5 min i noga o wariancji 2 min lub mniej to silne warunki.Zebra pisze: określonych przypadkach i jest ich bardzo mało
Obowiązuje tylko jeśli widział wszystkie lub chociaż statystycznie istotną próbę.Glonojad pisze:Moment moment, skoro nigdy nie widziałeś więcej, niż 3 brygad mimo rozkładowych 6 to znaczy że mimo całej tej zmienności był po prostu o te 3 odstępy zbyt krótki.pawcio pisze: Przede wszystkim był zbyt zmienny, by dawał się to rozsądnie rozpisać nie koniecznie strasząc przy okazji 30-minutową dziurą na Dw. Wileńskim po rozjechaniu się taktu. Niestety rozkłady autobusowe są częściowo fikcją.
Taak? Moze jeszcze wiesz czemu to 527 a nie 204 jezdzi co 8 minut (a bedzie co 6) i to przegubowo?Szeregowy_Równoległy pisze:Dowozówki z założenia powinny dowozić do czegoś, co w korkach nie stoi, albo stoi mniej. Tramwaj, św. metro, autobus jeżdżący po buspasie. W dowozówce może i postoisz w korku, tak samo jak byś stał w bezpośrednim, ale rzadziej jeżdżącym autobusie o dłuższej trasie. Ale z tej dowozówki wyjdziesz i wsiądziesz w coś szybszego i w miarę możliwości uodpornionego na korki. I dowozówka kręcąca się po krótszej trasie ma większą szansę na rozkładowy przyjazd niż jakiś potworek przez pół miasta. Jak myślisz, czemu spora część Skarbków z Gór wybiera dojazd do metra w postaci 204+1 a nie bezpośredniego 527 czy 132? I czemu w tym wypadku czerwony niekoniecznie jest szybszy?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Bo 204 nie nadaje się na nic większego, niż mikrobus.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Prawda.KwZ pisze: Obowiązuje tylko jeśli widział wszystkie lub chociaż statystycznie istotną próbę.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
To znaczy?mw158979 pisze:Taki argument nie przechodzi. Gdyby bylo potrzebne cos wiekszego to jezdzilo by na trasie skroconej.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nadal nie rozumiem. Co by jeździło? 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A po co tam oczekiwać? Żeby pojechać dokąd? 
Tym niemniej ja dziś rano widziałem, że zarówno 360, jak i 527, jadą pod KFC. Co ciekawe, wszystkie cztery widziane przeze mnie wozy tych linii jechały jezdnią już od Starego Miasta.
Tym niemniej ja dziś rano widziałem, że zarówno 360, jak i 527, jadą pod KFC. Co ciekawe, wszystkie cztery widziane przeze mnie wozy tych linii jechały jezdnią już od Starego Miasta.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
