Jak kształtować układ komunikacyjny?
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
A propos Esperanto-w sumie z nowego układu na w/w krańcu wyszedł kretynizm.
Przykład ? Rozlokowanie linii 107 .Wozy w/w linii blokują same siebie (gdy podjeżdża następna brygada) ,oraz blokują wjeżdżające na kraniec wozy linii 111 .Kto bardzo długo "myślał" nad układem rozłożenia wozów na tym krańcu.Było to raczej robione w myśl zasady "co bu tu panowie jeszcze sp... ?" (vide: zmiany ze 117 i 519)
Przykład ? Rozlokowanie linii 107 .Wozy w/w linii blokują same siebie (gdy podjeżdża następna brygada) ,oraz blokują wjeżdżające na kraniec wozy linii 111 .Kto bardzo długo "myślał" nad układem rozłożenia wozów na tym krańcu.Było to raczej robione w myśl zasady "co bu tu panowie jeszcze sp... ?" (vide: zmiany ze 117 i 519)
Linia 155: 1966-2011
155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)
WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.
155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)
WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.
Linia 107 ? A jakże ! "Po dwadzieścia minut i więcej"...drapka pisze:A one tam też stoją po 20 minut i więcej?
W tym czasie podjeżdżają kolejne brygady linii 111 i blokuje się wjazd na peron.
Linia 155: 1966-2011
155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)
WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.
155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)
WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.
Jest aż tak zle...Polecam niedowiarkom przejażdżkę na rzeczony kraniec w godzinach popołudniowo-wieczornych...
Linia 155: 1966-2011
155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)
WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.
155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)
WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A propos? A cóż pętla Esperanto ma wspólnego z "kształtowaniem układu komunikacyjnego"?mobil one pisze:A propos Esperanto-w sumie z nowego układu na w/w krańcu wyszedł kretynizm.
A to są akurat bardzo dobre zmiany.Było to raczej robione w myśl zasady "co bu tu panowie jeszcze sp... ?" (vide: zmiany ze 117 i 519)
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
A propos tego że w tym wątku poruszona została kwestia linii 527 ,przez którą to jest ten bałagan na kr: ESPERANTO ?Glonojad pisze:A propos? A cóż pętla Esperanto ma wspólnego z "kształtowaniem układu komunikacyjnego"?
Linia 155: 1966-2011
155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)
WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.
155 STRĄKOWA Górczewska-Świętokrzyska TORWAR
166 OBOZOWA Marszałkowska-Książęca TORWAR
182 OS.OSTROBRAMSKA Trasa Łazienkowska-Wałbrzyska URSYNÓW PŁD. (OS.OSTROBRAMSKA-OKĘCIE)
WAA 894 C,WAB 655 C,WAB 972 C,WAB 097 P, WAB 186 P, WAB 055 P, WXC 512M,WX 69712.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
(teleportacja z tematu ursuskiego)
Jeśli mam rezerwy, żeby puścić częściej metro, to puszczam. Jeśli zaś nie, to stwarzam alternatywne korytarze - ale po to, bym kogokolwiek "upchnął" z tego metra do autobusów i tramwajów, muszą być one przede wszystkim szybkie!
Per analogiam: tłok w metrze nieco rozluźniłoby zrobienie prawdziwego (takiego, na jaki warszawscy fachowcy od inżynierii ruchu nigdy się nie zgodzą) priorytetu na trasie tramwajowej na Stołecznej, Jana Pawła II i Chałubińskiego. Ludzie do metra nie są wpychani, ludzie sami się doń wpychają, uważając ten tłok za coś i tak lepszego, niż reszta komunikacji. A nie musi tak być...
[ Dodano: |8 Lut 2011|, 2011 18:53 ]
I jeszcze jedna analogia: Trasa WZ.
Każdy tłok jest rezultatem zbyt małych rezerw: przewaga podaży nad popytem jest za mała (a gdy zejdzie poniżej zera, mamy niezabieralność). Tłok można więc zwalczać poprzez zwiększanie podaży (a na WZ-ce to mało możliwe), albo zmniejszanie popytu (czyli kierowanie go gdzie indziej). Rozumiesz? Bo Dyrekcja ZTM-u nie rozumie.
Zaczynasz łapać.reserved pisze:Dobra... to analogicznie na innym przykładzie. Jeżeli popyt na metro jest za duży to zwiększasz jego kursowanie czy może zamykasz niektóre stacje, żeby popyt się trochę zmniejszył i resztę upychasz do autobusów?Bastian pisze:Skoro się ludzie nie mieścili, to chyba znaczy, że popyt był za duży, nie?
Jeśli mam rezerwy, żeby puścić częściej metro, to puszczam. Jeśli zaś nie, to stwarzam alternatywne korytarze - ale po to, bym kogokolwiek "upchnął" z tego metra do autobusów i tramwajów, muszą być one przede wszystkim szybkie!
Per analogiam: tłok w metrze nieco rozluźniłoby zrobienie prawdziwego (takiego, na jaki warszawscy fachowcy od inżynierii ruchu nigdy się nie zgodzą) priorytetu na trasie tramwajowej na Stołecznej, Jana Pawła II i Chałubińskiego. Ludzie do metra nie są wpychani, ludzie sami się doń wpychają, uważając ten tłok za coś i tak lepszego, niż reszta komunikacji. A nie musi tak być...
[ Dodano: |8 Lut 2011|, 2011 18:53 ]
I jeszcze jedna analogia: Trasa WZ.
Każdy tłok jest rezultatem zbyt małych rezerw: przewaga podaży nad popytem jest za mała (a gdy zejdzie poniżej zera, mamy niezabieralność). Tłok można więc zwalczać poprzez zwiększanie podaży (a na WZ-ce to mało możliwe), albo zmniejszanie popytu (czyli kierowanie go gdzie indziej). Rozumiesz? Bo Dyrekcja ZTM-u nie rozumie.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A ja bym spróbował przeorganizować układ w DS. Z jednej strony - wielkie ilości muchowozów. Z drugiej strony - na wybranych liniach tłok (np. o 21:10 w sobotę 180 ze Starego Miasta do pl. na Rozdrożu, chociaż 2 minuty wcześniej było 116). Ale mało jest linii, które można skasować, bo prawie każda ma odcineczek, na którym nie ma dublera.
Mamy sytuacje. że w DP popyt duży, można sobie pozwolić na podział potoku na dwie linie (o zbliżonych trasach, ale rozwidlonych końcach, albo jedna czarna, druga czerwona), bo i tak wszystko jeździ często.
W DS pozostawimy dwie linie - będą jeździć co pół godziny. Skasujemy jedną - niektórzy pasażerowie drugiej będą zostawieni na lodzie.
Dlatego skasujmy OBIE i dajmy inną linię kursującą tylko w DS. W DS się szybciej jedzie, ludzi mniej, to te weekendowe linie mogą mieć więcej przystanków (na żądanie) i nieco dłuższą trasę. Gdyby taka linia obsłużyła w DS pasażerów i 509 i 144 (a obie te linie jeździły tylko w DP), to nie byłoby nacisków, żeby 509 miało więcej przystanków.
Gdyby linia z Bartyckiej zajeżdżała kieszeniowo do sanktuarium, to może wystarczyłaby jedna. I tak dalej - tylko, że zamiast wychodzić od tego, która z linii stałych ma w DS nie jeździć, zastanowić się, GDZIE coś jeździć powinno. I dopiero potem wymyślić, co tam pojedzie. A gdy będzie mniej linii, będą jeździć częściej, to i przesiadki mniej straszne.
Mamy sytuacje. że w DP popyt duży, można sobie pozwolić na podział potoku na dwie linie (o zbliżonych trasach, ale rozwidlonych końcach, albo jedna czarna, druga czerwona), bo i tak wszystko jeździ często.
W DS pozostawimy dwie linie - będą jeździć co pół godziny. Skasujemy jedną - niektórzy pasażerowie drugiej będą zostawieni na lodzie.
Dlatego skasujmy OBIE i dajmy inną linię kursującą tylko w DS. W DS się szybciej jedzie, ludzi mniej, to te weekendowe linie mogą mieć więcej przystanków (na żądanie) i nieco dłuższą trasę. Gdyby taka linia obsłużyła w DS pasażerów i 509 i 144 (a obie te linie jeździły tylko w DP), to nie byłoby nacisków, żeby 509 miało więcej przystanków.
Gdyby linia z Bartyckiej zajeżdżała kieszeniowo do sanktuarium, to może wystarczyłaby jedna. I tak dalej - tylko, że zamiast wychodzić od tego, która z linii stałych ma w DS nie jeździć, zastanowić się, GDZIE coś jeździć powinno. I dopiero potem wymyślić, co tam pojedzie. A gdy będzie mniej linii, będą jeździć częściej, to i przesiadki mniej straszne.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Pomysł ciekawy, ale ryzykowny - powstałyby pewne połączenia, działające tylko w DS. Zaraz by się np. okazało, że 108 w DP do Sanktuarium też musi zajeżdżać, bo dzieci z Augustówki jadą do szkoły... Itp., itd... 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Pomysł zacny, bowiem potoki z reguły w święto układają się inaczej niż w dzień roboczy. Tylko, że wymagałoby to rewolucji w całym, ale to całym układzie komunikacyjnym. Rewolucji poprzedzonej porządnymi badaniami ruchu w układzie relacji źródło - cel z rozróżnieniem dni roboczych i wolnych. A potem wrzuceniem wyników tych badań w postaci macierzy "roboczej" i "świątecznej" do Visuma, i rzeźbienie, którędy rozkładają się największe potoki.MichalJ pisze:A ja bym spróbował przeorganizować układ w DS.
Tylko, żeby to zrobić, trzeba by mieć tzw. "jaja" i nie bać się wyników wyborów.