Strona 74 z 112

: 23 cze 2009, 23:10
autor: Gacek
Rosa pisze:bycie gejem nie jest czymś czym można się pochwalić na ulicy.
ulica nie jest od chwalenia się czymkolwiek.

: 23 cze 2009, 23:11
autor: BJ
Gacek pisze:Owszem prawda- i pewnie tak by było jak piszesz, ale nie jest to jednak argument przeciwko.
To, że takie dziecko miałoby przysłowiowo przejebane - czy to nie jest argument przeciwko?

: 23 cze 2009, 23:13
autor: Gacek
BJ.2052 pisze:To, że takie dziecko miałoby przysłowiowo przejebane - czy to nie jest argument przeciwko?
ale to nie oznacza, zę rodzina byłaby zła- tylko że to społeczeństwo byłoby złe.

: 23 cze 2009, 23:14
autor: BJ
florekf pisze:Czy nie jest przypadkiem tak, że większość ludzi gdy zobaczy na ulicy dwóch mężczyzn trzymających sie za rękę to myśli "oni na pewno dokonują penetracji swoich odbytów", a gdy zobaczy parę hetero to w ogóle o sexie nie pomyśli? To znaczna część społeczeństwa postrzega gejów czy lesbijki właśnie przez pryzmat stosunków seksualnych, a nie uczuć.
Tu już się rozchodzi o mentalność i podejście społeczeństwa do tematu.
A mentalność społeczeństwa zmienia się przez lata. I jak czytam posty niektórych - w Polsce znacząco nie zmieni się jeszcze długo.

: 23 cze 2009, 23:14
autor: florekf
BJ.2052 pisze:czy to nie jest argument przeciwko?
Jest, ale pokazuje, że problem nie tkwi w adopcji tylko w społeczeństwie. I tych ludzi trzeba przysłowiowo "leczyć"

: 23 cze 2009, 23:14
autor: zzz
Rosa pisze:Dzieci i większość ludzi instyktownie wie że pewne rzeczy są dobre a pewne sa złe.
Bzdura totalna, dzieci kopiuja zachowanie po rodzicach. Znam przypadki, ze nagle w przedszkolu dzieci dowiedzialy sie od rodzicow ze jas jest zydem i przez to jest zly i przestaly z jasiem sie bawic. Sa tez badania, ze dzieci odmiennosc same w sobie przyjmuja z ciekawoscia ale bez negatywnych skojarzen. Dopiero jak wsrod starszych zobacza niechec ponizanie wobec innych same to kopiuja.

: 23 cze 2009, 23:15
autor: BJ
Gacek pisze:ale to nie oznacza, zę rodzina byłaby zła- tylko że to społeczeństwo byłoby złe.
Rodzina - powiedzmy - też by nie była idealna. Mimo wszystko - tak jak już pisałem - wychowania przez matkę i ojca nic nie zastąpi.

: 23 cze 2009, 23:16
autor: Gacek
BJ.2052 pisze:A mentalność społeczeństwa zmienia się przez lata. I jak czytam posty niektórych - w Polsce znacząco nie zmieni się jeszcze długo.
A ja jednak patrzę z nadzieją na młode pokolenie- zwiedzaja świat, oswajają się z tematem i mają zupełnie inne podejście niż taki rafalzag, rosa, premo czy reszta pseudochrześcijańskiej pszenno-buraczanej Polski.

: 23 cze 2009, 23:16
autor: Szeregowy_Równoległy
BJ.2052 pisze:
Gacek pisze:Ale z tego co wiem to tylko i aż o to sie rozchodzi. Nigdzie nie słyszałeś jakiśch nacisków i żali do Kościoła o to, ze ślubu nie dają.
Jeśli się już o Kościół rozchodzi, to to, co Kościoł jako instytucja* w Polsce chwilami wyrabia, woła o pomstę do nieba. Coraz bardziej Kościół przypomina bandę darmozjadów łasych na kasę i na wygodne życie podpierając się zasadami wiary katolickiej, co jest w moim odczuciu świętokractwem i hipokryzją.
Kościół jako instytucja nie może mieć w tym kraju wpływu na wszystko i nie może we wszystko wścibiać swojego chciwego nosa. W tej kwestii i w wielu innych tak się dzieję i jest to sytuacja chora.

*wiarę katolicką uważam za jak najbardziej sensowną i w pełni szanuję ją, jednocześnie zgadzając się z częścią jej zasad i nauk, jednak Kościół w Polsce jako instytucja do mnie kompletnie nie przemawia. Rzecz jasna, jest jeszcze wielu księży, którzy chcą szerzyć wiarę, słowo Boże, jednak niepokoi coraz większa ilość księży, którzy chcą tylko zarobić parę złotych i żyć sobie wygodnie niewiele robiąc.
To co robi kościół, naturalnie jako instytucja, co robią ludzie słuchający wskazówek tejże instytucji to ich sprawa, dopóki nie krzywdzą w ten sposób innych. Problemem jest to, że dla ludzi stanowiących prawo w tym kraju zdanie kościoła jest nadrzędne nad wszystkim, a chyba najbardziej nad zdrowym rozsądkiem. Jeśli ktoś jest głęboko wierzącym katolikiem kierującym się w życiu wskazówkami księży to nie dotyczy go problem aborcji, eutanazji, testamentu życia czy stosunków homoseksualnych. I bardzo fajnie, nie pojmuję czemu ten pogląd MUSI być narzucony wszystkim. W tej kwestii homoseksualiści mają zdrowsze podejście, nie wymagają żeby wszyscy w obrębie jednej płci tworzyli homoseksualne związki, natomiast ta wierząca część społeczeństwa za punkt honoru stawia sobie nawracanie wszystkich myślących jakkolwiek inaczej i nic ani nikt nie jest w stanie ich od tego odwieść.

: 23 cze 2009, 23:17
autor: BJ
florekf pisze:I tych ludzi trzeba przysłowiowo "leczyć"
O mentalności społeczeństwa tu:
BJ.2052 dziś o 23.14 pisze:Tu już się rozchodzi o mentalność i podejście społeczeństwa do tematu.
A mentalność społeczeństwa zmienia się przez lata. I jak czytam posty niektórych - w Polsce znacząco nie zmieni się jeszcze długo.
florekf pisze:Jest, ale pokazuje, że problem nie tkwi w adopcji tylko w społeczeństwie.
A o wychowaniu w homoseksualnej rodzinie tu:
BJ.2052 dziś o 23.15 pisze:Rodzina - powiedzmy - też by nie była idealna. Mimo wszystko - tak jak już pisałem - wychowania przez matkę i ojca nic nie zastąpi.

: 23 cze 2009, 23:19
autor: Gacek
BJ.2052 pisze:wychowania przez matkę i ojca nic nie zastąpi.
Nie zastąpi- i tylko dlatego jestem przeciw owej adopcji.

: 23 cze 2009, 23:20
autor: BJ
Gacek pisze:A ja jednak patrzę z nadzieją na młode pokolenie- zwiedzaja świat, oswajają się z tematem i mają zupełnie inne podejście niż taki rafalzag, rosa, premo czy reszta pseudochrześcijańskiej pszenno-buraczanej Polski.
Tylko znowu proporcje będą takie, że młodego pokolenia, które będzie myślało trochę nowocześniej i bardziej tolerancyjnie będzie może 20-25 % w porównaniu do reszty młodego społeczeństwa. Nie mówiąc o starej gwardii =P~
Szeregowy_Równoległy pisze:To co robi kościół, naturalnie jako instytucja, co robią ludzie słuchający wskazówek tejże instytucji to ich sprawa, dopóki nie krzywdzą w ten sposób innych.
Tylko właśnie Kościół krzywdzi homoseksualistów naciskając na władze, aby przypadkiem czegoś nie zalegalizowały bez zgody Kościoła.
Gacek pisze:Nie zastąpi- i tylko dlatego jestem przeciw owej adopcji.
Czyli w tej kwestii się zgadzamy.

: 23 cze 2009, 23:22
autor: florekf
Chyba do dziś podstawowym problemem jest niewiedza. Ludzie po prostu myślą, że gej czy lesbijka pewnego poranka budzą się, i niezadowoleni ze swojego dotychczasowego, rozwiązłego życia seksualnego (hetero) podejmują decyzję zostania "pedałem" i "lesbą". Oczywiście dążenie do bycia ciotą i lesbą w 100% staje się wtedy celem głównym w ich życiu. Dodatkowo oczywiście gejów i lesbijek nie ma w małych miasteczkach,a na pewno nie moze być nim Stasio Wiśniewskich z wioski obok. Homoseksualiści są bogaci, żyją w wielkich miastach , a z nudy puszczają się na lewo i na prawo. Nie pracują, nie są dyrektorami, kolejarzami, kierowcami MZA , motornoczymi, nauczycielami czy duchownymi. Gej żyje po to aby dokonywać penetracji odbytu innego geja.

:boohoo:

: 23 cze 2009, 23:32
autor: SP45-166
Gacek pisze:
BJ.2052 pisze: Z tego co się orientuję, to jak się pozałatwia jak trzeba i co trzeba, to kwestia spadku etc. jest do załatwienia =;
Czy tYLKO z tego faktu, ze Pan kocha Pana a nie Pania i chce aby dziedziczył on ma pozostawać w ostatniej grupie spadkowej? Oczywiście można sporządzić testament- dlaczego jednak ma się płacic tak jak za spadek po obcej osobie (40%)? Czy to nie dyskryminacja- w tym wypadku finansowa?
Slubu nie-kościelnego też nie można w Polsce wziąć- a raczej zalegalizować związku- bo ślub prowadzi do małzeństwa- a małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety, które Kościół Katolicki sprowadza do roli reproduktorów.
Konkubinat damsko-męski czy inaczej dwupłciowy ma podobne co i wy problemy. I nikt nie organizuje parad równości konkubinatu do zwykłej rodziny z zawartym małżeństwem z tej okazji.
Poza tym kościół nie sprowadza niczego do roli reproduktorów. Teraz to ty Gacku sprowadzasz to do seksu. Kościół ma swój stary porządek rzeczy, wypracowany między innymi na podstawie wykształconej w toku ewolucji dwupłciowości gatunku ludzkiego. Ale także tradycji (praktycznie wszystkich społeczeństw na ziemi), oraz tzw boskiego porządku (że bóg stowrzył mężczyznę i kobietę). Więc się kościołowi nie dziw że nie dopuści do sakramentu małżeństwa pary jednopłciowej

: 23 cze 2009, 23:35
autor: prosper5250
florekf pisze:Homoseksualiści są bogaci, żyją w wielkich miastach , a z nudy puszczają się na lewo i na prawo. Nie pracują, nie są dyrektorami, kolejarzami, kierowcami MZA , motornoczymi, nauczycielami czy duchownymi. Gej żyje po to aby dokonywać penetracji odbytu innego geja.
Tu dodam do spisu jeszcze polityków - głównie mam na myśli posłów i senatorów - w szczególności tych z prawicy...

SP45-166 napisał: "Więc się kościołowi nie dziw że nie dopuści do sakramentu małżeństwa pary jednopłciowej"
W niektórych regionach w Hiszpanii (państwa katolickiego ja wiadomo), jest na to oficjalne przyzwolenie Kościoła.