Strona 74 z 120

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 22 gru 2014, 4:45
autor: Tyrystor
Domas pisze:
Tyrystor pisze:No, to zwijamy komunikację na Tarchodworach po godzinie 20, w soboty i święta nic nie dajemy (po co? przecież w korpo wolne!) i cieszymy się z odzyskanych brygad. :term:

A w nowym roku zostawiamy samo 101 w takcie półgodzinnym w szczycie i wzmacniamy linie w całym mieście dzięki odzyskanym wozom, tacy jesteśmy cacy!

Tarchomin nie może mieć lepiej od innych dzielnic, a jak metro mają za miedzą, to spacerkiem przez most Północny, piechota - samo zdrowie!
Przede wszystkim - mylisz skalę. Ludzie, którym pasował powrót 2-ką z przesiadką w 211 lub 314, już dawno zdążyli wrócić, więc osoby, które chcą się dostać w inne części Nowodworów i Tarchomina wybierają po prostu 101 i E-6. Fakt jest faktem, że nie widzę na razie sensu kursowania 2-ki do godziny 21, bo to jest zwykłe marnowanie wozokilometrów, ale zobaczymy jak to będzie wyglądało po otwarciu części do Mehoffera.
Ależ wiem, zdarza mi się zapuszczać na Tarchomin. ;) To nie był post pisany na serio. (stąd :term: na końcu)

Plusy kursowania dwójki do 21:
- metalowa infrastruktura (szyny, sieć trakcyjna) ma mniej czasu, by pokryć się osadami (rdza, śniedź)
- motorniczy ma dłuższą zmianę, a co za tym idzie - zarabia nieco więcej
- więcej kierowców widzi tramwaj, postępuje proces oswajania się z tym dziwnym rodzajem pociągu, co jeździ po mieście i trzeba mu ustępować na skrzyżowaniach
- pasażerowie przyzwyczajają się do obecności tramwaju nie tylko w szczycie, co powoduje wyrobienie nowych nawyków przy planowaniu podróży

Korzyści mogą wyjść później, może Tarchomin, CH Arkadia, Śródmieście i Służewiec zapełnią tak mocno 17, że zobaczymy Swingi w składach? ;)
marko80 pisze:kurcze to oni chcą zostawiać E-4 do obserwacji, wywalić to w cholere, przecież w końcu jakieś brygady należałoby odzyskać. Co za dużo to nie zdrowo. Ma kursować częsta 2 i do tego jeszcze E-4 ja się pytam po co.
No właśnie, na co to komu! Raz na godzinę jedna linia w dni powszednie i niech się cieszą! I tak podatków od nich nie ma! :term:

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 22 gru 2014, 10:49
autor: Solaris U10
A jeśli okaże się, że ludzie będą jeździć E-4 zamiast tramwajem, to skasujemy tramwaj?

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 22 gru 2014, 11:08
autor: marko80
stawiam na to, że E-4 zawieszone na wakacje już z wakacji nie wróci. Wtedy prawdopodobnie z E-6 i E-8 zrobią jeden ekspres E-8 kursujący w obu w szczytach, być może likwidując przystanek Mehoffera.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 22 gru 2014, 16:14
autor: MichalJ
KwZ pisze:Drugie tyle na 37, ale tylko do Marymontu.
A trzecie tyle? 17+37 mają 18 kursów na godzinę, a nie 12.

A poza szczytem przepraszam co? Samo 37?
Marymoncka na samej szóstce?

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 22 gru 2014, 20:02
autor: Glonojad
MSZ zapis "co 10 w szczycie" oznacza 10/15/15/20.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 22 gru 2014, 21:53
autor: KwZ
MichalJ pisze:
KwZ pisze:Drugie tyle na 37, ale tylko do Marymontu.
A trzecie tyle? 17+37 mają 18 kursów na godzinę, a nie 12.

A poza szczytem przepraszam co? Samo 37?
Marymoncka na samej szóstce?
Powiem szczerze, że nie wiedziałem, że mają razem 18 kursów/h. Widać 37 będzie częściej. Poza szczytem może dalej jeździć 17: imo z artykułu nie wynika, że 17 miałaby być tylko szczytowa; przeciwnie, mowa jest o 2 co 3-4 min, co zapewne ma dotyczyć tylko szczytu.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 22 gru 2014, 23:39
autor: Łukasz
Emyl pisze:
Łukasz pisze:Z powodu? Jasne jest to, że zwiększony potok będzie tylko do Wileńskiego - może Zielenieckiej, prawda?
Nieprawda.
A dokąd będzie zwiększony potok z Tarchomina po otwarciu M2, jeśli chodzi o Pragę?

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 22 gru 2014, 23:44
autor: Łukasz
KwZ pisze:
Z powodu? Jasne jest to, że zwiększony potok będzie tylko do Wileńskiego - może Zielenieckiej, prawda?
Popatrz, sam nie wiesz, dokąd takie E-9 miałoby jeździć. Ale przede wszystkim nie ma co mnożyć linii, bo zaraz zrobią się rzadkie albo którejś zmieni się trasa. Patrz przykład 17/37 chociażby. Przy silnym niezrównoważeniu obciążeń końcówek można ew. pomyśleć nad kursami skróconymi np. do Kijowskiej, coś a la 162x, ale nawet i o to byłbym sceptyczny.
Nie wiem, w jaki sposób to wywnioskowałeś, że nie wiem dokąd - to zresztą nie ma kompletnie żadnego znaczenia.
Notabene ostatnio patrzyłem, jak blisko jest do metra z "nowego" przystanku Kijowska - i jest naprawdę blisko.
Kwestia 509x, 409 czy E-9 jest kwestią czysto techniczną - jako matematykofizyk powinieneś ją rozumieć.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 23 gru 2014, 2:15
autor: Emyl
Łukasz pisze:A dokąd będzie zwiększony potok z Tarchomina po otwarciu M2, jeśli chodzi o Pragę?
Potok, jak to potoki mają w naturze, wleje się do większej rzeczki, do której dotrze, jak to z praw fizyki wynika, po najmniejszej linii oporu... :-$

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 23 gru 2014, 6:52
autor: Glonojad
Po linii najmniejszego oporu :P

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 23 gru 2014, 8:40
autor: KwZ
Kwestia 509x, 409 czy E-9 jest kwestią czysto techniczną - jako matematykofizyk powinieneś ją rozumieć.
No właśnie nie tylko techniczną, bo istotne jest, które przystanki ma to obsługiwać. Ekspres z przystankami linii przyspieszonej to byłby zły precedens, chyba nie muszę tłumaczyć.
I jeszcze ważniejsze: jak to ludziom zapadnie w pamięć.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 23 gru 2014, 8:52
autor: Glonojad
Warszawa to nie Tokio albo Mexico City, żeby rozróżnienie między ekspresy a linie przyspieszone miało jakikolwiek sens. To od początku była łatka mająca zastąpic trudną decyzję.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 23 gru 2014, 9:56
autor: Łukasz
KwZ pisze:
Kwestia 509x, 409 czy E-9 jest kwestią czysto techniczną - jako matematykofizyk powinieneś ją rozumieć.
No właśnie nie tylko techniczną, bo istotne jest, które przystanki ma to obsługiwać. Ekspres z przystankami linii przyspieszonej to byłby zły precedens, chyba nie muszę tłumaczyć.
I jeszcze ważniejsze: jak to ludziom zapadnie w pamięć.
E-3 yhy.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 23 gru 2014, 11:04
autor: Piottr
Glonojad pisze:Warszawa to nie Tokio albo Mexico City, żeby rozróżnienie między ekspresy a linie przyspieszone miało jakikolwiek sens.
Ależ oczywiście że ma sens: socjologiczny i wizerunkowy!

Ale jeszcze jedno - do znudzenia będę powtarzał, że główną rolą linii komunikacyjnych "przyspieszonych", "pospiesznych" i wreszcie "ekspresowych" o ograniczonej liczbie przystanków nie jest to, żeby było szybciej, tylko żeby było - sprawiedliwiej:
to jest separacja potoków ruchu z odległych dzielnic od ruchu wewnątrzśródmiejskiego.

(!) Tramwajem na Tarchomin

: 23 gru 2014, 11:55
autor: person
Piottr pisze:tylko żeby było - sprawiedliwiej:
to jest separacja potoków ruchu z odległych dzielnic od ruchu wewnątrzśródmiejskiego.
wiem, czepiam się, ale separacja (separowanie jednej grupy ludzi od drugiej) nie ma wiele wspólnego ze sprawiedliwością :P