Uległa szybkiej modyfikacji, bo za sumą którą bym musiał wydać na pół litry równie dobrze mogę sobie wziąć taksówkęJKTpl pisze:Jeszcze parę godzin temu stawką była flaszka
EOT
Moderator: Wiliam
http://www.zw.com.pl/artykul/10,543492_ ... sa-S8.html![]()
Górczewska: wąskie gardło nad trasą S8
Ratusz nie zdążył wykupić gruntów pod drugą jezdnię na granicy Bemowa i Babic. Efekt – z trasy ekspresowej kierowcy zjadą w korek.
Łącznik autostradowy S8 (10,5 km) między Konotopą i Powązkowską ma zostać otwarty w ciągu najbliższych dni – obiecuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Trwają odbiory przez nadzór budowlany.
Już dwa lata temu alarmowaliśmy, że z trasy S8 kierowcy zjadą na wąski i zakorkowany odcinek ul. Warszawskiej i Górczewskiej. Po tym tekście zmobilizował się tylko Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich, który przebudował podległe mu 350 m ul. Warszawskiej między tunelem S8 a granicą Warszawy. Roboty wykonał Strabag za 2,2 mln zł.
– Prace są już zakończone. W piątek odbędzie się odbiór techniczny. Czekamy na GDDKiA, żeby otworzyć nową jezdnię jednocześnie z trasą S8 – mówi rzeczniczka MZDW Monika Burdon.
Nie spisał się Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych, któremu podlega odcinek Górczewskiej od granicy Warszawy do pętli autobusowej Osiedle Górczewska. To ostatni wąski jednojezdniowy odcinek na całej długości Górczewskiej. Ratusz obiecuje, że poszerzy ulicę do końca tego roku. Niestety, prace nawet się nie zaczęły.
– Wykupy gruntów okazały się droższe i bardziej czasochłonne, niż zakładaliśmy – mówi wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. – W budżecie są jednak na to pieniądze. Mamy projekt. Ulica zostanie poszerzona w 2011 roku – obiecuje.
Teren jest gęsto zabudowany. Jak wylicza Małgorzata Gajewska z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych, do przejęcia jest jeszcze 25 z 200 działek. Jeśli właściciele będą się sprzeciwiać, mają zostać wywłaszczeni za odszkodowaniem na podstawie specustawy (jak w przypadku rodziny Gmurków przy ul. Powstańców Śląskich).
Według oficjalnego harmonogramu, budowa ma potrwać do 12 miesięcy. To oznacza, że na otwarcie drugiej jezdni możemy poczekać aż do 2012 r. Kosztorys przewiduje wydatki na poziomie 25 mln zł, ale o ostatecznej cenie rozstrzygnie przetarg.
Warta 2,1 mld zł trasa S8 Konotopa – Powązkowska na razie umożliwi wygodniejszy dojazd do centrum z Trasy Poznańskiej. W 2012 roku pojedzie nią rzeka aut z autostrady A2 spod Łodzi.
http://www.zw.com.pl/artykul/10,543769_ ... esowa.html![]()
Apartamenty z widokiem na trasę ekspresową
Łącznik z autostradą A2 i wiadukt kolejowy mają na wyciągnięcie ręki mieszkańcy bloku przy ul. Narwik. Ekrany akustyczne? Niewiele dadzą. Potrzebny jest betonowy sarkofag. – Już taniej byłoby blok zburzyć – mówią eksperci.
Narwik 24. Osiem kondygnacji, 136 mieszkań. W północnej części budynku okna i balkony wychodzą bezpośrednio na tzw. drogę serwisową dla łącznika autostradowego S8, który zostanie otwarty w ciągu najbliższych dni. Tędy będzie przetaczał się gigantyczny ruch z autostrady A2 od strony Berlina, Poznania i Łodzi. Na dodatek z balkonów na wyciągnięcie ręki jest estakada kolejowa do Huty ArcelorMittal Warszawa.
Bliżej już się nie dało
Na stronie zarządcy osiedla czytamy: „Narwik 24 to kameralny, ośmiopiętrowy budynek mieszkalny. To miejsce, gdzie można odpocząć od codziennego zgiełku miasta”.
– Horror! To jedyny blok wzdłuż trasy, który nie został zabezpieczony ekranami akustycznymi – mówi Monika z bloku przy Narwik 24. – Kupując mieszkania, wiedzieliśmy o tym sąsiedztwie. Ale deweloper mówił nam, że będą ekrany, a trasa znajdzie się w wykopie.
Wzdłuż trzech ścian blok ma obrys prostokąta. Północna elewacja jest jednak „ścięta”, żeby... przysunąć budynek maksymalnie do trasy ekspresowej. Tak wybudował blok w latach 2007 – 2008 deweloper Jaz-Bud. Dzisiaj na balkonach wiszą płachty z ogłoszeniami: „sprzedam mieszkanie”.
– Na uciążliwości będzie narażonych wszystkich 136 lokali. Najbardziej ucierpi klatka trzecia, czyli 1/3 mieszkań – mówi Wojciech Krupiński z zarządu wspólnoty Narwik 24.
Czy w cywilizowanym kraju buduje się drogi z łącznikiem autostradowym zamiast ogródka, i to bez ekranów? Z ekspertami od dróg prześledziliśmy przebieg inwestycji. Teren pod S8 jest zarezerwowany od lat 60. ubiegłego wieku. W 1992 roku trasa została wpisana do planów zagospodarowania. Dalej nastąpiło pasmo niekompetencji albo złej woli urzędników różnych instytucji.
Inwestor budynku przy ul. Narwik dostał warunki zabudowy dla karkołomnej inwestycji od ówczesnej gminy Bemowo w 2000 r. Budowa ruszyła siedem lat później, więc dokument się zdezaktualizował. Dlaczego budowa nie została wstrzymana? Nie spisał się nadzór budowlany.
GDDKiA zleciła projekt budowlany trasy S8 firmie Arcadis w 2006 r. Jak twierdzi deweloper, GDDKiA rok później wydała pozytywną opinię do warunków zabudowy dla Narwik 24. Dlaczego – nie wiadomo.
– Projektant GDDKiA też się nie przyłożył. Planowany budynek powinien być uwzględniony w dokumentacji drogi – twierdzi Robert Chwiałkowski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji.
Czy da się to naprawić?
– Od dwóch lat piszemy do wszelkich instytucji prośby o ekrany, ale odbijamy się od ściany – mówi administrator bloku Sebastian Kędzierski z firmy KenPol. – Po dwóch latach okazało się, że nikt nie jest za nic odpowiedzialny.
GDDKiA obiecuje, że w rok po oddaniu trasy zleci akustyczną analizę porealizacyjną. Dopiero wtedy drogowcy zaczną się przymierzać do ewentualnego wyciszenia.
– Wnioskujemy do GDDKiA, żeby badania przeprowadzić od razu – mówi wiceburmistrz Bemowa Krzysztof Zygrzak.
Drogowcy twierdzą, że budynek jest za wysoki i stoi za blisko trasy – ekrany się nie zmieszczą. Odgrodzenie bloku pochłonęłoby dziesiątki milionów złotych.
– Trzeba by schować trasę w sarkofagu z betonu – twierdzi Robert Chwiałkowski. – Dla GDDKiA taniej byłoby wykupić mieszkania i ten budynek zburzyć. Albo można przeznaczyć go pod biurowiec albo hotel.
Inne przypadki:
Deweloperzy chętnie budują w stolicy bloki tuż przy planowanych od lat trasach. Mieszkańcy kupują, a potem protestują. Przy ul. Kwitnącej i Księżycowej deweloper postawił nowe osiedle u zbiegu planowanej trasy S7, czyli nowej wylotówki na Gdańsk i przedłużenia Trasy Mostu Północnego. Przy Wrocławskiej zlokalizowano ładne osiedle w kleszczach trasy S8, linii tramwajowej i torów PKP. Nad Trasą Toruńską górują nowiutkie bloki liczące po kilkanaście kondygnacji. Plany drogowców można sprawdzić w urzędzie dzielnicy albo na stronie www.siskom.waw.pl.
Widziałem te znaki na zdjęciach. Ktoś kto zatwierdził ich wygląd/dane na nich zawarte musiał być chyba nieźle wstawionyBernard pisze:Znaki na S8 pokazują drogi, których nie ma
źródło: http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/548 ... rakow.htmlGeneralna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisze w czwartek o godz. 12 umowę na pierwszy odcinek wylotówki na Kraków między Salomeą i Wolicą.
To 650 metrów między Al. Jerozolimskimi – tuż za budowanym węzłem Łopuszańska – a południową obwodnicą Warszawy. Losy trasy Salomea-Wolica wisiały na włosku z powodu radykalnego programu oszczędnościowego Ministerstwa Infrastruktury na lata 2011-2015. Pod naciskiem opinii publicznej minister Cezary Grabarczyk zmienił zdanie i przwrócił trasę do realizacji.
GDDKiA podpisze zawrze umowę z konsorcjum firm Eurovia i Warbud za 188 mln zł. Budowa powinna zacząć się w listopadzie i skończyć się przed Euro 2012. Z powodu opóźnienia ten termin jest jednak zagrożony.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... MAPA_.html![]()
Nowe drogi w Warszawie. Które powstaną i kiedy? [MAPA]
Trwa walka o pieniądze na budowę obwodnicy i wylotówek z Warszawy - eksperci radzą, by poszczególne inwestycje dzielić na etapy i próbować zdobyć pieniądze na najpilniejsze odcinki.
W czwartek lub piątek ma być podpisana umowa na budowę 650 m trasy wylotowej w stronę Krakowa i Katowic. Chodzi o odcinek między Al. Jerozolimskimi za węzłem Łopuszańska a południową obwodnicą Warszawy. To efekt nacisku m.in. władz Warszawy, Mazowsza i 20,5 tys. czytelników "Gazety", którzy podpisali się pod petycją do ministra infrastruktury. Jak pisaliśmy we wtorek, ten fragment trasy umożliwi wygodny zjazd z autostrady A2 i połączy się z miejskimi inwestycjami (m.in. Nowolazurową do Ursusa i Włoch).
W połowie 2012 r. ma być gotowa mniej więcej jedna trzecia ekspresowej obwodnicy warszawskiej. Utworzą ją ekspresowa trasa przez obrzeża Ursusa i Okęcia do ul. Puławskiej, na północy zaś - gotowa już droga S8 przez Bemowo na Powązki, a dalej przebudowana Trasa Toruńska (choć bez poszerzonego mostu Grota-Roweckiego i fragmentu Trasy AK na Żoliborzu). Ten kawałek ringu będzie się łączył w podwarszawskiej Konotopie z powstającą już autostradą A2.
Wylotówka po kawałku
Nowy rządowy program budowy dróg przesuwa wytyczanie pozostałej części obwodnicy i kilku wylotówek na okres po 2013 r. Na liście rezerwowych inwestycji, które mogą się zacząć wcześniej, umieszczono tylko pozostałą część wylotówki w kierunku Krakowa i Katowic omijającej Raszyn i Janki. Jest szansa na jej budowę tylko wtedy, jeśli będą oszczędności na innych drogach.
Pojawiają się opinie, żeby tę inwestycję podzielić na etapy i walczyć o pieniądze przynajmniej na najpilniejsze odcinki. Według Roberta Chwiałkowskiego ze stowarzyszenia Siskom, które walczy o rozwój transportu, trzeba jak najszybciej zdobyć pozwolenie na budowę odcinka między południową obwodnicą Warszawy (węzeł Opacz) a węzłem koło centrum handlowego Maximus pod Nadarzynem. Według drogowców fragment ten ma kosztować 550 mln zł, nie licząc kosztu wykupu gruntów. - Można też skrócić ten odcinek od węzła Opacz do węzła Janki na trasie katowickiej - zaznacza Robert Chwiałkowski. Wtedy na budowę poczekałaby budowa odnogi do szosy krakowskiej.
- Rzeczywiście podzielimy tę wylotówkę na etapy. Najpierw ma powstać odcinek od południowej obwodnicy do węzła koło Maximusa, a potem odnoga w kierunku Krakowa od Janek do Magdalenki - potwierdziła nam wczoraj Małgorzata Tarnowska z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wojewoda Jacek Kozłowski przyznał niedawno "Gazecie", że nie jest jednak pewne, czy obroni się zaskarżona decyzja środowiskowa dla nowej trasy omijającej Raszyn i Janki. Wtedy trzeba będzie wystarać się o nową.
Łomianki do kosza?
Według Siskomu inną wylotówką, o którą trzeba teraz mocno walczyć, jest nowa trasa w kierunku Gdańska odciążająca zakorkowane Łomianki. Przygotowania do jej budowy są już mocno zaawansowane i kilkuletnie zwlekanie z inwestycją spowoduje, że mozolnie opracowywaną dokumentację trzeba będzie wyrzucić do kosza.
- Rząd zakłada, że budowa tej trasy zacznie się najwcześniej w 2014 r., a tymczasem już w połowie 2013 r. straci ważność decyzja środowiskowa. Jest wprawdzie możliwość jej przedłużenia o kolejne dwa lata, ale może to nie być takie proste - przewiduje Robert Chwiałkowski.
Rezerwowe Marki
"Gazeta" dostaje w ostatnich dniach wiele listów w sprawie obwodnicy Marek na trasie do Białegostoku. "Cieszę się, że lobbujecie za wylotówką na południe, ale zaangażujcie się też w walkę o obwodnicę naszego miasta, które jest rozjeżdżane przez tysiące tirów" - pisze pan Jarosław z Marek.
W sprawie tej trasy według ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka jest jedna pozytywna wiadomość. Przypomina, że do tej pory nie było jej w żadnym rządowym programie budowy dróg, a teraz w planie na lata 2011-15 jest wymieniana na liście do realizacji po 2013 r. Konkretnych dat budowy na razie jednak nie ma. W dodatku budowę ekspresowej wylotówki omijającej Marki udało się oddzielić od wschodniej obwodnicy Warszawy przez Wesołą (obie mają się spotkać pod Ząbkami). Przygotowania do jej budowy są mniej zaawansowane.
Siskom apeluje też do rządu, by zacząć w końcu poszerzać drogę z Warszawy do Góry Kalwarii. Pilna jest zwłaszcza budowa obwodnicy tego miasta, która zapewniałaby wygodny przejazd drogą nr 50, którą wiele ciężarówek omija stolicę ze wschodu na zachód. W Górze Kalwarii tworzą się na niej ogromne korki.
Na budowę innych ważnych dróg, np. południowej obwodnicy Warszawy od Puławskiej z tunelem przez Ursynów i dalej z mostem na Wiśle do szosy lubelskiej, poczekamy zapewne jeszcze długo. Ta ostatnia trasa ma kosztować kilka miliardów złotych i trudno się spodziewać, że rząd szybko znajdzie taką sumę. Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk ma teraz nadzieję na kolejny zastrzyk finansowy na drogi z budżetu unijnego na lata 2014-20.
![]()
Coś karty w przeglądarce musiały Tobie się pomylićBernard pisze:
posting.php?mode=reply&t=44