Strona 75 z 353

: 20 cze 2007, 17:42
autor: ziomal
Jeszcze jedna śmieszna sytuacja, tym razem pasażer, ale to było zdezorientowanie, a nie głupie zachowanie.
Miejsce: Dziś, godzina 16.25, Solaris U15 8006/117, przed przystankiem Nowoursynowska :arrow: Wilanów
Podchodzi do kierowcy jakiś facet-pasażer i pyta się ,, Przepraszam, gdzie mam wysiąść na ulicę Bednara?''
Kierowca: Hmm... Nie wiem, nie stąd jestem...
Odzywam sie więc ja: A gdzie to mniejwiecej jest? Służew, czy Ursynów? Bo na Ursynowie są różne małe uliczki i dziwne nazwy, a na Służewiu takiej ulicy nie ma na pewno...
Pasażer: Nie Bednara, ale Betnara. Nie wiem, ale... Podaje mi wizytówkę jakiegoś sklepu, do którego chce dojechać. Aha, domyśliłem się zanim pokazał mi karteczkę, chodzi mu o ulicę Janka Bytnara. Tylko gdzie dokładnie... No tak! Pomylił kierunek, róg Odyńca i J. Bytnara. :] :hahaha:
Ja: Wsiadł pan pewnie w złym kierunku. Bo to jest zupełnie inna część dzielnicy, kawałek stąd... Musi pan przejść na drugą stronę ( wskazałem ręką na przystanek 117 w drugim kierunku) i wsiąść w tą samą linię, którą teraz jedziemy- 117. Wysiądzie pan na Wołoskiej lub Racławickiej i albo podjedzie pan pare przystanków linią 172, albo raczej zapyta się pan dalej jakiegoś przechodnia czy pasażera. Po prostu dokąłdnie dlaej pan się kogoś spyta, tak bedzie najlepiej...
Pasażer: Dziękuję bardzo!
Ja: Nie ma za co.
Kierowca: Widzi pan, wszystko wie, a ja nie mam pojecia ( śmieje się, a mężczyna po chwili opuszcza pojazd )
Ja: Jak się jest Miłośnikiem Komunikacji, to trzeba znać dobrze Warszawę i jej komunikacyjy układ... :D
wtedy roześmiali się też pasażerowie siedzący z przodu wozu.

[ Dodano: 2007-06-20, 17:44 ]
slupek pisze:http://www.youtube.com/watch?v=5CZXhfkttlw&NR=1 - Valentino Rossi i przerwa :D
:D :grin: :hahaha:

: 20 cze 2007, 17:46
autor: SławekM
Ale ześ się spalił :twisted:

: 20 cze 2007, 17:53
autor: ziomal
solaris8315 pisze:Ale ześ się spalił :twisted:
:-s

: 20 cze 2007, 17:54
autor: SławekM
ziomal pisze:
solaris8315 pisze:Ale ześ się spalił :twisted:
:-s
A miałem napisać wyśmiany?

: 20 cze 2007, 18:03
autor: ziomal
Nom. O-)
Moze nie za rzetelnie, ale przecież nie powiedziałem mu jakoś źle...
Pozatym ludzie, a dokłądniej 2 osoby, zaczęli się śmiać gdy powiedziałem, że jestem MKM-em dopiero...
Jeszcze taka zagadka: ile przewiduje się czasu oczekiwania na zgłoszenie konsultanta na infolinii PKP? :twisted:

: 20 cze 2007, 18:18
autor: SławekM
z godzinę.

: 20 cze 2007, 18:23
autor: fik
geograf pisze:A było już to? (o krzywych szynach)
http://www.youtube.com/watch?v=ZmXk_Hfi5e8
:>
było, ale tego nigdy za wiele, za każdym razem po prostu LEŻĘ

: 20 cze 2007, 19:03
autor: bruno
ziomal pisze:Jeszcze jedna śmieszna sytuacja, tym razem pasażer, ale to było zdezorientowanie, a nie głupie zachowanie.
Miejsce: Dziś, godzina 16.25, Solaris U15 8006/117, przed przystankiem Nowoursynowska :arrow: Wilanów
Podchodzi do kierowcy jakiś facet-pasażer i pyta się ,, Przepraszam, gdzie mam wysiąść na ulicę Bednara?''
Kierowca: Hmm... Nie wiem, nie stąd jestem...
Odzywam sie więc ja: A gdzie to mniejwiecej jest? Służew, czy Ursynów? Bo na Ursynowie są różne małe uliczki i dziwne nazwy, a na Służewiu takiej ulicy nie ma na pewno...
Pasażer: Nie Bednara, ale Betnara. Nie wiem, ale... Podaje mi wizytówkę jakiegoś sklepu, do którego chce dojechać. Aha, domyśliłem się zanim pokazał mi karteczkę, chodzi mu o ulicę Janka Bytnara. Tylko gdzie dokładnie... No tak! Pomylił kierunek, róg Odyńca i J. Bytnara. :] :hahaha:
Ja: Wsiadł pan pewnie w złym kierunku. Bo to jest zupełnie inna część dzielnicy, kawałek stąd... Musi pan przejść na drugą stronę ( wskazałem ręką na przystanek 117 w drugim kierunku) i wsiąść w tą samą linię, którą teraz jedziemy- 117. Wysiądzie pan na Wołoskiej lub Racławickiej i albo podjedzie pan pare przystanków linią 172, albo raczej zapyta się pan dalej jakiegoś przechodnia czy pasażera. Po prostu dokąłdnie dlaej pan się kogoś spyta, tak bedzie najlepiej...
Pasażer: Dziękuję bardzo!
Ja: Nie ma za co.
Kierowca: Widzi pan, wszystko wie, a ja nie mam pojecia ( śmieje się, a mężczyna po chwili opuszcza pojazd )
Ja: Jak się jest Miłośnikiem Komunikacji, to trzeba znać dobrze Warszawę i jej komunikacyjy układ... :D
wtedy roześmiali się też pasażerowie siedzący z przodu wozu.
Podobna sytuacja miała miejsce wczoraj ok. 18:00. Jadę gniotem 4890 z migającym wyświetlaczam na 2/183 w kierunku Wiatracznej, podjeżdżam pod Pl. Szembeka i jakiś gościu gada przez telefon: "No jedziemy w sto piećdziesiąt coś" :bredzisz: :hahaha: . Jego kolega, słysząc to, zabiera mu telefon i mówi (przypominam, że to było przy Pl. Szembeka): "Siedzimy w 183 i jesteśmy na Wiatraku....aaaaaaaaa nie, co ja gadam, jesteśmy 5 przystanków od Wiatraka" :hahaha:. Takich dzieci neostrady to dawno nie widziałem.

: 20 cze 2007, 19:54
autor: Ikarus 5780
Fikander pisze:
geograf pisze:A było już to? (o krzywych szynach)
http://www.youtube.com/watch?v=ZmXk_Hfi5e8
:>
było, ale tego nigdy za wiele, za każdym razem po prostu LEŻĘ
Co w tym dziwnego, że reporterka rzeczowo przedstawiła, że "podwozie też było złe" :lol: Rany jakie partactwo. IMHO najlepszy jest ten pocieszny uśmieszek na końcu.

: 20 cze 2007, 20:03
autor: ziomal
solaris8315 pisze:z godzinę.
\ No nie aż tak ( choc w rzeczywistości... :-" ). Jest do wyboru informacja taka, śmaka i owaka.
A przy wyborze ogólnej odzywa się nagrany głos: Przewidywany czas oczekiwania na konsultanta- 15 minut. ;-)

: 20 cze 2007, 20:06
autor: Bastian
ziomal pisze:Ja: Wsiadł pan pewnie w złym kierunku. Bo to jest zupełnie inna część dzielnicy, kawałek stąd... Musi pan przejść na drugą stronę ( wskazałem ręką na przystanek 117 w drugim kierunku) i wsiąść w tą samą linię, którą teraz jedziemy- 117. Wysiądzie pan na Wołoskiej lub Racławickiej i albo podjedzie pan pare przystanków linią 172, albo raczej zapyta się pan dalej jakiegoś przechodnia czy pasażera. Po prostu dokąłdnie dlaej pan się kogoś spyta, tak bedzie najlepiej...
Pasażer: Dziękuję bardzo!
Ja: Nie ma za co.
Kierowca: Widzi pan, wszystko wie, a ja nie mam pojecia ( śmieje się, a mężczyna po chwili opuszcza pojazd )
Ja: Jak się jest Miłośnikiem Komunikacji, to trzeba znać dobrze Warszawę i jej komunikacyjy układ... :D
wtedy roześmiali się też pasażerowie siedzący z przodu wozu.
Coś ty za bzdur mu nagadał? Jakie "parę przystanków linią 172"? :shock: #-o
Przecież 117 dojeżdża bezpośrednio na Bytnara! Mało tego - kiedyś nawet jeździło tą ulicą...

: 20 cze 2007, 20:35
autor: ziomal
Nie wiem, może źle tu opisałem, ale mu akurat chodziło chyba o inne miejsce, do któego 117 nie dojeżdża...

: 20 cze 2007, 20:40
autor: SławekM
http://wiadomosci.onet.pl/1557396,69,item.html
onet.pl pisze: Złodzieje "wpadli" przez ręczną skrzynię biegów

Amerykanie zdecydowanie preferują w swych samochodach automatyczne skrzynie biegów. Pojazdy, w których biegi zmienia się ręcznie, należą do rzadkości i wielu ludzi nie wie, jak się z nimi obchodzić. Nie wiedziało także dwóch złodziei w stanie Georgia.
Lokalne media doniosły, że dwaj uzbrojeni osobnicy napadli na mężczyznę przed restauracją w mieście Marietta i ukradli mu portfel oraz kluczyki do samochodu.

Samochodem popularnej japońskiej marki chcieli następnie uciec z miejsca przestępstwa, ale w żaden sposób nie potrafili sobie poradzić z drążkiem zmiany biegów i pedałem sprzęgła.


Jedyne, co napastnikom udało się uruchomić, to samochodowe radio. Z nietypową skrzynią biegów borykali się tak długo, że pod restaurację zdążyła przyjechać wezwana przez świadków napadu policja.

Przestępcy zdecydowali się uciekać na piechotę, ale policjanci bez trudu dogonili ich i zatrzymali.

: 20 cze 2007, 23:15
autor: chruscik

: 21 cze 2007, 15:48
autor: czuher
Dwóch facetów zgubiło się w lesie. Błądzili tak juz od
wielu dni i byli smiertelnie glodni. Pewnego razu zobaczyli
mala chatke na polanie. Z chatki wylazla Baba Jaga.
- Babciu, dasz nam cos do zjedzenia? umieramy z glodu...
- dam, pod warunkiem, ze mnie zaspokoicie.
Jeden z nich pomyslal: Wole juz umrzec, niz przeleciec to
próchno! i usiadl zrezygnowany pod domkiem, a drugi wszedl
do srodka.
Baba rozbiera sie, zdejmuje okulary i kladzie sie na lózko
mówiac "no dalej mój Drogi". Facet patrzy, a tu na stole lezy
kukurydza, wiec uzyl jej w wiadomym celu a potem wywalil przez okno- baba byla zaspokojona w 100% , dala mu sie najesc i napic za wszystkie czasy.
Potem facet wychodzi zadowolony z domku i widzi swojego kumpla, a ten do niego:
- E, ty taki frajer jestes, musiales zaspokoic to babsko a
mi przez okno wypadla kukurydza... nie dosc ze ciepla to jeszcze z maslem...