Strona 75 z 95

: 19 sty 2011, 12:20
autor: niedofizyk
Czytaliście pełne rozmowy z wieży? Genialne jest lądowanie Jaka:
09:14:09 KSL – 2, na kursie, na ścieżce.
09:14:16 KL – Dawaj, dawaj, dawaj, patrz.
09:14:21 A – Bliska (niezrozumiałe)
09:14:22 KSL – 1, na kursie, na ścieżce.
09:14:27 KL – Nie widać, póki co nie widzę.
09:14:30 A – (niezrozumiałe)
09:14:35 KL – Gdzie, gdzie? Obserwujcie pas, wyżej!
09:14:38 A – Kurwa, trzeba odejście.
09:14:41 KL – Odejście na drugi.
09:14:44 A – (niezrozumiałe)
09:15:01 A – (niezrozumiałe)
09:15:06 KL – Wylądował. Papa Lima three one, po zatrzymaniu na 180, zuch.
I dalej, jak zabłądził podczas kołowania:
09:16:35 KL – No co, dokąd on kołuje?
09:16:38 A – (niezrozumiałe)
09:16:42 KL – Patrz, jeśli będzie w lewo... niech będzie po lewej (niezrozumiałe)
09:16:48 KL – Ja ten raz, cholera go wie, mówisz mu w prawo, on w lewo pójdzie... dziesięć razy powiedziałem, jedź prosto.
09:16:58 KL – Ja coś nie dostałem od niego ani jednego potwierdzenia.
09:17:00 Krasn. - Po polsku mówi?
09:17:03 A – Nie, on po rosyjsku mówi, tak?
09:17:04 KL – I po rosyjsku, i po angielsku.
09:17:07 A – (niezrozumiałe)
09:17:23 KL – Tak, dobrze, podpowiedz mu potem prosto po magistrali.
09:17:29 Krasn. - On skręcił na drugą?
09:17:30 A – (niezrozumiałe)
09:17:32 KL – Ja przecież (niezrozumiałe), dla niego, 180 stopni, on wszystko rozumie.
09:17:42 A – (niezrozumiałe)
09:17:48 Krasn. - dokąd on, kurwa, jedzie, dokąd on chce?
Czy ta załoga nadal pracuje i wozi ludzi?

: 19 sty 2011, 12:47
autor: Delfino
Ja pokrótce podsumuję to co wiem, bo w mediach jest kompletny chaos informacyjny:

1) Według rosysjkiego AIP w locie miedzynarodowym pilot podejmuje deczyję o lądowaniu i bierze za to odpowiedzialność, więc nikt nie miał prawa tego zabronić
2) Podejście w oparciu o precyzyjny radar (PAR) należy zamówić wcześniej (aby była obsługa), a następnie zgłosić taki zamiar kontroli lotów i stosować się do procedury - ponieważ żaden z tych faktów nie miał miejsca, więc nie było wykonywane podejście PAR, lecz na 2 NDB (jako jedyne instrumentalne dostępne dla tego pasa), bo przecież nie z widocznością
3) Komunikaty kontrolera o znajdowaniu się na ścieżce w związku z tym były czysto informacyjne i załoga musiała mieć tego świadomość, co więcej nawet jeśli istotnie były błędne, to mogły one jedynie doprowadzić do znalezienia się samolotu w złym miejscu na wysokości decyzji, do niczego więcej
4) Kontroler dał tylko zgodę warunkową na podejście, co jest dziwne, gdyż w przypadku wolnego pasa, powinien dać pełną zgodę bez ograniczeń
5) Załoga wykonywała podejście w automacie, wbrew instrukcji użytkowania
6) Załoga korzystała z nawigacji komputera pokładowego FMU, a nie ze wskazań radiokompoasu NDB, co jest horendalnym złamaniem wszelkich procedur podejścia instrumentalnego, wiemy też, że wklepane w komputer współrzędne geograficzne nie były przeliczone na system WGS
7) Załoga korzystała z radiowysokościomierza, co jest niewyobrażalnym kuriozum (chociaż podobno opisanym w polskich, wojskowych procedurach (sic!)), które doprowadziło do przegapienia opublikowanej wysokości decyzyjnej i zniżanie w głab jaru
8) Nie jest do końca jasne, czy po komendzie 'odchodzimy' rzeczywiście podjęto kroki w kierunku odejścia poprzez przycisk 'uchod', który nie miał prawa zadziałać, czy po prostu świadomie kontynuowano zniżanie dalej
9) Jasnym jest, że nikt w kokpicie nie patrzył na wskazania przyżądów, gdyż nikt nie zwrócił uwagi na dużą prędkość zniżania na wariometrze, czy wyraźną rozbieżność między wskazaniami radiowysokościomierza i barycznego

W mojej ocenie bezpośrednie przyczyny katastrofy są jasne. Wina kontrolerów lotu jest zerowa.

: 19 sty 2011, 12:54
autor: a/p TALENT
Szkoda, że pisarze lotniczy B.Arct i J.Meissner nie żyją. Z największych tragedii potrafili
wycisnąć doskonałe wątki komediowe i satyryczne.
Osobiście "służąc" 2 lata w Wojskach Obrony Przeciwlotniczej Kraju mogłem osobiście
zobaczyć wiele równie "wesołych" wydarzeń.

: 19 sty 2011, 13:09
autor: niedofizyk
Delfino pisze:4) Kontroler dał tylko zgodę warunkową na podejście, co jest dziwne, gdyż w przypadku wolnego pasa, powinien dać pełną zgodę bez ograniczeń
A to nie jest tak, że to oznaczało zgodę pod warunkiem, że wieża zobaczy samolot powyżej decyzyjnej i o tym zamelduje? Gdzieś coś takiego czytałem...

: 19 sty 2011, 13:33
autor: Delfino
To są rzeczywiście niuanse procedur cywilnych i wojskowych. Na cywilnym lotnisku nikt by się nie szczypał tylko pas wolny = zgoda na lądowanie. Na wojskowym jak widać bywa inaczej - ale pod warunkiem, że ląduje samolot tego kraju. Np. polski kontroler może zakazać lądowania polskiemu samolotowi wojskowemi i wziąć za to odpowiedzialność, ale nie wyobrażam sobie, aby polskiemu samolotowi rozkazywał kontroler rosyjski. Być może są jakieś przepisy definiujące zachowanie wobec samolotu państwowego obcego państwa, ale na logikę jeśli nie, to trzeba zastosować procedury cywilne, czyli międzynarodowe.

: 19 sty 2011, 14:29
autor: rafalzag
MisiekK pisze:
rafalzag pisze:MisiekK, Człowieku, Macierewicz wygłosił świetną mowę, wszystko poparte odpowiednimi argumentami.
Argumentami jakie sam sobie stworzył.
Podaj przykłady argumentów p. Macierewicza, które wg Ciebie nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.

: 19 sty 2011, 14:44
autor: MisiekK
rafalzag pisze:Podaj przykłady argumentów p. Macierewicza, które wg Ciebie nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Pierwszy z brzegu:

"że jest kłamstwem, że śp. Protasiuk lądował - "on zgodnie ze sztuką lotniczą chciał odejść na drugi krok""

Dziś wiemy, że nie jest to prawdą. Chłopaki lądowali na siłę a decyzja odejścia została podjęta za późno. Potwierdzają to specjaliści, a nie politycy.

Nie mówię o "gigantycznym kłamstwie smoleńskim". Facet żyje we własnym świecie.

: 19 sty 2011, 14:56
autor: rafalzag
MisiekK pisze:
rafalzag pisze:Podaj przykłady argumentów p. Macierewicza, które wg Ciebie nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Pierwszy z brzegu:

"że jest kłamstwem, że śp. Protasiuk lądował - "on zgodnie ze sztuką lotniczą chciał odejść na drugi krok""

Dziś wiemy, że nie jest to prawdą. Chłopaki lądowali na siłę a decyzja odejścia została podjęta za późno. Potwierdzają to specjaliści, a nie politycy.

Nie mówię o "gigantycznym kłamstwie smoleńskim". Facet żyje we własnym świecie.
Kpt. Protasiuk nie lądował. Zgodnie z procedurą chciał odejść na drugi krąg. Świadczy o tym komenda "odchodzimy", która została odczytana z zapisów w czarnych skrzynkach.

: 19 sty 2011, 15:00
autor: MisiekK
rafalzag pisze:Kpt. Protasiuk nie lądował. Zgodnie z procedurą chciał odejść na drugi krąg. Świadczy o tym komenda "odchodzimy", która została odczytana z zapisów w czarnych skrzynkach.
A wcześniej to tylko sobie zwiedzał okolicę według ciebie, żeby odejść nagle na drugi krąg? To po co wystawił podwozie? Czytając twoją sygnaturę powinieneś wiedzieć w przypadku jakiego manewru podaje się komendę 'odchodzimy'.

: 19 sty 2011, 15:04
autor: niedofizyk
rafalzag pisze:Zgodnie z procedurą chciał odejść na drugi krąg.
Może i chciał odejść, ale nie zgodnie z procedurą, bo ta nie przewiduje użycia autopilota i automatu ciągu w tym przypadku. Wypadek jest zaklasyfikowany jako CFIT, bez względu na pozostałe szczegóły, włącznie z ew. naciskami LK i Błasikiem w kabinie - za jego obecność też przecież odpowiada kapitan, bo nie kazał mu spadać.

: 19 sty 2011, 15:34
autor: rafalzag
MisiekK pisze:
rafalzag pisze:Kpt. Protasiuk nie lądował. Zgodnie z procedurą chciał odejść na drugi krąg. Świadczy o tym komenda "odchodzimy", która została odczytana z zapisów w czarnych skrzynkach.
A wcześniej to tylko sobie zwiedzał okolicę według ciebie, żeby odejść nagle na drugi krąg? To po co wystawił podwozie? Czytając twoją sygnaturę powinieneś wiedzieć w przypadku jakiego manewru podaje się komendę 'odchodzimy'.
Lądowanie nie równa się podejściu do lądowania. Dostali zgodę na podejście i zgodnie ze wskazaniami kontrolerów podchodzili do lądowania. W momencie niemożności wykonania lądowania na pasie startowym, załoga podjęła decyzję o odejściu. Wystawił podwozie, bo podejmowali PRÓBĘ lądowania, to chyba jasne - nie wiem czego tu nie rozumiesz.

: 19 sty 2011, 15:44
autor: Paweł_K
Próbę ? To co robili na 30-20 metrach nad ziemią skoro dawno już przekroczyli wysokość decyzji ?

: 19 sty 2011, 16:06
autor: Bastian
rafalzag pisze:Wystawił podwozie, bo podejmowali PRÓBĘ lądowania
Podwozie się wystawia powyżej pułapu decyzji? :>

: 19 sty 2011, 16:26
autor: Desert
Jak zaczynasz podejście to wysuwasz podwozie.

: 19 sty 2011, 16:42
autor: Wolfchen
rafalzag pisze:Człowieku, Macierewicz wygłosił świetną mowę, wszystko poparte odpowiednimi argumentami.
Proszę, przytocz te argumenty, bo słuchając tego ideologicznego bełkotu takowych nie mogłem dostrzec. To raczej wyglądało na podawanie "faktów" pod ustalony wcześniej scenariusz.
MisiekK pisze:Ja mam nadzieję, że ten pan kiedyś stanie przed Trybunałem Stanu za zniszczenie polskich służb specjalnych. Może wtedy opowie jaki miał w tym interes, bo z interesem Polski nie miało to nic wspólnego.
Dokładnie tak. Dziwie się, że jest w ogóle posłem, bo rozwalenie PSS można spokojnie uznać za noszące znamiona zdrady moim zdaniem (konkretnie: ujawnienie struktur).
rafalzag pisze:Zgodnie z procedurą chciał odejść na drugi krąg.
Zwiększenie ciągu z zaburzoną aerodynamiką (otwarte podwozie) nie wydaje mi się zbyt rpzsądnew normalnej procedurze. :-k
rafalzag pisze:Wystawił podwozie, bo podejmowali PRÓBĘ lądowania, to chyba jasne - nie wiem czego tu nie rozumiesz.
Próba lądowania z osobami postronnymi w kabinie? 8-(