Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27762
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Niektórzy odnoszą także wrażenie, że jeśli kontroler nie uwierzy na słowo, że pasażer ma kartę miejską w domu, to nie jest człowiekiem, ale to jest ich problem. A akcja żadnych pozytywnych stron, poza (tak, marginalnym) obniżeniem wpływów do budżetu miasta, mieć nie mogła i nie miała, więc nie było czego przyćmiewać.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Dla mnie miała jednak dużo pozytywnych stron. Po pierwsze - wizerunkowo, i dotyczy to zarówno ZTMu, miasta, jak i całego kraju. Po drugie - gdyby odpowiednio ją rozreklamować i przeprowadzić na lepszych zasadach, jestem w stanie uwierzyć, że wiele osób zostawiłoby swoje samochody. Większość osób na jeden dzień, ale z pewnością trochę ludzi przekonałoby się co do tego, że samochodem nie zawsze jest najszybciej i najwygodniej.fik pisze:A akcja żadnych pozytywnych stron, poza (tak, marginalnym) obniżeniem wpływów do budżetu miasta, mieć nie mogła i nie miała, więc nie było czego przyćmiewać.
Strasznie koncentrujesz się na pieniądzach. Trzeba dostrzec znacznie szersze znaczenie takiej akcji, a nadal będę twierdził, że - odpowiednio przeprowadzona - może być jednym małym kroczkiem w stronę znacznie większych przemian społecznych. Im częściej będziemy takie kroczki lekceważyć, tym dłużej tych przemian nie będzie. Biorąc pod uwagę marketingową klapę z tymi kontrolami - wykonaliśmy ów mały kroczek, ale wstecz. Szkoda, wielka szkoda.
noidea
Mój tok rozumowania jest zupełnie innyfik pisze:Żeby jazda za darmo mogła kogokolwiek przekonać do skorzystania ze zbiorkomu, cena musiałaby być podstawowym kryterium wyboru samochodu jako środka transportu, co jest tezą absurdalną.
Akcja, w której uczestniczy praktycznie cała Europa, nie ma na celu umożliwienia pasażerom jednodniowej oszczędności, lecz właśnie uświadomienie ludziom, że komunikacja nie gryzie, że tak jest ekologicznie i wygodnie. Nie sądzę, że ktokolwiek porzuca tego dnia samochód z uwagi na cenę. Oczywiście, moglibyśmy stwierdzić, że skoro nie o to chodzi, to przecież mogliby zostawić auta dowolnego innego dnia. Jednak ten specjalnie wypromowany dzień ma pomóc w podjęciu tej decyzji. Bezpłatne przejazdy są tu marginalnym i marketingowo pozytywnym drobiazgiem, który działa na ludzką podświadomość - "za darmo" zawsze brzmi dobrze
Nie bez powodu tydzień nazywa się tygodniem "zrównoważonego transportu" - nie chodzi o to, by ludzie nagle sprzedali swoje auta i przesiedli się do komunikacji publicznej, lecz o to, by zaczęli z tych samochodów korzystać w sposób - a jakże - zrównoważony.
Twierdzę, że gdyby takie akcje przeprowadzać regularnie i bez żadnych skandali, naprawdę dużo ludzi postanowiłoby tego jednego dnia zostawić samochody i przetestować komunikację miejską. Na pewno trochę z nich, zgodnie z panującymi trendami, zostawiałoby potem auta częściej. Polacy mają trochę kompleks zaściankowości, chcą być tacy jak "zachód" - i trzeba ten kompleks mądrze wykorzystać, podrzucając informację, że przecież na zachodzie ludzie korzystają z samochodów mądrze, a nie - jak dotąd u nas - za wszelką cenę "bo przecież po to go kupiłem".
noidea
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Adam G. ma trochę racji. Mniejsza o cenę, liczy się nagłośnienie itp. Spójrzcie np. na Noc Muzeów.
Tym niemniej też zgoda, że prócz tego, a nawet przede wszystkim, przydałoby się przyciąganie do zbiorkomu innymi czynnikami - oferta przewozowa, czas podróży itp.
Może ktoś zechciałby zapytać ZTM na FB, czy w końcu zamieszczą link do strony akcji "Priorytety dla Tramwajów"? Mi już pewnie nawet nie odpowiedzą
Tym niemniej też zgoda, że prócz tego, a nawet przede wszystkim, przydałoby się przyciąganie do zbiorkomu innymi czynnikami - oferta przewozowa, czas podróży itp.
Może ktoś zechciałby zapytać ZTM na FB, czy w końcu zamieszczą link do strony akcji "Priorytety dla Tramwajów"? Mi już pewnie nawet nie odpowiedzą
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Bezedura. Nie mówimy o darmowości na stałe. Jeden dzień za darmo nie spowoduje, że miesięczny wydatek na dojazdy zauważalnie się zmieni, niezależnie od tego, czy ktoś się przesiądzie, czy nie. Natomiast odpowiednio zareklamowana promocja może skłonić kogoś do spróbowania. A wtedy może się okazać, że autobusem np. szybciej albo że nie trzeba szukać parkingu. Naprawdę są ludzie, którzy od kupna pierwszej prawie nówki w 1990 nie próbowali jeździć zbiorkomem...fik pisze:Żeby jazda za darmo mogła kogokolwiek przekonać do skorzystania ze zbiorkomu, cena musiałaby być podstawowym kryterium wyboru samochodu jako środka transportu, co jest tezą absurdalną.
Inna rzecz, że dla osoby, która samochód i tak już ma, dojazdy do pracy samochodem mogą być opcją najtańszą.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ja bym zapytał, tyle że odpowiedź dostanę szybką (kiedyś zwróciłem na to uwagę i teraz mi wypominają), aczkolwiek wymijającą, bo czepiam się mobilnych przystanków.Bastian pisze:Może ktoś zechciałby zapytać ZTM na FB, czy w końcu zamieszczą link do strony akcji "Priorytety dla Tramwajów"? Mi już pewnie nawet nie odpowiedzą
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27762
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Ergo: cena może pozostać bez zmian bez wpływu na skutek akcji, cbdu.Adam G. pisze: Akcja, w której uczestniczy praktycznie cała Europa, nie ma na celu umożliwienia pasażerom jednodniowej oszczędności, lecz właśnie uświadomienie ludziom, że komunikacja nie gryzie, że tak jest ekologicznie i wygodnie. Nie sądzę, że ktokolwiek porzuca tego dnia samochód z uwagi na cenę.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
O, bardzo trafne.pawcio pisze:Darmowość ma być impulsem, a nie sensem decyzji
Fiku, mówimy to z politologiem o socjologii, a nie o ściśle pojętej logice podejmowania racjonalnych decyzji
[ Dodano: |28 Wrz 2011|, 2011 20:04 ]
Trudno polemizować z takim uproszczeniem. Czy te obiady mają jakiekolwiek wady, prócz ceny? Bo jeżdżenie samochodem ma. Jednak widzę, że nie łapiesz sensu postu Pawcia.fik pisze:Dobrze rozumiem, że twierdzicie, że jeśli wydaję codziennie 100 PLN na obiad w luksusowej restauracji, to jeśli McD w ramach tygodnia zrównoważonego żywienia zaoferuje mi BigMaca za darmo, to będzie to impulsem do (próby) zmiany postępowania?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27762
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Jeśli ma, to kierowca i tak wcześniej czy później rozejrzy się za innym rozwiązaniem. Jeśli nie, to i wołami się go do autobusu nie zaciągnie. To raz.Bastian pisze:Bo jeżdżenie samochodem ma.
Dwa jest takie, że w chwili obecnej akcja ogranicza się wyłącznie do darmowych przejazdów dla posiadaczy samochodu; miast informować ich, co zyskają, przesiadając się do komunikacji, kładzie się nacisk na to, że tego jednego dnia mogą skorzystać ze zbiorkomu za darmo - i efekt jest taki, że nikt nie podejmuje decyzji o zmianie środka transportu, nawet tego jednego dnia - bo jestem gotów się założyć, że z tego tysiąca skontrolowanych osób z dowodem rejestracyjnym (*), znacząca większość i tak przynajmniej sporadycznie korzysta ze zbiorkomu.
(*) ciekaw jestem, skąd ta statystyka, nikt nigdy mnie nie pytał o takie rzeczy, jak wracałem w DBS z miasta.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No zgoda, zgoda, przecież już o tym wspomniałemfik pisze:Dwa jest takie, że w chwili obecnej akcja ogranicza się wyłącznie do darmowych przejazdów dla posiadaczy samochodu; miast informować ich, co zyskają, przesiadając się do komunikacji, kładzie się nacisk na to, że tego jednego dnia mogą skorzystać ze zbiorkomu za darmo
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Analogia z obiadem nietrafiona. Obiady mają dość oczywiste konsekwencje osobiste i dość ukryte koszty społeczne. W komunikacji masz wysokie korzyści indywidualne i wysokie koszty społeczne.fik pisze:Jeśli ma, to kierowca i tak wcześniej czy później rozejrzy się za innym rozwiązaniem. Jeśli nie, to i wołami się go do autobusu nie zaciągnie. To raz.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem