Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27762
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 28 wrz 2011, 19:17

Niektórzy odnoszą także wrażenie, że jeśli kontroler nie uwierzy na słowo, że pasażer ma kartę miejską w domu, to nie jest człowiekiem, ale to jest ich problem. A akcja żadnych pozytywnych stron, poza (tak, marginalnym) obniżeniem wpływów do budżetu miasta, mieć nie mogła i nie miała, więc nie było czego przyćmiewać.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 28 wrz 2011, 19:23

fik pisze:A akcja żadnych pozytywnych stron, poza (tak, marginalnym) obniżeniem wpływów do budżetu miasta, mieć nie mogła i nie miała, więc nie było czego przyćmiewać.
Dla mnie miała jednak dużo pozytywnych stron. Po pierwsze - wizerunkowo, i dotyczy to zarówno ZTMu, miasta, jak i całego kraju. Po drugie - gdyby odpowiednio ją rozreklamować i przeprowadzić na lepszych zasadach, jestem w stanie uwierzyć, że wiele osób zostawiłoby swoje samochody. Większość osób na jeden dzień, ale z pewnością trochę ludzi przekonałoby się co do tego, że samochodem nie zawsze jest najszybciej i najwygodniej.

Strasznie koncentrujesz się na pieniądzach. Trzeba dostrzec znacznie szersze znaczenie takiej akcji, a nadal będę twierdził, że - odpowiednio przeprowadzona - może być jednym małym kroczkiem w stronę znacznie większych przemian społecznych. Im częściej będziemy takie kroczki lekceważyć, tym dłużej tych przemian nie będzie. Biorąc pod uwagę marketingową klapę z tymi kontrolami - wykonaliśmy ów mały kroczek, ale wstecz. Szkoda, wielka szkoda.
noidea

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27762
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 28 wrz 2011, 19:31

Żeby jazda za darmo mogła kogokolwiek przekonać do skorzystania ze zbiorkomu, cena musiałaby być podstawowym kryterium wyboru samochodu jako środka transportu, co jest tezą absurdalną.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 28 wrz 2011, 19:47

fik pisze:Żeby jazda za darmo mogła kogokolwiek przekonać do skorzystania ze zbiorkomu, cena musiałaby być podstawowym kryterium wyboru samochodu jako środka transportu, co jest tezą absurdalną.
Mój tok rozumowania jest zupełnie inny :)

Akcja, w której uczestniczy praktycznie cała Europa, nie ma na celu umożliwienia pasażerom jednodniowej oszczędności, lecz właśnie uświadomienie ludziom, że komunikacja nie gryzie, że tak jest ekologicznie i wygodnie. Nie sądzę, że ktokolwiek porzuca tego dnia samochód z uwagi na cenę. Oczywiście, moglibyśmy stwierdzić, że skoro nie o to chodzi, to przecież mogliby zostawić auta dowolnego innego dnia. Jednak ten specjalnie wypromowany dzień ma pomóc w podjęciu tej decyzji. Bezpłatne przejazdy są tu marginalnym i marketingowo pozytywnym drobiazgiem, który działa na ludzką podświadomość - "za darmo" zawsze brzmi dobrze :)

Nie bez powodu tydzień nazywa się tygodniem "zrównoważonego transportu" - nie chodzi o to, by ludzie nagle sprzedali swoje auta i przesiedli się do komunikacji publicznej, lecz o to, by zaczęli z tych samochodów korzystać w sposób - a jakże - zrównoważony.

Twierdzę, że gdyby takie akcje przeprowadzać regularnie i bez żadnych skandali, naprawdę dużo ludzi postanowiłoby tego jednego dnia zostawić samochody i przetestować komunikację miejską. Na pewno trochę z nich, zgodnie z panującymi trendami, zostawiałoby potem auta częściej. Polacy mają trochę kompleks zaściankowości, chcą być tacy jak "zachód" - i trzeba ten kompleks mądrze wykorzystać, podrzucając informację, że przecież na zachodzie ludzie korzystają z samochodów mądrze, a nie - jak dotąd u nas - za wszelką cenę "bo przecież po to go kupiłem".
noidea

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 28 wrz 2011, 19:51

Adam G. ma trochę racji. Mniejsza o cenę, liczy się nagłośnienie itp. Spójrzcie np. na Noc Muzeów.

Tym niemniej też zgoda, że prócz tego, a nawet przede wszystkim, przydałoby się przyciąganie do zbiorkomu innymi czynnikami - oferta przewozowa, czas podróży itp.

Może ktoś zechciałby zapytać ZTM na FB, czy w końcu zamieszczą link do strony akcji "Priorytety dla Tramwajów"? Mi już pewnie nawet nie odpowiedzą :D
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 28 wrz 2011, 19:53

fik pisze:Żeby jazda za darmo mogła kogokolwiek przekonać do skorzystania ze zbiorkomu, cena musiałaby być podstawowym kryterium wyboru samochodu jako środka transportu, co jest tezą absurdalną.
Bezedura. Nie mówimy o darmowości na stałe. Jeden dzień za darmo nie spowoduje, że miesięczny wydatek na dojazdy zauważalnie się zmieni, niezależnie od tego, czy ktoś się przesiądzie, czy nie. Natomiast odpowiednio zareklamowana promocja może skłonić kogoś do spróbowania. A wtedy może się okazać, że autobusem np. szybciej albo że nie trzeba szukać parkingu. Naprawdę są ludzie, którzy od kupna pierwszej prawie nówki w 1990 nie próbowali jeździć zbiorkomem...

Inna rzecz, że dla osoby, która samochód i tak już ma, dojazdy do pracy samochodem mogą być opcją najtańszą.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 28 wrz 2011, 19:55

Bastian pisze:Może ktoś zechciałby zapytać ZTM na FB, czy w końcu zamieszczą link do strony akcji "Priorytety dla Tramwajów"? Mi już pewnie nawet nie odpowiedzą :D
Ja bym zapytał, tyle że odpowiedź dostanę szybką (kiedyś zwróciłem na to uwagę i teraz mi wypominają), aczkolwiek wymijającą, bo czepiam się mobilnych przystanków.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27762
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 28 wrz 2011, 19:58

Adam G. pisze: Akcja, w której uczestniczy praktycznie cała Europa, nie ma na celu umożliwienia pasażerom jednodniowej oszczędności, lecz właśnie uświadomienie ludziom, że komunikacja nie gryzie, że tak jest ekologicznie i wygodnie. Nie sądzę, że ktokolwiek porzuca tego dnia samochód z uwagi na cenę.
Ergo: cena może pozostać bez zmian bez wpływu na skutek akcji, cbdu.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24997
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 28 wrz 2011, 20:00

No właśnie nie. Darmowość ma być impulsem, a nie sensem decyzji o jednodniowej zmianie środka transportu. Wymyślisz inny impuls?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 28 wrz 2011, 20:00

Nie. To, że można spróbować komunikacji bez kupowania biletu to JEST element przyciągający. Właśnie bez kupowania, już np. bilet za 1/3 ceny by tego nie zapewniał.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27762
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 28 wrz 2011, 20:02

Dobrze rozumiem, że twierdzicie, że jeśli wydaję codziennie 100 PLN na obiad w luksusowej restauracji, to jeśli McD w ramach tygodnia zrównoważonego żywienia zaoferuje mi BigMaca za darmo, to będzie to impulsem do (próby) zmiany postępowania? 8-(
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 28 wrz 2011, 20:03

pawcio pisze:Darmowość ma być impulsem, a nie sensem decyzji
O, bardzo trafne.

Fiku, mówimy to z politologiem o socjologii, a nie o ściśle pojętej logice podejmowania racjonalnych decyzji :P

[ Dodano: |28 Wrz 2011|, 2011 20:04 ]
fik pisze:Dobrze rozumiem, że twierdzicie, że jeśli wydaję codziennie 100 PLN na obiad w luksusowej restauracji, to jeśli McD w ramach tygodnia zrównoważonego żywienia zaoferuje mi BigMaca za darmo, to będzie to impulsem do (próby) zmiany postępowania? 8-(
Trudno polemizować z takim uproszczeniem. Czy te obiady mają jakiekolwiek wady, prócz ceny? Bo jeżdżenie samochodem ma. Jednak widzę, że nie łapiesz sensu postu Pawcia.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27762
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 28 wrz 2011, 20:12

Bastian pisze:Bo jeżdżenie samochodem ma.
Jeśli ma, to kierowca i tak wcześniej czy później rozejrzy się za innym rozwiązaniem. Jeśli nie, to i wołami się go do autobusu nie zaciągnie. To raz.

Dwa jest takie, że w chwili obecnej akcja ogranicza się wyłącznie do darmowych przejazdów dla posiadaczy samochodu; miast informować ich, co zyskają, przesiadając się do komunikacji, kładzie się nacisk na to, że tego jednego dnia mogą skorzystać ze zbiorkomu za darmo - i efekt jest taki, że nikt nie podejmuje decyzji o zmianie środka transportu, nawet tego jednego dnia - bo jestem gotów się założyć, że z tego tysiąca skontrolowanych osób z dowodem rejestracyjnym (*), znacząca większość i tak przynajmniej sporadycznie korzysta ze zbiorkomu.


(*) ciekaw jestem, skąd ta statystyka, nikt nigdy mnie nie pytał o takie rzeczy, jak wracałem w DBS z miasta.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 28 wrz 2011, 20:36

fik pisze:Dwa jest takie, że w chwili obecnej akcja ogranicza się wyłącznie do darmowych przejazdów dla posiadaczy samochodu; miast informować ich, co zyskają, przesiadając się do komunikacji, kładzie się nacisk na to, że tego jednego dnia mogą skorzystać ze zbiorkomu za darmo
No zgoda, zgoda, przecież już o tym wspomniałem :P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24997
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 28 wrz 2011, 20:46

fik pisze:Jeśli ma, to kierowca i tak wcześniej czy później rozejrzy się za innym rozwiązaniem. Jeśli nie, to i wołami się go do autobusu nie zaciągnie. To raz.
Analogia z obiadem nietrafiona. Obiady mają dość oczywiste konsekwencje osobiste i dość ukryte koszty społeczne. W komunikacji masz wysokie korzyści indywidualne i wysokie koszty społeczne.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

ODPOWIEDZ