Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
sam pomysł istniania czegos takiego we współczesnym świecie jest dziwny. państwo naprawdę nie musi zawierać żadnych ustaleń (mających do tego moc ustawy konstytucyjnej) z przedstawicielami żadnego wyznania, jeśli ma ono być jedynie osobistą kwestią każdego obywatela.Wolfchen pisze:Konkordat sam w sobie zły nie jest, o ile jest stworzony na zdrowych zasadach.
Tak, ale przyznasz, ze to nie jest zwykła umowa międzynarodowa, taka jak przy nawiązaniu stosunków dyplomatycznych - w konkordacie są wyszczególnione korzyści, jakie otrzymają osoby, które działaja na podstawie prawa watykańskiego (czytaj: kanonicznego) i zapewnia de facto pozycję państwa w państwie. A tu chyba nie o to chodzi...pawcio pisze:Poza tym jest także umową międzypaństwową. Watykan w końcu państwem jest.
Bo owszem, Polska nie może ze swojej strony ingerować w Kościół, ale w drugą strone, to nie ma żadnych hamulców...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Czyli co mu powiesz, gdy zapyta? Jednocześnie nie indoktrynując, a więc nie narzucając mu swojej niechęci do religii jako takiej? Pytam jedynie z czystej ciekawości, bo wypowiadanie się o religii bez wypowiadania swojej opinii na ten temat przychodzi mi z trudem.Wolfchen pisze:Swoje dziecko będę wychowywał neutralnie światopoglądowo - bez jakiejkolwiek indoktrynacji religijnej (nie mówię tu o tym, ze wyznania będą tematem tabu).
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Ale o co zapyta?volviak pisze:Czyli co mu powiesz, gdy zapyta?
Nie mam niechęci do religii jako takiej, dopóki nie wtrąca się w moje życie poprzez ustawy, nakazy, zakazy, krzyże w urzędach?volviak pisze:Jednocześnie nie indoktrynując, a więc nie narzucając mu swojej niechęci do religii jako takiej?
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
No, o religię, sens obrzędów itp.Wolfchen pisze:Ale o co zapyta?volviak pisze:Czyli co mu powiesz, gdy zapyta?
Ale wychodzisz raczej z założenia, że religia jest naiwna, o to bardziej mi chodziło niż o niechęć w stylu "[wstaw nazwę wyznawcy dowolnej religii] do gazu".Wolfchen pisze:Nie mam niechęci do religii jako takiej, dopóki nie wtrąca się w moje życie poprzez ustawy, nakazy, zakazy, krzyże w urzędach?volviak pisze:Jednocześnie nie indoktrynując, a więc nie narzucając mu swojej niechęci do religii jako takiej?
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
A to proste: "Jedni wierzą w krasnoludki, inni w Jahwe, Allacha, Jedi, Odyna, Zeusa. A ja po prostu nie wierzę w bajki.volviak pisze:No, o religię, sens obrzędów itp.
Szczerze mówiąc, to dla mnie religia jest śmieszna, ale nie oceniam innych wierzących, bo są osoby, którzy wiarę traktują bardzo poważnie. I mają do tego pełne prawo.volviak pisze:Ale wychodzisz raczej z założenia, że religia jest naiwna, o to bardziej mi chodziło niż o niechęć w stylu "[wstaw nazwę wyznawcy dowolnej religii] do gazu".
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
No ale w ten sposób ośmieszasz właśnie religię porównując ją do bajki - jak to niby ma się do neutralności...?Wolfchen pisze:A to proste: "Jedni wierzą w krasnoludki, inni w Jahwe, Allacha, Jedi, Odyna, Zeusa. A ja po prostu nie wierzę w bajki.volviak pisze:No, o religię, sens obrzędów itp.
Pozdrawiam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Oj, mylisz się Wolfchenie. Bajki nie dały światu Hagia Sophii, Kaplicy Sykstyńskiej czy krucjat.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Dla mnie religia to mitologia. A mitologia to bajka... Nie rozumiem, gdzie tu ośmieszenie?rudy pisze:No ale w ten sposób ośmieszasz właśnie religię porównując ją do bajki - jak to niby ma się do neutralności...?
[ Dodano: Sro 11 Lis, 2009 ]
Tak, ale jeśli się weźmie pod uwagę potraktowanie bajki na serio, to już może być "ciekawie"...Glonojad pisze:Oj, mylisz się Wolfchenie. Bajki nie dały światu Hagia Sophii, Kaplicy Systyńskiej czy krucjat.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Dla mnie jest to ośmieszanie, a z neutralnością, tak przez Ciebie odmienianą przez wszystkie przypadki, nie ma nic wspólnego.Wolfchen pisze:Dla mnie religia to mitologia. A mitologia to bajka... Nie rozumiem, gdzie tu ośmieszenie?rudy pisze:No ale w ten sposób ośmieszasz właśnie religię porównując ją do bajki - jak to niby ma się do neutralności...?
Z mojej strony EOT.
Pozdrawiam
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
Nie! Jacy ludzie, taki kraj... To działa w tę, a nie w drugą stronę...Wolfchen pisze:Ale cóż, żyjemy w chorym kraju. A jaki kraj, tacy ludzie.
Natomiast z moich spostrzeżeń wynika, że i tak najwięcej zależy od księdza, który religię w szkole prowadzi... Ja w liceum miałem religię z księdzem, który obecnie jest egzorcystą. Lekcje z nim nie miały absolutnie nic wspólnego z indoktrynacją. Mieliśmy zajęcia z historii religii (różnych, bez nacisku na żadną z nich), z religioznastwa... Mieliśmy wprowadzone analizy porównawcze na na prawdę wysokim poziomie. Ten ksiądz był po prostu zbyt inteligentny żeby próbować jakiejkolwiek indoktrynacji. On jedynie dawał świadectwo swojej wiary pokazując jak bardzo jest wierny swojemu wyznaniu mimo wad, które sam przedstawiał. Ten kto chciał - odbierał ten przekaz. Pozostali mieli coś w rodzaju fakultetu z historii. Notabene lekcje z nim pomagały nieraz zrozumieć niektóre fakty z historii powszechnej.
Ale cóż... Do tego potrzeba inteligentnego człowieka... Nie każdy się po prostu nadaje...