Ateizm, wiara i tematyka kościelna...

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 11 lis 2009, 17:30

Konkordat sam w sobie zły nie jest, o ile jest stworzony na zdrowych zasadach.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 11 lis 2009, 17:56

Wolfchen pisze:Konkordat sam w sobie zły nie jest, o ile jest stworzony na zdrowych zasadach.
sam pomysł istniania czegos takiego we współczesnym świecie jest dziwny. państwo naprawdę nie musi zawierać żadnych ustaleń (mających do tego moc ustawy konstytucyjnej) z przedstawicielami żadnego wyznania, jeśli ma ono być jedynie osobistą kwestią każdego obywatela.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 11 lis 2009, 17:57

Tu już poruszasz inne kwestie. Jednak zerwać umowę międzynarodową jest trudno, zwłaszcza, że konkordat nie posiada przepisów zmieniających.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24971
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 11 lis 2009, 18:13

Poza tym jest także umową międzypaństwową. Watykan w końcu państwem jest.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 11 lis 2009, 18:17

pawcio pisze:Poza tym jest także umową międzypaństwową. Watykan w końcu państwem jest.
francja wypowiedziała konkordat kiedy my go zawieraliśmy, i niebo gallom na głowę nie spadło. papieżowi zresztą też nie.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 11 lis 2009, 18:35

pawcio pisze:Poza tym jest także umową międzypaństwową. Watykan w końcu państwem jest.
Tak, ale przyznasz, ze to nie jest zwykła umowa międzynarodowa, taka jak przy nawiązaniu stosunków dyplomatycznych - w konkordacie są wyszczególnione korzyści, jakie otrzymają osoby, które działaja na podstawie prawa watykańskiego (czytaj: kanonicznego) i zapewnia de facto pozycję państwa w państwie. A tu chyba nie o to chodzi...
Bo owszem, Polska nie może ze swojej strony ingerować w Kościół, ale w drugą strone, to nie ma żadnych hamulców...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 11 lis 2009, 20:22

Wolfchen pisze:Swoje dziecko będę wychowywał neutralnie światopoglądowo - bez jakiejkolwiek indoktrynacji religijnej (nie mówię tu o tym, ze wyznania będą tematem tabu).
Czyli co mu powiesz, gdy zapyta? Jednocześnie nie indoktrynując, a więc nie narzucając mu swojej niechęci do religii jako takiej? Pytam jedynie z czystej ciekawości, bo wypowiadanie się o religii bez wypowiadania swojej opinii na ten temat przychodzi mi z trudem.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 11 lis 2009, 20:25

volviak pisze:Czyli co mu powiesz, gdy zapyta?
Ale o co zapyta?
volviak pisze:Jednocześnie nie indoktrynując, a więc nie narzucając mu swojej niechęci do religii jako takiej?
Nie mam niechęci do religii jako takiej, dopóki nie wtrąca się w moje życie poprzez ustawy, nakazy, zakazy, krzyże w urzędach?
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 11 lis 2009, 20:40

Wolfchen pisze:
volviak pisze:Czyli co mu powiesz, gdy zapyta?
Ale o co zapyta?
No, o religię, sens obrzędów itp.
Wolfchen pisze:
volviak pisze:Jednocześnie nie indoktrynując, a więc nie narzucając mu swojej niechęci do religii jako takiej?
Nie mam niechęci do religii jako takiej, dopóki nie wtrąca się w moje życie poprzez ustawy, nakazy, zakazy, krzyże w urzędach?
Ale wychodzisz raczej z założenia, że religia jest naiwna, o to bardziej mi chodziło niż o niechęć w stylu "[wstaw nazwę wyznawcy dowolnej religii] do gazu".
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 11 lis 2009, 20:54

volviak pisze:No, o religię, sens obrzędów itp.
A to proste: "Jedni wierzą w krasnoludki, inni w Jahwe, Allacha, Jedi, Odyna, Zeusa. A ja po prostu nie wierzę w bajki.
volviak pisze:Ale wychodzisz raczej z założenia, że religia jest naiwna, o to bardziej mi chodziło niż o niechęć w stylu "[wstaw nazwę wyznawcy dowolnej religii] do gazu".
Szczerze mówiąc, to dla mnie religia jest śmieszna, ale nie oceniam innych wierzących, bo są osoby, którzy wiarę traktują bardzo poważnie. I mają do tego pełne prawo.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

rudy
Posty: 1466
Rejestracja: 21 maja 2007, 12:26
Lokalizacja: Skorosze

Post autor: rudy » 11 lis 2009, 21:04

Wolfchen pisze:
volviak pisze:No, o religię, sens obrzędów itp.
A to proste: "Jedni wierzą w krasnoludki, inni w Jahwe, Allacha, Jedi, Odyna, Zeusa. A ja po prostu nie wierzę w bajki.
No ale w ten sposób ośmieszasz właśnie religię porównując ją do bajki - jak to niby ma się do neutralności...?
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 11 lis 2009, 21:10

Oj, mylisz się Wolfchenie. Bajki nie dały światu Hagia Sophii, Kaplicy Sykstyńskiej czy krucjat.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 11 lis 2009, 21:11

rudy pisze:No ale w ten sposób ośmieszasz właśnie religię porównując ją do bajki - jak to niby ma się do neutralności...?
Dla mnie religia to mitologia. A mitologia to bajka... Nie rozumiem, gdzie tu ośmieszenie?

[ Dodano: Sro 11 Lis, 2009 ]
Glonojad pisze:Oj, mylisz się Wolfchenie. Bajki nie dały światu Hagia Sophii, Kaplicy Systyńskiej czy krucjat.
Tak, ale jeśli się weźmie pod uwagę potraktowanie bajki na serio, to już może być "ciekawie"...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

rudy
Posty: 1466
Rejestracja: 21 maja 2007, 12:26
Lokalizacja: Skorosze

Post autor: rudy » 11 lis 2009, 21:57

Wolfchen pisze:
rudy pisze:No ale w ten sposób ośmieszasz właśnie religię porównując ją do bajki - jak to niby ma się do neutralności...?
Dla mnie religia to mitologia. A mitologia to bajka... Nie rozumiem, gdzie tu ośmieszenie?
Dla mnie jest to ośmieszanie, a z neutralnością, tak przez Ciebie odmienianą przez wszystkie przypadki, nie ma nic wspólnego.
Z mojej strony EOT.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
hafilip84
Jego Gryząca Albumowość
Posty: 7496
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: hafilip84 » 12 lis 2009, 1:49

Wolfchen pisze:Ale cóż, żyjemy w chorym kraju. A jaki kraj, tacy ludzie.
Nie! Jacy ludzie, taki kraj... To działa w tę, a nie w drugą stronę...


Natomiast z moich spostrzeżeń wynika, że i tak najwięcej zależy od księdza, który religię w szkole prowadzi... Ja w liceum miałem religię z księdzem, który obecnie jest egzorcystą. Lekcje z nim nie miały absolutnie nic wspólnego z indoktrynacją. Mieliśmy zajęcia z historii religii (różnych, bez nacisku na żadną z nich), z religioznastwa... Mieliśmy wprowadzone analizy porównawcze na na prawdę wysokim poziomie. Ten ksiądz był po prostu zbyt inteligentny żeby próbować jakiejkolwiek indoktrynacji. On jedynie dawał świadectwo swojej wiary pokazując jak bardzo jest wierny swojemu wyznaniu mimo wad, które sam przedstawiał. Ten kto chciał - odbierał ten przekaz. Pozostali mieli coś w rodzaju fakultetu z historii. Notabene lekcje z nim pomagały nieraz zrozumieć niektóre fakty z historii powszechnej.

Ale cóż... Do tego potrzeba inteligentnego człowieka... Nie każdy się po prostu nadaje...

ODPOWIEDZ