Strona 9 z 32

: 28 lip 2011, 14:33
autor: Wolfchen
MeWa pisze:z Twoim legalistycznym podejściem, to podejrzewałbym raczej, że zamknąłbyś to wejście, zadzwonił do dyżurnegi i służb itp. :P
A skąd ja mam wiedzieć, kto je otworzył? :P

No i nie popadajmy w paranoję jednak. Szkodliwość społeczna otwartej bramki jest zerowa. 8-(

: 28 lip 2011, 14:33
autor: MeWa
mandaty za przeskakiwanie bramek były wystawiane wielokrotnie i nie raz widziałem policjantów czekających na takich delikwentów.

: 28 lip 2011, 14:35
autor: Wolfchen
piotram pisze:Ja słyszałem o mandacie wystawionym "za złamanie prawa polskiego"
Ja też, nawet widziałem i w ręku trzymałem. Ale taki mandat jest nieważny, gdyż brak mu podstawy prawnej.

: 28 lip 2011, 14:37
autor: SławekM
fik pisze:
SławekM pisze:Aha, czyli mogę nazwać ciebie chamem bo ja mam taki pogląd iż "każdy kanar to cham" mimo, że część kanarów na pewno taka nie jest...
Naprawdę nic nie zrozumiałeś.
Prędzej ty nie rozumiesz...

Skoro twierdzisz, że:
fik pisze:Człowiek biegnący po schodach w metrze jest palantem
To ja twierdzę że kanar jest chamem.

Miło wrzucać wszystkich do jednego wora, prawda?

: 28 lip 2011, 14:39
autor: MeWa
Wolfchen pisze:No i nie popadajmy w paranoję jednak. Szkodliwość społeczna otwartej bramki jest zerowa.
a potem niech raz zobaczę info o tłoku w metrze, to napiszę o tym, że to są właśnie ci nierejestrowani przechodzący przez bramki awaryjne :P :P :P
Ale ułomność naszego systemu bramkowego to oddzielna kwestia.

: 28 lip 2011, 14:48
autor: fik
SławekM pisze:Skoro twierdzisz, że:
fik pisze:Człowiek biegnący po schodach w metrze jest palantem
To ja twierdzę że kanar jest chamem.

Miło wrzucać wszystkich do jednego wora, prawda?
A jednak nic nie zrozumiałeś.

Człowiek biegnący po schodach w metrze jest palantem, bo biegnie po schodach w metrze. Bieganie po schodach w metrze jest warunkiem wystarczającym bycia palantem - całkowicie spełnia słownikową definicję. Bycie kanarem nie jest warunkiem wystarczającym bycia chamem. Jeśli nie widzisz różnicy między oceną opartą na zachowaniu, a oceną opartą na wykonywanym zawodzie, to ja - ponownie - wysiadam.

: 28 lip 2011, 14:48
autor: Rosa
Fik swoim postem potwierdził że najgorsze stereotypy dotyczące złościwości niektórych kanarów sa jednak prawdziwe. Zatrzymywanie kogos komu się spieszy bo "nie wolno biegac po schodach i jest to niebezpieczne" jest zwykłym wykorzystywaniem formalności po to aby komus uprzykrzyć życie. ](*,)
Bardzo nieładne podejście do pasazerów. Mam nadzieję że takie zachowania będa stopniowo ukracane chociazby dla dobra wizerunku KM w Warszawie.

: 28 lip 2011, 14:51
autor: fik
Rosa pisze: Zatrzymywanie kogos komu się spieszy bo "nie wolno biegac po schodach i jest to niebezpieczne" jest zwykłym wykorzystywaniem formalności po to aby komus uprzykrzyć życie. ](*,)
Nie, to bieganie po schodach jest uprzykrzaniem życia innym.
Rosa pisze: Bardzo nieładne podejście do pasazerów. Mam nadzieję że takie zachowania będa stopniowo ukracane chociazby dla dobra wizerunku KM w Warszawie.
Dla dobra wizerunku KM w Warszawie będę tępił chamstwo i brak wyobraźni u palantów biegających po schodach.

: 28 lip 2011, 14:54
autor: Premo
Na których stacjach metra są posterunki policji?

: 28 lip 2011, 14:54
autor: SławekM
fik pisze:A jednak nic nie zrozumiałeś.

Człowiek biegnący po schodach w metrze jest palantem, bo biegnie po schodach w metrze. Bieganie po schodach w metrze jest warunkiem wystarczającym bycia palantem - całkowicie spełnia słownikową definicję
palant
1. «gra, w której uczestnicy, podzieleni na dwie drużyny, podbijają pałką małą piłkę gumową; też: pałka do podbijania piłki w tej grze»
2. obraźl. «o kimś, kto budzi niechęć i irytację swoim zachowaniem»
http://sjp.pwn.pl/szukaj/palant

To chyba twoja trzecia definicja tego słowa...

: 28 lip 2011, 14:56
autor: Bywalec
fik pisze:
Rosa pisze: Zatrzymywanie kogos komu się spieszy bo "nie wolno biegac po schodach i jest to niebezpieczne" jest zwykłym wykorzystywaniem formalności po to aby komus uprzykrzyć życie. ](*,)
Nie, to bieganie po schodach jest uprzykrzaniem życia innym.
Mi tam bieganie po schodach nie uprzykrza życia.

: 28 lip 2011, 14:59
autor: Wolfchen
MeWa pisze:a potem niech raz zobaczę info o tłoku w metrze, to napiszę o tym, że to są właśnie ci nierejestrowani przechodzący przez bramki awaryjne
W autobusach/tramwajach nie ma bramek i jakoś sobie można poradzić :P
MeWa pisze:Ale ułomność naszego systemu bramkowego to oddzielna kwestia.
No niestety, ale to chyba tyczy się ogólnie systemów bramkowych... :-k

: 28 lip 2011, 14:59
autor: MichalJ
fik pisze: Zazwyczaj mnie omija i próbuje uniknąć kontroli "bo spieszy się na metro".
Nie widzę (ale mogę się mylić) uprawnień dla kontrolera, pozwalających mu takiemu pasażerowi uniemożliwić wejście do metra i odbycie przejazdu, za który zapłacił. Paragraf o "ujęciu" jest na inną okoliczność. Powie "proszę bardzo, oto mój bilet, wsiadaj pan ze mną, to sobie sprawdzisz" i co mu zrobisz?

A poza tym, i to jest najważniejsze w tej dyskusji, jeśli pasażer złamał regulamin zbyt szybkim czy niebezpiecznym poruszaniem się po schodach, to za to należy go ukarać zgodnie z przepisami, a nie szykanować poprzez wydłużanie czasu podróży ponad ważność biletu.

: 28 lip 2011, 15:00
autor: MeWa
Nie uprzykrza życia dopóki ktoś taki (1) się nie przepycha i (2) nie zleci z tych schodów, przez co na jakiś czas trzeba je odgrodzić itp.
Premo pisze:Na których stacjach metra są posterunki policji?
czynne na pewno na A-11 i A-13, chyba też na A-7 i A-1 (ale nie wiem, w jakim zakresie). Kiedyś było więcej, ale policja kolejno z nich rezygnowała.

: 28 lip 2011, 15:01
autor: fik
Premo pisze:Na których stacjach metra są posterunki policji?
Stałe bodaj tylko Centrum i Politechnika.
SławekM pisze: To chyba twoja trzecia definicja tego słowa...
Nadal nic nie rozumiesz. Nie to, żebym był zdziwiony.
Bywalec pisze:Mi tam bieganie po schodach nie uprzykrza życia.
Widocznie nie widziałeś jeszcze, jak osoba zbiegająca po schodach potyka się, próbując utrzymać równowagę popycha dziecko, które spada z ostatnich dwóch schodów i zatrzymuje się pół metra przed krawędzią peronu. Ja widziałem. Widziałem również wiele innych sytuacji, w których zbieganie ze schodów było jedyną i podstawową przyczyną niebezpieczeństwa dla innych pasażerów. Naprawdę, nie trzeba być geniuszem, żeby wywnioskować, że jest to zachowanie niebezpieczne, zwłaszcza wśród sporej liczby pasażerów, którzy podróżują codziennie metrem.