Funkcjonowanie metra a możliwość podania rozkładu minutowego

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4918
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 09 lut 2013, 23:06

KwZ pisze:
Wiliam pisze:Dopóki częstotliwość jest większa niż alternatywnych środków transportu to według mnie to jest bez sensu.
Czy nie warto podawać rozkładu autobusu co 20/20/20, bo alternatywa ma 30/30/30?
Żaden argument.
Porównanie autobusów jeżdżących co 20 i 30 minut do metra to lekka przesada.
Podróż metrem chyba jednak znacząco różni się od podróży środkami naziemnymi. Na dany tor podjeżdża pociąg zawsze w tym samym kierunku, więc już samo zejście na peron jest wyborem środka transportu. Nie podjedzie mi do peronu coś alternatywnego.
Po za tym bardziej sobie cenię informację realną o czasie odjazdu, która działa już na wielu stacjach (na wszystkich?) a nie rozkładową.
W każdym razie chyba dla wszystkich metro, nawet jeżdżące z częstotliwością 7-9 minut jest pozbawione realnej konkurencji wśród naziemnych środków transportu.
Przy czym nie uważam że powyżej jakiejś granicy przyzwoitości tych rozkładów nie powinno być. Np. 12 czy 15 minut.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 09 lut 2013, 23:16

Wiliam pisze:Porównanie autobusów jeżdżących co 20 i 30 minut do metra to lekka przesada.
Bo? Tu i tu czekasz.
Wiliam pisze:Podróż metrem chyba jednak znacząco różni się od podróży środkami naziemnymi.
Owszem, długością dojścia.
Wiliam pisze:Na dany tor podjeżdża pociąg zawsze w tym samym kierunku, więc już samo zejście na peron jest wyborem środka transportu.
No właśnie, a nie znając rozkładu, to cieżko ocenić, czy lepiej się opłaca jechać metrem + dowozówką czy moze jednak kombinować np. z przesiadką między autobusem a tramwajem.
Wiliam pisze:Po za tym bardziej sobie cenię informację realną o czasie odjazdu, która działa już na wielu stacjach (na wszystkich?) a nie rozkładową.
Jedno drugiego nie wyklucza, przy czym 9 minut to wystarczająco duży odstęp czasu, żeby pogrzebać np. przesiadkę z metra do 139 - bo się okaże, że 139 odjecie, konstancińskie 7xx też - i wtedy pasażer klnie, że nie pojechał od razu 519.
Wiliam pisze:W każdym razie chyba dla wszystkich metro, nawet jeżdżące z częstotliwością 7-9 minut jest pozbawione realnej konkurencji wśród naziemnych środków transportu.
Nie dla wszystkich - dla mnie nie.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10706
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 09 lut 2013, 23:29

Wiliam pisze:Porównanie autobusów jeżdżących co 20 i 30 minut do metra to lekka przesada.
Do metra tak, ale chodziło mi o samą zasadę. W szczególności, ZTM mógłby wtedy zgrywać dowozówki z konkretnymi pociągami.
Wiliam pisze: już samo zejście na peron jest wyborem środka transportu.
Tym bardziej te rozkłady powinny być określone, żeby można było bardziej świadomie tego wyboru dokonywać.
Wiliam pisze:Po za tym bardziej sobie cenię informację realną o czasie odjazdu,
To swoją drogą. Ale jeśli niewydzielone tramwaje na Grójeckiej jeżdżą wg rozkładu, to metro też może. Tablice są ekstra.
Wiliam pisze:W każdym razie chyba dla wszystkich metro, nawet jeżdżące z częstotliwością 7-9 minut jest pozbawione realnej konkurencji wśród naziemnych środków transportu.
Błąd w założeniach! Jeśli mam pojechać z Ursynowa na patelnię, to owszem. Jeśli już z SGGW na Bitwy, to mam do wyboru: M+15 albo 136?
Wiliam pisze:Przy czym nie uważam że powyżej jakiejś granicy przyzwoitości tych rozkładów nie powinno być. Np. 12 czy 15 minut.
Dla autobusów i tramwajów tą granicą jest 5 min. Dlaczego dla metra ma być inaczej?

Pytanie: metro ma wykonać N kursów dziennie, gdzie N pochodzi od pewnego rozkładu teoretycznego. Niemniej to dyspozytor decyduje o konkretnym czasie następstwa kolejnego pociągu. Czy i jak jego praca jest nadzorowana przez ZTM?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4918
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 09 lut 2013, 23:41

Wolfchen pisze:
Wiliam pisze:Porównanie autobusów jeżdżących co 20 i 30 minut do metra to lekka przesada.
Bo? Tu i tu czekasz.
Wszystkim "czekaniom" świata nie zaradzimy. Kilka minut oczekiwania w komunikacji miejskiej to dla mnie jeszcze akceptowalny poziom.
Wolfchen pisze:
Wiliam pisze:Podróż metrem chyba jednak znacząco różni się od podróży środkami naziemnymi.
Owszem, długością dojścia.
W związku czym wątpie czy ktoś kto zejdzie na peron dowiedziawszy się że metro przyjedzie za 7 czy 8 minut wyjdzie na powierzchnię, szczególnie że wiemy że dotyczy to godzin kiedy autobus co 10 minut to raczej rarytas.
Wolfchen pisze:
Wiliam pisze:Po za tym bardziej sobie cenię informację realną o czasie odjazdu, która działa już na wielu stacjach (na wszystkich?) a nie rozkładową.
Jedno drugiego nie wyklucza, przy czym 9 minut to wystarczająco duży odstęp czasu, żeby pogrzebać np. przesiadkę z metra do 139 - bo się okaże, że 139 odjecie, konstancińskie 7xx też - i wtedy pasażer klnie, że nie pojechał od razu 519.
Które to 519 w rozpatrywanych godzinach jeździ co 20 minut, czyli chyba zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest trafić na pociąg metra na stacji niż owe 519.

W sumie to co kto lubi, przyjmuję argument o tym że rozkłady mogłyby ułatwić planowanie podróży, natomiast mam spore wątpliwości co do tego czy zyski czasowe pasażerów z tego, będą jakoś porównywalne z kosztami stworzenia tych rozkładów, oplakatowania nimi stacji i liczenia się z tym że pewnie w ciągu roku taki rozkład i tak się zmieni ze dwa razy...

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 09 lut 2013, 23:47

Wiliam pisze:Które to 519 w rozpatrywanych godzinach jeździ co 20 minut, czyli chyba zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest trafić na pociąg metra na stacji niż owe 519.
Ale jedzie bezpośrednio na Powsin, a z metra musisz się przesiąść jeszcze w inne linie. To oczywiście przykład, KwZ podał ciekawszą relację, ja dodam jeszcze jedną: Młociny - Żerań.
Wiliam pisze:Kilka minut oczekiwania w komunikacji miejskiej to dla mnie jeszcze akceptowalny poziom.
Czekania tak, ale mając przesiadkę, to istotne jest, czy będziemy na miejscu o 20:31 czy 20:40...
Wiliam pisze:W związku czym wątpie czy ktoś kto zejdzie na peron dowiedziawszy się że metro przyjedzie za 7 czy 8 minut wyjdzie na powierzchnię, szczególnie że wiemy że dotyczy to godzin kiedy autobus co 10 minut to raczej rarytas.
Wszystko zależy od relacji.
Zaś rozkłady jazdy metra powinny być przed bramkami.

[ Dodano: |9 Lut 2013|, 2013 23:49 ]
Wiliam pisze:z kosztami stworzenia tych rozkładów
Metro ma rozkłady sekundowe. Przerobić to na rozkłady tabelkowe - żaden problem.

Oplakatowanie - a to jakieś wielkie koszty? Kartka A4 starczy na 2 rozkłady, do tego zalaminować i wieszać.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 09 lut 2013, 23:54

Wiliam pisze:Które to 519 w rozpatrywanych godzinach jeździ co 20 minut, czyli chyba zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest trafić na pociąg metra na stacji niż owe 519.
Za to 139 jeździ rzadziej niż 519, więc przesiadka z :mewa: na 139 wymaga, żeby to pierwsze miało podane jakieś godziny, jeśli jeździ co 10 minut. 10 minut w jedną lub drugą stronę może zrobić mi problem. Już nie mówiąc o tym, że jak będzie ostatni kurs 139 i spóźnię się 10 min., a on mi odjedzie, to dupa.

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6094
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 09 lut 2013, 23:57

Są i dużo prostsze relacje, np.Centrum-Ratusz. Metrem jest szybciej, ale jeśli miałbym czekać 9 minut, to tramwajem stającym pod każdym słupem zdążyłbym już spokojnie dojechać na miejsce...
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10706
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 10 lut 2013, 0:13

Wiliam pisze:Kilka minut oczekiwania w komunikacji miejskiej to dla mnie jeszcze akceptowalny poziom.
Tylko że tym kilku minutom można zaradzić.
Wiliam pisze:Które to 519 w rozpatrywanych godzinach jeździ co 20 minut, czyli chyba zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest trafić na pociąg metra na stacji niż owe 519.
Jeśli nic nie wiesz nt. rozkładów, to tak. Jednak właśnie o to chodzi, żeby coś wiedzieć.
Wiliam pisze:będą jakoś porównywalne z kosztami stworzenia tych rozkładów,
Te rozkłady już istnieją. Koszty druku rozkładów na stacje to pikuś w tym wszystkim (tego samego rzędu, jak w przypadku 9).
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4918
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 10 lut 2013, 0:17

KwZ pisze:
Wiliam pisze:Porównanie autobusów jeżdżących co 20 i 30 minut do metra to lekka przesada.
Do metra tak, ale chodziło mi o samą zasadę. W szczególności, ZTM mógłby wtedy zgrywać dowozówki z konkretnymi pociągami.
Dowozówka i tak będzie rzadsza niż pociągi, albo to wszystko będzie na takim poziomie częstotliwości że nie wiem czy jest sens się bić o jedną minutę.
KwZ pisze:
Wiliam pisze:Po za tym bardziej sobie cenię informację realną o czasie odjazdu,
To swoją drogą. Ale jeśli niewydzielone tramwaje na Grójeckiej jeżdżą wg rozkładu, to metro też może. Tablice są ekstra.
No właśnie ja bym chciał żeby to takie tablice były podstawową informacją, a nie tylko gadżetem.
Aż mi przeszła przez głowę straszna myśl, że ktoś pomyśli że jak jest rozkład minutowy to te wszystkie "gadżety" są niepotrzebne...

[ Dodano: |10 Lut 2013|, 2013 00:22 ]
R-9 Chełmska pisze:Są i dużo prostsze relacje, np.Centrum-Ratusz. Metrem jest szybciej, ale jeśli miałbym czekać 9 minut, to tramwajem stającym pod każdym słupem zdążyłbym już spokojnie dojechać na miejsce...
Z wyjątkiem relacji niespecjalnie pokrytych alternatywą (Politechnika - Pole Mokotowskie, Wilanowska - Służew), to przejazd metrem jedną czy dwie stacje ze względu na dojścia jest jeszcze porównywalny z komunikacją naziemną o ile tą drugą się od razu złapie.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 10 lut 2013, 0:53

KwZ pisze:Pytanie: metro ma wykonać N kursów dziennie, gdzie N pochodzi od pewnego rozkładu teoretycznego. Niemniej to dyspozytor decyduje o konkretnym czasie następstwa kolejnego pociągu. Czy i jak jego praca jest nadzorowana przez ZTM?
Zdarzają się "cichociemni" na stacjach notujący czas następstwa, ale przy tak zkomputeryzowanym systemie nie ma najmniejszego problemu, żeby potem ocenić realizację rozkładu.
KwZ pisze:Te rozkłady już istnieją. Koszty druku rozkładów na stacje to pikuś w tym wszystkim (tego samego rzędu, jak w przypadku 9).
Akurat koszt druku rozkładów to najmniejszy pikuś - większy problem w kosztach organizacji.
Rozkłady minutowe pozwalają na stosowanie "permanentnego trybu SB" dla zachowania regularności kursowania, bo z tego jest metro rozliczane.
Poza tym regulacja czasu następstwa następuje tylko na stacjach końcowych (teraz maszyniście wyświetla się ODJAZD, więc jest łatwiej), w pociągach nie ma żadnych "infotronów" czy podobnych urządzeń. Wieczorem obiegi w rzeczywistości trwają krócej niż wynika to z rozkładów (krótsze postoje na stacjach).
Tyrystor pisze:Niech i będzie w rozkładzie "Metro kursuje raz dziennie" - z racji bycia metrem taka wiadomość jest wystarczająca. Przyjedzie, na pewno, kiedyś. Nie to co te śmierdzące i rozklekotane autobusy oraz wykolejające się tramwaje.
Czasem mam wrażenie, że tak to w praktyce wygląda. Jak jeździło w nocy co pół godziny, to też przychodzili ludzie stać na peronach, nie patrząc na czas oczekiwania.
Wbrew powszechnym tutaj opiniom, osoby korzystające nawet w nocy z metra, gdy pociągi jeźdżą co 15 minut, idą na stacje w ciemno. Odsetek osób sprawdzających na stacjach godziny odjazdu jest znikomy - wszyscy patrzą na monitory SIP-u.

[ Dodano: Nie 10 Lut, 2013 ]
Wiliam pisze:Dowozówka i tak będzie rzadsza niż pociągi, albo to wszystko będzie na takim poziomie częstotliwości że nie wiem czy jest sens się bić o jedną minutę.
Biorąc pod uwagę tolerancję punktualności w dodatku.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10706
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 10 lut 2013, 10:33

Wiliam pisze:Dowozówka i tak będzie rzadsza niż pociągi, albo to wszystko będzie na takim poziomie częstotliwości że nie wiem czy jest sens się bić o jedną minutę.
Niekoniecznie rzadsza.

Zresztą kolejny zysk widać właśnie wtedy; przykład:
Metro przechodzi z następstwa 7,5 min na 10 o 21:40.
Dowozówka przechodzi z następstwa 7,5 min na 10 o 21:00. I pięknie się wszystko w ten sposób rozpada... Gdyby natomiast metro miało rozkłady minutowe, to można byłoby tego uniknąć.
MeWa pisze:Zdarzają się "cichociemni" na stacjach notujący czas następstwa, ale przy tak zkomputeryzowanym systemie nie ma najmniejszego problemu, żeby potem ocenić realizację rozkładu.
Wierzę, że to nie jest trudne, tylko czy jest to robione?
MeWa pisze:Rozkłady minutowe
Masz tutaj na myśli rozkłady podające przybliżony czas następstwa, prawda?
MeWa pisze:Wbrew powszechnym tutaj opiniom, osoby korzystające nawet w nocy z metra, gdy pociągi jeźdżą co 15 minut, idą na stacje w ciemno.
Ale to jest jasne, jak alternatywa ma co 30 min 8-(


MeWa, powiedz mi, dlaczego kursujące co 10 min wydzielone metro nie ma mieć rozkładów minutowych (tj. podających odjazdy co do minuty), a kursująca co 4 min niewydzielona 17 ma?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 10 lut 2013, 12:15

Pytanie - czy metro jeździ na czas następstwa, czy wg rozkładu h:m:s? Bo jeśli to pierwsze, to podanie pasażerom rozkładu, wg którego metro nie jeździ, może tylko zaszkodzić...

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 10 lut 2013, 15:30

KwZ pisze:Wierzę, że to nie jest trudne, tylko czy jest to robione?
A czemu niby ZTM miałby sobie to odpuszczać?
KwZ pisze:
MeWa pisze:Rozkłady minutowe
Masz tutaj na myśli rozkłady podające przybliżony czas następstwa, prawda?
Nie wiem, do czego się odnosisz, ale rozkład minutowy oznacza rozkład, w którym podane są godziny odjazdów, zamiast częstotliwości.
KwZ pisze:MeWa, powiedz mi, dlaczego kursujące co 10 min wydzielone metro nie ma mieć rozkładów minutowych (tj. podających odjazdy co do minuty), a kursująca co 4 min niewydzielona 17 ma?
Nie ja ustalam politykę rozkładową w Warszawie, ale może wynika to z innej filozofii organizacji ruchu.
MichalJ pisze:Pytanie - czy metro jeździ na czas następstwa, czy wg rozkładu h:m:s? Bo jeśli to pierwsze, to podanie pasażerom rozkładu, wg którego metro nie jeździ, może tylko zaszkodzić...
Metro jeździ na czas następstwa, który jest regulowany tylko na stacjach końcowych.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 10 lut 2013, 20:00

Sprawa jest oczywista dla każdego, kto musiał się z metra przesiąść kiedykolwiek np. na komunikację podmiejską czy regionalną. Skoro jest to najmniej podatny na zakłócenia środek transportu, to najlepiej da się zaplanować podróż - to po co w takim razie jechać 2x szybszym metrem, jeśli i tak trzeba 10 minut do podróży dołożyć "bo co będzie jak ucieknie"? Jest to zupełnie nieporównywalna sytuacja z nocnymi powrotami złotej ursynowskiej młodzieży, bo ta ostatnia zapewne i tak niczym podjechać nie mogła (bo w nocy dowózówki nie jeżdża), jak i alternatywa, w postaci nocnych, jest dużo rzadsza (i rozkład ma znany i sprawdzalny zresztą).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 10 lut 2013, 20:21

Oczywiście, że rozkład powinien być podany z minutami. Ale ponawiam pytanie - czy metro wg takiego rozkładu jeździ?

ODPOWIEDZ