: 09 sie 2010, 13:25
![]()
Trudno się już połapać w kolejnych zmianach tras, a będzie jeszcze gorzej. Teraz tramwaje nie jeżdżą Stalową, Wołoską i Marynarską oraz linią na Boernerowo. Niemal odcięty od sieci tramwajowej jest Żoliborz. Do tego pod koniec lipca miało być zamknięte skrzyżowanie al. Niepodległości z Nowowiejską.
Mokotów nie dojedzie
Niestety, nic z tego nie wyszło. Tramwajarzom szyki popsuli drogowcy. Opóźnienie spowodował poślizg z przebudową pętli na Służewcu. Tam na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad powstaje bezkolizyjne skrzyżowanie z trasą prowadzącą do południowej obwodnicy Warszawy. - Nie można było równocześnie rozkopać rozjazdów w al. Niepodległości, bo spowodowałoby to zbyt duże utrudnienia w tej części miasta. Byłyby też problemy z dojazdem do mokotowskiej zajezdni - mówi Tomasz Kunert, rzecznik miejskiego koordynatora ds. remontów. Na Służewcu nie udało się przebudować na czas sieci gazowej, wodociągowej, kanalizacyjnej i energetycznej. Agata Brojanowska-Aleksandrowicz z mazowieckiego oddziału GDDKiA zapowiada, że nowa pętla będzie gotowa 15 sierpnia.
Tuż przed weekendem zapadła decyzja, że spóźniony remont rozjazdów na środku skrzyżowania al. Niepodległości z Nowowiejską zacznie się następnego dnia. Oznacza to ogromne utrudnienia w ruchu. Za tydzień kierowcy utkną w korkach na zwężonym przejeździe, a tramwaje nie będą mogły jeździć na wprost - zarówno al. Niepodległości na Mokotów, jak i Nowowiejską na Ochotę. Mają tylko skręcać w stronę pl. Zbawiciela. - Zmian tras będzie sporo. Przygotowujemy dwie zastępcze linie autobusowe. W najbliższych dniach planujemy dużą akcję informacyjną na ten temat - zapowiada Andrzej Franków, wicedyrektor Zarządu Transportu Miejskiego.
Remont skrzyżowania potrwa do 18 września. Równocześnie ma być modernizowana pętla na Rakowieckiej. Te roboty to pierwszy etap modernizacji trasy tramwajowej z Żoliborza wzdłuż al. Jana Pawła II i al. Niepodległości.
Żoliborz pocierpi
Tymczasem na Żoliborzu nieprędko uda się przywrócić normalny ruch tramwajów ul. ks. Popiełuszki. Niespodziewanie trzeba je stąd było wycofać na początku lipca. Wszystko przez zniszczoną komorę kanalizacyjną pod skrzyżowaniem z ul. Krasińskiego. MPWiK dopiero w drugiej połowie sierpnia ma dostać projekt jej naprawy. Ta może potrwać wiele tygodni.
W tej sytuacji urzędnicy szykują wariant zastępczy. Od 1 września na ul. ks. Popiełuszki przy skrzyżowaniu z ul. Krasińskiego składy linii 17 i 27 mają jeździć w obu kierunkach po jednym torze. Podobne rozwiązanie działa na ul. Słomińskiego, gdzie do końca października potrwa odbudowa wiaduktu na Żoliborz. Dziś odbędzie się narada, jak tymczasowo przebudować torowisko na ul. ks. Popiełuszki.
Metro zablokuje
Na przełomie sierpnia i września tramwaje muszą też zniknąć z ul. Skierniewickiej, Kasprzaka i Prostej do ronda Daszyńskiego. Tu zacznie się w końcu budowa drugiej linii metra.
Ponieważ inwestycja opóźni się na Pradze, nie trzeba jeszcze zamykać dla tramwajów i samochodów pl. Wileńskiego. Jesienią planowana jest tylko budowa torów objazdowych wokół wykopu pod stację metra Dworzec Wileński. Chodzi o łącznik na Jagiellońskiej od pętli Zoo do al. "Solidarności" i skręt z ul. 11 Listopada w stronę Ratuszowej. Tomasz Kunert zapowiada, że te roboty nie wymuszą jednak uciążliwych objazdów.
Kłopoty spodziewane są za to tuż obok, bo tramwajarze szykują się do remontu torów na Targowej między Kijowską a al. Zieleniecką przy Teatrze Powszechnym. Opóźniony przetarg rozstrzygną najwcześniej pod koniec wakacji. Pierwsze roboty spodziewane są akurat we wrześniu i w październiku, gdy na ulicach mamy największe korki. Tomasz Kunert zastrzega, że nie wiadomo jeszcze, które odcinki i skręty na Targowej zostaną zamknięte. ZTM naciska, by na razie wykonywać prace, które nie będą powodować utrudnień tramwajowych. Chcą np., by zacząć od budowy nowych torów na fragmencie ul. Kijowskiej, bo związku planowanym wydłużaniem tej arterii w stronę Targówka Fabrycznego na jej skrzyżowaniu z Targową układ torowy ma być nieco przesunięty.
Mimo tylu zamkniętych odcinków torów ZTM ma nadzieję, że wystarczy autobusów do obsługi zastępczych linii. Dyrektor Franków: - Liczymy na MZA, które mają jeszcze trochę autobusów w zapasie.