
PS. Zauważyłem, że pomysł Fikandra (ten z planem sieci metra na Euro) rozprzestrzenił się znacząco jako anegdota i krąży sobie po mieście, również wśród osób nieobeznanych z warszawską komunikacją miejską.
Moderator: JacekM
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3486 ... metra.htmlGW pisze:
Ratusz powtórzy przetarg na drugą linię metra
śmik, 2008-07-30, ostatnia aktualizacja 2008-07-30 13:54
We wtorek prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła unieważnienie przetargu na budowę drugiej linii metra. Nowy ma być rozpisany na przełomie września i października
To już oficjalna decyzja władz miasta, o której od kilku tygodni mówiło się w kuluarach ratusza. Pierwszy przetarg został unieważniony, bo oferty trzech konsorcjów budowlanych ponaddwukrotnie przewyższały kosztorys. Wynosiły ok. 6 mld zł. Prezydent Gronkiewicz-Waltz powoływała się na ekspertów, którzy uznali taką inwestycję za "ekonomicznie nieopłacalną". Dodała też, że nie było szans na otrzymanie dotacji Unii Europejskiej.
Decyzja ratusza oznacza, że nie dojedziemy metrem na mecze Euro 2012. Centralny odcinek drugiej linii metra od ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego (pod Prostą, Świętokrzyską, Powiślem, Wisłą, Portem Praskim i Targową) mógłby być gotowy najwcześniej w 2013 r. Urzędnicy zapewniają, że podczas piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 r. budowane stacje będą już zasypane - tak, żeby nie utrudniać ruchu w mieście.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
raczej nie zrobią z uwagi na zróżnicowany stopień zaawansowania przygotowań.tomkrt pisze:Może zrobią od razu przetarg na dwa kawałki
wtedy cena za kilometr powinna być sporo niższa
budowanie metra krótkimi odcinkami - to troche kosztowna zabawa
niewiele miast na świecie stać na taką rozrzutność.
Niestety, z zupełnie niezrozumiałych dla mnie przyczyn miasto trzyma się formuły zaprojektuj i wybuduj.przewoz pisze:Mnie to specjalnie nie dziwi. Oby wykorzystali czas na przemyślenia i lepsze odpowiendie przygotowanie drugiego przetargu.inż. Glonojad pisze:O.
Jeśli nie będą, to przynajmniej będzie chwila oddechu na przygotowanie miasta na tak wielki wydatek. Rok czy półtora poślizgu jest warte takiej próby.jasiu pisze:I co? tym razem oferty będą tańsze?
Ciekawe czy tym razem rzeczywiście dopuszczą chińczyków do przetargu. Czy też znowu znajdą jakieś "błędy proceduralne"II linia metra uciekła
Izabela Kraj, Konrad Majszyk 30-07-2008, ostatnia aktualizacja 30-07-2008 22:14
6 mld zł za 7 km tuneli? Nie opłaca się – uznali unijni eksperci. Prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz unieważniła wczoraj największy przetarg tej kadencji. Zapowiada nowy – na wrzesień. Wypowiedz się, co sądzisz o opóźnieniu w budowie drugiej nitki metra.
To była dla Warszawy czarna środa. Po unieważnieniu przetargu nie ma już żadnych szans na zbudowanie linii między rondem Daszyńskiego a Dw. Wileńskim przed Euro 2012. Ekonomiści z zespołu doradców UE Jaspers uznali, że 6 mld zł za sześć stacji – tyle chcieli oferenci w przetargu – to kwota wzięta z księżyca.
– Ekonomiczna stopa zwrotu tej inwestycji byłaby za niska. Gdybyśmy zbudowali metro za tę cenę, stracilibyśmy dotację z UE – twierdzi Hanna Gronkiewicz-Waltz. A do wzięcia jest sporo. Komisja Europejska zagwarantowała Warszawie na całą drugą linię 900 mln euro.
Chciwość ukarana
Trzy hiszpańsko-niemieckie konsorcja budowlane – Mostostalu Warszawa, Alpine Bau i Dragados – wyceniły budowę drugiej linii na dwa razy więcej, niż wynosił miejski kosztorys. Eksperci z Jaspersa ocenili, że został on wykonany rzetelnie – 2,8 mld zł to realny koszt budowy tego odcinka.
Dlaczego wyszło więc tak drogo? Według prof. Wojciecha Suchorzewskiego z Politechniki Warszawskiej, zawiniła „eurohisteria” – obiecywanie warszawiakom, że metr0 będzie gotowe na Euro 2012. To oznaczało, że przetarg musi wypalić za pierwszym razem.
Prezydent miasta przyznała wczoraj, że w grę wchodzi „zbytnia chciwość“ firm. Winy nie widzi za to wśród swoich urzędników odpowiedzialnych za przetarg. Stwierdziła, że fiasko inwestycji raczej nie będzie oznaczało dymisji w zarządzie miasta ani Metrze Warszawskim.
Jak udowadniał wczoraj prezes Metra Warszawskiego Jerzy Lejk, w Europie buduje się metro średnio za 60 – 130 mln euro za kilometr. W Lyonie i Tuluzie we Francji są trudne warunki geologiczne, zbliżone do panujących w Warszawie.
– Tam koszty budowy kilometra wyniosły 70 mln euro. Nie widzę powodu, żeby w Warszawie wydawać 270 mln euro za taki sam odcinek – mówi wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz.
Przedstawiciele firm twierdzą, że oferty zostały przygotowane właściwie. Zwracają uwagę na wyśrubowany termin i przewlekłość procedur budowlanych w Polsce. Prezes Mostostalu Warszawa Jarosław Popiołek powiedział nam, że przygotowanie najwyżej ocenionej – i ostatecznie odrzuconej – oferty kosztowało 6 mln zł.
Chiny mile widziane
Co teraz? Pod koniec września ma zostać ogłoszony drugi przetarg. Urzędnicy zapowiedzieli wydłużenie czasu budowy o ponad 45 miesięcy, co ma ich zdaniem obniżyć cenę. Hanna Gronkiewicz-Waltz zachęca też do udziału chińskie firmy. W unieważnionym przetargu konsorcjum z Państwa Środka zostało wykluczone „z powodów proceduralnych”.
Urzędnicy znowu przedstawili hurraoptymistyczny harmonogram. Ich zdaniem, budowa ruszy w drugim kwartale 2010 roku. Do marca 2012 mają się zakończyć najtrudniejsze prace, paraliżujące ruch na skrzyżowaniach. Druga linia byłaby wtedy gotowa najwcześniej w 2013 roku.
![]()
źródło: Życie Warszawy
![]()
źródło: mat. inwestora
Tak wyglądać ma stacja "Powiśle"
![]()
autor zdjęcia: Danuta Matloch
źródło: Fotorzepa
Źródło : Życie Warszawy