Strona 85 z 154

: 15 paź 2010, 23:15
autor: Pink
739 jest krótkie i nie kursuje często. A niektórzy i tak mają kawał do dojścia. O pociągach nie wspominaj - do centrum jedzie drogą okrężną, a jako dojazd do rozlicznych terenów nijak nie pasuje.

: 15 paź 2010, 23:25
autor: BJ
person pisze:Mały off-top - wolałbyś mieszkać na swoim Zielonym Ursynowie, czy na Wawrzyszewie/Nowym Bemowie/Stegnach?
Na Zielonym Ursynowie.
Jeśli nie tu, to od biedy na Kabatach.
A co?
mw158979 pisze:Z Jozefoslawia 739.
Teoretyk z ciebie zajebisty.

: 16 paź 2010, 0:52
autor: fik
Pink pisze:739 jest krótkie i nie kursuje często.
A jesteś przekonany, że wraz ze wprowadzeniem buspasa nie zostanie znacząco wzmocnione? :>

: 16 paź 2010, 8:21
autor: person
fik pisze:
Pink pisze:739 jest krótkie i nie kursuje często.
A jesteś przekonany, że wraz ze wprowadzeniem buspasa nie zostanie znacząco wzmocnione? :>
Jesteś pewny, że UG Piaseczno zapłaci? :>
BJ pisze:
person pisze:Mały off-top - wolałbyś mieszkać na swoim Zielonym Ursynowie, czy na Wawrzyszewie/Nowym Bemowie/Stegnach?
Na Zielonym Ursynowie.
Jeśli nie tu, to od biedy na Kabatach.
A co?
Czemu? Nie lubisz betonowych pustyń? Nie lubisz wszechobecnych parkingów, chaosu urbanistycznego? ;-) Ale może lepiej skończmy ten off-top.

: 16 paź 2010, 8:27
autor: Glonojad
No bo tak najłatwiej - samemu siedzieć w domku (rodziców) z ogródkiem na wsi, a po mieście wozić się furą (najlepiej używanym golfem III generacji) i żądać, by wybetonować całe miasto bo panisko chce przejechać.

Ja, jako mieszkaniec tego miasta, się na taki terror nie godzę.

: 16 paź 2010, 8:27
autor: Bastian
person pisze:Nie lubisz betonowych pustyń?
No przecież napisał, że ewentualnie na Kabatach :twisted:

: 16 paź 2010, 9:20
autor: BJ
person pisze:Czemu? Nie lubisz betonowych pustyń? Nie lubisz wszechobecnych parkingów, chaosu urbanistycznego?
Mieszkam tu, gdzie mieszkam i mi się tu podoba, natomiast innymi dzielnicami czy osiedlami, gdzie mógłbym mieszkać są właśnie Kabaty. Może jeszcze Mokotów, szeroko pojęty.
Ale w takim Wawrze albo Woli Grzybowskiej popełniłbym chyba samobójstwo.
Glonojad pisze:No bo tak najłatwiej - samemu siedzieć w domku (rodziców) z ogródkiem na wsi
Wieś, to jest w Głoskowie.
Natomiast rozumiem, że ty w wieku 17 lat wybudowałeś sam dom, spłodziłeś syna i zasadziłeś dżewo? :ok:
Glonojad pisze:a po mieście wozić się furą (najlepiej używanym golfem III generacji) i żądać, by wybetonować całe miasto bo panisko chce przejechać.
Nie, nie wybetonować całe miasto, tylko dać po nim jeździć. BUS-PASy - ok, ale jakoś mądrze planowane.
Np. na TŁ są bardzo dobrym pomysłem, ale już w al. Jerozolimskich nie do końca rozumiem ich ideę - przecież tam są super tramwaje?
I tak jak mówię - bardzo bym się cieszył z BUS-PASa na Puławskiej, ale gdyby zrobiono go z tego pobocza.
A, i chyba mylisz środowiska - Golf III to bardziej pasuje do dresików ;)

PS. Jeśli lubisz tłoczyć się w WOLNYM zazwyczaj tramwaju, w zimie trząść się z zimna, w lato być zlany potem, a także wąchać pachnących pasażerów - to bardzo proszę! Nikt ci nie broni.
Ja też jeśli bym miał samochód i miał jechać np. na Pl. Wilsona w DP, to bym korzystał z P&R przy MW, ale to w takich sytuacjach, a nie dla zabawy wychodzić z domu 0.5h wcześniej, żeby przypadkiem nie być antykomunikacyjnym.

: 16 paź 2010, 14:41
autor: Rosa
fik pisze:
Pink pisze:739 jest krótkie i nie kursuje często.
A jesteś przekonany, że wraz ze wprowadzeniem buspasa nie zostanie znacząco wzmocnione? :>
Ja jestem pewien i mogę sie o to załozyć :)
Jak autobus jeżdżący co 40 minut ma byc jakakolwiek konkurencją dla samochodu w dojeździe do Warszawy? NIGDY się nią nie stanie. Kilkadziesiąt minut straty dziennie to naprawde zbyt wiele.

: 16 paź 2010, 21:16
autor: mw158979
Rosa pisze:
fik pisze: A jesteś przekonany, że wraz ze wprowadzeniem buspasa nie zostanie znacząco wzmocnione? :>
Ja jestem pewien i mogę sie o to załozyć :)
Jak autobus jeżdżący co 40 minut ma byc jakakolwiek konkurencją dla samochodu w dojeździe do Warszawy? NIGDY się nią nie stanie. Kilkadziesiąt minut straty dziennie to naprawde zbyt wiele.
Jezdzi co 15. Zagadnienie sobot i niedziel ma slaby zwiazek z tematem.

: 16 paź 2010, 21:42
autor: Rosa
Aha, jeździ co 15 a po kursie 7:30 nastepny jest już o 7:56.
Jeśli cos takiego nazywasz kursowaniem co 15 (kilka kursów dziennie między 6 a 7) to gratuluje pomysłu na dobry dowóz do i z pracy.
A soboty i niedziele jak najbardziej maja znaczenie.
Patrzę po sobie, mieszkam na Gocławiu i komunikacja z większoscia rejonów jest dobra i tam poruszam się autobusami, pozostaje natomiast Wawer gdzie połączenie z nim mam 213 i 147. Przy częstotliwościach obu 20/30/30 niestety w tych relacjach samochód zdecydowanie wygrywa i to tak w granicach od minimum 10 aż do 40 minut. Czym dalsze relacje tym samochód ma szansę na większą przewagę.

: 17 paź 2010, 0:18
autor: mw158979
Rosa pisze:Aha, jeździ co 15 a po kursie 7:30 nastepny jest już o 7:56.
Jeśli cos takiego nazywasz kursowaniem co 15 (kilka kursów dziennie między 6 a 7) to gratuluje pomysłu na dobry dowóz do i z pracy.
Skoro dla Ciebie kursuje co 40 to dla mnie co 15.
A soboty i niedziele jak najbardziej maja znaczenie.
W kontekscie buspasa nie maja.

: 17 paź 2010, 0:51
autor: Rosa
Linie w Warszawie moga miec spore zapelnienie, dzięki temu moga miec spora częstotliwość i tu czasami opłaca się budowanie buspasów. Tam gdzie króluje zabudowa jednorodzinna a w szczególnosci 20-30 km od Centrum nie ma szans na niezłą częstotliwosc a co za tym idzie trzeba pozostawić ludziom mozliwosc dojazdu do pracy swoim wlasnym transportem bez blokowania im drogi buspasami. Jeśli uda się zbudowac buspas bez ograniczania mozliwosci dotychczasowego dojazdu -świetnie. Jeśli się nie uda, nie niszczmy tego co jest.

: 17 paź 2010, 21:09
autor: aqqaqq
Glonojad pisze:Nie prowokuj, zaraz się dowiesz, ze Londyn praktycznie zbankrutował po wprowadzeniu opłat wjazdowych do centrum, bo się samochodziarze na złość powynosili. #-o
Po co szukać tak daleko - polecam tekst z Wyborczej o Łodzi
"Zjawisko wymierania śródmieścia, które możemy obserwować, nie jest jednak unikatowe w skali Europy. Łódź wkroczyła w fazę rozwoju miasta zwaną dezurbanizacją, czyli obniżeniem znaczenia śródmieścia, związaną, w przypadku naszego miasta, z upadkiem włókiennictwa i przemianami społecznymi, związanymi z transformacją. Dodatkowo nie bez znaczenia pozostaje lokalizacja w bliskiej odległości od Piotrkowskiej i w ścisłym centrum miasta prężnie działających centrów handlowych. Spowodowała ona odpływ poważnych inwestorów i kupców z Piotrkowskiej, co zubożyło ofertę usługową ulicy oraz pociągnęło za sobą zmniejszenie liczby ludzi mieszkających tam i korzystających z punktów handlowych. Piotrkowska ma trudność w prześcignięciu konkurencji również z powodu braku możliwości dojazdu i parkowania w jej bezpośrednim sąsiedztwie, co uniemożliwia dotarcie do niej drogą inną niż własne nogi, rower bądź komunikacja miejska.

Więcej... http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,8516 ... z12e1MwBR3"

: 17 paź 2010, 21:58
autor: MeWa
Kto jest autorem tekstu? Gdybyś zobaczył, tekst powstał tylko po to, żeby promować jakąś durną koncepcję zadaszenia Piotrkowskiej jako antidotum na wszelkie zło w mieście (chora utopia).
Jakbyś znał miasto, to byś wiedział, że po Piotrkowskiej TAKŻE nie kursuje komunikacja miejska.

: 18 paź 2010, 11:10
autor: person
aqqaqq pisze:Łodzi
Byłeś kiedyś w Łodzi, znasz to miasto?

Łódź jest chyba najgorszym przykładem na obrazowanie tezy o rzekomym pozytywnym wpływie dojazdu autem na zainteresowanie danym fragmentem miasta - centrum wymiera, ale nie przez brak możliwości zaparkowania przy Piotrkowskiej, ale przez politykę władz miasta, które swoimi działaniami i zaniechaniami wspierają sprawl.
Dodatkowo w łódzkim centrum naprawdę jest dużo miejsc parkingowych (w miejscu wyburzonych budynków).
MeWa pisze:Jakbyś znał miasto, to byś wiedział, że po Piotrkowskiej TAKŻE nie kursuje komunikacja miejska.
Warto dodać, że 150 metrów od (północnej części - tej "deptakowej") Piotrkowskiej biegnie równoległa ulica z tramwajem - chodzi o ul. Zachodnią i Kościuszki.
Po południowym fragmencie Piotrkowskiej (od Żwirki/Wigury do pl. Niepodległości) torowisko biegnie w jezdni.
Dodatkowo Piotrkowska jest przecinana w kilku miejscach przez linie tramwajowe i autobusowe.
To akurat przykład na to, że nawet dobra dostępność do zbiorkomu nie gwarantuje "sukcesu" - liczy się też jakość, a z tym w Łodzi jest cienko.