: 23 maja 2012, 15:12
Z przodu chomiczek, za to profil ma elegancki:)alojzy pisze:Piękny to on nie jest:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... ECIA_.html
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Z przodu chomiczek, za to profil ma elegancki:)alojzy pisze:Piękny to on nie jest:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... ECIA_.html
Po dzisiejszej jeździe wrażenia są podobne. Choć dziś nie jechałem tak blisko silnika i trasa była krótsza (Gocław - Rondo Waszyngtona), więc hałas z silnika mi nie przyszkadzał. Oba testowce łączy brak CG i otwieranych okien. Dobrze, że w obu wozach klimatyzacja chłodziła prawidłowo.Wóz fajny, ale silnik spalinowy głosuje bardzo głośno (zdecydowanie głośniej niż w naszych hybrydowych SU18), natomiast w środku przy wysokich podestach powinny być barierki/poręcze. Natomiast pozytywne wrażenie na mnie zrobiło to gdy wyłączał się na postoju (nie zawsze) silnik spalinowy i pracował tylko silnik elektryczny. Pierwszy raz to się nabrałem, że kierowca wyłączył silnik. Cieszy również duża ilość miejsc z poziomu podłogi. Natomiast razi brak kabiny i szkoda również, że producent nie zdecydował się na zamontowanie CG. Ogólnie wóz nie jest zły, ale trzeba nad nim jeszcze popracować.
A kierowcę martwić. Męcząc poranne 527 stwierdzam, że dzięki dużej kabinie jest bezpieczniej, bo mam jakąkolwiek widoczność z prawej strony. Gdyby kabiny nie było, to widoczność miałbym zerową, bo nasze społeczeństwo nie dorosło do przestrzegania plam żółci wymalowanych na podłodze.MichalJ pisze:Brak kabiny może pasażera tylko cieszyć.
Pewnie, masz racje. Ale jak kierowca najpierw kogoś z tej plamy wygania, a na następnym przystanku wpuszcza znajomka za barierkę, to też coś nie halo.Szeregowy_Równoległy pisze:A kierowcę martwić. Męcząc poranne 527 stwierdzam, że dzięki dużej kabinie jest bezpieczniej, bo mam jakąkolwiek widoczność z prawej strony. Gdyby kabiny nie było, to widoczność miałbym zerową, bo nasze społeczeństwo nie dorosło do przestrzegania plam żółci wymalowanych na podłodze.MichalJ pisze:Brak kabiny może pasażera tylko cieszyć.
#921 nie jest na testachashir pisze:Man Lion'S City G z R-4
Temat z brodą.webtom pisze:Pewnie, masz racje. Ale jak kierowca najpierw kogoś z tej plamy wygania, a na następnym przystanku wpuszcza znajomka za barierkę, to też coś nie halo.Szeregowy_Równoległy pisze:A kierowcę martwić. Męcząc poranne 527 stwierdzam, że dzięki dużej kabinie jest bezpieczniej, bo mam jakąkolwiek widoczność z prawej strony. Gdyby kabiny nie było, to widoczność miałbym zerową, bo nasze społeczeństwo nie dorosło do przestrzegania plam żółci wymalowanych na podłodze.
Ale warto też dodać, że jak kierowca powie w normalny sposób, to ludzie się odsuwają. Gorzej jak jest to burknięcie, w stylu wynocha.Adam G. pisze:Temat z brodą.webtom pisze:Pewnie, masz racje. Ale jak kierowca najpierw kogoś z tej plamy wygania, a na następnym przystanku wpuszcza znajomka za barierkę, to też coś nie halo.
Wiem, że to wóz zastępczy (nie doszły 3470), w jakim celu jest i skąd się wziął. Nie mniej jest wozem testowym, tyle że my go nie testujemy. Podobnie jak kiedyś A507, A608, A609.SG pisze:#921 nie jest na testachashir pisze:Man Lion'S City G z R-4
Szczególnie wtedy kiedy nie mają gdzie...webtom pisze:Ale warto też dodać, że jak kierowca powie w normalny sposób, to ludzie się odsuwają. Gorzej jak jest to burknięcie, w stylu wynocha.
Przecież wszyscy wiemy że ulubione miejsce do podróżowania przez pasażerów szczególnie starszej daty, to pierwsze miejsce. I wszelka bliskość kabiny.Adam G. pisze:Szczególnie wtedy kiedy nie mają gdzie...webtom pisze:Ale warto też dodać, że jak kierowca powie w normalny sposób, to ludzie się odsuwają. Gorzej jak jest to burknięcie, w stylu wynocha.
Oczywiście, chociaż dalej mnie dziwi, że niektórym tak bardzo przeszkadza wydzielenie przestrzeni, z której pasażerom i tak korzystać nie wolno. Skoro pasażer nie może tam przebywać, to co mu za różnica, czy to barierka, czy duża kabina? Dla kierowcy to ma znaczenie, dla pasażera nie. A odnośnie znajomych w strefie zakazanej już było. Jak pasażerowie będą tak zdyscyplinowani, jak osoby przebywające w pierwszej klasie, to będzie można myśleć o likwidowaniu kabin.Adam G. pisze:Temat z brodą.webtom pisze:Pewnie, masz racje. Ale jak kierowca najpierw kogoś z tej plamy wygania, a na następnym przystanku wpuszcza znajomka za barierkę, to też coś nie halo.
Zgadza się. #925 nie wiadomo czemu nie wozi dechy, natomiast w #924 nie było problemu, aby ją wsadzić.dev pisze:Ciekawe jest to, że tam nie ma w środku dechy ze spisem przystanków.