A kiedy w ogóle został 376 oklejony? Bo do końca eksploatacji 13N nie był oklejony.
TW - skreślenia ze stanu, kasacje, sprzedaż taboru
Nie pracowałem wtedy w TW, to nie wiem czym oni się kierowali jak je sprzedawali.
A kiedy w ogóle został 376 oklejony? Bo do końca eksploatacji 13N nie był oklejony.
A kiedy w ogóle został 376 oklejony? Bo do końca eksploatacji 13N nie był oklejony.
No i z czego się cieszysz? 
Ten wagon wyglądał tragicznie jeszcze w TW... ponad 20 lat temu. Gdyby nie jego zakup, to zostałby pocięty 14 lat temu. A tak to przynajmniej wciąż istnieje, tak jak reszta wagonów na tej działce.
BUSE speciální elektronika
-
Stary Pingwin
- Posty: 6024
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Nie wygląda wcale gorzej niż podczas postoju na R3, już wtedy żal d... ściskał. Mój rówieśnik.
miłośnik 13N
Istnieje... ale jest tak zniszczony, że ledwo widać nr taborowy - a w zasadzie bardziej trzeba się domyśleć ( można też sprawdzić w internecie )
Podwozie odpoda/kółko gdzieś obok leży. Pudło od spodu podziurawione. Brak kilku szyb, rdza aż do czystej blachy, dach aż szkoda gadać...
Istnieje owszem, ale trzymanie tak wagonu w takim stanie w miejscu gdzie wszyscy mogą zobaczyć - mało kto pomyśli o jego poprzednim właścicielu. Większość będzie uważała to za hańbę dla tego kto je tam trzyma. Jak dla mnie to jest hospicjum, jak nie cmentarz tramwajów.
I ta świadomość, że wciąż istnieje - w tym przypadku mogłoby jej nie być, bo i tak większość osób nie wie jaki to wagon
Wiedzą tylko pasjonaci lub ci co bardzo się o to postarają.
No i z czego się cieszysz? 
Niestety, beton wolał sprzedać niż remontować. Już wtedy był mocno zgnity, ale teraz to już jest inne stadium rozkładu. Tylko czekać aż się rozsypie. Może 193 czy 376 będą miały więcej szczęścia, choć nie liczyłbym na to. 
BUSE speciální elektronika
376 chyba najlepiej się i tak trzyma. Nie wiem jak w środku bo gościu zasłonił jakimiś blachami drzwi. 
No i z czego się cieszysz? 
1316 papa
1315 na gospodarczy R5
1315 na gospodarczy R5
Karierowicze mają się dobrze w firmie która sama promuje kierowników nieudaczników i pozwala im zatrudniać nieudaczników życiowych..... przez to jest jak jest.
Jakaś konkretna przyczyna?
BUSE speciální elektronika
1. 371 - miał być przedstawicielem I połowy lat 70 XX i środkowym wagonem do 3-składu 400+371+642. Sprzedany do Krakowa (niekompletny), gdzie został pocięty na kawałki, jego fragmenty wspawano w doczepę 102NaD 155.
2. 400 - miał być przedstawicielem I połowy lat 80 XX i prowadzącym wagonem do 3-składu 400+371+642. Sprzedany do Gdańska, potem odprzedany do Krakowa, gdzie obecnie jest remontowany.
3. 534 - wagon prowadzący 13NS, wpisany do EZ, stoi w ZETiT T1 i czeka na zmiłowanie.
4. 535 - wagon doczepny 13NSD, wpisany do EZ, stoi w ZETiT T1 i czeka na zmiłowanie.
Skład w 2018 roku został wpisany do EZ. Będzie czekał na zmiłowanie po tym jak go w stanie pełnej sprawności odstawiono na pastwę warunków atmosferycznych.
Przegubowy ogórek się właśnie gdzieś buduje. Ikarus 620 jest kupiony i oczekuje odbudowy, a Chausson jest.
Rzeczywiście, bardzo rzetelni i zorientowani informatorzy. Słuchaj ich więcej a dowiesz się, że tramwaje mają napęd atomowy.
Własność prywatna.
Nie tylko ty. Nikt tego nie wie poza właścicielem. Ale to jego święte prawo kupić i postawić pod chmurą, żeby dalej gniło.
Jest pierwszy czyli 503 i to po remoncie (co prawda mało przypomina wersję fabryczną), starczy.
Został odstawiony w 1998 roku i cud, że go ówcześni zarządzający nie pochlastali na złom.
Ilość tlenku żelaza w tych złomach zbliża się do masy krytycznej. Nie wiem czy zostawianie pojazdu którego elementem konstrukcyjnym są szyby boczne jest najlepszym pomysłem.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.