Strona 86 z 460

: 03 lut 2013, 20:37
autor: Wolfchen
Jeśli prywaciarz występuje jako ajent, to musi być dochodowa ;)

: 03 lut 2013, 20:54
autor: Bastian
Pawel_ pisze:Komunikacja miejska dla prywaciarza jest dochodowa? ;-)
Myślisz, że dokłada z własnej kieszeni? :>

: 04 lut 2013, 0:24
autor: driving_lajsens
Drodzy Panowie, komunikacja w żadnym większym europejskim mieście nie jest dochodowa :)

: 04 lut 2013, 0:48
autor: MeWa
driving_lajsens pisze:Drodzy Panowie, komunikacja w żadnym większym europejskim mieście nie jest dochodowa :)
Nie mówimy o dochodowości komunikacji, a oświadczeniu usług przez prywatną firmę w formie publicznego zlecenia.
Jako całość, komunikacja w Warszawie faktycznie jest niedochodowa. Ale co to ma bilansu zysku i strat ajenta?

: 04 lut 2013, 10:07
autor: fraktal
prosper5250 pisze:ITS dostał w dupę od e-myta. To raz. Dwa, że połowa wozów właśnie żegna się z miastem, więc trudno spodziewać się dbałości o ich stan. Mają dojeździć do końca kontraktu i tyle. Zapomnieliście jak było z Veolią? Cud, że dogadali się z PB, bo opłacalność fuchy ITS na trasach ZTM pewnie jest znikoma. Trzeba pamiętać, że ajencja to tylko i wyłącznie biznes. A biznes dla prywatnego przewoźnika ma sens tylko wtedy, gdy jest dochodowy. A dochodowość spadła bardzo.
A myślisz, że jeśli ZTM ogłosi przetarg na autobusy używane, to kto przede wszystkim wystartuje i skąd weźmie 30 - 40 wozów do obsługi. No EEC raczej ryzykować nie będzie, bo tyle używanych nie sprowadzi w krótkim czasie (na pewno będzie wszystko robione na ostatnią chwilę). Zostaje tylko Mobilis i ITS -- a tabor to myślicie, że jaki zaproponują? I oczywiście - będą narzekania, że to graty i nie nadają się do jazdy, ale trzeba sobie jasno powiedzieć: albo będzie przetarg na jakieś autobusy, albo bardzo wiele obecnych linii pójdzie do piachu. I najuczciwiej byłoby powiedzieć, że zlikwiduje się 120,126,214,516,302,227. A jeśli nie te to w takim razie które? Może 110 ma być dawcą brygad na linie tarchomińskie, albo 154, lub 122, 103 czy 197, a może 169 (tutaj sporo brygad byłoby do odzyskania, tylko nie wiem, czy pasażerowie byliby zadowoleni). A może jednak pociąć 116, 180 albo 509, albo 101 lub 511 -- po to żeby np. na 169 dać przeguby, a odzyskane solówki na przykład na 516 i 214? Bo z samego pocięcia 521 to niewiele wyjdzie (zwłaszcza że mają zostać kursy skrócone do Wiatracznej), likwidacja 510 też niewiele da.... Warto więc rozpocząć w końcu na ten temat poważną dyskusję w prasie, w którą się powinien włączyć ktoś z ZTM-u.

: 04 lut 2013, 10:12
autor: ashir
Część brygad ma być zastąpione przez MZA, poza tym samych wtyczek jest z ok. 30 sztuk. ;-)

: 04 lut 2013, 10:20
autor: fraktal
Warto pokusić się też o jakieś wnioski: rzeczywiście jaki jest stan wozów prywaciarzy to wszyscy widzimy. A czemu taki jest? Bo umowy zostały zawarte na zbyt długo - w Warszawie są potężne potoki pasażerskie, poza tym dochodzi do tego zły stan dróg i inne czynniki sprawiają, że wozy się niszczą. Trzeba więc rzeczywiście zawierać krótsze umowy na 3-5 lat, tylko wtedy nie wiadomo, czy będzie to opłacalne, ale nie dla ajentów, bo ci mogą pewnie zakupić nowe wozy i na pięć lat, pytanie tylko, jakiej stawki za wozokilometr musieliby zażądać, żeby im się to opłacało? Tak więc, jeśli już, to miastu może się to nie opłacać....

: 04 lut 2013, 10:25
autor: ashir
Ostatnie umowy z ajentami były już na 7-8 lat. ;-)

: 04 lut 2013, 10:28
autor: fraktal
ashir pisze:Część brygad ma być zastąpione przez MZA, poza tym samych wtyczek jest z ok. 30 sztuk.
Myślę, że mniej niż 30. Zresztą nie zmienia faktu, że tych wtyczek np. na 169 nie będzie, poza tym nie sądzę, żeby MZA było w stanie przejąć dużo więcej brygad niż ma teraz (ok, można zamienić wtyczki na brygady rozkładowe), to znaczy jeśli przejmie, to będzie miało więcej niewykonanych kursów w przypadku awarii wozu i braku podmiany. Bo uszczupli się znacznie rezerwa, dojdzie też problem obsady kierowców (braku dyżurnych, którzy mogliby wóz podmienić co się już teraz nawet zdarza). Tak więc to co jest w tej chwili plusem MZA nad ajentami, szybko zostanie zneutralizowane w przypadku znacznego podwyższenia planu. Bo i stan techniczny wozów w ruchu będzie gorszy niż obecnie (więcej autobusów do wysłania na co dzień to mniej czasu na naprawę przez mechaników ich ewentualnych usterek, bo nie będzie jak wyjść z planem). A co ważne - miasto zapłaci za te dodatkowe brygady drożej niż za wozy ajentów, więc jakie to oszczędności z tego będą?

: 04 lut 2013, 10:35
autor: ashir
Jak szybko policzyłem to wychodzi rano 25 brygad, po południu 15. W tym rano 6 sztuk jest przegubowych, a po południu 8 ma Mobilis, ale to znaczenia nie ma. Właśnie dlatego MZA kupuje 36 wozów, żeby nie brakowało rezerwy. ;-)

: 04 lut 2013, 10:41
autor: fraktal
Przecież te nowe wozy mają zastąpić sypiące się jelcze i neoplany. Myślisz, że niektóre stare gnioty, odkurzacze i neoplany wytrzymają jeszcze 2-3 lata? Bo ja w to wątpię.

: 04 lut 2013, 10:42
autor: ashir
Nie, przetarg miał być w celu zwiększenia ilostanu taboru MZA. Dlatego zamówili 20 wozów 10-metrowych i 16 wozów 18-metrowych.

: 04 lut 2013, 10:45
autor: fraktal
OK, ok, ja tam idę o zakład, że jeśli nie na początku, to za jakiś czas wozy 10-metrowe będą musiały zastąpić stare gnioty z Redutowej, a 18-metrowe - neoplany i przegubowe jelcze. ;-) Bo te odmówią współpracy po prostu. :smile:

: 04 lut 2013, 10:48
autor: ashir
Myślę, że na nie to będzie za jakiś czas duży przetarg, teraz to jest nagła potrzeba zwiększenia ilostanu taboru, dzięki czemu więcej brygad będzie mogło wyjechać na miasto z MZA. ;-)

: 04 lut 2013, 10:53
autor: marcus
beni pisze:
ashir pisze:Nie zrozumiałeś mnie. Pytam, czy np. ITS ma wystawić chociaż w jednym szczycie 50 krótkich Manów, tak jak było zapisane w umowie i czy tak jest z każdą grupą przetargową?
Tak w jednym ze szczytów w A lub B z danego zadania wystawiona powinna być maksymalna liczba wozów jak jest każdy wie że albo ajent kombinuje albo jakiegoś dodatka nie wypuści.
Ciekawszych rewelacji dawno nie słyszałem. ITS w obu kontraktach nie wypuszcza 50 brygad w żadnym ze szczytów. W umowie jest określona liczba wozokm w ciągu roku i to ona musi być (z przyjętymi widełkami) zrealizowana.