: 11 kwie 2013, 0:07
Pewnie 183 albo 514 poleciałoby.R-9 Chełmska pisze:Nie wiedziałem, ze 183 jest takie zbędne
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Pewnie 183 albo 514 poleciałoby.R-9 Chełmska pisze:Nie wiedziałem, ze 183 jest takie zbędne
A ja w zeszłym tygodniu widziałem 175 po 22 przed ZP Ośrodek Wojskowy w kier. Centrum z zapełnieniem wszystkie siedzące + 12 stojących, 90% z walizkami.MichalJ pisze:Powtórzę - widuję 175 odjeżdżające z terminala z samym kierowcą.
Ok, na złość lotnisku, dla idei zawróćmy 175 na Sasanki. Tylko po to, żeby nie jechało na lotnisko.MichalJ pisze:I ta jedna osoba z walizką musi być wpychana do zatłoczonego studentami etc. autobusu, zamiast być skierowana do pustego pociągu?
Rany, ale żenująca ta "debata".MeWa pisze:Jest relacja: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... LokWarsTxt
Byłem na ok. dziesięciu spotkaniach z mieszkańcami i może w dwóch przypadkach było inaczej. Dobrze wspominam Rembertów, chyba też Bemowo...Piottr pisze:Byłem na debacie, miałem nawet możliwość wypowiedzenia się, niemniej, zachowanie publiczności było żenujące
Rembertów potrafi też pokazać coś wręcz odwrotnego, ale to głównie zależy co wydarzy się na początku takiego spotkania. Tu w decydującym momencie pretorianie dyrektora stanęli na wysokości zadania, bo zawsze na początku takich spotkań tłum stara się narzucić swoją konwencję dyskusji. Tym razem zmuszono pracownika ZTM-u pokazującego prezentację do wymieniania z pamięci nazw zespołów przystankowych i ulic jakimi jeżdżą autobusy. Po za wysiłkiem by przypomnieć sobie nazwy ulic właśnie Rembertowa udało się tego dokonać, co dało więcej pewności siebie ludziom z ZTM-u, spotkaniu dodało trochę profesjonalizmu i stłumiło te emocje które mogły by się bez tego pojawić.Bastian pisze:Dobrze wspominam Rembertów
Ucz się od polityków: trzeba było pie....nąć jak chory w kubeł, toby od razu napisali, może nawet z fotą.Piottr pisze: W temacie likwidacji 422 podniosłem sprawę utykającego 217 w korku generowanym przez światła na Dolinie Służewieckiej, moim zdaniem jest to największy problem Wilanowa i powód, dlaczego ludzie wybierają rzadko jeżdżące 422. W pisanej relacji to się nie znalazło.
Może liczył na to, że radni będą mogli podciągnąć tę debatę bardziej merytorycznie?Płowieszczołak pisze:choć w zbyt dużym procencie wybierał do zadania pytania radnych, co raczej zbliżało tą debatę do jakiegoś spotkania w ratuszu zamiast spotkania z mieszkańcami Warszawy
No ale albo jest to spotkanie z radnymi (te są w ratuszach), albo z mieszkańcami. Jedne i drugie zazwyczaj bez sensu, to rzecz drugaMoże liczył na to, że radni będą mogli podciągnąć tę debatę bardziej merytorycznie?
A ja wspominam spotkanie sprzed kilku lat, więc najwyraźniej jednak nie jest tak źle (jak np. na ŻoliborzuPłowieszczołak pisze:Rembertów potrafi też pokazać coś wręcz odwrotnego, ale to głównie zależy co wydarzy się na początku takiego spotkania. Tu w decydującym momencie pretorianie dyrektora stanęli na wysokości zadania, bo zawsze na początku takich spotkań tłum stara się narzucić swoją konwencję dyskusji. Tym razem zmuszono pracownika ZTM-u pokazującego prezentację do wymieniania z pamięci nazw zespołów przystankowych i ulic jakimi jeżdżą autobusy. Po za wysiłkiem by przypomnieć sobie nazwy ulic właśnie Rembertowa udało się tego dokonać, co dało więcej pewności siebie ludziom z ZTM-u, spotkaniu dodało trochę profesjonalizmu i stłumiło te emocje które mogły by się bez tego pojawić.
Z ciekawości - czemu?Płowieszczołak pisze:mnie np. męczyły wypowiedzi i postawa przedstawiciela SISKOM-u