: 14 sty 2009, 1:05
no, u nas zawsze na wszystko brakuje, a jak się pojawia szansa na dofinansowanie, to miasto z niej rezygnuje - Warszawa była i jest taką sierotką na tle europejskim
dobrze, że chociaż stadion legii uda się zbudować 
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Z jakiego dofinansowania na metro miasto niby zrezygnowało?MeWa pisze:no, u nas zawsze na wszystko brakuje, a jak się pojawia szansa na dofinansowanie, to miasto z niej rezygnuje
Tego nie można pomijać , metro na Gocław było narysowane po prostu zupełnie bez sensu! Uważasz, że trzeba budować jakiekolwiek metro, byleby je budować?MeWa pisze: (pomijając racjonalność, co jest oddzielną sprawą)
Ale to przecież pozytywMeWa pisze:Ot i to jest cały zwrot w kierunku tramwajom.
na szczęście nie zależy to od Twojej woli, zresztą takie słowa są dosyć populistyczne, bo a) metro i tramwaj mają swoje strefy zastosowania, b) 100 km tras tramwajowych nikt nie wybuduje w porównywalnym czasie.JacekM pisze:Ja wolę przykładowo 100 km sympatycznych tras tramwajowych od 10 km wielkiego, głębokiego i gnuśnego metra.
zastanawia mnie ten wieczny brak na wszystko - dlatego w tyle jesteśmy... A tak dużo wody w Wiśle upłynie zanim w ogóle będzie można mówić o znacznej poprawie warunków komunikacji.Glonojad pisze:Pieniędzy na budowę odcinków wybiegowych NIE MA
co do niektórych wymienionych rzeczy to są różne głosy, owszem, może i droższe przy budowie, ale mające swoje uzasadnienie.Glonojad pisze:Gdyby paru młotków się nie upierało na metro głębokie, na metro pod Wisłą i na parę innych jeszcze "drobnych detali" podrażających projekt, jak na przykład tryb zaprojektuj i wybuduj, to może na odcinek Jelonki - Wileniak chociaż by starczyło.
Naprawdę, znaczną, odczuwalną itd. poprawę warunków komunikacji można zrobić dużo mniejszym kosztem i dużo szybciej, niż budując metro na Gocław w 2040 rokuMeWa pisze: A tak dużo wody w Wiśle upłynie zanim w ogóle będzie można mówić o znacznej poprawie warunków komunikacji.
jak będziemy dyskutować po raz kolejny jakie rozwiązania są potrzebne i uzasadnione, to nigdy nie zaczniemy budowaćGlonojad pisze:No cóż Witku, to Ty przecież pisałeś, żeby "skończyć z projektowaniem i zacząć w końcu coś budować", więc musisz zdecydować - czy owe rzeczy mające (rzekomo) uzasadnienie mają tam być i metra ma być 6 km, czy może jednak nie są niezbędne i metra ma być 16 km.
nie wiem, gdzie wyczytałeś, ale na pewno nie w moich słowach, że twierdzę przeciwnie - moje rozgoryczenie dotyczy wschodniego i zachodniego odcinka, układ z samym centralnym odcinkiem będzie niekompletny. No ale dobre to na początek...Glonojad pisze:Dodam dla kontrakstu, że z mojego punktu widzenia "znaczącą poprawą warunków komunikacji" wcale nie będzie wybudowanie ogryzka centralnego
wypowiadałem się generalnie, a nie z perspektywy GocławiaGlonojad pisze:Naprawdę, znaczną, odczuwalną itd. poprawę warunków komunikacji można zrobić dużo mniejszym kosztem i dużo szybciej, niż budując metro na Gocław w 2040 roku
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... awiu_.htmlTramwaj zamiast metra na Gocławiu?
Krzysztof Śmietana
2009-01-20, ostatnia aktualizacja 2009-01-20 17:52
Czy zamiast kosztownej odnogi metra na Gocław dojadą tramwaje? Taki scenariusz bardzo poważnie rozważa ratusz, któremu brakuje pieniędzy na peryferyjne odcinki drugiej linii podziemnej kolejki.
Jeszcze niedawno mieszkańcom wciąż rozbudowującego się Gocławia obiecywano, że w ciągu kilku lat dojedzie do nich metro. Miała to być południowo-wschodnia odnoga drugiej linii. Rozwidlenie znajdowałoby się na stacji Stadion, skąd metro zataczałoby ogromne koło przez Dworzec Wschodni, rondo Wiatraczna i Przyczółek Grochowski w kierunku Gocławia.
Metra w tej dzielnicy zapewne nie będzie jeszcze wiele lat, bo nie ma na to pieniędzy. Ratusz przymierza się za to do wytyczenia tam linii tramwajowej. - Metra jeszcze nie przekreślamy, ale sądzę, że tramwaje mogłyby dojechać na Gocław znacznie wcześniej - uważa Mieczysław Reksnis, szef miejskiego biura drogownictwa i komunikacji.
Zlecił on przygotowanie wstępnego studium nowej trasy. Planiści z firmy Faber Maunsell przeanalizowali trzy warianty przebiegu linii, która łączyłaby się z istniejącymi torami w al. Waszyngtona. Na Saskiej Kępie mogłaby prowadzić ul. Międzynarodową albo wzdłuż Kanału Wystawowego na skraju ogródków działkowych i nowym wiaduktem nad al. Stanów Zjednoczonych. - Wykluczono przebieg ul. Saską, bo trzeba by tam wyciąć dużą liczbę cennych drzew - mówi "Gazecie" dyr. Reksnis. Dalej na Gocław tramwaje jeździłby ul. Bora-Komorowskiego. Planowany czas przejazdu do centrum przez most Poniatowskiego to niecałe 20 minut.
Nowa linia mogłaby zostać przedłużona także na północ al. Waszyngtona skrajem parku Skaryszewskiego do Grochowskiej i Kawęczyńskiej. Nie będzie jej za to na dalszym odcinku do ronda Żaba, bo na początku tygodnia miejscy urzędnicy uznali, że nie zmieści się w al. Tysiąclecia projektowanej między Grochowską a rondem Żaba na Targówku.
Zamianę metra na tramwaj na Gocławiu popiera prof. Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej, autor polityki transportowej miasta. - Nas nie stać na metro. Tramwaj jest bardzo sprawnym środkiem transportu i w przypadku Gocławia na pewno by się sprawdził - ocenia.
Ratusz nie podaje jeszcze jednak żadnych terminów w sprawie nowej linii tramwajowej. Zapewnia tylko, że prace projektowe będą kontynuowane.
"Gazeta" dowiaduje się też, że jeszcze bardzo długo nie będzie pozostałych peryferyjnych odcinków drugiej linii metra - na Bemowie oraz na Targówku i Bródnie. W wieloletnim planie inwestycyjnym Warszawy do 2013 r. setki milionów złotych są zarezerwowane tylko na centralny odcinek od ronda Daszyńskiego przy Towarowej do Dworca Wileńskiego na Pradze. Na razie władze miasta mówią: "Zobaczymy, może pieniądze znajdą się także na fragmenty drugiej linii w stronę Bródna i Bemowa". O Gocławiu już dawno panuje cisza. Teoretycznie stolica ma zagwarantowane 3,2 mld zł dopłat unijnych na całą drugą linię. Urzędnicy przyznają jednak, że do 2015 r., kiedy to trzeba rozliczyć się w Brukseli z projektów, uda się zrealizować najwyżej centralny odcinek pod Śródmieściem i Pragą.
GW pisze:Metro dublowałoby się z linią kolejową.
No, jesli coś takiego miało funkcjonowac to rzeczywiście byłby to skrajny idiotyzm dokladający dodatkową przesiadkę i parę minut do czasu przejazdu.Glonojad pisze:Tramwaj szybszy od metra
Jarosław Osowski
2009-01-20, ostatnia aktualizacja 2009-01-20 17:55
W dodatku projektanci metra wymyślili arcyniewygodne przesiadki z odnogi gocławskiej do drugiej linii metra na stacji Stadion - nie w obrębie jednego peronu, ale z bieganiem po schodach i podziemnych korytarzach.
Zapomnij. ZTM nie chce nawet słyszeć o tramwaj na Targówek do czasu realizacji metra, a Ty byś chciał je jeszcze zastąpić? Nie ma, zamiast tramwaju musi Ci wystarczyć obietnica metra.SławekM pisze:To jeszcze bym poprosił tramwaj zamiast II linii metra na Targówku
Tym niemniej tak właśnie zaprojektowana została stacja Stadion. Czemu Ci się nie podoba? Przecież to jest rozwiązanie przyszłościowe, uwzględniające realizację III linii metra!Rosa pisze: No, jesli coś takiego miało funkcjonowac to rzeczywiście byłby to skrajny idiotyzm dokladający dodatkową przesiadkę i parę minut do czasu przejazdu.