PKP zwija wszystko, nawet to, o czym nie wiedziałem, że się rozwinęłoMichalJ pisze:PKP BP kilka oddziałów zamknęło
Jak kształtować układ komunikacyjny?
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36191
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ponoć też banki mają się w końcu ograniczać z zajmowaniem lokali. Po pierwsze, przybywa transakcji w internecie, po drugie były liczne fuzje, po trzecie, mają zmniejszać koszty utrzymania. Czyli można mieć nadzieję, że wprowadzą się jednak inne lokale.
Mnie na razie pociągi nie przekonują. Owszem, jak przyjedzie to jazda i komfort podróży są fantastyczne. Ale jeśli codziennie wchodzę na stronę ZTM i komunikat z ostatniej chwili niemal zawsze dotyczy pociągów, to jak mam mieć zaufanie do tego środka transportu?reserved pisze:Uwaga, nawróciłem się na pociągi. Przez potrzebę jazdy do Sulejówka musiałem wybrać z Alej Jerozolimskich S2. Bardzo przyjemna podróż. Widoki i perony niezbyt estetyczne, ale sam pociąg to luksus pierwszej klasy. Czy ktoś w ogóle tym jeździ? Wczoraj i dziś miałem łącznie 4 przejazdy (w tym jeden dziś rano o 9:00) i w trzech przez całą trasę byłem prawie sam w tym pociągu. A w czwartym spokojnie znalazłem miejsce siedzące. Ale sam nie wiem, czy w drodze na lotnisko wybrałbym pociąg. Gdybym miał jechać po kogoś, to może tak, bo baaaardzo wygodnie. Ale jakbym sam gdzieś leciał... no może. W każdym razie jestem pozytywnie zaskoczony. No i może te 4 przejazdy nie są zbyt miarodajne, ale rzeczywiście punktualność pociągów 100-procentowa.
Bo nie ma sensu codziennie wrzucać komunikatów typu "opóźnienia na liniach 101, 102, 103... E-8"?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
Bo na kolei te informacje istnieją, o.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Tam gdzie coś naprawdę się wydarzyło lub jest jakiś nadprogramowo długi korek - informacje są podawane. Jeśli opóźnienia wynoszą po parę minut to normalne. Ale nawet w wypadku linii podmiejskich, które jeżdżą rzadko ZTM mobilizuje się i pisze: z powodu awarii odwołany zostaje kurs (link do rozkładu kursu) na linii 7xx z pętli X. Jednak w porównaniu z pociągami taka sytuacja występuje o wiele rzadziej.JacekM pisze:Bo nie ma sensu codziennie wrzucać komunikatów typu "opóźnienia na liniach 101, 102, 103... E-8"?
Jeździłem przez 3 dni do Sulejówka i z powrotem S2 i muszę przyznać, że mógłbym sobie zegarek ustawić na podstawie pociągu. Więc może fik miał rację, że te opóźnienia to promil podróży. Najgorsze jest jednak to chodzenie na peron i czekanie, bo zanim tam dojdę, to trochę minie czasu, a że pociąg jeździ dość rzadko, to trzeba wychodzić na konkretną godzinę, więc trzeba być wcześniej. Autobusy jednak są pod ręką. Ale w relacji w jakiej ja jeździłem, tzn. z Warszawy ze Szczęsliwic do Sulejówka całkiem sprawnie i warto było czekać specjalnie na pociąg.
Wczoraj, wracając z pracy, czekałem ponad 15 minut na przedostatni kurs 180. Nie miałem możliwości sprawdzenia co jest i czy łaskawie przyjedzie - na kolei mógłbym sobie w prosty sposób zobaczyć i ewentualnie szukać alternatywnego połączenia. Ale ZTM (i MZA) wolą bawić się w montowanie wi-fi zamiast sensownego systemu, pozwalającego lokalizować i podawać w miarę dokładne dane nt. tego kiedy przyjedzie autobus.Georg pisze:Tam gdzie coś naprawdę się wydarzyło lub jest jakiś nadprogramowo długi korek - informacje są podawane. Jeśli opóźnienia wynoszą po parę minut to normalne. Ale nawet w wypadku linii podmiejskich, które jeżdżą rzadko ZTM mobilizuje się i pisze: z powodu awarii odwołany zostaje kurs (link do rozkładu kursu) na linii 7xx z pętli X. Jednak w porównaniu z pociągami taka sytuacja występuje o wiele rzadziej.JacekM pisze:Bo nie ma sensu codziennie wrzucać komunikatów typu "opóźnienia na liniach 101, 102, 103... E-8"?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
A przecież coś takiego było testowane. I jakoś teraz jest cisza.
Fakt, niezły bałagan był z powodu objazdu ziluminowanego Traktu.JacekM pisze: Wczoraj, wracając z pracy, czekałem ponad 15 minut na przedostatni kurs 180. Nie miałem możliwości sprawdzenia co jest i czy łaskawie przyjedzie
Zamień miejscami kolejność instytucji, a w nawias wstaw UM.JacekM pisze:Ale ZTM (i MZA) wolą bawić się w montowanie wi-fi zamiast sensownego systemu, pozwalającego lokalizować i podawać w miarę dokładne dane nt. tego kiedy przyjedzie autobus.
Tak by było najlepiej. Przy czym część Marysińska byłaby do uzwyklenia. Coraz bardziej przekonuję się, że linie łączące odległe dzielnice są w godzinach szczytu dużo mniej punktualne, niż krótkie dowozówki. Przykłady: E-2 i 523. Tak wiem - budowa tramwaju na Bemowie. Ale czy przez budowę tramwaju na Bemowie powinien cierpieć Wilanów i Olszynka? Do rozwiązania pozostaje problem krańców i ich pojemności. Ludzie muszą się w końcu nauczyć przesiadać.MichalJ pisze:Cudujecie jak koń pod górkę. 520 też podzielicie w centrum na 2 linie?
Wracając do tematu Gocławia: bardzo dobrze działają tam linie krótkie np. 117 i 507. Dużo gorzej jest z liniami łączącymi kilka dzielnic (509, 411). O ile 509 ma unikalną relację, o tyle aż się prosi, żeby 411 obsługiwała tylko relacje Gocław-Politechnika, zamiast przywozić opóźnienia z bezpostojowej Starej Miłosnej.
W sprawie postojów na Politechnice i Pl. Konstytucji to czarno widzę punktualność 187 na nowej trasie. Bardziej bym popierał częste 187, kosztem likwidacji 517 zakrańcowane na Torwarze. Chociaż zważywszy na to jak często ten kraniec jest nieprzejezdny i 171 musi odbywać postoje na p. Legia-Stadion...
Z drugiej strony 523 jeżdżące parami po południu w sobotę to patologia.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
A właśnie. Częstotliwość ma, czasy przejazdu dobre, postoje też w miarę. Z czego wynikają te stada?
Z marszu.
A, chyba że tak. EoOT.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!