Nie powiem dokładnie kiedy, ale wkrótce wszystkie nadajniki z PKiN zostaną przeniesione na maszt RTCN Raszyn.Sindbad pisze:Z tą zabudową to tyrzeba ostrożnie bo PKiN pełni w Warszawie role wieży telewizyjnej a całkowite zasłonięcie spowodowało by blokadę sygnsłu
![]()
Plac Defilad i okolice - plany na przyszĹoĹÄ
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Telewizyjne tak. Jeśli chodzi o radiowe to tylko te dużej mocy (Zet, Eska, Józef, Trójka, RDC i PR 2 lub 1 jeśli dojdzie do zamiany częstotliwości).Nie powiem dokładnie kiedy, ale wkrótce wszystkie nadajniki z PKiN zostaną przeniesione na maszt RTCN Raszyn.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
Akurat PR1 ma tragiczną moc w Warszawie. Ja słyszałem, że wszystkie mają być przeniesione, ale nie będę sie kłócić.MANiak3333 pisze:Telewizyjne tak. Jeśli chodzi o radiowe to tylko te dużej mocy (Zet, Eska, Józef, Trójka, RDC i PR 2 lub 1 jeśli dojdzie do zamiany częstotliwości).Nie powiem dokładnie kiedy, ale wkrótce wszystkie nadajniki z PKiN zostaną przeniesione na maszt RTCN Raszyn.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
Słyszałem o tym idiotycznym pomyśle dzięki, któremu wielu słuchaczy i fanów muzyki klasycznej zostanie pozbawionych dostępu do PR2. Tylko żle odczytałem Twojego poprzedniego posta- nie dojrzałem, że napisałeś o zamianie i przeczytałem jakoby PR1 miał dużą mocMANiak3333 pisze:Ale ma dojść do zamiany częstotliwości 1 z 2 i dzięki temu na 102,4 usłyszymy PR1 z dużą mocą a na 92,0 PR2, ale to nie ten tematAkurat PR1 ma tragiczną moc w Warszawie.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
powracając do tematu...
to opadają ręce
to opadają ręce
Warszawa
PL. DEFILAD
Miasto odda działki na placu?
Ratusz chce zwrócić byłym właścicielom działki przy Pałacu Kultury odebrane dekretem Bieruta. - Czekamy na to już ponad 60 lat - mówią poszkodowani
![]()
Zabudowę pl. Defilad zapowiadała w kampanii wyborczej Hanna Gronkiewicz-Waltz. Teraz miasto chce rozpocząć realizację obietnic. Jest już decyzja o budowie Muzeum Sztuki Nowoczesnej, w planach także kupiecki dom towarowy i teatr muzyczny.
Aby zagospodarować rejon PKiN, miasto chce sprzedać grunty. Ma jednak problem -około 10 proc. terenu jest objętych roszczeniami byłych właścicieli, którzy utracili grunt na mocy dekretu Bieruta z 1945 r. A działek z roszczeniami miasto sprzedać nie może.
Problem dotyczy 16 nieruchomości - tylko do tylu roszczenia są udokumentowane i właściciele powinni je odzyskać. -Te działki znajdują się w strategicznych punktach pl. Defilad - przyznaje wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. - Żeby móc w całości zagospodarować to najbardziej atrakcyjne w stolicy miejsce, musimy dojść do porozumienia z byłymi właścicielami.
-Jesteśmy w stanie zablokować każdą z planowanych na placu inwestycji - ostrzega Tadeusz Koss, wiceprezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Właścicieli Nieruchomości. On także stara się o zwrot nieruchomości u zbiegu ulic Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej. - Nie będą mogły powstać ani Muzeum Sztuki Nowoczesnej, ani teatr muzyczny. Właściwie nic wzdłuż ulic Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Miasto musi się z nami dogadać.
Wczoraj ratusz przedstawił trzy propozycje zlikwidowania roszczeń. Pierwsza zakłada, że miasto zwróci grunty tam, gdzie to możliwe, byłym właścicielom. Następnie ponowne je odkupi i całą dużą działkę wystawi na przetarg.
Ten wariant najbardziej podoba się specjalistom od nieruchomości. Chwalą, że jest w pełni zgodny z obowiązującym wciąż dekretem Bieruta. - Ważne też, by wystawić na sprzedaż teren duży i uregulowany prawnie. Wtedy jest szansa na osiągnięcie wysokiej ceny -mówi Andrzej Brochocki z firmy Brochocki Nieruchomości.
Drugi wariant proponuje sprzedaż działki deweloperowi z wydzieleniem gruntu z roszczeniami. - Wtedy już nowy nabywca będzie negocjował, za ile wykupi te roszczenia od sąsiada - wyjaśnia p.o. dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko.
Trzeci pomysł to wykup samych roszczeń po cenach wynegocjowanych z dekretowcami. -To ostatnie rozwiązanie jest najlepsze: szybkie i racjonalne -ocenia Koss. -Usiądźmy do rozmów, uzgodnijmy kwoty. Przecież i tak sami na tych małych skrawkach ziemi budować nie będziemy. A deweloper chętnie kupi cały duży grunt od miasta.
Teraz propozycje przeanalizują miejscy prawnicy. Za dwa tygodnie najlepsza powinna trafić na biurko prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. W najbliższych dniach planowane są także konsultacje ze środowiskiem byłych właścicieli.
MONIKA GÓRECKA-CZURYŁŁO
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
List siedemdziesięciu przeciw Pałacowi Kultury
Tomasz Urzykowski2007-03-30, ostatnia aktualizacja 2007-03-30 22:17
Sporu o przyszłość najwyższego budynku w Polsce ciąg dalszy. Wczoraj przeciwnicy Pałacu Kultury, w tym między innymi Jan Pospieszalski, wystosowali list do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by cofnął decyzję o uznaniu gmachu za zabytek.
Pałac Kultury i Nauki, najwyższy budynek w Warszawie - 231 mPod apelem podpisało się ponad 70 osób, wśród nich: Jan Pietrzak, Jan Pospieszalski, Maciej Pawlicki, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Erazm Ciołek, Krzysztof Kąkolewski, Michał Kulenty i Barbara Niemiec. Pałac Kultury nazywają symbolem zniewolenia Polski przez sowieckie imperium, znakiem upokorzenia narodu polskiego i wyrazem pogardy dla okupowanego w latach PRL "priwislanskiego kraja". Stwierdzają, że przyszłość gmachu: "należałoby rozpatrzyć w toku dyskusji w szerokim gronie, być może w Sejmie i Senacie, a może nawet - w referendum".
- Ten budynek wgryzł się w Warszawę i swoimi mackami sparaliżował centrum miasta. Najlepiej rozebrać go do poziomu zero - uważa Jan Pospieszalski, autor pełnego emocji artykułu przeciw pałacowi w "Rzeczpospolitej". Zburzeniu Pałacu Kultury poświęcił jeden z ostatnich swoich programów "Warto rozmawiać" w TVP.
Gmachu jednak ruszyć nie można. Chroniony jest jako dobro kultury współczesnej w planie miejscowym centrum Warszawy (uchwalonym jeszcze za rządów PiS-u w stolicy), a na początku lutego znalazł się w rejestrze zabytków. To właśnie uznanie Pałacu Kultury za zabytek na równi z Wawelem i Jasną Górą tak rozsierdziło przeciwników tej socrealistycznej budowli. Wpis do rejestru próbował zablokować były wojewoda Wojciech Dąbrowski (PiS), ale po kilku dniach zrozumiał, że nie ma do tego prawa. Decyzja wojewódzkiego konserwatora zabytków uznająca PKiN za zabytek do dziś nie jest jednak prawomocna. Do Ministerstwa Kultury wpłynęło kilka odwołań, które są teraz rozpatrywane (jak się dowiedzieliśmy, zostaną odrzucone). Czy list do prezydenta będzie dodatkowym dowodem w sprawie?
- W postępowaniu administracyjnym nie może być przez nas uznany. W tej sprawie sygnatariusze listu nie są stroną - mówi wiceminister kultury Tomasz Merta, generalny konserwator zabytków.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
MeWa pisze:Pod apelem podpisało się ponad 70 osób, wśród nich: Jan Pietrzak, Jan Pospieszalski, Maciej Pawlicki, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Erazm Ciołek, Krzysztof Kąkolewski, Michał Kulenty i Barbara Niemiec.
Hmmm... chyba ten ktoś:
http://www.erazm.art.pl/index1024.html
rodowód solidarnościowy pasowałby do "przekonań".
http://www.erazm.art.pl/index1024.html
rodowód solidarnościowy pasowałby do "przekonań".
geograf pisze:Hmmm... chyba ten ktoś: http://www.erazm.art.pl/index1024.html
Całe szczęście, że sygnatariusze tego listu nie mogą być stroną w sprawie.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
To miasto mnie wykańcza
Może w ogóle zburzmy Pałac. Ten pomysł jest beznadziejny - już wolę plan Borowskiego... A co Wy o tym sądzicie?
PO zapowiadała lepsze rządy, a nic z tego nie wychodzi... Ciekawe ile jeszcze będzie tych koncepcji?
PO zapowiadała lepsze rządy, a nic z tego nie wychodzi... Ciekawe ile jeszcze będzie tych koncepcji?
I znowu nowy plan dla centrum Warszawy
Dariusz Bartoszewicz2007-04-05, ostatnia aktualizacja 2007-04-05 00:54
Rewolucja w planie zagospodarowania centrum Warszawy. Wracają wysokie budynki, okrągły bulwar, który może nawet zmienić kształt Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Taki plan chcą narysować architekci, którzy wygrali konkurs w 1992 r.
![]()
Fot. MACIEK SKAWINSKI/AGENCJA GAZETA
Za dwa tygodnie będą gotowe nowe koncepcje zabudowy w sąsiedztwie Pałacu Kultury. Kilka propozycji przygotują architekci Andrzej Skopiński i Bartłomiej Biełyszew. To oni 15 lat temu wygrali międzynarodowy konkurs na koncepcję rozwoju ścisłego centrum Warszawy. Ich pomysły za rządów PiS trafiły do szafy, teraz odkurza je ekipa PO.
Przełamać kompleks PKiN
Obowiązujący plan sporządzony przez Biuro Naczelnego Architekta Miasta i uchwalony w zeszłym roku ma ulec zmianie.
- Jak można było mówić, że nie chcemy tu wysokich budynków? Stawianie pawilonów na tak szalenie drogim terenie to szastanie pieniędzmi. Proponowane budynki o wysokości ok. 30 m przypominają mi Ścianę Wschodnią-bis (z Warsem, Sawą i Juniorem). I jakieś pawilony - irytuje się Bartłomiej Biełyszew.
Jest zwolennikiem drapaczy chmur. Architekt uważa, że z tego miejsca stolica musi mieć jak najwięcej korzyści - nie tylko "w sensie turystycznym i kulturowym ale także finansowym".
Ratusz już powołał zespół ds. Nowego Centrum Warszawy, który zajmie się infrastrukturą, zagospodarowaniem i gruntami. - Zaraz po świętach zabieramy się do sprawy roszczeń do działek na pl. Defilad. Potem do koncepcji zagospodarowania - zapowiada Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy.
Nie kryje, że bardziej podobał mu się konkursowy projekt z 1992 r. niż obowiązujący plan sporządzony w miejskiej pracowni, który nazywa "geodezyjnym" (dzielącym duży teren na mniejsze działki). Zapowiada powstanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej dużo większego obszaru - od Marszałkowskiej do Towarowej. - Trzeba wreszcie przełamać kompleks Pałacu Kultury, zrzucić go z piedestału. On powinien być jednym z wielu, a nie jedynym tak wysokim budynkiem. Przecież mogą powstawać wyższe od niego o 10-15 proc. - uważa wiceprezydent.
Drapacze miałyby stanąć między Pałacem a Emilii Plater (to zapowiadała już prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz w debacie w "Gazecie" "Co dalej z centrum Warszawy?") oraz dalej aż w stronę Warsaw Trade Tower u zbiegu Towarowej i Chłodnej. W takim myśleniu - zaznacza wiceprezydent - nie chodzi o żadną ideologię czy samo stawianie kolejnych wieżowców, ale stworzenie "ciekawego centrum niosącego jakąś myśl, ideę i nowatorskie rozwiązania".
Rysowanie bulwaru
Czy da się pogodzić całkiem sprzeczne wizje centrum z obowiązującego planu z kilkupiętrowymi budynkami i ulicami krzyżującymi się pod kątem prostym z koncepcją z lat 90. z okrągłym bulwarem wokół Pałacu Kultury i dużo wyższą zabudową?
- To strasznie trudne. Gdybyśmy narysowali, co chcemy, to musielibyśmy rozwalić obowiązujące regulacje. Jest też problem z Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Można rozmawiać z jego architektem Christianem Kerezem, by inaczej ustawił budynek, robiąc miejsce na bulwar. Tylko że inni uczestnicy konkursu mogą zaprotestować - zastanawia się Bartłomiej Biełyszew.
Wątpliwości nie ma wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. Jest przekonany, że da się pogodzić tak różne plany, bo urbanistyka to zawsze jest jakiś kompromis. - Pieszy bulwar mógłby np. przeciąć budynek Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Można też inaczej go narysować. Przecież nie będzie nim jeździć metro i promień skrętu nie ma znaczenia. On może przybrać np. kształt elipsy - uważa Jacek Wojciechowicz.
Dyskusje i zmiany planu mogą odwlec inwestycje na lata. Nie powinny jednak zatrzymać budowy Muzeum oraz Kupieckich Domów Towarowych wzdłuż Marszałkowskiej, które mają się zacząć jeszcze w tej dekadzie.
Nowe centrum, czyli w koło Macieju
Dariusz Bartoszewicz2007-04-05, ostatnia aktualizacja 2007-04-05 00:55
Nasz cykl "Przystanek miasto" i lawina listów od warszawiaków przypomniały, co jest największym grzechem Warszawy - dziura w środku i brak centrum dla ludzi. Polityków to nie obchodzi. Nie potrafią doprowadzić do zbudowania niczego trwałego w sercu miasta.
Ni pies, ni wydra - coś na kształt świdra. Złota myśli tow. Władysława Gomułki z marca 1968 r. pasuje, jak ulał, na opisanie zamętu związanego z planowaniem ścisłego centrum. Oto bowiem z dwóch całkiem różnych i sprzecznym pomysłów na zabudowę otoczenia Pałacu Kultury ma powstać jeden. Na dodatek spójny.
Przepis na świdrującą ideę jest prosty. Z nowego planu bierzemy pudełko Muzeum Sztuki Nowoczesnej, bo był konkurs i nie warto już go obalać. Dorzucamy Kupieckie Domy Towarowe. Poprzednia ekipa im obiecała, niech sobie budują, jeśli rzeczywiście mają pieniądze. Ze starej konkursowej koncepcji z 1992 r. wystawiamy okrągły bulwar. To był przecież główny zamysł kompozycyjny zwycięskiej pracy Andrzeja Skopińskiego i Bartłomieja Biełyszewa. I wciskamy jakoś to kółko z deptakiem i jezdnią między Pałac Kultury, muzeum i KDT.
To naturalnie nie koniec. To byłoby za mało. W nas przecież drzemie ułańska fantazja. W tle rozstawiamy drapacze chmur, które będą świetnie kontrastować z niską zabudową przy Marszałkowskiej i zneutralizują dominację daru Sowietów.
Koncepcję Skopińskiego i Biełyszewa obalili architekci, krytykując m.in. okrągły bulwar jako obcy dla urbanistyki Warszawy i utrudniający inwestowanie (domy stanowiące wycinki łuków). Powtarzali: - Wciąż drepczemy w kółko. Potem powstał plan z niskimi budynkami i prostym układem ulic sporządzony przez Biuro Naczelnego Architekta Miasta pod wodzą Michała Borowskiego. Też był krytykowany. Teraz czeka nas wielka synteza. Praca nad nią zajmie kilka lat. I tak w koło Macieju. Przedreptaliśmy w zaklętym kręgu całą końcówkę XX wieku. Przed nami całe nowe milenium i nieskończone perspektywy na przyszłość. Z blaszanymi halami na co dzień.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Piotrek pisze:Mi się to podoba. W końcu Pałac przestanie być jedynym wieżowcem w tym miejscu, ale mimo to będąc na środku, pozostanie najważniejszy. Jedyne co mi przeszkadza to to, że mało będzie terenów zielonych. Ale wolę ten plan od poprzednich.
Ja jednak wolę plan Borowskiego. Nie przemawia do mnie wizja rusztowania z wieżowców. Po cichu marzyłem, że może będzie możliwe stworzenie wokół pałacu czegoś na kształt Central Parku. Nie jestem przekonany, że są potrzebne w Centrum kolejne wieżowce.
Poza tym dodałbym, że na załączonym rysunku brakuje kilku obiektów - tego hotelu co stoi na miejscu Akwarium, nowego wieżowca co ma stanąć po Bugusz Center przy Złotej.
Poza tym dodałbym, że na załączonym rysunku brakuje kilku obiektów - tego hotelu co stoi na miejscu Akwarium, nowego wieżowca co ma stanąć po Bugusz Center przy Złotej.