Strona 10 z 284

: 06 cze 2007, 21:31
autor: Bastian
Szamot pisze: :arrow: Można juz zauważyć wspomnianą róznicę w parametrach autobusów nisko- wysokopodłogowych, więc należy ją uwzględnic przy modyfikacjach rozkładow jazdy.
Cóż, wysokopodłogowych kiedyś w ogóle zabraknie. Myślę, że już nie można robić rozkładów tylko pod nie.

: 06 cze 2007, 21:37
autor: TGM
Jełcze mają dobre przyspieszenie, są szpetne i podniszczone. Idealne na nocne :idea: . Tylko "trochę" hałaśliwe, zwłaszcza jak z przystanku startują :| .

: 06 cze 2007, 21:39
autor: R-9 Chełmska
Znajomy dostał parkę N33/83. Cóż tam się działo... Jako człowiek ambitny chciał swoim SU12 jechać w zgodzie z pasażerami i rozkładem. Niestety - albo jedno, albo drugie. Jadąc swoim normalnym tempem jechał na -5. W następnym kursie postanowił jeździć zgodnie z rozkładem. Wyłączył blokadę i jechał na zasadzie gaz w podłogę/hamulec w podłogę, co przystanek zbiórka pod kabiną, ale dzięki temu pojechał na -1. Następnym kursem dołożył do tego zestawu przejazdy na czerwonych światłach na skrzyżowaniach o zerowym ruchu (niestety na takich skrzyżowaniach światła czasami działają całodobowo). W tym wypadku udało mu się jechać na +1. Czy w ten sposób mają funkcjonować nocne??

: 06 cze 2007, 21:39
autor: MeWa
kilovolt pisze: Czy tamten projekt jest projektem docelowym czy raczej już mniej aktualnym?
na razie nieaktualnym, bo póki co węzeł przy stacji Marymont sensu nie ma.

: 07 cze 2007, 16:20
autor: gregory5576
ctl83 pisze:I współczuję ludziom jeździć z takim kierowcą jak ty.
:arrow: Nie mam obowiązku, "klękania" na każdym przystanku na żądanie, jeżeli nie ma chęci ze strony pasażerów jazdy ze mną, a że stoją to jeszcze nie znaczy że chcą jechać ze mną. A obowiązkiem takiego człowieka jest mi dać wyraźny sygnał ręką , że chce jechać. Zawsze zwalniam na wysokości przystanku i obserwuję ludzi tam będących, jeżeli ktoś chce jechać ze mną a jestem na wysokości wozu stojącego na przystanku, to zatrzymuje się i czekam aż odjedzie i dopiero ja podjeżdzam na przystanek. Ale swoje błędy najlepiej zwalić na kogoś innego, bo tak wygodniej. Owszem nie raz się zamyślę i przegapię kogoś na przystanku a zauwarzę za przystankiem to zatrzyma się nawet i za przystankiem i zabiorę , bo to wtedy jest moja wina. Ale jak zacząłem jeździć na nockach, to za mną jechał instruktor i widząc że zatrzymałem się mocno za przystankiem, to na pętli pouczył mnie że tak nie wolno mi było zrobić, bo za późno machnął. Primo za przystankiem nie wolno zabierać pasażerów, a to zrobiłem, duo pasażer jest sobie sam winien i powinien pojechać następnym. Ale na jego taką gadkę powiedziałem ,że następny jest za pół godziny , on odpowiedział, że jak mijam przystanek to nie interesuje mnie już ten pasażer, i miał rację. :idea:
Więc jak nie wiesz nic w tych sprawach o których piszesz to się nie wypowiadaj, my mamy swoje przepisy.

: 07 cze 2007, 17:00
autor: Piotrek
gregory5576 pisze:Ale na jego taką gadkę powiedziałem ,że następny jest za pół godziny , on odpowiedział, że jak mijam przystanek to nie interesuje mnie już ten pasażer, i miał rację. :idea:
Niby miał rację, ale mało człowiecze jest takie podejście. Oczywiście jeśli chodzi o tego typu sytuację, że np. lekko spóźnił się pasażer z machnięciem i już kaplica. Ja np. byłem świadkiem sytuacji jak jechałem 106 i jak dojeżdżaliśmy do przystanku nż, ludzie dopiero w ostatniej chwili zaczęli machać, kierowca zatrzymał się trochę za przystankiem, a oni przeprosili bo powiedzieli, że tak ich słonce oślepiło, że nic nie widzieli co jedzie. Też takie sytuacje trzeba wziąć pod uwagę.

: 07 cze 2007, 18:30
autor: gregory5576
Piotrek pisze:a oni przeprosili bo powiedzieli, że tak ich słonce oślepiło, że nic nie widzieli co jedzie. Też takie sytuacje trzeba wziąć pod uwagę.
:arrow: Tak zgoda, i mnie się takie sytuację zdarzały, że ludki podziękowali. Ale dośc często i gęsto przychodzą jeszcze z "ryjem", i wtedy ma się ochotę , wszystkich wyprosić z wozu. A z resztą, na instruktarzu u kierownika dla nowo przyjętych kierowców, jest powiedziane, że kierowca nie ma prawa zabrać pasażera za przystankiem, a jeśli się ktos spóźni z daniem sygnału kierowcy, to jeśli wychamuje bezpiecznie i zmiesci się na przystanek to można jeszcze zabrać takiego pasażera, a jeżeli któryś z tych czyników (chociaż jeden ) nie zostanie spełniony to taki człowiek NIESTETY ale jedzie następnym, i to z własnej winy. A hamowanie komuś przed samym nosem to też nie ładnie ( zagrożenie w ruchu drogowym). Ja mogę jeździć pusto mnie nie płacą od "łebka" tylko z godzin. A pasażerowi jak zależy to niech się skupi nad tym co ma zrobić. Ja za ludzi stojących na przystanku myśleć nie mam obowiązku, a nikt nie ma wyryte na czole jakim "numerem' chce jechać. :idea:

: 07 cze 2007, 18:31
autor: levar
R-9 Chełmska pisze:Znajomy dostał parkę N33/83. Cóż tam się działo... Jako człowiek ambitny chciał swoim SU12 jechać w zgodzie z pasażerami i rozkładem. Niestety - albo jedno, albo drugie. Jadąc swoim normalnym tempem jechał na -5. W następnym kursie postanowił jeździć zgodnie z rozkładem. Wyłączył blokadę i jechał na zasadzie gaz w podłogę/hamulec w podłogę, co przystanek zbiórka pod kabiną, ale dzięki temu pojechał na -1. Następnym kursem dołożył do tego zestawu przejazdy na czerwonych światłach na skrzyżowaniach o zerowym ruchu (niestety na takich skrzyżowaniach światła czasami działają całodobowo). W tym wypadku udało mu się jechać na +1. Czy w ten sposób mają funkcjonować nocne??
Bardzo dobry, i cenny moim zdaniem przykład =D> . Dzięx :!: Problemem rzeczywiście są m.in. wozy niskopodłogowe. Wiem, że blokada drzwiowa jest kontrowersyjnym tematem, ale tak jak dał do zrozumienia R-9 Chełmska - albo jazda przepisowa (czerwone światła, działająca blokada) i nierozkładowa, albo jazda nieprzepisowa (z wyłączoną blokadą i światłami wg własnego uznania) i rozkładowa

Może coś przeoczyłem na forum, może jestem nie na bieżąco, ale proszę o wyrozumiałość. Skąd wziął się pomysł obsługi nocek niskopodłogowcami, i to nawet najnowszymi (rozumiem jeszcze gniotoloty, ale żeby SU12?!) :?: :?: :?:

: 07 cze 2007, 18:38
autor: gregory5576
R-9 Chełmska pisze:Czy w ten sposób mają funkcjonować nocne??
:arrow: Dobre pytanie, ale do Z.T.M - u, a nie do kierowców, czy innych ludzi. Rozkład to polecenie służbowe, które trzeba starać się wykonać od początku do końca prawidłowo. A rozkłady-> przepisy o ruchu drogowym -> i obsługa pasażerska -> to czynniki, które nigdy nie będą "rodziną", a zawsze w separacji. Wiem o czym piszę. :D

: 07 cze 2007, 18:40
autor: levar
Bastian pisze:Cóż, wysokopodłogowych kiedyś w ogóle zabraknie. Myślę, że już nie można robić rozkładów tylko pod nie.
Ja bym to rozwiązał jednak inaczej. Dopóki będą lewarki i ikarusy automaty, obsługa na nocach jak sprzed reformy.
Dopiero gdy nie byłoby innej możliwości taborowej, czyli z powodu kasacji ikarusów na noce musiałyby wejść [n], można by zmienić rozkłady właśnie pod takie wozy (znaczne wydłużenie czasów, co już pokazuje praktyka). Naprawdę nie rozumiem, po cholerę już teraz najnowsze autobusy na nocach... ](*,) ](*,) ](*,) ](*,) :-k [-(

[ Dodano: 2007-06-07, 18:47 ]
gregory5576 pisze:Nie mam obowiązku, "klękania" na każdym przystanku na żądanie, jeżeli nie ma chęci ze strony pasażerów jazdy ze mną, a że stoją to jeszcze nie znaczy że chcą jechać ze mną
Zgadza się.
gregory5576 pisze:. A obowiązkiem takiego człowieka jest mi dać wyraźny sygnał ręką , że chce jechać.
Tylko wyraźny sygnał. Kierowca ma na tyle ciężką pracę, że nie powinien domyślać się, czy pasażer chce jechać tym autobusem.
gregory5576 pisze:to za mną jechał instruktor
A wiedziałeś, że za Tobą jedzie? W sumie to miał rację - jest przepisa, że nie wolno zabierać ludzi spoza przystanków.

: 07 cze 2007, 18:49
autor: gregory5576
levar pisze:A wiedziałeś, że za Tobą jedzie?
:arrow: Nie dopiero powiedział mi to na krańcu

[ Dodano: 2007-06-07, 18:51 ]
levar pisze:W sumie to miał rację - jest przepisa, że nie wolno zabierać ludzi spoza przystanków.
:arrow: Pouczył mnie tylko ,ale jak by był służbista to nie miałbym premii :idea:

: 07 cze 2007, 18:56
autor: Bastian
levar pisze:Ja bym to rozwiązał jednak inaczej. Dopóki będą lewarki i ikarusy automaty, obsługa na nocach jak sprzed reformy.
Dopiero gdy nie byłoby innej możliwości taborowej, czyli z powodu kasacji ikarusów na noce musiałyby wejść [n], można by zmienić rozkłady właśnie pod takie wozy
Bez sensu. Taka zmiana rozkładu wiązałaby się pewnie z potrzebą dołożenia wozów, bo by się kółeczka w czasie nie mieściły. Tak czy owak - kolejna rewolucja, bez zmian tras, ale wszystkie rozkłady do przerabiania (bo koordynacja musi zostać). I co, bedziesz to wszystko robił w momencie, gdy braknie ci dwóch pierwszych wysokich?

: 07 cze 2007, 19:01
autor: gregory5576
Bastian pisze:Bez sensu. Taka zmiana rozkładu wiązałaby się pewnie z potrzebą dołożenia wozów, bo by się kółeczka w czasie nie mieściły. Tak czy owak - kolejna rewolucja, bez zmian tras, ale wszystkie rozkłady do przerabiania (bo koordynacja musi zostać). I co, bedziesz to wszystko robił w momencie, gdy braknie ci dwóch pierwszych wysokich?
:arrow: Pełna zgoda Bastianie :!:

: 07 cze 2007, 19:34
autor: levar
To w takim razie jaką macie propozycję na teraz? Część wysokich część niskich do niczego dobrego nie doprowadzi, wszystko ch*j strzeli, włącznie z pracą Szamota. ](*,)

: 07 cze 2007, 19:38
autor: Bastian
Im bardziej skomplikowany system, tym ważniejsza jest jego koordynacja (więc punktualność), niż szybkość. Innymi słowy: lepiej codziennie jeździć 4 minuty dłużej*, niż co drugi dzień tracić 30 minut, bo przesiadka uciekła.

A więc urealnienie rozkładów. Ja wiem, jak jeździ Szamot. Ale nie można liczyć tylko na taką jazdę, układając rozkłady. A w każdym razie odbywa się to ze szkodą dla pasażera, bo to on zostaje na przystanku, a nie kierowca lub układacz rozkładów (z całym szacunkiem dla Szamota i jego pracy ;)).



*) Zwracam uwagę, że mówimy o nocnych, a nie o dojazdach do pracy w porannym szczycie!