- Będzie trudno osiągnąć zakładane przychody w budżecie ZTM bez podwyżki biletów - powiedział w "Witaj Warszawo" Leszek Ruta, szef Zarządu Transportu Miejskiego. Jak mówi, wpływy z biletów pokrywają 30 proc. kosztów funkcjonowania komunikacji. Dlatego ZTM myśli o podwyżce. Jak miałaby wyglądać? - Ruta mówił w "Witaj Warszawo".
- Komunikacja warszawska jest według wszystkich rankingów najlepsza w Polsce. Ale jeśli porównamy ceny biletów, to jest jedną z najtańszych - mówi Leszek Ruta, szef ZTM. Dla porównania: bilet 30-dniowy w stolicy kosztuje 78 zł, w Krakowie 94 zł, a Szczecinie 138 zł.
- Będzie trudno osiągnąć zakładane przychody w budżecie ZTM bez podwyżki biletów, mimo zwrotu VAT-u - dodaje.
Podwyżka: jaka i kiedy?
- Podwyżka, jeśli będzie, to raczej nie wcześniej niż w połowie roku - przyznaje Leszek Ruta. Zwraca uwagę, że ostatnia podwyżka była 4 lata temu.
O ile mogłyby wzrosnąć ceny biletów? - Składając inflację i jednoprocentowy wzrost VAT-u, nie opłaca się wprowadzać podwyżki niższej niż 10 proc. - mówi.
- Myślę, że np. cena biletu jednorazowego powinna wynosić ponad 3 zł - mówi Ruta. Teraz normalny bilet jednorazowy kosztuje 2,8 zł.
Jeśli będzie podwyżka, to najbardziej wzrosną właśnie ceny biletów jednorazowych - tłumaczył Ruta. Dlaczego? - Chcemy premiować tych, którzy korzystają z biletów długookresowych. Bilety jednorazowe są dla turystów i przyjezdnych, pasażerów, którzy sporadycznie korzystają z komunikacji - wyjaśniał. Szef ZTM zapewnia, że będzie chciał utrzymać możliwie niskie ceny biletów okresowych.
Na pewno ze wzrostem kosztów (jak mówi Ruta: większym niż mieszkańcy Warszawy) muszą liczyć się mieszkańcy miejscowości podwarszawskich, gdzie miasta nie są w stanie dopłacić więcej do komunikacji oraz kursuje droższa komunikacja szynowa.
Wydatki większe niż wpływy
Jak mówi Ruta, a koszty komunikacji miejskiej wzrosły w ostatnich latach z 1,1, do 2 mld zł, podczas gdy przychody z biletów wciąż kształtują się na poziomie ok. 600 mln zł. - Kupiliśmy ponad 800 autobusów, 186 nowych tramwajów, rozbudowujemy siec Szybkiej Kolei Miejskiej - to wszystko kosztuje zaznacza szf ZTM.
Sprawą zajmą się zarząd i radni
Decyzję o podwyżce musieliby przegłosować radni. - Z tego co wiem, władze Warszawy będą dyskutować z radnymi, czy robić podwyżkę i w jakim zakresie - zdradza Ruta.
- Będziemy analizować proporcje dofinansowania w innych miastach. Na razie nie ma takiej analizy - mówiła na sesji budżetowej Hanna Gronkiewicz Waltz.
Korekta taryfy - 2011
Moderator: JacekM
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,ne ... 50819.html

Co proszę? Jakie 4 lata temu, skoro to było w czerwcu 2008?Ruta pisze:- Podwyżka, jeśli będzie, to raczej nie wcześniej niż w połowie roku - przyznaje Leszek Ruta. Zwraca uwagę, że ostatnia podwyżka była 4 lata temu.
[ Dodano: |19 Sty 2011|, 2011 15:03 ]
Ruta kupił? ZTM kupił? Ciekawe...Ruta pisze:Kupiliśmy ponad 800 autobusów, 186 nowych tramwajów,
yavorius pisze:Co proszę? Jakie 4 lata temu, skoro to było w czerwcu 2008?Ruta pisze:- Podwyżka, jeśli będzie, to raczej nie wcześniej niż w połowie roku - przyznaje Leszek Ruta. Zwraca uwagę, że ostatnia podwyżka była 4 lata temu.![]()
[ Dodano: |19 Sty 2011|, 2011 15:03 ]Ruta kupił? ZTM kupił? Ciekawe...Ruta pisze:Kupiliśmy ponad 800 autobusów, 186 nowych tramwajów,
No wiesz pan Ruta słynie z przejaskrawiania faktów
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"
Tu to troszkę przesadzasz.Gdyby nie ZTM, twpzw. (tak w przyszłości zwani) operatorzy przewozów nie mieliby po co i za co ich kupować.
A jak ma powiedzieć, "zwerbowaliśmy 800 autobusów"?
Przyroda nie lubi pustki - coś by się znalazło... zasada podaży i popytu obowiązuje
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"
http://www.zw.com.pl/artykul/10,585752_ ... enowy.html![]()
Biletowy szok cenowy
Bilet jednorazowy miałby zdrożeć w ciągu trzech lat z 2,80 do 5,60 zł, a 90-dniowy na okaziciela z 360 do 760 zł. Ratusz chce też zlikwidować bilety 20-minutowe.
Dotarliśmy do projektu podwyżki, jaką pasażerom autobusów, tramwajów, metra i pociągów zamierza zafundować Zarząd Transportu Miejskiego. Niestety, zapowiada się drastycznie. W ciągu najbliższych trzech lat ceny niektórych kartoników mają pójść w górę o 100 proc.
Czy oni poszaleli?
W projekcie pierwszy raz cennik biletów komunikacji miejskiej został rozpisany do końca kadencji samorządu, czyli aż do 2014 r. Ale skok cenowy urzędnicy chcieliby wprowadzić jeszcze w tym roku – od 1 września. Wtedy np. bilet jednorazowy kosztowałby już 3,60 zł, a potem co roku drożał o złotówkę. A 20-minutowy jesienią byłby nie za 2, ale za 3 zł, a 30-dniowy imienny zdrożałby ze 116 do 140 zł. Decyzję musi oczywiście podjąć Rada Warszawy.
– Poszaleli! – szef warszawskiego SLD Sebastian Wierzbicki (wiceprzewodniczący Rady Warszawy) o planach ZTM dowiedział się od nas i zareagował emocjonalnie. – W ten sposób hasło Platformy „By żyło się lepiej" kolejny raz będzie oznaczać: „By żyło się drożej". My oczywiście będziemy przeciwni – deklaruje.
Ale sprzeciw lewicy, nawet połączony ze sprzeciwem PiS, na nic się nie zda, jeśli na podwyżki zgodzi się klub Platformy, który w radzie ma samodzielną większość (33 głosy na 60).
– Będziemy apelować do rozsądku kolegów z PO. Niech zrozumieją, że w stolicy nie mieszkają sami bogaci ludzie. A to kolejna podwyżka po opłatach za wieczyste użytkowanie. Słyszymy też prognozy wzrostu cen za wodę i ścieki – wylicza Wierzbicki.
W Platformie także słyszymy już opinie, że przed wyborami parlamentarnymi nie będzie zgody na wzrost cen biletów. Tym sposobem pierwotny plan ZTM wziąłby w łeb. Przygotowywany jest zatem inny wariant: podwyżka zaczęłaby obowiązywać w 2012 r. – Ale wtedy już warszawiacy musieliby zapłacić za jednorazowy bilet 4 zł, a nie 3,60 – słyszymy w PO.
– Nie dyskutowaliśmy jeszcze o tym. Będziemy omawiać skalę podwyżek, gdy pojawi się konkretny projekt – odmawia rozmowy o konkretach szef klubu PO Jarosław Szostakowski.
Bo koszty rosną
Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz przekonuje, że analizy dopiero trwają. – Pracujemy nad tym. Ale jeszcze za wcześnie mówić o konkretnych cennikach – uważa.
Czym urzędnicy argumentują potrzebę podwyżki? Standardowo – wzrostem kosztów utrzymania komunikacji. Według wyliczeń, komunikacje miejska i podmiejska będą kosztowały Warszawę w tym roku rekordowe 2 mld zł. Z biletów zwróci się tylko 30 proc. Dla porównania: w 2010 r. było to 34 proc., w 2009 roku – 37 proc. Jednocześnie ZTM odnawia tabor, m.in. zamówiono już 186 tramwajów Swing za 1,4 mld zł, 35 pociągów metra Inspiro za 1,1 mld zł, a także 770 autobusów dla MZA za prawie 800 mln zł, których dostawy zaplanowane są na lata 2010 – 2017.
Miasto prowadzi też duże inwestycje komunikacyjne, np. budowę drugiej linii metra za 4,1 mld zł albo planowany tramwaj na Tarchomin. A – według ratusza – możliwości kredytowe spółek oraz budżetu miasta są bliskie wyczerpania.
Według ZTM, warszawiak płaci za przejazdy autobusami i tramwajami mniej niż w innych dużych miastach. Np. w Krakowie bilet jednorazowy jest o 30 groszy tańszy niż w Warszawie, ale można z nim jeździć tylko na liniach dziennych (nocą krakus płaci 5 zł). Bilet 30-dniowy kosztuje w Warszawie 78 zł, a w Poznaniu – 81 zł, Lublinie – 84 zł, w Gdyni – 86 zł.
Nie tylko podwyżki
Szokiem dla pasażerów może być pomysł wycofania się od 2013 r. ze sprzedaży biletów 20-minutowych (2 zł). Dlaczego? – Bo przerosły popularnością te normalne za 2,80 zł – mówi nasz informator.
ZTM sprzedaje miesięcznie średnio 2 mln biletów jednorazowych i 3,8 mln okresowych (głównie 20-minutowych).
W ramach nowej taryfy ZTM chce też zlikwidować najmniej popularne bilety – międzyszczytowe, 90-minutowe, tygodniowe, 14-dniowe, 30-dniowe na jedną linię.
![]()
Jak mogą rosnąć ceny biletów
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
np na lotnisko , 2 bilety dla 2 osób 22 zl i jazda 1,5h przez centrum Warszawy (z ul Kazubow) a taksowka 30zl od drzwi do drzwi w 40 min , sorry ale wole dołożyć już te 8-10 zlMaciek pisze:Tak, świetniePromujmy przesiadki, a zarazem zwiększajmy ceny biletów... Szkoda słów
Niedługo to bardziej będzie się opłacało zamówić taksówkę w niektórych przypadkach.
Domyślam się też że te nowe ceny biletów to tak na zachętę do korzystania ze zbiorkomu?


