OIDP PiP w BC.JacekM pisze:Gdzie w Warszawie można dostać lody Häagen-Dazs?
Żarcie na mieście
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Są w Almie.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Przecież Wy nie macie spożywczaka i potrzebujecie 422 żeby dojechać na zakupy? 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
bartoni722
- Posty: 6242
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Zagęszczenie Żabek w Miasteczku równa się zagęszczeniu żab na tym polu przed jego zabudowaniem, także akurat sklepy tam "się zgadzają".
A właśnie - w Miasteczku jest jakiś 24-godzinny sklep? (jakbym zgłodniał o 3 w nocy, oczywiście, żaden offtop)
A właśnie - w Miasteczku jest jakiś 24-godzinny sklep? (jakbym zgłodniał o 3 w nocy, oczywiście, żaden offtop)
-
bartoni722
- Posty: 6242
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36234
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
W podziemnym markecie pod Złotymi Tarasami też są.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ja bym chciał polecić i odradzić.
Polecić chciałbym knajpkę Heyoo Dubai mieszącą się przy skrzyżowaniu JP2/Nowolipki, nieopodal jego południowo-zachodniego rogu.
W restauracji tej podawane jest jedzenie arabskie w cenach - sądząc po porcjach - dość rozsądnych.
Za ogromnego, pysznego kurczaka z chyba 3 kilogramami bardzo dobrego smażonego ryżu zapłaciłem 35 PLN. Do tego podano dwa sosy i małą sałatkę.
Zarówno ja, jak i będący ze mną na obiedzie koledzy (z Wafla również), nie podołaliśmy tej porcji.
Cena nie jest fenomenalnie niska, ale jak za taką porcję i również jakość, to naprawdę nie jest źle.
Nieco drożej robi się przy daniach z jagnięciny, które są po 45 PLN.
Odradzić chciałbym natomiast śniadaniownię Bułkę Przez Bibułkę przy Puławskiej, między Madalińskiego a Rakowiecką.
Za niespecjalnych rozmiarów, choć dobrą, jajecznicę z bodaj dwoma kawałkami chleba zapłaciłem 15 PLN.
Za caffe latte dość standardowo - 10 PLN.
Śniadanie za 25 PLN było moim jedynym w tamtym miejscu. Bardziej i porównywalnie dobrze najadłbym się za 12-15 PLN w Stop Cafe na Orlenie albo za 20 PLN w CoffeeHeaven/Starbucksie.
Dobrze, że śniadania na mieście to u mnie rzadkość.
Polecić chciałbym knajpkę Heyoo Dubai mieszącą się przy skrzyżowaniu JP2/Nowolipki, nieopodal jego południowo-zachodniego rogu.
W restauracji tej podawane jest jedzenie arabskie w cenach - sądząc po porcjach - dość rozsądnych.
Za ogromnego, pysznego kurczaka z chyba 3 kilogramami bardzo dobrego smażonego ryżu zapłaciłem 35 PLN. Do tego podano dwa sosy i małą sałatkę.
Zarówno ja, jak i będący ze mną na obiedzie koledzy (z Wafla również), nie podołaliśmy tej porcji.
Cena nie jest fenomenalnie niska, ale jak za taką porcję i również jakość, to naprawdę nie jest źle.
Nieco drożej robi się przy daniach z jagnięciny, które są po 45 PLN.
Odradzić chciałbym natomiast śniadaniownię Bułkę Przez Bibułkę przy Puławskiej, między Madalińskiego a Rakowiecką.
Za niespecjalnych rozmiarów, choć dobrą, jajecznicę z bodaj dwoma kawałkami chleba zapłaciłem 15 PLN.
Za caffe latte dość standardowo - 10 PLN.
Śniadanie za 25 PLN było moim jedynym w tamtym miejscu. Bardziej i porównywalnie dobrze najadłbym się za 12-15 PLN w Stop Cafe na Orlenie albo za 20 PLN w CoffeeHeaven/Starbucksie.
Dobrze, że śniadania na mieście to u mnie rzadkość.