Strona 95 z 163
: 15 gru 2011, 22:22
autor: fraktal
No patrz, a ze mnie lał się pot właśnie w uboocie.

Nawet zastanawiałem się czy nie zdjąć kurtki.

Dyskusja ta pokazuje jasno, że chyba do niczego konkluzywnego się tu nie dojdzie, bo próbujemy ekstrapolować nasze jednostkowe doświadczenia na wszystkie przypadki, a indukcja jest rozumowaniem zawodnym, co nie od dziś wiadomo.

Nie miało wyjść tak "mądrze", ale w sam raz pasuje.

: 16 gru 2011, 0:33
autor: MeWa
MisiekK pisze:Bez jajec - w wagonie 13N, który nie nocował na dworzu, ma wszystkie gumy na drzwiach, dobrze spasowane skrzydła, ustawione klapy na nawiew do środka i motorowy zamyka drzwi od razu po wymianie pasażerów - da się żyć.
jakoś nie spotkałem. Pamiętam zawsze, że siedzenie przy drzwiach było zawsze chętnie omijane przez wszystkich w parówce
Wiecie co - jechałem dzisiaj swingiem na dziewiątce. Pierwsze, co mnie uderzyło, to niesamowity gorąc płynący ze środka. Z kratek bucha ciepłe powietrze - jakby to była jakaś bania objazdowa

: 16 gru 2011, 1:49
autor: fraktal
MeWa pisze:Wiecie co - jechałem dzisiaj swingiem na dziewiątce. Pierwsze, co mnie uderzyło, to niesamowity gorąc płynący ze środka. Z kratek bucha ciepłe powietrze - jakby to była jakaś bania objazdowa

A autobusami jeździsz czasem - chodzi o ciebie i innych, którzy utyskują na saunę w Swingach?

Bo naprawdę w nowych autobusach (Solarisach) nierzadko nie jest na pewno chłodniej niż w Swingach. Tak więc albo jesteście nieprzyzwyczajeni do tego, że w środkach komunikacji publicznej, a zwłaszcza w tramwaju dmucha ciepłe powietrze, albo rzeczywiście macie ogromnego pecha i trafiacie na saunę, ale stawiam raczej na to pierwsze - ja jestem po prostu bardziej przyzwyczajony do autobusów, więc ciepłe powietrze mnie tak bardzo nie zaskakuje.

: 16 gru 2011, 3:11
autor: MeWa
Autobusami raczej mało jeżdżę, więc nie mam tutaj wyrobionej opinii. Ale z pewnością "tak samo jest w autobusach" nie jest argumentem, który miałby pokazywać "tak musi być".
: 16 gru 2011, 8:42
autor: przewoz
Zgadzam się - w nowych autobusach jest równie ciepło, ale jest jedna różnica - póki co nie odczuwałem mocnego wiania po głowie gorącym powietrzem...
: 16 gru 2011, 12:10
autor: Adam G.
przewoz pisze:Zgadzam się - w nowych autobusach jest równie ciepło, ale jest jedna różnica - póki co nie odczuwałem mocnego wiania po głowie gorącym powietrzem...
Zdarzyło mi się za to odczuwać dmuchanie zimnym, mimo włączonych na full grzejników i nagrzewnic. Wolałbym już żeby dmuchało gorącym

: 22 gru 2011, 18:13
autor: Shiom
Przepraszam, jeśli zaśmiecę temat, ale czy od dostarczenia 3199 pojawiły się jakieś następne swingi i tylko tramwar śpi, czy też to koniec dostaw na ten rok?
: 22 gru 2011, 18:32
autor: ashir
Tak są już nowe: 3200, 3201.
: 23 gru 2011, 10:11
autor: beni
3200, 3201, 3202 >R4
3203 > R2
Po świętach mają być jeszcze 3204 i 3205 a tuż po nowym roku 3206. Generalnie są gotowe tylko transport w święta nie realny.
: 06 sty 2012, 23:48
autor: Lonik
Pierwsze pingwiny na 32 zostały wpisane na stan.
: 07 sty 2012, 13:18
autor: Bastian
...co zostało uwzględnione w pierwszym poście odpowiedniego tematu na Obserwacjach...

: 07 sty 2012, 20:09
autor: Glonojad
Obserwacje to jednak nie ta liga, co TiP.

: 07 sty 2012, 20:49
autor: Bastian
Tym niemniej po to są tam wpisywane daty wpisania, by nie raczyć forumowiczów 186 postami na ten temat tutaj...
Ale wobec tego może by do pierwszego postu w tym temacie wkleić całą listę wpisów i rozdysponowania od początku dostaw? Mam ją w archiwaliach...
: 07 sty 2012, 21:07
autor: beni
A ja bym wrzucił na pierwszego posta listę swingów z datą przyjazdu i wpisu na stan oraz rozdysponowanie.
A tak po za tym wiadomo jak te 52 sztuki zostaną rozdysponowane w 2012 bo te kolejne 6 sztuk dwu kierunków to na pewno na Pingwinownie. Według Tramwaru 58 sztuk mają dostarczyć pożyjemy zobaczymy plus trzy zaległe daje 61 sztuk w 2012 roku, choć te zaległe już dotarły.
: 07 sty 2012, 21:40
autor: Bastian
beni pisze:A ja bym wrzucił na pierwszego posta listę swingów z datą przyjazdu i wpisu na stan oraz rozdysponowanie.
Dat przyjazdu nie dostaję, sępić nie chcę, a innym nie wierzę (i, jak się nieraz okazało, słusznie

).