: 27 mar 2010, 23:52
Może dużo razy tym nie jechałem (i pewnie było to DP), ale jak dziś pamiętam dwa przypadki, w którym po ruszeniu z pętli Karczew-Kościół pierwszy pasażer wsiadł przy Bora-Komorowskiego, a do Centralnego dojechało nie więcej niż 10 osóbpawcio pisze:To jest problem Pragi Południe. Masz najpierw olbrzymie osiedla, które spokojnie zapchałyby przeguba, a dalej zadupia, gdzie i solina byłaby przesadą. Przecież przegub w Karczewiu nie różniłby się absurdalnością od przeguba w Aleksandrowie.
zakładając, że wczorajsze napełnienie nie miało związku z jakimś wydarzeniem, które spowodowało wzrost liczby pasażerów.Lipa pisze:Pewnie za godzinę lub dwie na tej linii będzie taki sam sajgon jak wczoraj.
Ok, jestem w stanie w to uwierzyć, ale czy jest sens ciągać potem pustego przeguba do Karczewa?Lipa pisze:Oczywiście najgorzej jest, podobnie jak w dzień, od Metra Politechnika do Rawaru.