Tabor Kolei Mazowieckich
Moderator: JacekM
Mogą stanowić rezerwę, ale w innym tego słowa znaczeniu. Jeżdżą w swoim obiegu, ale w wypadku walnięcia czegoś lepszego, zamieniamy kolejność i dajemy AKMki, bo te przynajmniej lepiej się wyrabiać z rozkładem będą (choć jak zauważyłem charakterystyka trakcyjna AKMek jednak troche się zagina mocniej niż mi się zdawało - przy zapełnionym składzie, przyspieszenie jest mniejsze...)Glonojad pisze:Za rezerwę powinny robić EZT którym blisko do NR/NG, a EZT najnowsze (zwłaszcza energooszczędne!) powinny jeździć jak najwięcej, na najdłuższych (kilometrowo, nie czasowo) obiegach.
Na pewno. O ile nie będzie problemów.zofey pisze:Ale może te 5 minut na pół kółku będzie się dało jakoś odzyskać.
Jechałem chyba w poniedziałek ostatni i były problemy z tymi cudami, konkretnie chyba z wozem z Newagu, którego kontrole drzwi nie pozwalały na odjazd składu (chyba, że ktoś drzwi trzymał, co jest możliwe, ale to nie była pora na takie akcje).
Rynek Kolejowy pokazuje prezentację AKMek:
http://www.rynek-kolejowy.pl/12667/Prez ... %2Bezt.htm
W zasadzie nic nowego, jak ktoś nie widział, to sobie zobaczy co jest w środku na dwóch fotkach.
http://www.rynek-kolejowy.pl/12667/Prez ... %2Bezt.htm
W zasadzie nic nowego, jak ktoś nie widział, to sobie zobaczy co jest w środku na dwóch fotkach.
-
podrozny113
- Posty: 202
- Rejestracja: 09 sty 2009, 15:06
Obręcze tutaj nic nie winne... winna oś.
Nie wiem co dokładnie robią z osiami podczas naprawy rewizyjnej, raczej nie daje się nowej. Tutaj widać wyraźnie, że oś się ukręciła właśnie. To samo, co spotkało EP09 pod Będzinem, tylko w przypadku EP09 udowodniono niedozwoloną bodaj obróbkę termiczną osi (nie powiem co dokładnie, bo nie chcę skłamać - nie pamiętam), oby to samo nie dotyczyło ZNTK.....
Co do badań, to robi się badania, które wykrywają wady w materiale etc... ale jak widać mogło to nic nie dać.
Nie wiem co dokładnie robią z osiami podczas naprawy rewizyjnej, raczej nie daje się nowej. Tutaj widać wyraźnie, że oś się ukręciła właśnie. To samo, co spotkało EP09 pod Będzinem, tylko w przypadku EP09 udowodniono niedozwoloną bodaj obróbkę termiczną osi (nie powiem co dokładnie, bo nie chcę skłamać - nie pamiętam), oby to samo nie dotyczyło ZNTK.....
Co do badań, to robi się badania, które wykrywają wady w materiale etc... ale jak widać mogło to nic nie dać.
Przyznam, że jestem coraz bardziej zaskakiwany, liczyłem że wpadka z EP09 to pojedyncza sprawa, a tu zaraz EN57 wyskoczyło.
Napawanie na osi to ogromny grzech, niestety do tej pory z tego co wiem nie wiadomo, kto się tego dopuścił w ZNLE. W Mińsku pewnie też nie wiedzą, a przydało by się, żeby się dowiedzieli.
PS. Poza defektoskopią istnieje jeszcze jedna metoda (której nazwy nie podam - specem nie jestem, a pamięci do długich nazw nie mam), która pozwala jednoznacznie ocenić czy oś jest wykonana prawidłowo, czy ma wady (chopćby jest napawana). Każda oś musi to na pewno przejsć. Czy ta przeszła? Na to pytanie niech odpowiedzą spece.
Napawanie na osi to ogromny grzech, niestety do tej pory z tego co wiem nie wiadomo, kto się tego dopuścił w ZNLE. W Mińsku pewnie też nie wiedzą, a przydało by się, żeby się dowiedzieli.
PS. Poza defektoskopią istnieje jeszcze jedna metoda (której nazwy nie podam - specem nie jestem, a pamięci do długich nazw nie mam), która pozwala jednoznacznie ocenić czy oś jest wykonana prawidłowo, czy ma wady (chopćby jest napawana). Każda oś musi to na pewno przejsć. Czy ta przeszła? Na to pytanie niech odpowiedzą spece.
Zgadza się, to o to chodziło.Adamq pisze:Badania magnetyczno-proszkowe
Jeszcze jedna kwestia - czy badań nie zafałszowano. Ale doprawdy... po akcji w ZNLE Mińsk już chyba się dowiedział, czym grozi taka akcja... Czy się nie nauczyli, czy było już za późno, żeby zdjąć jednostkę? Pewnie winnych też nie znajdą.
Maszyniści nie dają na maksa, no bo po co... ale i ja jechałem z takim, który dawał na maksa, bo opóźniony, to jednak sporo lepiej od kibla, choć bez jakiś rewelacji.Te zachwalane wszędzie AKMy to żadna rewelacja. Nie czuć w ogóle tego przyspieszenia.