: 11 wrz 2008, 21:46
Wg. Piotrama większość kadry TW, o ile dobrze pamiętam.Jarek pisze:Tzn. kto jest tym betonem?inż. Glonojad pisze:temu głupiemu betonowi
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Wg. Piotrama większość kadry TW, o ile dobrze pamiętam.Jarek pisze:Tzn. kto jest tym betonem?inż. Glonojad pisze:temu głupiemu betonowi
Pewnie nie słyszałes o tym, ze o ile to możliwe naprawia się je na miejscu i nie zdejmuje?inż. Glonojad pisze:Tak tak, oczywiście. Z pewnością R-3 oszukuje zarząd spółki zaniżając liczbę zjazdów 120N,
Czytać to może i nie czytałeś ale awarię się zdarzają niezależnie od typu. Przy okazji to Hipolit miał już nawet mały pożar co Pesie jeszcze się nie przydarzyło.piotram pisze:Nigdzie nie czytałem o awariach Hipolitów.
Notorycznie nie wzbudza się też dla Marszałkowskiej na Patelni, Na Waszyngtona też czasem, a już istny koszmar jest na Królikarni - rzadko kiedy w ogóle chce się wzbudzić. To juz zdecydowanie wolę stare cykle, przynajmniej każdy wiedział kiedy pojedzie, a tak jest loteria: zapali się czy nie? Samochody i tak dostają w zasadzie stałe maksymalne fazy, tylko tramwaje jak zwykle tracą. Wywalić to gówno w pisdu...Jarek pisze: To jest warszawski priorytet dla tramwaju w akomodacji. Często jest tak: Zamiast tego, co by tramwaj dostał w stałoczasówce dostaje mniej. Bo bo gdyby przyjechał w stałoczasówce na końcu zielonego, to by przejechał. Ale program akomodacyjny już by mu w tym miejscu zielonego nie przydzielił ze względu na niespełnienie warunku minimalnej długości sygnału zielonego.
.
A idź weź. Czasami się zastanawiam czy o niej to zapomnieli czy co, czy jakiś wirus... A wygląda to tak. http://pl.youtube.com/watch?v=7xAFtJj6uBUFikander pisze:No właśnie ta jedna.
Tak się dociera system korkowania Warszawy
Krzysztof Śmietana 2008-09-30, ostatnia aktualizacja 2008-09-30 23:27:37.0
Blokada tramwajów przed placem Zawiszy zamiast szybszej jazdy. Oto efekt nowego systemu sterowania ruchem, który po wielomiesięcznych przygotowaniach powinien zacząć działać dzisiaj, a wciąż jest "na dotarciu".
Miał upłynnić ruch na 37 skrzyżowaniach w Śródmieściu i na Powiślu. Miał też włączać zieloną falę tramwajom w Al. Jerozolimskich. Początkowo urzędnicy zapowiadali, że wystartuje już jesienią zeszłego roku. Jeszcze wiosną sygnalizatory tygodniami testowano w godzinach szczytu, co powodowało monstrualne korki, m.in. na Wisłostradzie. Po wielu próbach system włączył się w końcu w wakacje. - Musi się jeszcze "skalibrować" - zastrzegł od razu Zarząd Dróg Miejskich. Do końca września miał rozpoznawać natężenie ruchu w taki sposób, by dostosowywać do niego sygnalizację na poszczególnych skrzyżowaniach.
Po nowym programie wiele obiecywali sobie zwłaszcza pasażerowie tramwajów. Liczyli, że zgodnie z obietnicami ratusza zaczną szybciej jeździć najbardziej ruchliwą w Warszawie linią wzdłuż Al. Jerozolimskich, gdzie kolejne składy pojawiają się na przystankach co kilkadziesiąt sekund. Ale w niektórych miejscach jest nawet gorzej, niż było. Największe zamieszanie panuje na pl. Zawiszy. - Codziennie stoję tam w tramwajowych korkach. Szczególnie irytujący jest ten od strony Ochoty. W godzinach szczytu sięga poprzedniego przystanku - narzeka Michał Zajfert, który jeździ tą trasą codziennie.
Ruch na pl. Zawiszy obserwowaliśmy wczoraj. Od strony Ochoty w czasie jednego cyklu świateł przejeżdżał zazwyczaj jeden skład. Pasażerowie tracą przez to nawet pięć minut. Tramwaje blokują się nawzajem, bo wprowadzono osobną sygnalizację dla linii skręcających z Grójeckiej w Towarową i osobną dla jadących prosto w Aleje. Po południu powstał tu taki kocioł, że motorniczy wypuścił pasażerów na środku ronda.
Zamieszanie potęgują kierowcy, którzy często blokują tory. Nowa sygnalizacją miała ich zdyscyplinować, ale bez skutku. - Trzeba by chyba wprowadzić szlabany jak na torach kolejowych. Może to byłoby skuteczne w Warszawie - irytuje się motorniczy Dariusz Walczak.
Okazuje się, że sygnalizacja nadal jest "na dotarciu". - Jeszcze kilka dni, potem powinno być lepiej - utrzymuje Dariusz Jasak z Siemensa odpowiedzialny za nowy projekt. Nie daje jednak nadziei na ogromną poprawę na pl. Zawiszy, bo znajduje się on akurat na granicy rejonu, w którym wprowadzono system sterowania ruchem. Zarząd Dróg Miejskich wciąż za niego nie zapłacił. Kontrakt opiewa na 34 mln zł, ale Siemens ma już 4 mln zł kar za opóźnienia. Firma zapowiada jednak, że będzie próbowała odzyskać tę kwotę w sądzie, bo nie czuje się winna poślizgów.
Krzysztof Śmietana
Pierdolenie... Tym sygnalizacjom nic już nie pomoże, za dużo napaćkano choinek zeby jakikolwiek priorytet tam zadziałał. Jedyne co może ułatwić ruch to maksymalne skrócenie całych cykli (oczywiście powracając do starych programów), żeby tramwaje miały relatywnie największą przepustowość i minimalny czas czekania na światło.Okazuje się, że sygnalizacja nadal jest "na dotarciu". - Jeszcze kilka dni, potem powinno być lepiej - utrzymuje Dariusz Jasak z Siemensa odpowiedzialny za nowy projekt. Nie daje jednak nadziei na ogromną poprawę na pl. Zawiszy, bo znajduje się on akurat na granicy rejonu, w którym wprowadzono system sterowania ruchem.
(sms sprzed 3h)MeWa w smsie pisze:Tablice SIP-u na Jerozolimskich: "Z przyczyn technicznych odjazdy linii 22 nie są wyświetlane"