Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
Skręty na Kercelaku
Moderator: Wiliam
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Kończyli mandatowo, czyli rannym nic nie było. Ale umknęło mi to, że w ogóle ranni byli, więc obecność WRD na miejscu już rozumiem. Mój błąd. Chociaż bardziej zaciekawiło mnie ukaranie motorniczego 23 mandatem za niedostosowanie prędkości.
Swoją drogą: fajnie się bawią tramwaje stosując zwyczaje zamiast przepisów. Czasem jak chcę gdzieś wjechać a muszę ustąpić pierwszeństwa, to jestem wpuszczany przez inny autobus. Jeśli zacznę w takiej sytuacji wyjeżdżać na pałę przed inne autobusy zakładając, że mnie wpuszczą, to będę idiotą wymuszającym pierwszeństwo i ryzykującym życiem przewożonych ludzi, czy biednym, skrzywdzonym, któremu inny autobusiarz życia nie ułatwił, tylko bezdusznie pojechał na przepisy? Zwyczaje i kulturka międzyzakładowa ponad PoRD... Paranoja.
Swoją drogą: fajnie się bawią tramwaje stosując zwyczaje zamiast przepisów. Czasem jak chcę gdzieś wjechać a muszę ustąpić pierwszeństwa, to jestem wpuszczany przez inny autobus. Jeśli zacznę w takiej sytuacji wyjeżdżać na pałę przed inne autobusy zakładając, że mnie wpuszczą, to będę idiotą wymuszającym pierwszeństwo i ryzykującym życiem przewożonych ludzi, czy biednym, skrzywdzonym, któremu inny autobusiarz życia nie ułatwił, tylko bezdusznie pojechał na przepisy? Zwyczaje i kulturka międzyzakładowa ponad PoRD... Paranoja.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No a jak tam skręcić?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Wjechać na skrzyżowanie, stanąć, przepuścić jadących z przeciwka, skręcić opuszczając skrzyżowanie zgodnie z przepisami? A na pewno nie na absurdalny zwyczaj, który nie ma nic wspólnego z przepisami? Kolizyjność tego skrzyżowania każe się zastanowić, czy aby ten zwyczaj się sprawdza.
Ten zwyczaj (jak to określasz), kiedyś się sprawdzał, do czasu pojawienia się młodych mądro-głupich (niereformowalnych) "gryzipiórków".
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Sytuacja, w której zwyczaje stawia się ponad przepisy jest patologiczna. Ludzi, którzy coś takiego akceptują zwalając kolizyjność skrzyżowania na to, że ktoś jedzie przepisowo a nie według niepisanych zasad, nazywamy betonem. Albo powinno się zmienić organizację ruchu na skrzyżowaniu, dostosowując ją do (moim zdaniem) zbędnej relacji skrętnej 27, albo zlikwidować relację. Ile kolizji musi się wydarzyć, żeby ktokolwiek się tym bliżej zainteresował i doszedł do wniosku, że jednak przy Kercelaku nie wszystko jest OK? To się wyraża w liczbie karawanów odjeżdżających z Kercelaka w jednostce czasu? Bo wcześniej czy później tak się jakieś zdarzenie na Kercelaku skończy. No i dalej mnie ciekawi z jaką prędkością jechało to 23 i na jakiej podstawie motorniczy został ukarany mandatem. Przekroczył określoną przez PoRD prędkość? Zbliżył się do maksymalnej, którą w tym miejscu wolno mu (zgodnie z PoRD) osiągnąć?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Co w przypadku tramwaju oznacza "wjechać na skrzyżowanie i stanąć? Zdajesz sobie sprawę z tego, że tramwaje - w przeciwieństwie do większości autobusów - poruszają się po pasach bezpośrednio przylegających do siebie? Że nie mają jeszcze jakiegoś torowiska pośrodku, na które mogłyby wjechać i tam czekać? Oznacza to, że na Kercelaku 8, 24 i 27 będzie musiało ten postój odbyć jeszcze przed sygnalizatorem. A więc na skrzyżowanie wjadą raz na kwadrans, gdy nic akurat nie nadjedzie z przeciwka.Szeregowy_Równoległy pisze:Wjechać na skrzyżowanie, stanąć
Ja to bym oczekiwał, że uruchomi się tam odpowiednie fazy sygnalizacji dla skrętów. A resztę cyklu zostawi się dla samochodów. Tylko że wtedy to 171 i 190 trzeba będzie stamtąd wycofać.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
No to tym bardziej chyba coś jest nie w porządku a brednie o utartych zwyczajach i sięprzepuszczaniu należy potraktować tak, jak brednie traktować się powinno a nie czekać, aż komuś naprawdę coś się stanie? Bo w końcu trafi się sytuacja, w której w zderzeniu tramwajów ucierpi ktoś z pasażerów albo motorniczy. To, że do tej pory kończyło się w miarę szczęśliwie nic nie oznacza. No i, teraz pytam serio, czemu 27 nie może wjechać na pionowym za sygnalizator i przed zwrotnicą stanąć czekając aż jadące z przeciwka tramwaje przejadą, a następnie opuścić skrzyżowania skręcając w lewo? Argument "bo blokuje tych z tyłu" odrzucam.Bastian pisze:Oznacza to, że na Kercelaku 8, 24 i 27 będzie musiało ten postój odbyć jeszcze przed sygnalizatorem. A więc na skrzyżowanie wjadą raz na kwadrans, gdy nic akurat nie nadjedzie z przeciwka.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Jeżeli zrobi tak, jak mówisz, to
-zablokują go samochody
-jeżeli nie zablokują, to pojedzie pieszym po pazurach.
Ogromnym problemem na tym skrzyżowaniu są samochody skręcające w lewo, które na środku skrzyżowania czekają na przejazd , oraz kierowcy wjeżdżający na skrzyżowanie, gdy nie ma możliwości opuszczenia go. Jeżeli w Warszawie problemem jest dołożenie tramom 2 sekund zielonego, bo to pogorszy samochodom, to nie dziwmy się kolizjom takim jak dzisiejsza.
-zablokują go samochody
-jeżeli nie zablokują, to pojedzie pieszym po pazurach.
Ogromnym problemem na tym skrzyżowaniu są samochody skręcające w lewo, które na środku skrzyżowania czekają na przejazd , oraz kierowcy wjeżdżający na skrzyżowanie, gdy nie ma możliwości opuszczenia go. Jeżeli w Warszawie problemem jest dołożenie tramom 2 sekund zielonego, bo to pogorszy samochodom, to nie dziwmy się kolizjom takim jak dzisiejsza.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Szeregowy_Równoległy pisze:Wjechać na skrzyżowanie, stanąć, przepuścić jadących z przeciwka, skręcić opuszczając skrzyżowanie zgodnie z przepisami? A na pewno nie na absurdalny zwyczaj, który nie ma nic wspólnego z przepisami?
Nigdy, przenigdy nie zatrzymałeś się na skrzyżowaniu, żeby przepuścić pojazd nadjeżdżający z naprzeciwka i cykający lewym kierunkiem? Jeśli jednak to zrobiłeś, to jakie przepisy złamałeś? I czy mogłeś wtedy bezkarnie ruszyć i przywalić w ten puszczony, skręcający pojazd?
Mamy tu dwa przypadki - pierwszy: skręt wozów na 27 i drugi: wyjazdy wozów, co to zwrotnice tną na ponad 30km/h, nie patrzą na iglice i potem zdziwko, że radio nie zarejestrowało nadajnika. Do zdarzeń z pierwszego przypadku dochodzi tam raz na kilka lat, a z drugiego 1-2 razy w roku (czyli nawet gdyby była tam sygnalizacja kierunkowa zdarzenie i tak by nastąpiło). Więc należy rozpatrywać tu tylko pierwszy przypadek, gdzie do zdarzenia dochodzi raz na tysiące przejazdów w tej relacji.Szeregowy_Równoległy pisze:Kolizyjność tego skrzyżowania każe się zastanowić, czy aby ten zwyczaj się sprawdza.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Nic nie rozumiem. jakie samochody, jakim pieszym?
Rozumiem, że zwyczaj jest taki, że 27 skręcające w lewo wymusza pierwszeństwo na tramwajach jadących prosto od trasy WZ? Przecież to obłęd.
Jeśli 27 przejedzie przez przejście i poczeka, to jakim pieszym po pazurach? Jakie samochody go zablokują? Która relacja samochodowa ma zielone w tym czasie, co 27 pałkę?
PS. Oczywiście, że nigdy nie puszczam. I czy naprawdę 23 najpierw puściło, a potem walnęło, czy jednak po prostu nie puściło i jechało zgodnie ze swoim pierwszeństwem?
Rozumiem, że zwyczaj jest taki, że 27 skręcające w lewo wymusza pierwszeństwo na tramwajach jadących prosto od trasy WZ? Przecież to obłęd.
Jeśli 27 przejedzie przez przejście i poczeka, to jakim pieszym po pazurach? Jakie samochody go zablokują? Która relacja samochodowa ma zielone w tym czasie, co 27 pałkę?
PS. Oczywiście, że nigdy nie puszczam. I czy naprawdę 23 najpierw puściło, a potem walnęło, czy jednak po prostu nie puściło i jechało zgodnie ze swoim pierwszeństwem?
Nie wiem czy wymuszeniem jest ruszenie po otrzymaniu sygnału od nadjeżdżającego z naprzeciwka, że może pojechać.MichalJ pisze:Rozumiem, że zwyczaj jest taki, że 27 skręcające w lewo wymusza pierwszeństwo na tramwajach jadących prosto od trasy WZ? Przecież to obłęd.
A ja w określonych sytuacjach puszczam, bo lubię ułatwiać życie ludziom i nie mam z tym żadnych problemów mentalnych.MichalJ pisze:PS. Oczywiście, że nigdy nie puszczam.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Dostał ten sygnał od motorkowego 23 czy nie? Bo jeśli motorkowy 23 go dał a potem ruszył walić, to powinien mieć zabrane uprawnienia do kierowania tramwajem.
Nie chodzi o problemy mentalne, tylko o to, że jak ja puszczę, a ten obok/za mną nie, to dojdzie do kolizji/wypadku. Widziałem takie sytuacje dziesiątki razy. Zwłaszcza w ruchu samochodowym, gdzie puszczającego łatwo ominąć.
Nie chodzi o problemy mentalne, tylko o to, że jak ja puszczę, a ten obok/za mną nie, to dojdzie do kolizji/wypadku. Widziałem takie sytuacje dziesiątki razy. Zwłaszcza w ruchu samochodowym, gdzie puszczającego łatwo ominąć.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Wymuszeniem to nie jest. Wymuszeniem jest sytuacja taka jak przy tym zderzeniu, że 27 nie dostało sygnału, że może jechać, a mimo tego pojechało. Bo zakładam, że motorowy 23 nie był tak wesolutki, żeby najpierw błysnąć światełkami a potem przypieprzyć.MisiekK pisze:Nie wiem czy wymuszeniem jest ruszenie po otrzymaniu sygnału od nadjeżdżającego z naprzeciwka, że może pojechać.MichalJ pisze:Rozumiem, że zwyczaj jest taki, że 27 skręcające w lewo wymusza pierwszeństwo na tramwajach jadących prosto od trasy WZ? Przecież to obłęd.
A paranoją jest to, że do w miarę bezproblemowego przejazdu przez skrzyżowanie motorniczowie muszą ustalać własną, inną niż określoną przez PoRD, kolejność przejazdu przez skrzyżowanie. To, że ktokolwiek wymaga od motorniczych jazdy na innych zasadach niż określone w PoRD również nie jest w porządku. Bo przede wszystkim przepisami powinni się kierować, a nie chować PoRD pod zad i ustalać własne zasady.
A stosunek do przepuszczania mam taki, jak MichałJ. Raczej nie puszczam skręcających w lewo, bo za dużo jest oszołomstwa, które w takiej sytuacji próbuje mnie wyprzedzać.
Przywalenie w przegub wolno skręcającego tramwaju dużo mówi o zdarzeniu.MichalJ pisze:Dostał ten sygnał od motorkowego 23 czy nie? Bo jeśli motorkowy 23 go dał a potem ruszył walić, to powinien mieć zabrane uprawnienia do kierowania tramwajem.
Dlatego napisałem, że w określonych sytuacjach - np na jednopasmówce.MichalJ pisze:Nie chodzi o problemy mentalne, tylko o to, że jak ja puszczę, a ten obok/za mną nie, to dojdzie do kolizji/wypadku.
A tego nie wiemy, więc nie ferujmy wyroków.Szeregowy_Równoległy pisze:Wymuszeniem jest sytuacja taka jak przy tym zderzeniu, że 27 nie dostało sygnału, że może jechać, a mimo tego pojechało.
Jeśli przy skręcie w lewo gość z naprzeciwka pokazuje mi możliwość zjazdu przed nim to nie ma tu naruszenia PoRD.Szeregowy_Równoległy pisze:A paranoją jest to, że do w miarę bezproblemowego przejazdu przez skrzyżowanie motorniczowie muszą ustalać własną, inną niż określoną przez PoRD, kolejność przejazdu przez skrzyżowanie.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Jeżeli 27 przepuści zgodnie z PoRD tramy z przeciwka, to nie zdąży skręcić w lewo, bo zapala się zielone dla puszek i pieszych na kierunku wschód-zachód.
Identyczny problem ma 41 skręcające w Woronicza, jeżeli nie puści go wóz jadący od Służewca(a jadą cały czas), to może kwitnąć przed skrzyżowaniem do usranej śmierci.
Identyczny problem ma 41 skręcające w Woronicza, jeżeli nie puści go wóz jadący od Służewca(a jadą cały czas), to może kwitnąć przed skrzyżowaniem do usranej śmierci.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.