Strona 2 z 21
: 31 maja 2006, 16:49
autor: R-9 Chełmska
Busmann pisze:To chyba mamy odpowiedź, po co te spisy pasażerów korzystających z turystycznych w majowy weekend. Wykalkulowali sobie widocznie, że im się nie opłaca. Chociaż wątpię, czy brak turystycznych na ten czas da im zyski. Raczej zniechęci mniej zasobnych podróżnych lub turystów do podróży koleją...
no i dobrze, niech kolej upadnie, PKS tylko czeka na to

: 31 maja 2006, 17:10
autor: fik
R-9 Chełmska pisze:
no i dobrze, niech kolej upadnie, PKS tylko czeka na to
PKP != Kolej.
: 31 maja 2006, 17:13
autor: R-9 Chełmska
Fikander pisze:R-9 Chełmska pisze:
no i dobrze, niech kolej upadnie, PKS tylko czeka na to
PKP != Kolej.
a myślisz, że przy takiej reputacji przewozów kolejowych, prędkości szlakowych, stanu torów i czystości dworców co innego rozsądneg będzie nas wozić?

: 01 cze 2006, 10:33
autor: Wolfchen
R-9 Chełmska pisze:no i dobrze, niech kolej upadnie, PKS tylko czeka na to
Czy będzie nas wozić coś rozsądniejszego, to nie wiem. Jednak chcę zauważyć, że brak "turystyka" odbierze podróżnych w weekend, a nie na co dzień. PKS nie ma natomiast takich możliwości promocyjnych jak kolej, bo jest rozdrobniony na autonomiczne oddziały o niejednolitej taryfie i wzajemnym nieuznawaniu biletów. I jeszcze jedno w PKS-ie mnie odstrasza: uczniowie nie mają ulg przy biletach jednorazowych w zwykłych, a w pospiesznych tylko u niektórych (np. PKS Stalowa Wola, PKS Warszawa). Ja dużo jeżdżę koleją z powodów ekonomicznych, ale nie tylko. Np. po węźle warszawskim szybciej przejechać pociągiem, niż PKS-em.

A kolej to także WKD, KM, SKM.
: 01 cze 2006, 12:47
autor: Karol
PKS nie stanowi zagrożenia bo sam często ledwo zipie wysyłając autobusy tylko dlatego, że dzieci trzeba jakoś zawieźć do szkoły. Tam gdzie wystarczy prywaciarz z sześcioma kursami busa na dobę PKS wysiada, PKP zresztą też. Chociaż podobno są w tym kraju powiaty gdzie ludzie nie wiedzą zbytnio co to bus (kumpel z Inowrocławia się bardzo zdziwił jak mu powiedziałem o ilości busiarzy w Chełmie i okolicach)
: 02 cze 2006, 10:15
autor: MZ
Karol pisze:PKS nie stanowi zagrożenia bo sam często ledwo zipie wysyłając autobusy tylko dlatego, że dzieci trzeba jakoś zawieźć do szkoły.

Połączenia lokalne rzeczywiście są często mało opłacalne, bo opierają się w głównej mierze na uczniach i studentach dojeżdżających na zajęcia. Ale PKS-y też zaczynają przystosowywać się do wymogów rynku i kupują na przykład busy na kilkanaście osób. Bardzo opłacalne są dla nich natomiast pospieszne połączenia międzymiastowe, bo powstaje ich coraz więcej. Wystarczy popatrzeć na takie kursy z Dworca Zachodniego. Tam najlepiej kupować bilety wcześniej w kasie, bo na niektóre autobusy chętnych jest tyle, że nie wystarcza miejsc.
: 02 cze 2006, 12:04
autor: bohunu
MZ ma rację. PKS wyczuł koniunkturę. Na mieście pokazały się nawet reklamy PKS Warszawa z siatka połączeń dalekobieżnych...
: 02 cze 2006, 15:01
autor: Wolfchen
No i w połączeniach dalekobieżnych PKS góróje nad koleją wygodą podróży i ceną. jakby trochę dopracowali ulgi, to kolej miała by poważną konkurencję. Przytoczę przykład: z dw. Zachodniego pociągi posp. do Radomia są co około 2-3 godziny > PKS w niektórych godzinach jest nawet co 15 min. Osobowe co około 50 min, ale porównując cenowo, to można dopłacić parę groszy i jedzie się w luksusowych (w porównaniu z plastikowymi siedzeniami w osobowych - z wyjątkiem piętrówek) warunkach i dodatkowo szybciej.

w tej sytuacji niektóre decyzje PR, czy Km są dla mnie niezrozumiałe, a wręcz dziwne.
: 02 cze 2006, 15:06
autor: fik
Busmann pisze:No i w połączeniach dalekobieżnych PKS góróje nad koleją wygodą podróży
Nadal nie rozumiem, co skłania ludzi do ośmiogodzinnej podróży w ciasnym autobusie, gdzie nie można w dowolnej chwili wstać i pójść na spacer, gdzie nijak można się porządnie wyspać itd...
: 02 cze 2006, 15:13
autor: R-9 Chełmska
Fikander pisze:Busmann pisze:No i w połączeniach dalekobieżnych PKS góróje nad koleją wygodą podróży
Nadal nie rozumiem, co skłania ludzi do ośmiogodzinnej podróży w ciasnym autobusie, gdzie nie można w dowolnej chwili wstać i pójść na spacer, gdzie nijak można się porządnie wyspać itd...
na każdym większym przystanku jest 5-30 minutowy postój, aby nogi wyprostować, iść do sklepu, czy zrobić cokolwiek innego. W autobusie wiele razy już spałem, w pociągu raz jeden, jednak obudził mnie konduktor, który stwierdził, żeby lepiej nie spać w pociągach...
: 02 cze 2006, 15:14
autor: JacekM
Chyba żartujecie?!

Autobus wygodniejszy od pociągu?
: 02 cze 2006, 15:14
autor: fik
R-9 Chełmska pisze:
na każdym większym przystanku jest 5-30 minutowy postój
A ile jest tych większych przystanków? Bo jak jedziesz do Suwałk, to DWA - w Ostrołęce i Augustowie. RAZ się na to skusiłem, dzięki postojowi w Nowince - niestety ryczący na full telewizor na Polsacie, niewygodne siedzenia, dzięki którym szybko zdrętwiały mi nogi i fatalny stan DK61 szybko mnie do korzystania z tych usłuch zniechęciły.
: 02 cze 2006, 15:16
autor: Wolfchen
Fikander pisze:Nadal nie rozumiem, co skłania ludzi do ośmiogodzinnej podróży w ciasnym autobusie, gdzie nie można w dowolnej chwili wstać i pójść na spacer, gdzie nijak można się porządnie wyspać itd...
Odsyłam do nocnego pośpiecha na trasie Kraków Pł-Hel. Jak nim jechałem do Gdyni w ub. roku, to w Radomiu ledwo się ludzie dopchali. Osobiście STAŁEM na korytarzu, dopiero na Centralnym dopadłem do wykładki na korytarzu. To jest komfort? Od tamtej pory skończyłem podróże koleją w wakacje w odniesieniu do nocnych wypoczynkowych.
: 02 cze 2006, 17:22
autor: MZ
jacek2357 pisze:Chyba żartujecie?! Autobus wygodniejszy od pociągu?
Fikander pisze:Nadal nie rozumiem, co skłania ludzi do ośmiogodzinnej podróży w ciasnym autobusie, gdzie nie można w dowolnej chwili wstać i pójść na spacer, gdzie nijak można się porządnie wyspać itd...

No właśnie w autobusie można się wyspać, bo wystarczy opuścić trochę oparcie i jest bardzo wygodnie. A w pociągu musisz siedzieć cały czas w tej samej pozycji (no chyba, że akurat w przedziale nie ma kompletu pasażerów). Kości można rozprostować na postojach, a bezpieczeństwo podróży PKS-em (mam na myśli współpasażerów) jest nieporównywalne.
: 02 cze 2006, 17:38
autor: MeWa
autobusy stoją w korkach, podskakują na wybojach, gwałtowne hamowania... W pociągu jazda ta jest w miarę płynna (co chyba ważne jest dla osób z chorobą lokomocyjną) - kości rozprostować można W KAŻDEJ chwili, w zależności od potrzeb (w autobusie możliwość zmiany pozycji, czy "oddrętwienia" jest trudna). Na wielu trasach pociąg jest też bezkonkurencyjny czasowo. PKS nie honoruje ulg, bilety trzeba wcześniej kupować, bo może być problem z miejscami, no i problem z odgadnięciem jakie bilety u którego przewoźnika...
Ja korzystam z PKS-u tylko wtedy, gdy albo różnica czasowa jest na znaczącą korzyść PKS-u (np. Kraków - Bielsko-Biała/Żywiec) albo gdzie po prostu nie ma połączenia kolejowego...