Strona 2 z 4

: 24 maja 2006, 1:19
autor: bambi
R-11 Kleszczowa pisze:A ja ogólnie bardzo cenię sobie ta markę tak w planach miast jak i mapach turystycznych czy atlasach. Ale błedy zdarzają się każdemu. Choć ich ostatnie wydanie atlasu Warszawy jest wręcz śmieszne :-s
A o które wydanie Ci dokładnie chodzi i czemu ma być śmieszne?

: 24 maja 2006, 1:20
autor: fik
Sądzę, że chodzi mu o poziom aktualizacji tras linii komunikacyjnych, który jest żenujący.

: 24 maja 2006, 11:22
autor: Kleszczu
Fikander pisze:Sądzę, że chodzi mu o poziom aktualizacji tras linii komunikacyjnych, który jest żenujący.

Dokładnie o to mi chodzi O-)

: 24 maja 2006, 12:46
autor: fik
Z tego samego względu odpuściłem sobie kupowanie najnowszego Copernicusa, mimo iż stary mam już w częściach, a nabyłem sobie Kieszonkowy Atlas Warszawy bardzo nielubianego przeze mnie Demartu - za dziewięć złotych dostałem plan z aktualną komunikacją.

: 24 maja 2006, 13:07
autor: MZ
Fikander pisze:Z tego samego względu odpuściłem sobie kupowanie najnowszego Copernicusa, mimo iż stary mam już w częściach, a nabyłem sobie Kieszonkowy Atlas Warszawy bardzo nielubianego przeze mnie Demartu - za dziewięć złotych dostałem plan z aktualną komunikacją.
:arrow: Nie wiem, czemu nie lubisz Demartu. Oni robią ostatnio bardzo dobre plany.

: 24 maja 2006, 13:14
autor: fik
MZ pisze::arrow: Nie wiem, czemu nie lubisz Demartu. Oni robią ostatnio bardzo dobre plany.
Użyty zestaw oznaczeń, a zwłaszcza mało kontrastowe barwy, sprawiają iż jest on dla mnie nieczytelny - każda strona zlewa się w jedną wielobarwną plamę. Copernicus odstaje o trzy długości od wszystkiego, co w życiu widziałem, w temacie czytelności planów - właśnie dzięki wysokiej kontrastowości i umiejętnie dobranej symbolice.

: 24 maja 2006, 13:21
autor: MZ
:arrow: Najlepsza kontrastowość była swego czasu w Jokarcie, ale gorzej było z aktualnością.

: 24 maja 2006, 13:35
autor: MeWa
Demart w niektórych mapach to wciąż bazuje na informacjach z lat 80-tych.... Nie mówię tutaj o Warszawie

: 24 maja 2006, 13:52
autor: hafilip84
Fikander pisze:dzięki wysokiej kontrastowości
czyli dokladnie to co dla mnie Copernicusa dyskwalifikuje z miejsca... kontrastowosc jest tak wysoka, ze zadnego szczegolu nie mozna sie dopatrzec gdyz jest otoczony nadmiernie uwypuklonymi informacjami na okolo... generalnie nie ma dla mnie lepszego wydawnictwa niz "Ksiazkowy plan Warszawy i 33 miejscowosci podwarszawkich" Demartu...

: 24 maja 2006, 13:57
autor: Bastian
Ja wybieram PPWK ze względu na dokładność przedstawienia zabudowy itp. Ale zajrzę do Demartu, może się ostatnio poprawili.

Aha, zaletą Atlasu PPWK jest zasięg - więcej, niż Demart i nie tylko miasta. I lepszy układ, jak wjeżdżam z Piastowa do Warszawy, to odwracam stronę, a nie szukam przez pół atlasu.

: 24 maja 2006, 14:01
autor: hafilip84
Bastian pisze:I lepszy układ, jak wjeżdżam z Piastowa do Warszawy, to odwracam stronę, a nie szukam przez pół atlasu.
z tym sie zgadzam... ale to jednak kwestia przyzwyczajenia :) juz sie dawno nauczylem, ze Legionowo jest na 33 arkuszu, a Jablonna na 48... zreszta jakbym zapomnial, to na kazdym styku sa ponumerowane strzalki...

: 24 maja 2006, 14:04
autor: Bastian
Z tym się też chyba wiąże większy zasięg. Czy w Demarcie są rejony Podolszyna itp.? W PPWK są, bo po prostu nie byłoby sensu ich wycinać...

: 24 maja 2006, 14:14
autor: hafilip84
faktycznie nie ma... ale moze ze wzgledu na to, ze moj Ojciec byl kartografem wiem, ze plan Podolszyna to drobna przesada ;) od tego sa juz mapy... podobnie jak zaznaczanie kazdego budynku oddzielnie nie jest funkcja planu tylko mapy topograficznej...

: 24 maja 2006, 15:01
autor: fik
hafilip84 pisze:faktycznie nie ma... ale moze ze wzgledu na to, ze moj Ojciec byl kartografem wiem, ze plan Podolszyna to drobna przesada ;) od tego sa juz mapy... podobnie jak zaznaczanie kazdego budynku oddzielnie nie jest funkcja planu tylko mapy topograficznej...
To ja lubię plany topograficzne :D

(choć racja, racja).

: 24 maja 2006, 17:23
autor: MZ
MeWa pisze:Demart w niektórych mapach to wciąż bazuje na informacjach z lat 80-tych... Nie mówię tutaj o Warszawie
:arrow: Widocznie w niektórych miastach nie znaleźli jeszcze odpowiednich osób, które zrobiłyby im właściwą aktualizację w terenie ;-).