: 12 lut 2007, 13:11
Silniki to rozumiem, choć wielkiego mrozu nie było. Ale po co awaryjne? To przecież sugeruje cofanie...TJ pisze:Ciekawie wygląda zajezdnia na której prawie wszystkie wozy stoją na awaryjnych.
Silniki to rozumiem, choć wielkiego mrozu nie było. Ale po co awaryjne? To przecież sugeruje cofanie...TJ pisze:Ciekawie wygląda zajezdnia na której prawie wszystkie wozy stoją na awaryjnych.
...poza tym owy pan,nie tylko w mrozy osobiście nadzoruje autobusy na placuHieronim pisze:Woronicza wpadła na to sama. A ściślej kierownik zaplecza (wyleciało mi nazwisko z głowy, taki wysoki).R-9 Chełmska pisze:(prawie) wszystkie zakłady tak miały - zalecenie centrali...
ZaciszaniN pisze:#0440
a co to za numeryZaciszaniN pisze:#0401
Myślę, że ten wóz dlatego wyjechał popołudniu, gdyż został rano naprawiony bo z tego co widzę w temacie "Dziwadła" na R6 są nadal problemyR-9 Chełmska pisze:Widać już problem z odkurzaczami minął, bo dyspozytorzy ich nadwyżkę niweluję poprzez wysłanie w szczycie B 7906 na E-1
Z kolei w szczycie A na E-2 śmigał odkurzaczR-9 Chełmska pisze:Widać już problem z odkurzaczami minął, bo dyspozytorzy ich nadwyżkę niweluję poprzez wysłanie w szczycie B 7906 na E-1
W nocy z soboty na niedziele było -15 tak więc przede wszystkim trzeba było ruszyć to, co stało od piątku wieczora. Awaryjne są po to, żeby elektrycy widzieli z daleka które reanimować, a na koniec żeby było widać które gasić. Jak masz zapalone koło 150 wozów to nie usłyszysz który sobie pyrka a wskakiwanie do każdego to strata czasu.Hieronim pisze:Silniki to rozumiem, choć wielkiego mrozu nie było. Ale po co awaryjne? To przecież sugeruje cofanie...
Ok, rozumiem. Ale po co awaryjne? Nie lepiej pozycyjne? Dla mnie na placu w zajezdni awaryjne oznaczają chęć cofania. Chyba na Woronicza nie jest inaczej?TJ pisze:po to, żeby elektrycy widzieli z daleka które reanimować, a na koniec żeby było widać które gasić. Jak masz zapalone koło 150 wozów to nie usłyszysz który sobie pyrka a wskakiwanie do każdego to strata czasu.
Ale wtedy razem z awaryjnymi palą się światła cofaniaHieronim pisze:Ok, rozumiem. Ale po co awaryjne? Nie lepiej pozycyjne? Dla mnie na placu w zajezdni awaryjne oznaczają chęć cofania. Chyba na Woronicza nie jest inaczej?
Mobilis też tak robi. Ale na Stalowej jest wygodnie jak jest (np. MANy wzdłuż całego płotu). Moim zdaniem lepsze jest parkowanie przodem. Przyznasz pewnie sam, że precyzyjniej wjedziesz przodem. A jak cofasz, to masz wtedy duży zapas z każdej strony. Ostrobramska ma chyba jakieś pośrednie rozwiązanie, ale dokładnie nie wiem. Michalczewski chyba też parkuje przodem do wyjazdu.TJ pisze:BTW na każdej zajezdni busy powinny być parkowane po zjeździe przodem do wyjazdu. Tak jest własnie na redutowej, więc widać że da się.
Na ostrobramskiej staje się w jodełke ale zawsze przodem do wyjazdu. Na Redutowej wszystko stoi tyłem do płotu lub hali. Zresztą takie ustawienie pozwala na szybkie usunięcie pojazdów w razie np. pożaru jednego z nich.Hieronim pisze:Mobilis też tak robi. Ale na Stalowej jest wygodnie jak jest (np. MANy wzdłuż całego płotu). Moim zdaniem lepsze jest parkowanie przodem. Przyznasz pewnie sam, że precyzyjniej wjedziesz przodem. A jak cofasz, to masz wtedy duży zapas z każdej strony. Ostrobramska ma chyba jakieś pośrednie rozwiązanie, ale dokładnie nie wiem. Michalczewski chyba też parkuje przodem do wyjazdu.
Ale przyznasz, że trudniej wcofać w lukę między pojazdami niż wjechać przodem. Poza tym jakbyś na Stalowej zaparkował MANa tyłem do płotu, to mordka byłaby w kierunku "od bramy", więc musiałbyś objechać cały zakład. Poza tym przy zjeździe każda minuta jest cenna, jak chcesz zdążyć na nocny albo pociąg.TJ pisze:Jeżeli chodzi o mnie to zawsze parkuje przodem do wyjazdu niezależnie od typu pojazdu jaki prowadze.
Zmienić kierunek ustawiania wozów to żaden problem, czy będą stały w tą czy w drugą strone zmieści się ich tyle samo. Wjechać w luke - bez przesady. Ustawiasz się na wprost, wrzucasz wsteczny i się spokojnie ładujesz na miejscówke - na woronicza się da a na stalowej to bułka z masłem.Hieronim pisze:Ale przyznasz, że trudniej wcofać w lukę między pojazdami niż wjechać przodem. Poza tym jakbyś na Stalowej zaparkował MANa tyłem do płotu, to mordka byłaby w kierunku "od bramy", więc musiałbyś objechać cały zakład. Poza tym przy zjeździe każda minuta jest cenna, jak chcesz zdążyć na nocny albo pociąg.TJ pisze:Jeżeli chodzi o mnie to zawsze parkuje przodem do wyjazdu niezależnie od typu pojazdu jaki prowadze.