Strona 2 z 5

: 18 kwie 2007, 15:47
autor: ctl83
Predator pisze: Ale nie rzadko są przypadki, kiedy to jest pusta droga, ograniczenie na poziomie 70-80km\h, a kierowcy i tak ani myślą przycisnąć mocnej pedału gazu, i jadą 40km\h.
Ale autobusy (ciężarówki i przyczepy też) obowiązuje prędkość 50/60 (dzień/noc). 70-80 jest tylko dla osobowych.

: 18 kwie 2007, 21:25
autor: JotPeCet
tadeo pisze:Czy nie przyszło Ci do głowy, że zarząd tzw. transportu miejskiego powinien skutecznie zadziałać w celu priorytetowego udrożnienia ulic dla autobusów miejskich, którym wyznacza rozkłady jazdy (a tego nie czyni) ?
A dlaczego uważasz że ZTM nie działa w tym kierunku?
Bo mało mu z tego wychodzi??
Widzisz. ZTM nie jest jedyną instytucją w mieście która odpowiada za organizację ruchu.

P.S.Kierowcom miejskich zakładów autodestrukcji brakuje już chyba pomysłów, za jakie to jeszcze plagi świata odpowiedzialny jest ZTM :D

: 18 kwie 2007, 21:38
autor: Frencher
JotPeCet pisze:P.S.Kierowcom miejskich zakładów autodestrukcji brakuje już chyba pomysłów, za jakie to jeszcze plagi świata odpowiedzialny jest ZTM :D
A największą plagą kierowców MZA są... pasażerowie :D .

: 18 kwie 2007, 21:46
autor: marker
Predator pisze:
JotPeCet pisze:P.S.Kierowcom miejskich zakładów autodestrukcji brakuje już chyba pomysłów, za jakie to jeszcze plagi świata odpowiedzialny jest ZTM :D
A największą plagą kierowców MZA są... pasażerowie :D .
I to zwykle tacy jak ty :D

: 18 kwie 2007, 22:03
autor: Frencher
marker pisze:
Predator pisze:A największą plagą kierowców MZA są... pasażerowie :D .
I to zwykle tacy jak ty :D
Akurat w moim przypadku, raczej jestem pozytywnie odbierany przez kierowców. Jak jest potrzeba to nawet zatrzymują powtórnie autobus i otwierają drzwi, jak wsiadam gdzieś na pętli, to często się zdarza, że kierowca wychodzi z kabiny pogadać przy okazji paląc papierosa.
A nawet kilka razy się zdarzyło, że kierowca siedzący w kabinie na pętli, gdy wychodził rozprostować nogi, sam do mnie zagadywał (na różne tematy).

: 18 kwie 2007, 23:17
autor: marker
Predator pisze: A nawet kilka razy się zdarzyło, że kierowca siedzący w kabinie na pętli, gdy wychodził rozprostować nogi, sam do mnie zagadywał (na różne tematy).
To podyskutuj z nimi na temat nadrabiania opóźnień. Skoro tak Cię uwielbiają to masz okazje dowiedzieć się czegoś od nich samych. Widze, że taki pasażer jak ty to prawdziwy skarb.

: 18 kwie 2007, 23:39
autor: levar
Predator pisze:Ale nie rzadko są przypadki, kiedy to jest pusta droga, ograniczenie na poziomie 70-80km\h, a kierowcy i tak ani myślą przycisnąć mocnej pedału gazu, i jadą 40km\h.
Ślimaki zawsze będą ślimakami, niezależnie od zajezdni. Ktoś to już gdzieś pisał (chyba Santos... :-k ).

: 19 kwie 2007, 10:09
autor: Gacek
Santos pisze:a większcza część z nich to sami emeryci
Wina jest kierownika Zaręby (Zaremby?) który karze keirowców za przepały. Dlatego statystycnzie kierowcy z R7 jeżdżą spokojniej. Na Stalowej nigdy nie było problemów z przepałami, dlatego kierowcy jeżdżą żwawiej.

: 19 kwie 2007, 10:56
autor: TJ
Gacek pisze:
Santos pisze:a większcza część z nich to sami emeryci
Wina jest kierownika Zaręby (Zaremby?) który karze keirowców za przepały. Dlatego statystycnzie kierowcy z R7 jeżdżą spokojniej. Na Stalowej nigdy nie było problemów z przepałami, dlatego kierowcy jeżdżą żwawiej.
Nikt nikogo za przepały nie każe. Są ludzie którzy notorycznie mają po 100-200 litrów przepału przez miesiąc, a są i tacy którzy na SU 18 jeżdząc bez opóźnień mają po 100 i więcej litrów oszczędności. Wszystko zależy od stylu jazdy. Poza tym pamiętaj, że wolna jazda automatem nie jest w żaden sposób oszczędna.
Najmniejsze zużycie paliwa jeżdząc automatem mamy na najwyższym biegu przy obrotach (w przypaku silników wysokoprężnych stosowanych w pojazdach KM) w granicach 1300 - 1700.
Jest w tym tylko taki szkopuł, że np. na ostatnim biegu przy 1500obr SU15 ma 60 km/h (czyli już o 10 za dużo względem KRD) co jest optymalną prędkością dla wyścigowego rozkladu jazdy na 503 w DS. Lepiej są ustawione SU10 Mobilisu, ponieważ właśnie w okolicach 50km/h jedzie się w najbardziej ekonomicznym zakresie prędkości obrotowych.

: 19 kwie 2007, 13:11
autor: MZ
TJ pisze:Nikt nikogo za przepały nie każe. Są ludzie którzy notorycznie mają po 100-200 litrów przepału przez miesiąc, a są i tacy którzy na SU 18 jeżdząc bez opóźnień mają po 100 i więcej litrów oszczędności. Wszystko zależy od stylu jazdy.
:arrow: Absolutnie nie chcę podejrzewać nikogo o "inny sposób znikania paliwa", ale czy w Warszawie zbiorniki w autobusach są po zatankowaniu plombowane? Tak na wszelki wypadek.

: 19 kwie 2007, 14:46
autor: TJ
MZ pisze::arrow: Absolutnie nie chcę podejrzewać nikogo o "inny sposób znikania paliwa", ale czy w Warszawie zbiorniki w autobusach są po zatankowaniu plombowane? Tak na wszelki wypadek.
Rzadko kiedy. Jest tylko taka sprawa, że nie ma gdzie tego paliwa spuścić - tankuje sie po powrocie pod okiem ochroniarza który często każe lać aż do przelania się przez wlew.
Jakoś w okolicach grudnia/stycznia złapali gościa w extrówce z 2 litrową butelką ropy - wyleciał z wilczym biletem.

: 19 kwie 2007, 17:42
autor: Jožin z bažin
TJ pisze:Lepiej są ustawione SU10 Mobilisu, ponieważ właśnie w okolicach 50km/h jedzie się w najbardziej ekonomicznym zakresie prędkości obrotowych.
Którymi jeździłeś? Tymi o niskich numerach, czy o wysokich? (z którą skrzynią)

: 19 kwie 2007, 18:38
autor: Jamnik
TJ pisze:tankuje sie po powrocie pod okiem ochroniarza
Zależy na której zajezdni. :P

: 19 kwie 2007, 20:16
autor: MZ
TJ pisze:Jest tylko taka sprawa, że nie ma gdzie tego paliwa spuścić.
:arrow: Na pętli, wieczorem, gdzieś w ustronnym miejscu. Właśnie dlatego w Radomiu zbiorniki we wszystkich autobusach MPK są plombowane.

: 19 kwie 2007, 23:15
autor: fraktal
Gacek pisze:Dlatego statystycnzie kierowcy z R7 jeżdżą spokojniej.
Ty chyba żartujesz. Oni wcale nie jeżdżą spokojniej, a do tego część kierowców ma niedobry zwyczaj zbyt szybkiego otwierania drzwi w solarkach, przez co uruchamia się, jak myślę, blokada przystankowa i jest jeszcze gorzej.... gorzej dla takich, co mają N/R, ale nie tylko.... Co to jest N/R? Liczę na Waszą domyślność. W każdym razie - określenie Woronicza mianem "Ślimakowa" już dawno straciło na aktualności...