: 03 wrz 2007, 12:23
Ja juz się do tego syfu w autobusach MZA przyzwyczaiłem...
Wiertła z końcówkami diamentowymi i coś jeszcze, ale nie pamiętam coMZ pisze:Oj, nie wiem, czy to są śrubokręty. To raczej diament lub coś w tym stylu...
Dlaczego mamy jeździć brudnymi autobusami i tramwajami?
Dlaczego dopiero co kupione tramwaje i autobusy wożą pasażerów tak brudne, jakby od lat nie widziały myjni?
Wsiadam rano do jedynki. Podjeżdża nowa pesa, model swing - ładny, nowoczesny tramwaj nafaszerowany elektroniką. Są automaty biletowe, klarowny system informacji wizualnej o przystankach, siedzenia z warszawskimi motywami - Europa. Tramwaj jest nowiutki. Tworzywo z wykończenia wnętrza i tapicerka wciąż pachną nowością. Tramwaj dopiero wyjechał z zajezdni (według informacji to "Zakład Żoliborz"). Mimo to podłoga wygląda tak, jakby wagon nie był myty od nowości. Widać ślady po rozlanych lepkich cieczach, a w kątach pod fotelami resztki błota. Chyba kilkunastodniowego, bo w ostatnich dniach świeciło słońce i było sucho.
Znacznie gorzej wyglądają autobusy, i to zarówno należące do miejskiego przewoźnika, jak i jego prywatnej konkurencji. W niedzielę wieczorem wsiadłem tylnymi drzwiami do nowoczesnego MAN-a z klimatyzacją linii 163 i odniosłem wrażenie, że znalazłem się w starym gracie przygotowywanym do złomowania. Autobus należy do firmy ITS Michalczewski. Ściany ma wysmarowane pisakami, a podłoga dosłownie oblepiona jest suchym błotem. W wielu miejscach widać zbite grudy ziemi, soli i Bóg wie czego jeszcze. Fotele zdają się lepić od brudu, a do wszystkiego przyczepiony jest nieusuwalny smród. Cuchnie smrodem nawet nie wczorajszym, ale takim sprzed tygodnia i miesiąca. Koszmar.
Miasto kupuje i wymienia tramwaje i autobusy na nowe, a one po już kilku dniach jazdy wyglądają jak po miesiącach eksploatacji. Pieniądze wyrzucone w błoto, i to dosłownie. Gołym okiem widać, że w zajezdniach tabor sprząta się byle jak. Nie wygląda na to, by podłogi, siedzenia czy ściany były kiedykolwiek myte detergentami, nowoczesnymi urządzeniami pod ciśnieniem. Jeżeli już, to ścierką.
- Zarówno przewoźnicy autobusowi, jak i Tramwaje Warszawskie mają myjnie. To do nich należy utrzymanie czystości w środkach transportu publicznego. Teraz jest taka pogoda, że pojazdy można już umyć na zewnątrz. My co jakiś czas to kontrolujemy i reagujemy na sygnały pasażerów - zapewnia Igor Krajnow z Zarządu Transportu Miejskiego.
Z kolei Adam Stawicki, rzecznik Miejskich Zakładów Autobusowych, przekonuje, że autobusy są sprzątane codziennie po powrocie do zajezdni i wtedy przechodzą przez myjnię. Jest to jednak sprzątanie powierzchowne - ze śmieci, a zimą z błota pośniegowego. - Całościowe pucowanie odbywa się raz w miesiącu. Wtedy do autobusów wchodzą sprzątaczki. Myją szyby, poręcze, tapicerkę - wylicza Adam Stawicki. Słucham odpowiedzi i wsiadam do solarisa MZA linii 191. Nie ma wątpliwości. Trafiłem do pojazdu, któremu miesięczny termin generalnego mycia najwyraźniej właśnie się zbliża. W myjni też dawno nie był. Adam Sawicki pociesza mnie: - W najbliższym czasie zmierzamy wprowadzić myjki wysokociśnieniowe - mówi. Kiedy to się stanie? - To kwestia kilku miesięcy - słyszę.
Widzę, że nie tylko ŻW potrafi umieszczać totalne bzdury, chyba że ja czegoś nie przegapiłem i przeguby ITSu są na 163 w miejsce Solin, czy co tam jeździ.Bywalec pisze:W niedzielę wieczorem wsiadłem tylnymi drzwiami do nowoczesnego MAN-a z klimatyzacją linii 163 i odniosłem wrażenie, że znalazłem się w starym gracie przygotowywanym do złomowania. Autobus należy do firmy ITS Michalczewski
ale rano po wyjeździe z zajezdni liczyć na to można...chester pisze:Kto wieczorem liczy, że w autobusie będzie się błyszczało, skoro wóz cały dzień jeździł po mieście?
ITS nie jeździ na 162. Pewnie chodziło o 167.Szop pisze:Może miało być 162?
Koniec z brudem? Teraz tramwaje mają lśnić i pachnieć
Tramwaje Warszawskie podpisały nową umowę na sprzątanie wagonów. Od połowy kwietnia o porządek w wagonach dbać będzie codziennie ponad 100 osób. Czy to pomoże utrzymać w nich porządek?
Warszawskie tramwaje nie są wzorem czystości - stare, nawet kilkudziesięcioletnie wagony straszą brudem, błotem, przylepionymi gumami do żucia czy wlepkami. Wymiana wagonów na nowe nie rozwiązuje problemu - te też się brudzą.
Właściciel taboru postanowił z tym walczyć. Właśnie podpisano nową umowę na sprzątanie ponad 900 wagonów kursujących po stolicy. Czyszczeniem każdego z nich przed wyruszeniem w trasę zajmie się ponad 100 pracowników Zakładów Usługowych "EZT". Sprzątanie odbywać się będzie w nocy, w czterech warszawskich zajezdniach: przy Kawęczyńskiej, Woronicza, Zgrupowania AK "Kampinos" na Żoliborzu i Młynarskiej na Woli.
Nowa firma wkroczy do akcji 16 kwietnia. Czy dzięki niej wreszcie będzie można z przyjemnością korzystać z tego środka komunikacji? - Jesteśmy już zaprawieni w boju. Wykurzymy brud ze stołecznych tramwajów - deklaruje Krzysztof Kamizela, przedstawiciel wybranej firmy. Jednak, jak twierdzi rzecznik Tramwajów Warszawskich, Michał Powałka, już teraz tramwaje wyjeżdżające co rano w trasę powinny być czyste. - Za wszelkie uchybienia pociągamy wyznaczoną firmę do odpowiedzialności - podkreśla rzecznik.
SkuchaGW pisze:w czterech warszawskich zajezdniach: przy Kawęczyńskiej, Woronicza, Zgrupowania AK "Kampinos" na Żoliborzu i Młynarskiej na Woli.
Czy za to, że zewnętrzne mycie całopojazdowe odbywa się około raz na miesiąc, też ?Jednak, jak twierdzi rzecznik Tramwajów Warszawskich, Michał Powałka, już teraz tramwaje wyjeżdżające co rano w trasę powinny być czyste. - Za wszelkie uchybienia pociągamy wyznaczoną firmę do odpowiedzialności - podkreśla rzecznik.