Strona 2 z 2

: 04 kwie 2008, 9:34
autor: Michał W.
Mocno się zawiodłem na Tadku A. Jeśli ktoś łamie przepisy to mamy prawo i obowiązek zarejestrować to. Toż to dowód w sprawie jest :shock: A ten driver wyjątkowo bezczelny. Nawet się nie speszył o wstydzie nie wspominając. Przydała by się nagana, oj przydała

Przykład z Michnikiem jest super!

: 04 kwie 2008, 11:24
autor: MeWa
Michał W. pisze:Toż to dowód w sprawie jest
...nie upoważnia do nieuprawnionej publikacji wizerunku

: 04 kwie 2008, 18:56
autor: Bastian
MeWa pisze:nieuprawnionej publikacji wizerunku
... która nie upoważnia do nieuprawionego niszczenia kamer.

: 04 kwie 2008, 19:37
autor: bruno
Według mnie obie osoby zachowały się niewłaściwie. Kiero powinien wyjść z wozu, lub chociaż go przewietrzyć, a gościu nie powinien go filmować, a tym bardziej wrzucać do internetu, mimo , że kiero prosił. Myślę, że gdyby facet nie filmował kierowcy, tylko kulturalnie poprosił o wyjście lub przewietrzenie, to sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej.

: 04 kwie 2008, 19:42
autor: fik
Swoją drogą, pamiętam to jak przez mgłę, a googlanie niewiele przynosi, bo to sprzed epoki powszechnego internetu - w bodaj 1997 była sprawa, skończyła się w sądzie, kiedy to pasażer zirytowany chamstwem palącego i wulgarnie reagującego na prośby kierowcy, użył w stosunku do niego argumentu dosyć bezpośredniego w postaci znajdującej się na wyposażeniu autobusu gaśnicy. Działo się to bodaj na pętli w Choszczówce, o ile mnie pamięć nie myli, ale finału sprawy nie pamiętam...

: 04 kwie 2008, 21:21
autor: piotram
MeWa pisze:
Michał W. pisze:Toż to dowód w sprawie jest
...nie upoważnia do nieuprawnionej publikacji wizerunku
Takie "akcje", w sytuacji długotrwałego i bezkarnego łamania przepisów lub utrudniania chamstwem innym życia, jednak powinny być społecznie akceptowalne. Jekoś trzeba się tego procederu pozbyć, skoro wszelkie drogi prawne zawodzą. Miał kolejny raz poprosić "proszę o niepalenie, bo napiszę skargę", a kierowca kolejny raz odpowiedziałby "mam to w dupie"? Z reguły w takich przypadkach kierownictwo bagatelizuje tego typu zachowania, zaś organy porządkowe twierdzą, że mają ważniejsze sprawy, podobnie jak z uporczywym parkowaniem aut, czy ostatnio, ze sprawą pewnej pani, która rozrzuca ulotki w barze który regularnie roznosił je do jej drzwi mimo jej ciągłych sprzeciwów. Tego typu rzeczy nie sposób będzie w tym kraju załatwić drogą prawną, z całkowitym zachowaniem przepisów, dopóki te przypadki będą uznawane za "mało szkodliwe"(co jest oczywistym błędem, bo to właśnie one najbardziej doskwierają zwykłym ludziom).

: 05 kwie 2008, 1:32
autor: Proboszcz
Jeśli chodzi o Warszawę to:
Zakres obowiązków stanowiska kierowca autobusu MZA pisze:6. Przestrzegania zakazu:
[...]
- palenia tytoniu
[...]
podczas prowadzenia autobusu
Postój na pętli nie jest uznawany jako prowadzenie autobusu, więc w Warszawie na pętlach kierowca może w swoim miejscu pracy palić

: 05 kwie 2008, 8:32
autor: Michał W.
A prowadzenie autobusu kiedy się zaczyna? Kiedy kierowca wsiądzie do autobusu, usiądzie w fotelu, odpali stacyjkę? Nie zgadzam się z Twoim zdaniem.
Po za tym w autobusach mamy naklejki, które wyraźnie mówią o zakazie palenia w autobusie. Prawda? :)

: 05 kwie 2008, 10:52
autor: Bastian
Jechałem parę dni temu 107 i słyszałem rozmowę starszego kierowcy z młodszym kolegą. Kierowca, człowiek niepalący, strasznie narzekał, że gdy rano brał wóz z zajezdni, w kabinie tak śmierdziało papierosami, że go brało obrzydzenie i musiał długo wietrzyć. Palący w kabinach kierowcy szkodzą także własnym kolegom po fachu, przecież jest wśród nich wielu niepalących.

: 05 kwie 2008, 11:44
autor: fraktal
Proboszcz pisze:Postój na pętli nie jest uznawany jako prowadzenie autobusu, więc w Warszawie na pętlach kierowca może w swoim miejscu pracy palić
Te zdania są wyrwane z kontekstu i równie dobrze mogą oznaczać, że kierowcy w ogóle palić w autobusie nie wolno. Podczas postoju na pętli wolno mu palić właśnie dlatego, że może wyjść na zewnątrz. Zresztą wszystko jedno, cokolwiek by tam było napisane, ja i tak uważam, że kierowcy zadymiający kabiny na pętli to buraki.

: 05 kwie 2008, 14:05
autor: Proboszcz
fraktal pisze:Te zdania są wyrwane z kontekstu i równie dobrze mogą oznaczać, że kierowcy w ogóle palić w autobusie nie wolno
Jeśli chodzi o pełny kontekst to proszę bardzo:
Zakres obowiązków stanowiska kierowca autobusu MZA pisze:6. Przestrzegania zakazu:
- spożywania posiłków,
- palenia tytoniu,
- słuchania radia w słuchawkach oraz w sposób uniemożliwiający kontakt z pasażerami,
- korzystania z telefonu komórkowego,
- prowadzenia rozmów z pasażerami oraz
- przewożenia w kabinie osób postronnych
podczas prowadzenia autobusu
Michał W. pisze:A prowadzenie autobusu kiedy się zaczyna? Kiedy kierowca wsiądzie do autobusu, usiądzie w fotelu, odpali stacyjkę?
Prowadzeniem pojazdu jest wg mnie kierowanie pojazdem wprowadzonym w ruch. Pojazd stojący na pętli w takowy ruch wprowadzony nie jest
Michał W. pisze:Po za tym w autobusach mamy naklejki, które wyraźnie mówią o zakazie palenia w autobusie. Prawda? :)
REGULAMIN PRZEWOZU OSÓB I BAGAŻU ŚRODKAMI LOKALNEGO TRANSPORTU ZBIOROWEGO W M.ST. WARSZAWIE, Rozdział II, § 13 pisze: 2. W pojazdach lokalnego transportu zbiorowego i na stacjach metra niezależnie od ograniczeń określonych w ust. 1 pasażerom zabrania się także palenia tytoniu.


[ Dodano: 2008-04-05, 14:08 ]
Bastian pisze:Palący w kabinach kierowcy szkodzą także własnym kolegom po fachu, przecież jest wśród nich wielu niepalących.
Czasy w których kierowcy przejmowali się kolegami po fachu dawno minęły. Teraz przychodzi się tylko, żeby to jakoś odbębnić, a skoro palenie papierosów w tym pomaga to i tak to wygląda...

: 05 kwie 2008, 16:38
autor: SławekM
Zresztą punkt 6 jest martwy.

: 06 kwie 2008, 7:00
autor: Tadek A.
solaris8315 pisze:Zresztą punkt 6 jest martwy.
I może dla miłośników dobrze, że nie przestrzega się go rygorystycznie we wszystkich pozycjach... :D