Strona 2 z 3

: 22 lis 2009, 20:15
autor: interflug
kitrak pisze:
Emdegger pisze:Interflugu, a co to znaczy "konkrango miczita"? i jak się to poprawnie pisze?
Odpowiem za niego, choć tylko częściowo. ;) Wyszperałem, iż pisze się to "con gran comicita", a Google Translate mówi niegramatycznie, że znaczy to "z wielką komedią", co interpretowałbym jako "żartobliwie". :)
dokładnie. Jakby to polonia 1 ujęła: "rozśmiesza nas, gdy śmieszny zrobi trik" :lol:

: 22 lis 2009, 21:27
autor: Emdegger
Swoją drogą, zawsze mnie trochę denerwowało, że Yattaman i jego panienka niezmiennie wygrywali z bandą Dronio. Jak już jakieś robaki wychodzące z maszyny skonstruowanej przez Bojakkiego czy jak mu tam zdobywały przewagę, to zaraz z tyłka Yatta-psa wydobywały jakieś maszerujące parasolki, które niszczyły robaki. Toteż cieszyłem się, gdy w jednej z potyczek Yatta-pies poszedł na rozwałkę.

: 22 lis 2009, 21:58
autor: Tm
Emdegger pisze:Swoją drogą, zawsze mnie trochę denerwowało, że Yattaman i jego panienka niezmiennie wygrywali z bandą Dronio. Jak już jakieś robaki wychodzące z maszyny skonstruowanej przez Bojakkiego czy jak mu tam zdobywały przewagę, to zaraz z tyłka Yatta-psa wydobywały jakieś maszerujące parasolki, które niszczyły robaki. Toteż cieszyłem się, gdy w jednej z potyczek Yatta-pies poszedł na rozwałkę.
Otóż to! W kreskówkach (i nie tylko) Źli zawsze przegrywali choć mieli fajniejsze stroje, fajniejsze bronie, fajniejsze nazwy. Szkieletor, Deceptikony, ta babka, której włosy zasłaniały pół twarzy z Kapitana Planety, wymieniać można długo (no i jakim cudem szturmowcy zostali pokonani przez plemię pluszowych misiów, no jak!?).

Dlaczego ja pamiętam takie głupoty?

: 22 lis 2009, 22:02
autor: Emdegger
O, Szkieletor też był przyczyną mojego rozczarowania przewidywalnością bajek.
Tm pisze:Źli zawsze przegrywali choć mieli fajniejsze stroje, fajniejsze bronie, fajniejsze nazwy.
Zło jest fajne!

: 22 lis 2009, 22:16
autor: Tm
Choć z drugiej He-man był chlubnym wyjątkiem, a to za sprawa Potęgi Posępnego Czerepu (brawa dla tłumacza).

: 23 lis 2009, 12:37
autor: michał1984
Mnie znów najbardziej rozbawiała bajka o Gigim ten kto to wymyślił chyba wyszedł niedawno od czubków :D Głupszej bajki chyba nie było,ale śmieszna ;-)
Było jeszcze cos takiego jak Królewstwo Kalendarza czy jakos tak cos na wzór Yattamana
Najlepszy był jednak Kaptain Tsubasa i te skoki braci ząbków na wyskość 20 metrów swoją droga dobra lektura dla naszej kadry :D

: 23 lis 2009, 14:02
autor: Paweł_K
I biegi po boisku długości pasa startowego dla 747-400;)
A bajka o Gigim to zupełnie co innego - ale też świetne było, najlepsze były te ich miny :D

: 23 lis 2009, 14:18
autor: pawcio
Ech! Stare dobre czasy. Ale i tak zawsze czekał na zestaw obowiązkowy po kreskówkach czyli Drużyna A i MacGyver.
Tatata - tatata! Tatatata-tata! Ta tatata-tata!

: 23 lis 2009, 14:58
autor: prosper5250
W Łomiankach jest gość, który ma gablotę zrobioną na tego busa A-Team, tylko bez czerwonego pasa i z halogenami i mnóstwem diód na froncie jak z wypasionionego TIRa...

: 23 lis 2009, 20:12
autor: Szeregowy_Równoległy
michał1984 pisze:Mnie znów najbardziej rozbawiała bajka o Gigim ten kto to wymyślił chyba wyszedł niedawno od czubków :D Głupszej bajki chyba nie było,ale śmieszna ;-)
Było jeszcze cos takiego jak Królewstwo Kalendarza czy jakos tak cos na wzór Yattamana
Najlepszy był jednak Kaptain Tsubasa i te skoki braci ząbków na wyskość 20 metrów swoją droga dobra lektura dla naszej kadry :D
I główny bohater biegnący z piłką w kierunku bramki, której nie widać, natomiast widać horyzont :D

: 24 lis 2009, 13:02
autor: Flash8222
A czy któryś z was pamięta tą wersję Zorra? :P
http://www.youtube.com/watch?v=2NBUBqLt_-w

: 24 lis 2009, 16:59
autor: jasiu
http://www.dailymotion.com/video/x9ixg_ ... e_creation wprawdzie nie Polonia1, ale też archeologia :D

: 24 lis 2009, 17:31
autor: kitrak
http://www.youtube.com/watch?v=uokt3bvLhTQ

Jingiel z 1993 roku puszczony w 2008. :P Ot, cała P1. ;)

: 17 sty 2010, 0:44
autor: fraktal
interflug pisze:dokładnie. Jakby to polonia 1 ujęła: "rozśmiesza nas, gdy śmieszny zrobi trik" :lol:
Widocznie sama Polonia 1 nie była zadowolona z jakości tłumaczenia, ewentualnie firma je robiąca upadła (to były początki prywatnej telewizji). Pierwsze odcinki Yattamana tłumaczone były przez coś, co brzmiało podobnie do: "BNTS Limited Warszawa, ul. Pozytywki 18. Od któregoś odcinka piosenka nie była już tłumaczona, lektor (inny niż poprzednio, mógłbym wymienić nazwisko, ale nie wiem, czy to istotne) mówił tylko: "Film z serii Yattaman", a wersję polską opracowywało: Studio Publishing, które nadal istnieje. Wtedy też były drobne różnice w tłumaczeniu: banda dronio stała się bandą Drombo itp.

[ Dodano: 28 Lis 2009 00:58 ]
Emdegger pisze:Swoją drogą, zawsze mnie trochę denerwowało, że Yattaman i jego panienka niezmiennie wygrywali z bandą Dronio.
Ja się ożywiałem, gdy w późniejszych odcinkach serialu Yattaman zaczął się migdalić do dowódczyni bandy Drombo. Zawijał ją jakąś kulką, porywał i się migdalili trochę, a po jakimś czasie nakrywała ich dziewczyna Yattamna i mówiąc na przykład: Dość tego! Jesteś gorszy od niej" wymierzała im obu karę tym patyczkiem, przez który przepływał bodaj prąd. Od razu może powiem, żeby nie być opacznie zrozumianym, że karą się nie emocjonowałem, natomiast zawsze miałem nadzieję, że ten romans jakoś nabierze rumieńców. Niestety...

[ Dodano: 17 Sty 2010 0:44 ]

O proszę, teraz prawie wszystko można znaleźć w internecie - nawet to, o czym pisałem powyżej:


Wersja 1

A także:
Wersja 2
Chociaż nie znalazłem drugiej wersji piosenki początkowej - tej bez tłumaczenia. Nie wiem, czy ktoś ją zachował. Nawiasem mówiąc, to, że pamiętałem takie rzeczy przez tyle lat jest chyba jeszcze bardziej zaskakujące od autobusowo-tramwajowych zainteresowań. Tylko nie wiadomo, czy cieszyć się z tego, czy płakać.

: 18 sty 2010, 14:18
autor: Delfino
Emdegger pisze:Swoją drogą, zawsze mnie trochę denerwowało, że Yattaman i jego panienka niezmiennie wygrywali z bandą Dronio.
Nie do końca tak było. W nielicznych odcinkach czarne charaktery odnosiły sukces zbierając kolejne części tego tajemniczego kamienia czy czegoś, mimo starań Yattamanów. W jednym odcinku nawet im rozwalili którąś z tych machin - w późniejszych zastąpiono ją inna. No i ostatecznie czarne charaktery dopieły swego w ostatnim odcinku, chociaż zakończenei było zaskakujące :D