A gdzie tam!esbek pisze:Ale drogo. 50 pln za łyk, a może być i 100.
Na odcinku od Poniatowskiego do Łazienkowskiego już nie raz, nie dwa miałem okazję rozkoszować się naturą i ani razu nie było problemu.
Co do lokali - przyjemne są pawilony na tyłach Nowego Światu, które niestety wkrótce mają zostać zlikwidowane.
Można także wybrać się do Chillout Factory przy Chmielnej.
A w temacie plenerów - najlepszy mikroklimat panuje na Kabatach i w pobliskim Lesie Kabackim.