Historia powszechna

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 06 cze 2011, 21:19

blinski pisze:Po jakim względem? Człowiek charyzmatyczny o charakterze autorytarnym u władzy w bardzo krótkim czasie traci optykę 'jednego z', staje się 'jedynym ponad'. Jeśli ma do tego zdolności organizacyjne, praktycznie nie ma możliwości, by nie skonstruował aparatu terroru. Piłsudski nie miał aspiracji obejmowania nim całego społeczeństwa, a jedynie przeciwników politycznych; dlatego mówię, że wykazywał się ludzkimi cechami, ale jak na przywódcę autorytarnego. Do standardów demokratycznych jego rządom wiele brakowało.
Ależ ja się całkowicie zgadzam, tyle tylko, że wcześniej pisałeś co innego - że wątpliwe jest, by człowiek o tak autorytarnych aspiracjach przejawiał cechy ludzkie. A to właśnie jest moim zdaniem głupstwo, gdyż tego typu zapędy są ... całkiem ludzkie ;)

No chyba, że ja coś zupełnie źle zrozumiałem. Chodzi o to zdanko:
Oczywiście trzeba zachować skalę, na ile cechy ludzkie może mieć w ogóle ktoś ze skłonnościami autorytarnymi.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 06 cze 2011, 21:29

Do standardów demokratycznych jego rządom wiele brakowało.
Współczesnych jemu, czy nam?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 07 cze 2011, 0:04

Pink pisze:A to właśnie jest moim zdaniem głupstwo, gdyż tego typu zapędy są ... całkiem ludzkie ;)
Aa, no to zależy, co w danym momencie rozumiemy przez 'ludzkie'. Ja użyłem tego słowa w znaczeniu takim jak w określeniu 'ludzki pan', ty natomiast jak w powiedzeniu 'nic co ludzkie nie jest mi obce'. To chyba powinno rozjaśnić ;-)
Bastian pisze:Współczesnych jemu, czy nam?
No nie, ahistoryzmu nie chcę uprawiać, miałem na myśli dwudziestolecie. Ale oczywiście wszyscy wiemy, że to był czas wielkich radykalizmów i ogólnie na świecie demokracja wtedy nieco kulała.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 07 cze 2011, 0:30

blinski pisze:Ale oczywiście wszyscy wiemy, że to był czas wielkich radykalizmów i ogólnie na świecie demokracja wtedy nieco kulała.
Autorytaryzmów, nie radykalizmów. Polski reżim na pewno radykalny nie był.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 07 cze 2011, 10:44

Bastian pisze:Autorytaryzmów, nie radykalizmów. Polski reżim na pewno radykalny nie był.
Miałem na myśli radykalizację ruchów politycznych, zarówno z lewej, jak i prawej strony. Obie strony często próbowały kwestionować demokratyczne procedury w walce politycznej. Stąd właśnie sukcesy autorytarnych przywódców.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 07 cze 2011, 10:51

blinski pisze:Miałem na myśli radykalizację ruchów politycznych, zarówno z lewej, jak i prawej strony. Obie strony często próbowały kwestionować demokratyczne procedury w walce politycznej. Stąd właśnie sukcesy autorytarnych przywódców.
Nie, nie stąd. Autorytaryzm był szerszy, niż radykalizm - nie tylko radykalizmy szły w stronę rządów autorytarnych (co piszę już po raz drugi). Mylisz przyczynę z koincydencją. Związek może i był (być może autorytaryzm dawał większą szansę na rządy radykałów), ale nie aż taki bezpośredni, jak to sugerujesz.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Sindbad
Posty: 893
Rejestracja: 16 gru 2005, 15:58
Lokalizacja: Służew

Post autor: Sindbad » 03 sty 2013, 21:38

Wolfchen pisze: O depeszach do Moskwy o "bratnią pomoc" (ja to nazywam po prostu zdradą) nie wspominając.
Nie zapominaj, że też ruszyliśmy z bratnią pomocą Czechosłowacji.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 03 sty 2013, 21:44

Sindbad pisze:
Wolfchen pisze: O depeszach do Moskwy o "bratnią pomoc" (ja to nazywam po prostu zdradą) nie wspominając.
Nie zapominaj, że też ruszyliśmy z bratnią pomocą Czechosłowacji.
Ruszyliśmy ale i tak nasi południowi sąsiedzi ponoć nadal bardziej nie mogą nam zapomnieć 1938 niż 1968...
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 03 sty 2013, 21:45

Sindbad pisze:Nie zapominaj, że też ruszyliśmy z bratnią pomocą Czechosłowacji.
...na rozkaz Moskwy.
Kleszczu pisze:Ruszyliśmy ale i tak nasi południowi sąsiedzi ponoć nadal bardziej nie mogą nam zapomnieć 1938 niż 1968...
A to prawda, bo w 1938 byliśmy suwerenni i wina była w 100% nasza.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Sindbad
Posty: 893
Rejestracja: 16 gru 2005, 15:58
Lokalizacja: Służew

Post autor: Sindbad » 03 sty 2013, 21:47

Kleszczu pisze:
Sindbad pisze: Nie zapominaj, że też ruszyliśmy z bratnią pomocą Czechosłowacji.
Ruszyliśmy ale i tak nasi południowi sąsiedzi ponoć nadal bardziej nie mogą nam zapomnieć 1938 niż 1968...
Nie dziwię się my też pamiętamy 17.IX. 1939.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4928
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 03 sty 2013, 21:53

W 1938 odbieraliśmy to co Czesi zabrali nam w 1919 korzystając z tego że w zasadzie całe nasze wojsko biło się z Ruskimi.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 03 sty 2013, 22:00

Wiliam pisze:W 1938 odbieraliśmy to co Czesi zabrali nam w 1919 korzystając z tego że w zasadzie całe nasze wojsko biło się z Ruskimi.
Idąc tym tropem, powinniśmy teraz czekać tylko na okazję, aby odebrać Kresy (co mi osobiście bardzo by się podobało, ale oczywiście jestem w stanie logicznie myśleć i wiem, że to jest nierealne).
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27760
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 03 sty 2013, 22:07

Wolfchen pisze:
Wiliam pisze:W 1938 odbieraliśmy to co Czesi zabrali nam w 1919 korzystając z tego że w zasadzie całe nasze wojsko biło się z Ruskimi.
Idąc tym tropem, powinniśmy teraz czekać tylko na okazję, aby odebrać Kresy (co mi osobiście bardzo by się podobało, ale oczywiście jestem w stanie logicznie myśleć i wiem, że to jest nierealne).
Nie, przecież to Sowieci odbierali to, co myśmy im zabrali w 1920.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4928
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 03 sty 2013, 22:07

Nie neguję tego że w 1938 dokonaliśmy "odbioru naszego" w kiepskich okolicznościach, natomiast nie można zapominać że Czesi zrobili to samo (albo i gorzej, bo z ofiarami).
Dzisiaj nie ma takiej potrzeby by znowu odbierać. Zaolzie jest przy samej granicy, której obecnie w zasadzie nie ma, mniejszość Polska cieszy się jako-takimi, ale zawsze prawami, a i ludzie po obu stronach granicy są do siebie raczej pozytywnie nastawieni.
Obrazek

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36261
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 03 sty 2013, 22:09

Wiliam pisze:ludzie po obu stronach granicy są do siebie raczej pozytywnie nastawieni.
Chyba nigdzie w Polsce nie ma takiej niechęci do Czechów, jak na polskim Śląsku Cieszyńskim :P

Przy czym nawet ten 1919 jest pamiętany.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Cezary_Haller

BTW Tak tak, ta bitwa z Czechami odbyła się po polskiej stronie Olzy.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ODPOWIEDZ