Strona 2 z 10

: 06 cze 2011, 21:19
autor: Pink
blinski pisze:Po jakim względem? Człowiek charyzmatyczny o charakterze autorytarnym u władzy w bardzo krótkim czasie traci optykę 'jednego z', staje się 'jedynym ponad'. Jeśli ma do tego zdolności organizacyjne, praktycznie nie ma możliwości, by nie skonstruował aparatu terroru. Piłsudski nie miał aspiracji obejmowania nim całego społeczeństwa, a jedynie przeciwników politycznych; dlatego mówię, że wykazywał się ludzkimi cechami, ale jak na przywódcę autorytarnego. Do standardów demokratycznych jego rządom wiele brakowało.
Ależ ja się całkowicie zgadzam, tyle tylko, że wcześniej pisałeś co innego - że wątpliwe jest, by człowiek o tak autorytarnych aspiracjach przejawiał cechy ludzkie. A to właśnie jest moim zdaniem głupstwo, gdyż tego typu zapędy są ... całkiem ludzkie ;)

No chyba, że ja coś zupełnie źle zrozumiałem. Chodzi o to zdanko:
Oczywiście trzeba zachować skalę, na ile cechy ludzkie może mieć w ogóle ktoś ze skłonnościami autorytarnymi.

: 06 cze 2011, 21:29
autor: Bastian
Do standardów demokratycznych jego rządom wiele brakowało.
Współczesnych jemu, czy nam?

: 07 cze 2011, 0:04
autor: blinski
Pink pisze:A to właśnie jest moim zdaniem głupstwo, gdyż tego typu zapędy są ... całkiem ludzkie ;)
Aa, no to zależy, co w danym momencie rozumiemy przez 'ludzkie'. Ja użyłem tego słowa w znaczeniu takim jak w określeniu 'ludzki pan', ty natomiast jak w powiedzeniu 'nic co ludzkie nie jest mi obce'. To chyba powinno rozjaśnić ;-)
Bastian pisze:Współczesnych jemu, czy nam?
No nie, ahistoryzmu nie chcę uprawiać, miałem na myśli dwudziestolecie. Ale oczywiście wszyscy wiemy, że to był czas wielkich radykalizmów i ogólnie na świecie demokracja wtedy nieco kulała.

: 07 cze 2011, 0:30
autor: Bastian
blinski pisze:Ale oczywiście wszyscy wiemy, że to był czas wielkich radykalizmów i ogólnie na świecie demokracja wtedy nieco kulała.
Autorytaryzmów, nie radykalizmów. Polski reżim na pewno radykalny nie był.

: 07 cze 2011, 10:44
autor: blinski
Bastian pisze:Autorytaryzmów, nie radykalizmów. Polski reżim na pewno radykalny nie był.
Miałem na myśli radykalizację ruchów politycznych, zarówno z lewej, jak i prawej strony. Obie strony często próbowały kwestionować demokratyczne procedury w walce politycznej. Stąd właśnie sukcesy autorytarnych przywódców.

: 07 cze 2011, 10:51
autor: Bastian
blinski pisze:Miałem na myśli radykalizację ruchów politycznych, zarówno z lewej, jak i prawej strony. Obie strony często próbowały kwestionować demokratyczne procedury w walce politycznej. Stąd właśnie sukcesy autorytarnych przywódców.
Nie, nie stąd. Autorytaryzm był szerszy, niż radykalizm - nie tylko radykalizmy szły w stronę rządów autorytarnych (co piszę już po raz drugi). Mylisz przyczynę z koincydencją. Związek może i był (być może autorytaryzm dawał większą szansę na rządy radykałów), ale nie aż taki bezpośredni, jak to sugerujesz.

: 03 sty 2013, 21:38
autor: Sindbad
Wolfchen pisze: O depeszach do Moskwy o "bratnią pomoc" (ja to nazywam po prostu zdradą) nie wspominając.
Nie zapominaj, że też ruszyliśmy z bratnią pomocą Czechosłowacji.

: 03 sty 2013, 21:44
autor: Kleszczu
Sindbad pisze:
Wolfchen pisze: O depeszach do Moskwy o "bratnią pomoc" (ja to nazywam po prostu zdradą) nie wspominając.
Nie zapominaj, że też ruszyliśmy z bratnią pomocą Czechosłowacji.
Ruszyliśmy ale i tak nasi południowi sąsiedzi ponoć nadal bardziej nie mogą nam zapomnieć 1938 niż 1968...

: 03 sty 2013, 21:45
autor: Wolfchen
Sindbad pisze:Nie zapominaj, że też ruszyliśmy z bratnią pomocą Czechosłowacji.
...na rozkaz Moskwy.
Kleszczu pisze:Ruszyliśmy ale i tak nasi południowi sąsiedzi ponoć nadal bardziej nie mogą nam zapomnieć 1938 niż 1968...
A to prawda, bo w 1938 byliśmy suwerenni i wina była w 100% nasza.

: 03 sty 2013, 21:47
autor: Sindbad
Kleszczu pisze:
Sindbad pisze: Nie zapominaj, że też ruszyliśmy z bratnią pomocą Czechosłowacji.
Ruszyliśmy ale i tak nasi południowi sąsiedzi ponoć nadal bardziej nie mogą nam zapomnieć 1938 niż 1968...
Nie dziwię się my też pamiętamy 17.IX. 1939.

: 03 sty 2013, 21:53
autor: Wiliam
W 1938 odbieraliśmy to co Czesi zabrali nam w 1919 korzystając z tego że w zasadzie całe nasze wojsko biło się z Ruskimi.

: 03 sty 2013, 22:00
autor: Wolfchen
Wiliam pisze:W 1938 odbieraliśmy to co Czesi zabrali nam w 1919 korzystając z tego że w zasadzie całe nasze wojsko biło się z Ruskimi.
Idąc tym tropem, powinniśmy teraz czekać tylko na okazję, aby odebrać Kresy (co mi osobiście bardzo by się podobało, ale oczywiście jestem w stanie logicznie myśleć i wiem, że to jest nierealne).

: 03 sty 2013, 22:07
autor: fik
Wolfchen pisze:
Wiliam pisze:W 1938 odbieraliśmy to co Czesi zabrali nam w 1919 korzystając z tego że w zasadzie całe nasze wojsko biło się z Ruskimi.
Idąc tym tropem, powinniśmy teraz czekać tylko na okazję, aby odebrać Kresy (co mi osobiście bardzo by się podobało, ale oczywiście jestem w stanie logicznie myśleć i wiem, że to jest nierealne).
Nie, przecież to Sowieci odbierali to, co myśmy im zabrali w 1920.

: 03 sty 2013, 22:07
autor: Wiliam
Nie neguję tego że w 1938 dokonaliśmy "odbioru naszego" w kiepskich okolicznościach, natomiast nie można zapominać że Czesi zrobili to samo (albo i gorzej, bo z ofiarami).
Dzisiaj nie ma takiej potrzeby by znowu odbierać. Zaolzie jest przy samej granicy, której obecnie w zasadzie nie ma, mniejszość Polska cieszy się jako-takimi, ale zawsze prawami, a i ludzie po obu stronach granicy są do siebie raczej pozytywnie nastawieni.

: 03 sty 2013, 22:09
autor: Bastian
Wiliam pisze:ludzie po obu stronach granicy są do siebie raczej pozytywnie nastawieni.
Chyba nigdzie w Polsce nie ma takiej niechęci do Czechów, jak na polskim Śląsku Cieszyńskim :P

Przy czym nawet ten 1919 jest pamiętany.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Cezary_Haller

BTW Tak tak, ta bitwa z Czechami odbyła się po polskiej stronie Olzy.