Strona 2 z 11

: 13 lip 2011, 13:35
autor: bartoni722
U mnie pod domem (gdzie na upartego się wystawia kwit) nie rezygnują... :/

: 13 lip 2011, 13:40
autor: Szeregowy_Równoległy
Bo łatwiej jest wypisać mandat niż ściągnąć kilka holowników i na przykład tych, co zastawiają prawy pas Wolskiej przy cmentarzu, skarcić odholowaniem pojazdu na parking. Odkąd usłyszałem od pana strażnika, że dostawczak zajmujący ponad jeden z dwóch pasów na pl. Zbawiciela, i zastawiający wyjazd dwóm legalnie parkującym pojazdom, nie stanowi zagrożenia i nie można go odholować, nic mnie nie zdziwi.

: 13 lip 2011, 13:44
autor: piotram
Ale mandat mozna wystawić. Oni mają parę ulubionych miejsc, w których parkowanie nie zawsze przeszkadza, ale po co się męczyć. Zresztą ostatnio coś w ogóle tych strażników nie widać, kiedyś stali co skrzyżowanie i walczyli z "majtkami" a teraz co najwyżej gdzieś tam przejadą i tyle.

: 13 lip 2011, 13:45
autor: pawcio
Szeregowy_Równoległy pisze:Bo łatwiej jest wypisać mandat niż ściągnąć kilka holowników i na przykład tych, co zastawiają prawy pas Wolskiej przy cmentarzu, skarcić odholowaniem pojazdu na parking.
Mam niejasne wrażenie, że na całkiem sporym odcinku parkowanie tam jest legalne.

: 13 lip 2011, 13:54
autor: Szeregowy_Równoległy
Zastawianie prawego pasa ruchu jest tam legalne?

: 13 lip 2011, 13:57
autor: pawcio
Z tego co pamiętam, to dopiero między bramą cmentarza a łukiem do Redutowej pojawia się zakaz zatrzymywania.

: 14 lip 2011, 2:25
autor: Adam G.
Szeregowy_Równoległy pisze:Absurdem to jest to, że Straż Miejska ma tak zaparkowane samochody w głębokim poważaniu. I to, że nikt Straży nie jest w stanie zmusić do działania. Przecież pieniążki z mandatów idą w większości do kasy miasta, czyli jest to źródło dosyć konkretnych dochodów, z których miasto, bardziej lub mniej świadomie, rezygnuje.
W parkowaniu na nieużywanych torach tramwajowych nie widzę niczego złego (poza tym, że wygląda to istotnie dość wieśniacko), choć sam bym tak samochodu nie zostawił. Niestety, Straż Miejska ma lepsze zajęcia - u mnie na osiedlu stoi idiotyczny i niepotrzebny znak zakazu parkowania - samochody tam stojące zupełnie nikomu nie przeszkadzają. Co z tego - panowie chodzą i wlepiają mandaty. Tak samo jak tym, którzy staną akurat 9,99m za przejściem dla pieszych.

: 14 lip 2011, 5:31
autor: chester
Parkowanie na czasowo wyłączonym z eksploatacji torowisku może wejść w krew i trudno będzie zjawisko wyplenić, gdy torowisko się z powrotem zaroi od tramwajów.

: 14 lip 2011, 7:55
autor: MichalJ
Na czasowo wyłączonej z ruchu jezdni parking urządzono oficjalny...

: 19 lip 2011, 8:57
autor: Bywalec
KLIK
Obrazek
Jadą autobusem na drugą stronę ulicy. Bo nie ma pasów

Dla starszych osób i matek z wózkami przejście kładką nad Czerniakowską przy skrzyżowaniu z Chełmską to nie lada wyzwanie. Wolą czekać na autobus, który przewiezie ich na drugą stronę ulicy.


Przejście dla pieszych znajduje się tuż przy ul. Gagarina, pięćset metrów dalej. Mieszkańcy bloków znajdujących się w pobliżu skrzyżowania Czerniakowskiej z Chełmską, aby przedostać się na drugą stronę Czerniakowskiej, muszą więc przejść po kładce nad ruchliwą ulicą. Nie ma tam jednak zamontowanej windy. Podjazdy dla wózków są strome, a po deszczu dodatkowo śliskie.

Dlatego matki z wózkami, a także wiele starszych osób, dla których pokonanie kilkudziesięciu schodów w górę i w dół stanowi problem, wybierają inne rozwiązanie. Czekają na Chełmskiej na autobus, który skręca w lewo i zatrzymuje się w pobliżu, na przystanku po drugiej stronie Czerniakowskiej. Tam wysiadają.

- Wpychanie ciężkiego wózka na te podjazdy to męczarnia, nie mówiąc już o zjeździe z nich. Dlatego wolę poczekać kilkanaście minut na niskopodłogowy autobus. Stracę trochę czasu, ale przynajmniej nie będzie mnie bolał kręgosłup i ręce - mówi młoda mama, Katarzyna Olszyńska, czekając na autobus linii 107.

Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że w tym miejscu powinno znaleźć się przejście dla pieszych, a już na pewno winda, która umożliwiłaby wjazd na kładkę. - Przy innych kładkach na Czerniakowskiej zamontowano windy, a tutaj wciąż ich nie ma. Jak widzę, że autobus jest za chwilę to czekam, ale jak ma być za 15 minut to już wolę się męczyć i iść kładką - narzeka pani Maria Kowalska, wciągając powoli po schodach, stopień po stopniu swoją torbę na kółkach.

Państwo Tatarkiewiczowie, którzy czekają na Chełmskiej na autobus mówią, że już im się nie chce narzekać: - Gdyby tu były pasy, byłoby o wiele łatwiej, ale my tu już mieszkamy trzydzieści pięć lat i chyba przyzwyczailiśmy się, że do sklepu po drugiej stronie ulicy jedzie się autobusem.

: 19 lip 2011, 9:27
autor: Rosa
Tam znacznie większy ruch panował kiedy przy Chełmskiej była Billa (oraz zajezdnia), ale faktycznie kładka jest dosyć niewygodna i nie dziwię się ludziom że wybierają 107 czy 141. Obie linie dałą łącznie tyle dobrą częstotliwosc że dla kogos kto ma bilet (dla tego co nie ma to i tak go nikt nie spisze na tak krótkim odcinku) przejazd autobusem jest wygodniejszy i szybszy niż ewentualnie bawienie sie w windy. Priorytetem powinno byc zbudowanie dojazdu do przystanków na TŁ pod pl na Rozdrożu bo tam obecnie można zjechać jedynie 151 które wspanialomyślnie pocięto do 30 minut.

: 19 lip 2011, 9:32
autor: MichalJ
Pod pl. na Rozdrożu miejsce na windy można wygospodarować bez trudu, poszerzając wysepki. W jedną stronę jeden pas i tak jest ślepy, więc go można skasować, a w drugą - łącznica wokół fontanny nie potrzebuje dwóch pasów, jeden też można skasować.

: 19 lip 2011, 11:20
autor: BJ
Windy - źle, bo nie działają. "Trzeba było zrobić podjazdy!"
Podjazdy są - źle, bo strome i śliskie. "Trzeba było zrobić windy!", na które by narzekano, że są dewastowane i nie działają.

: 19 lip 2011, 11:29
autor: Plesim
Święta racja. Niestety do ludzi nie dociera, że czasami trzeba przeboleć rozwiązanie jakie zostało zastosowane. A im prostsze, tym lepiej będzie funkcjonować.

: 19 lip 2011, 11:56
autor: Matrix2441
Wczoraj w Raporcie na gorąco podali, że chyba na Powązkowskiej wybudowano eleganckie zejście z wiaduktu, nawet z podjazdem dla wózków. Sęk w tym, że jak już się z tego wiaduktu zejdzie, to jest się na jakiejś wąziutkiej, wydeptanej, malutkiej ścieżce, która do tego donikąd nie prowadzi. I pytanie: Dlaczego coś takiego miało miejsce? Otóż podobno miała tam być stacja kolejowa i podjazd i schody wybudowano z myślą o tej stacji, ale ta nie powstała i wyszło z tego, to, co wyszło.
:grin: :D