Strona 2 z 4

: 22 sty 2013, 20:37
autor: fik
Wolfchen pisze:Korki na mieście to przyczyna niezależna od przewoźnika.
To nie ma najmniejszego znaczenia, jak to już parę tygodni temu wykazałem.

: 22 sty 2013, 20:49
autor: Wolfchen
Tylko czy z powodu korków jest opóźnienie 2 godziny (wydaje mi się, że jednak nie i rozmawiamy o większych opóźnieniach, typu minimum 2 godziny)?
A w przypadku zawalenia przesiadek nagle się robi 5 godzin :P

:arrow: Wracając zaś do winy przewoźnika i komunikacji zastępczej, to fakt, PP nie jest w tej kwestii jednoznaczne i niezbyt można mieć nadzieję dla pozytywnego rozpatrzenia reklamacji przez samego przewoźnika (jeśli będzie kuriozalne stwierdzenie, że przecież dwie godziny potem wszystko jakoś jechało i delikwent dojechał do celu z opóźnieniem 3 godziny, ale przecież jechał tylko do domu - a mógł wcale nie dojechać).

Tylko, że to pokazuje, gdzie kolej ma pasażerów ;)

: 22 sty 2013, 20:54
autor: fik
Wolfchen pisze:Tylko czy z powodu korków jest opóźnienie 2 godziny (wydaje mi się, że jednak nie i rozmawiamy o większych opóźnieniach, typu minimum 2 godziny)?
Wysokość opóźnienia nie ma znaczenia.
Jeżeli pasażer poniósł w wyniku opóźnienia (bądź przedwczesnego odjazdu) szkodę, to przewoźnik za nią odpowiada (jak również, oczywiście, za utracone korzyści). I nie, szkodą nie jest spóźnienie się na randkę, ale jeśli będę przebukować bilet na samolot/wziąć taksówkę/whatever, to odszkodowanie się należy jak psu buda.

: 22 sty 2013, 20:55
autor: marcin89
Wolfchen pisze:A dwugodzinne spóźnienie na przesiadkę w inny pociąg, aby dojechać na przeciwległy kraniec województwa i konieczność zmiany środka transportu z tego tytułu to niby niewystarczający powód? :>
To też przerabiałem z PKP Intercity :D Nie xD Musisz udowodnić, że poniosłeś jakieś straty z tego powodu :P Stracony czas sie nie liczy nawet jak dojechałeś dzień później :P Mi uciekł ostatni autobus PKS z Oławy pod Wrocławiem, ale znajomi po mnie przyjechali abym taksówki nie brał na 40km. I jak ja im to udowodnię? Może jakbym wziął taksówkę :P Ale później latać po sądach to jest nieopłacalne ;)

Odpowiedź na jedną z moich skarg. Opóźnienie 220minut. I tak nie odnieśli się do moich wszystkich argumentów. Między innymi do tego, że lokomotywa była już niesprawna w chwili podstawienia na Wschodniej gdyż do Częstochowy w przedziałach nie było ogrzewania :) Ale co tam to był tylko luty :P Za dużej możliwości przesiadki nie było wtedy. W Częstochowie 2h postoju, a reszta opóźnienia to dalej na jednotorze do Opola.

Obrazek

: 22 sty 2013, 21:02
autor: Wolfchen
fik pisze:Jeżeli pasażer poniósł w wyniku opóźnienia (bądź przedwczesnego odjazdu) szkodę, to przewoźnik za nią odpowiada (jak również, oczywiście, za utracone korzyści).
Jak to się ma do zacytowanego art. 18 ust. 1.? Ja tam widzę tylko niewykonanie umowy - a umową jest przewóz z punktu A do punktu B, który nie będzie wykonany z powodu leżącego po stronie przewoźnika.

PS. Szkodą jest również strata czasu, choć ciężko ją wycenić.
fik pisze:I nie, szkodą nie jest spóźnienie się na randkę, ale jeśli będę przebukować bilet na samolot/wziąć taksówkę/whatever, to odszkodowanie się należy jak psu buda.
Patrz, a jak mi się PKS rozwalił i pojechałem w zamian busem, to dostałem zwrot kosztów. Podobną sytuację zdaje się niedawno miał Adam G. i też dostał kasę. I nikt jakoś nie wnikał w cel podróży, tylko zweryfikowano to, że umowa nie została wykonana.
marcin89 pisze:Stracony czas sie nie liczy nawet jak dojechałeś dzień później
To jest głupota, ale ZTCP przewoźnik musi zapewnić zakwaterowanie przy długim oczekiwaniu na przesiadkę? :-k
marcin89 pisze:Ale później latać po sądach to jest nieopłacalne
Jestem złośliwe bydle, pomyślę, czy mi się chce. Najwyżej nie będę ryzykował i pojadę autobusem :P

: 22 sty 2013, 21:05
autor: MichalJ
Nie. Odpowiedzialność za szkodę i zorganizowanie/opłacenie przewozu zastępczego to są zupełnie inne sprawy. Przewóz zastępczy się należy każdemu pasażerowi jak psu kość i żadnych strat nie trzeba wykazywać.

: 22 sty 2013, 21:07
autor: Wolfchen
MichalJ pisze:Przewóz zastępczy się należy każdemu pasażerowi jak psu kość i żadnych strat nie trzeba wykazywać.
No właśnie. Pytanie, czy jaśnie państwo kolejarstwo nie powie, że przecież to były tylko dwie godziny... :mur:

: 22 sty 2013, 21:11
autor: MichalJ
Powie.

: 23 sty 2013, 19:19
autor: MeWa
Tymczasowo taki wątek będzie, potem gdzieś go włączę...

http://www.rynek-kolejowy.pl/38995/Miet ... zasady.htm

Miętek, szef związkowców, mówi: nie chodzi o meritum, a o zasady.

: 24 sty 2013, 10:16
autor: bepe
Miętek, szef związkowców, mówi: nie chodzi o meritum, a o zasady.
A pan z kolejowej "S" powiedzial, że chodzi o... mentalność starych kolejarzy pracujqcych na kolei 30-40 lat :D

: 24 sty 2013, 13:23
autor: Wolfchen
Dla bezpieczeństwa pojadę autobusem, nie jestem aż tak złośliwy, żeby po sądach łazić o jakieś 6 złotych, wolę wstać godzinę wcześniej i jechać w normalnych warunkach. :P

Cóż, kolej mnie nie chce, nawet jak rozważam wykorzystanie tego środka transportu (a do Wyszkowa jeżdżę praktycznie wyłącznie koleją). :D

: 24 sty 2013, 14:18
autor: Walas
WKD nie będzie jutro strajkować. =D>

: 24 sty 2013, 18:10
autor: moonwalker
Ale z tego co mowia, to pociagi beda doznawac kilkunastominutowych opoznien. W taki sposob bedzie prowadzony ruch przez PLK. Nie bedzie wiec tak, ze pociag zatrzyma sie na stacji i bedzie stal do 9.

: 24 sty 2013, 22:04
autor: KwZ
E, to większość pasażerów skwituje: "normalka".

: 24 sty 2013, 22:10
autor: xavee
Ale z tego co mowia, to pociagi beda doznawac kilkunastominutowych opoznien. W taki sposob bedzie prowadzony ruch przez PLK. Nie bedzie wiec tak, ze pociag zatrzyma sie na stacji i bedzie stal do 9.
No ja nie wiem. Gdzieś czytałem, że pociągi mają nie jeździć, a te które już są w trasie mają dojeżdżać do najbliżej wybranej stacji.

Tak w ogóle to KM powinny na KM1 uruchomić KKA do stacji WKD (Grodzisk, Milanówek) w tym okresie, na odcinku conajmniej od Żyrardowa.