Połączenia komercyjne w Polsce

Moderator: JacekM

ashir
Posty: 19723
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 22 sty 2026, 6:07

Wykrakałem i najwyraźniej nastąpił pierwszy poważny defekt na szlaku, bo RJ 3592/3 odjechał wczoraj z Warszawy Wschodniej z opóźnieniem 145 minut, po drodze dalej zwiększał opóźnienie (najwięcej aplikacja pokazywała aż 4,5 godziny) aż widocznie w końcu w pełni zdechł, bo do Gdańska już w ogóle nie dojechał. Co zrobiono z pasażerami? Jeszcze wczoraj miał problemy z ogrzewaniem RJ 5180 z Gdyni do Warszawy i finalnie był opóźniony ponad 120 minut. W związku z powyższym dzisiaj poranny 1380/1 z Warszawy do Krakowa został odwołany, bo tabor był potrzebny na 5384/5, który został odwołany z Gdyni do Warszawy. Według aplikacji PKP PLK za obydwa pociągi wprowadzono komunikację zastępczą. Może ktoś to potwierdzić?
PS. Podobno RJ 3592/3 ok. 4 dociągnął do Tczewa (a w Gdańsku miał być planowo o 22:55). Tam zakończył jazdę, pasażerowie mieli mieć zapewnione autobusy zastępcze, ale w końcu kazali się przesiąść na pociąg regionalny (zapewne Polregio), więc po spędzonej nocy w pociągu (a wieczorna podróż miała trwać 2,5h-3h) kazali wysiąść przy -15*C i generalnie radźcie sobie sami. Skąd się tacy idioci biorą? Przecież sam pisałem co zrobią, jak im skład zdefektuje w Tczewie i proszę bardzo, długo nie musiałem czekać. To pokazuje, że nie mieli przygotowanych żadnych scenariuszy awaryjnych. A to przez pryzmat takich sytuacji jest negatywnie oceniane PKP Intercity, konkurencja z Czech jak widać nie lepsza, a nawet gorsza, bo nie ma ani zaplecza ani wypracowanych honorowań biletów ani opracowanej organizacji komunikacji zastępczej. ](*,)

Łukasz
Posty: 11756
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 22 sty 2026, 8:02

Pewnie tylko dla zasady należałoby czekać na komunikację zastępczą z Tczewa, tam już są regio, nomen omen, co pół godziny. W sumie dobrze, że jakoś dociągnęli do tego Tczewa i nie blokują szlaku :) Mają też debiutancki nocny kurs ;p O 4 rano to i autobusy ciężko zorganizować pewnie.

Lokomotywa to chyba aż z Czech by musiała, ale może na szybko wypożyczą coś z cargounit.
ŁK

ashir
Posty: 19723
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 22 sty 2026, 8:15

Generalnie tak i podobno pasażerowie mieli zapewnienie, że mogą jechać Regio na bilecie RJ. Tylko już widzę jak o 4 rano "wąsaty" kierownik PRów robi wielkie oczy, jak mu ludzie pokazują bilety, bo on nic nie wie o honorowaniu. Szczerze wątpię, że RegioJet to w nocy ogarnął. I tym razem się o tym nie dowiemy, bo według relacji jednego z pasażerów kierownik akurat nie przeszedł się przez skład sprawdzać biletów. Tylko wiesz, że następnym razem z różnych przyczyn mogą utknąć dosłownie na szlaku i może być jeszcze gorzej? Chyba nie wierzyli, że kursy będą realizowane bezawaryjnie i bez różnych przygód, niekoniecznie z winy samego RJ? A lokomotywę jakąś zapasową w Polsce powinni mieć, tylko pewnie stacjonuje w Krakowie. Raczej z Krakowa powinno dziś wszystko planowo wystartować. Na razie i tak dobrze, bo jakąś rezerwę taborową powinny mieć, w końcu muszą mieć loka i wagony od 1 lutego na obsługę 2 par Warszawa - Poznań.
PS. W Polsce mają nocny kurs Przemyśl - Praga, tylko on jest dostępny wyłącznie w komunikacji międzynarodowej i dobrze, bo jest na sztywno skomunikowany z Ukrainą i pociąg potrafi czekać na przesiadkowiczów nawet 3-4h, szkoda tylko tych pasażerów, którzy czekają w Rzeszowie i Krakowie na połączenie do Pragi, bo przewoźnik przed zakupem ich nie ostrzega.

Łukasz
Posty: 11756
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 22 sty 2026, 8:25

Może mu powiedzieli, skoro nie przechodził. Tam są kierownikami też młode kobiety ;p

W Krakowie to bez sensu ten lok, powinien stać w W-wie, pewnie na Pradze, tam gdzie czasem stoi jakiś ich wagon, ale to i tak 3+ godziny.

Swoją drogą ciekawe, jak wyglądała ta jazda, że dołożyli 2h.
ŁK

ashir
Posty: 19723
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 22 sty 2026, 8:45

A myślisz, że PKP Intercity by przyjęło na pokład pasażerów RegioJet? RegioJet odważyło by się "poprosić" ich o pomoc? :p Już widzę wpisy narodowego czempiona "PKP Intercity po raz kolejny zaopiekowało się pasażerami nieodpowiedzialnej konkurencji, która w środku nocy na mrozie porzuciła swoich pasażerów" oraz "Jednocześnie należy jednoznacznie podkreślić, że głośno zapowiadane korzyści wynikające z pojawienia się konkurencji na polskich torach w praktyce po raz kolejny okazały się nieodpowiedzialnym eksperymentem przeprowadzonym na pasażerach." W razie czego można w przyszłości z gotowców skorzystać. :D Tam już musiało się coś dziać między Krakowem, a Warszawą skoro z Krakowa Głównego wyjechał +18, a do Warszawy Zachodniej dojechał +148. Myślałem, że to kwestia objazdu w związku z wykolejeniem pociągu PolRegio w Smrokowie, ale aż tyle? Jednak inne pociągi miały dużo mniejsze opóźnienia. Nieplanowe wytrasowanie przez Trzebinię, Jaworzno Szczakowa, Dąbrowę Górniczą Ząbkowice, Zawiercie by tyle nie wygenerowało. Znajomość szlaku mają, bo jeżdżą też tą trasą codziennie. Coś się jeszcze musiało wydarzyć. :-k
PS. Czytam komentarze i jednak "stał w polu od 1:20 do 4 z wyłączonym silnikiem". Nie ma to jak zaliczyć nockę w pociągu bez ogrzewania. To ta nowa jakość? Oczywiście awarie się zdarzają, ale po co wcześniej opowiadać głupoty w stylu "jacy to my nie jesteśmy wspaniali"? PKP PLK też zawsze opowiada, że jest gotowe na akcję ZIMA, a później rzeczywistość weryfikuje te puste deklaracje. Chętnie bym się dowiedział jaką rekompensatę zaoferował RegioJet za taki przejazd? :roll:

ashir
Posty: 19723
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 22 sty 2026, 12:07

RJ 5384/5, który na odcinku Gdynia Główna - Warszawa Wschodnia został odwołany to jeszcze nie odjechał z Warszawy Wschodniej, planowy odjazd o 9:29. Czeka na zastępcze autobusy z Gdyni? Świetnie im idzie, pierwsze połączenie do Krakowa odwołane, drugie już opóźnione ponad 2,5h. O dziwo w drugą stronę z Krakowa do Warszawy RJ 3180/1 i RJ 3582/3 idealnie punktualne. Teoretycznie loka i wagony powinni mieć teraz w Warszawie, bo RJ 3180/1 chyba przechodzi na 1388/9 do Krakowa (odjazd dopiero o 13:37), a nawet jak jakieś wagony odsyłają do Pragi w ramach RJ 1029 to bilans powinien wyjść na zero, bo wczoraj przyjechał przecież RJ 1028 z Pragi. :-k

ashir
Posty: 19723
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 23 sty 2026, 8:13

Wczorajszy RJ 5392/3 wyruszył z Gdańska Głównego planowo, a do Warszawy Wschodniej dotarł +164! Zgadnijcie co się stało? Otóż geniusze postanowili zabrać wagony, które nad ranem porzucili w Tczewie ze zdefektowanego pociągu. Żadnego podsyłu służbowego, bo to kosztuje. Na bank manewry liniową lokomotywą, bo przecież innej nie mieli. Rzeczywiście nowa jakość, jakiej w PKP Intercity nie znają. Tam by służbowo sobie ściągnęli wagony do Gdyni i podczepili do jednego z pociągu bez generowania opóźnienia i de facto przerywania kursu pociągu, który nie powinien w ogóle zatrzymywać się w Tczewie. Oprócz tego wspomniany wcześniej przeze mnie RJ 5384/5 dotarł do Krakowa +154, więc w konsekwencji następnie RJ 3588/9 na starcie w Krakowie był opóźniony +104, finalnie w Gdyni na +118, a ponieważ pociąg przechodzi jeszcze tego dnia na RJ 5180, a ma planowo tylko 35 minut na przejście to i ten pociąg z Gdyni ruszył na +133. Oprócz tego RJ 3592/3 znowu opóźniony, tym razem odjazd z Krakowa +50, a w Gdyni już na +71. Jedna awaria Vectrona i większość siatki połączeń RegioJet kompletnie sparaliżowana, to potwierdza że nie mają żadnych scenariuszy awaryjnych! Tymczasem podlaski oddział Polregio potrafi wynająć lokomotywę do pociągnięcia aż jednego wagonu! Z punktu widzenia ekonomii ruch kompletnie nieopłacalny, ale jeszcze jest wymiar społeczny, na którym prywaciarz ("Janusz biznesu") będzie szukał oszczędności. Polregio już wynajmowało zarówno SM42 od firmy Barter, jak i SU160 czy EP07 i to w wersji na cito oczywiście w pakiecie z maszynistą. Jeżeli defekt miał Vectron, a wagony były sprawne to ciekawe czy próbowali wynająć lokomotywę?

Poszperałem też w taryfie i "opłata manipulacyjna za wystawienie biletu w pociągu po wejściu na pokład na stacji zajętej" wynosi 10 zł. Jeżeli chodzi o rekompensaty za opóźnienia spowodowane przez RegioJet to w Polsce na połączeniach krajowych wygląda to następująco:
30-59 min. :arrow: 10% ceny biletu
60-119 min. :arrow: 50% ceny biletu
120 min. i więcej :arrow: 100% ceny biletu

Jeżeli chodzi o bilety na odcinku krajowym w pociągu międzynarodowym Warszawa - Praga to:
60-119 min. :arrow: 25% ceny biletu
120-240 min. :arrow: 50% ceny biletu
241 min. i więcej :arrow: 100% ceny biletu

RJ ma też usługę "gwarancja terminowego przyjazdu", gdy opóźnienie nie jest z winy przewoźnika, ale według wykazu to tylko działa w przypadku linii Warszawa - Praga. Natomiast wypłata rekompensaty w żadnym przypadku nie jest uzależniona od wysokości ceny zakupionego biletu.

W przypadku podstawienia wagonu niższej klasy zasada wypłaty rekompensat wygląda następująco:
- jeden "klasa" w dół :arrow: 50% ceny biletu (np. Relax zamiast Business, Low Cost zamiast Standard)
- dwie "klasy" w dół i więcej :arrow: 100% ceny biletu (np. Standard zamiast Business, Low Cost zamiast Relax)

Brak ogrzewania/klimatyzacji zwrot do 100% ceny biletu w przypadku braku możliwości przeniesienia pasażera do innego wagonu (za wyjątkiem trasy Przemyśl - Praga tam za brak ogrzewania zimą tylko 25% zwrotu). Podobnie niepodstawienie wagonu i konieczność jazdy na stojąco oznacza bezpłatny przejazd. Rekompensata przysługuje też pasażerom klasy Business w przypadku, gdy co najmniej 30% trasy odbywa się w zastępczej komunikacji autobusowej. Rekompensaty są naliczane automatycznie i wypłacane w ciągu 5 dni roboczych o ile zostanie zaznaczona w systemie zmiana zestawienia pociągu czy opóźnienie. Trzeba tego pilnować, bo RJ w aplikacji lubi zaniżać opóźnienia, a też nie zawsze wprowadza zmianę zestawienia. Rekompensaty są wypłacane wyłącznie w formie wirtualnych środków do wykorzystania na kolejne przejazdy lub zakup przekąsek i napojów.
https://brn-web-strapi.sa.cz/uploads/TA ... 177583.pdf
https://brn-web-strapi.sa.cz/uploads/SP ... 1e5cab.pdf

Łukasz
Posty: 11756
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 23 sty 2026, 9:08

Wydaje mi się że rekompensata za opóźnienia powyżej 60 minut nie może być tylko w formie środków, więc pewnie trzeba potem pisać reklamację.

Btw teraz któryś regiojet przemierza średnicę już na 6 wagonach - czyli już nie 4? A, nvm, to Praga.

A manewry w Tczewie… no w normalnym świecie nie powinno to zająć 2.5h :)
ŁK

ashir
Posty: 19723
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 23 sty 2026, 10:10

Podobno stali ponad 2h w Tczewie, a podejrzewam, że kolejne 0,5h to był efekt utraty swojego slotu, przepuszczenie EIP, jazda za osobowym itp. Na 6 wagonach jedzie Praga, odjazd o 9:05 z Warszawy Wschodniej. Może oni z tą rekompensatą robią tak jak niektóre sklepy przy zwrocie butelek, też domyślnie dają bon, ale jak się uprzesz to muszą wydać gotówkę. ;)

Łukasz
Posty: 11756
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 24 sty 2026, 22:13

Z Facebooka:
EDIT 2: Ruszyliśmy z opóźnieniem około 100 min.

EDIT: oczekujemy na lokomotywę zastępczą. Czas oczekiwania około godziny.

RegioJet 3583 do Gdyni defekt w Rybnie Pomorskim. Czas odjazdu nieznany. Drużyna konduktorska nie udziela informacji tylko zamyka się w swoim przedziale Obrazek. Nie tak miała wyglądać ta konkurencja…
Z Gdyni ponoć autobusy do samego Krakowa.

Czy można odmówić podróży autobusem :)?
ŁK

Łukasz
Posty: 11756
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 25 sty 2026, 11:04

Dziś 3583 na starcie +4h.
ŁK

ashir
Posty: 19723
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 25 sty 2026, 12:27

Łukasz pisze:
24 sty 2026, 22:13
Z Facebooka:
EDIT 2: Ruszyliśmy z opóźnieniem około 100 min.

EDIT: oczekujemy na lokomotywę zastępczą. Czas oczekiwania około godziny.

RegioJet 3583 do Gdyni defekt w Rybnie Pomorskim. Czas odjazdu nieznany. Drużyna konduktorska nie udziela informacji tylko zamyka się w swoim przedziale Obrazek. Nie tak miała wyglądać ta konkurencja…
Z Gdyni ponoć autobusy do samego Krakowa.

Czy można odmówić podróży autobusem :)?
Jechałem wczoraj tym 3582/3, a wracałem 5180. To co odwalił RegioJet to była jedna wielka żenada. W wolnej chwili opiszę szczegółowo to co się działo. W sumie w obydwie strony zebrałem 247 minut opóźnienia. :evil:
Łukasz pisze:
25 sty 2026, 11:04
Dziś 3583 na starcie +4h.
Bądź dokładny, odjazd z Krakowa +286, czyli blisko 5h i po drodze może dobić. Ciekawe czy w ogóle dojedzie do Gdyni, może po drodze też zaliczy jakiś defekt? W drugą stronę to jeszcze pewnie zwiększy opóźnienie to akurat pojedzie w planie 5180 o 20 z Gdyni. Po co taki kurs 5h opóźniony na magistrali uruchamiać? Ile osób cierpliwie czeka na taki kurs? #-o

Łukasz
Posty: 11756
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 25 sty 2026, 13:00

RandomJet

Edit: już od W-wy Wschodniej jest bus wpisany.
ŁK

ashir
Posty: 19723
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 26 sty 2026, 14:35

Łukasz pisze:
24 sty 2026, 22:13
Z Facebooka:
EDIT 2: Ruszyliśmy z opóźnieniem około 100 min.

EDIT: oczekujemy na lokomotywę zastępczą. Czas oczekiwania około godziny.

RegioJet 3583 do Gdyni defekt w Rybnie Pomorskim. Czas odjazdu nieznany. Drużyna konduktorska nie udziela informacji tylko zamyka się w swoim przedziale Obrazek. Nie tak miała wyglądać ta konkurencja…
Z Gdyni ponoć autobusy do samego Krakowa.

Czy można odmówić podróży autobusem :)?
Tak jak wspominałem byłem pasażerem tego dnia RJ 3582/3 z Warszawy do Gdańska i RJ 5180 z Gdańska do Warszawy. Przed podróżą najpierw w nocy dostałem informację, że w moim wagonie w RJ 5180 nie będzie klimatyzacji (czytaj ogrzewania), w następnej wiadomości o przydzieleniu nowej miejscówki. Pierwotnie miałem jechać w wagonie Standard-Astra, a zmienili na Standard z przedziałami. Akurat na tym pociągu miała być słaba frekwencja, więc nie mieli problemu z przydzieleniem nowego miejsca. W ostateczności zmieniłem miejscówkę i wybrałem Low Cost. Rozważałem też zmianę na Relax, ale szkoda nawet marnować wirtualne pieniądze na tego marnego RJ. Z kolei na RJ 3582/3 rano dostałem informację o zmianie kolejności wagonów, ale ciekawszą informacją było to, że wagon Relax/Business zamienili na Low Cost. Kolejny raz płacisz najwięcej, a dostajesz najniższą klasę, nawet bez gniazdek. Niby wtedy zwracają 100% ceny biletu, ale raz, że zwrot jako wirtualne środki to chyba w połączeniu z opóźnieniem i brakiem ogrzewania się nie sumuje, czyli nie będzie 200% ceny biletu. Do Rybna Pomorskiego podróż przebiegała bez większych problemów, stewardessa rozdała wszystkim po butelce wody. Gdy w Rybnie Pomorskim się zatrzymaliśmy został wygłoszony komunikat o planowym postoju (przynajmniej ja tak usłyszałem), nieotwieraniu drzwi i niewychodzeniu z pociągu. Byłem zdziwiony tym rewelacjom, bo RJ 3582/3 nie ma tam ujętego postoju technicznego. Stanęliśmy przy krawędzi peronu, bo to była kontrolowana awaria Vectrona, do Rybna Pomorskiego dojechaliśmy normalnie z pełną prędkością, nie utknęliśmy na szlaku. Po ok. 5 minutach po torze obok (również przy krawędzi peronowej) przejechał EIP 3508, później też EIP 4506 i IC 1814 Pobrzeże. W tym czasie w najlepszym wykonaniu siedzieliśmy w wagonach bez informacji o przyczynach postoju. Po niecałych 40 minutach od zatrzymania stewardessa zaczęła rozdawać kolejne butelki wody, od siebie nie mówiąc nic więcej. Jak ktoś zaczął ją dopytywać czemu stoimy, to sama mówiła, że nie wie czemu stoimy, ale że opóźnienie będzie minimum 60 minut (pewnie teamleader zadecydował o rozdaniu kolejnych butelek i tylko tyle jej powiedział). Ogólnie stewardzi w RJ to często młodzi ludzie, bardzo sympatycznie, ale bez żadnego doświadczenia ani wiedzy kolejowej, ale w sumie to bardziej odpowiednik pracownika Warsu niż konduktora. W sumie już po 45 minutach dojechał zastępczy Vectron DB. Niestety RegioJet nie razi sobie ze wszelkimi manewrami, podłączaniem/odłączaniem lokomotyw/wagonów. Kilkukrotnie podejmowano nieudane próby ruszenia w wersji z grzaniem, coś w rodzaju "grzej albo jedź", w końcu ogrzewanie wyłączono (przez część postoju oczywiście też nie było możliwe grzanie) i po upewnieniu, że się uda to ruszyliśmy z 95-minutowym opóźnieniem. W Redakach mieliśmy kolejny postój, tym razem udało się włączyć ogrzewanie i do Gdańska dojechaliśmy "raptem" +111. Dla mnie hitem było jak pasażerka zgłosiła obsłudze RJ, że w Gdyni ma przesiadkę na inny pociąg z prośbą o zgłoszenie potrzeby skomunikowania. Dyplomatycznie mówiąc nie spotkało się to ze zrozumieniem załogi, a mówiąc wprost Pani z RegioJet ją zwyczajnie wykpiła, nie była zainteresowana udzieleniem jakiejkolwiek pomocy. Ona ewentualnie mogłaby zadzwonić z prośbą o zaczekanie, gdyby to był pociąg RegioJet. Mimika ciała była bezcenna, pasażerka chciała się przesiąść z RegioJeta na inny pociąg, a RegioJet się opóźnił i to z wyłącznej winy przewoźnika? To pasażerka ma problem, bo tak się nie planuje podróży! Dla mnie takie zachowanie, gdy opóźnienie jest z wyłącznej winy przewoźnika jest zwyczajnie nie na miejscu. Aż mi się przypomniała sytuacja w Intercity z zeszłego roku, gdy było oblodzenie sieci trakcyjnej w centralnej części Polski i spektakularny paraliż kolei, wina wtedy leżała w dużej części po stronie zarządcy infrastruktury, który sobie nie poradził z trudną pogodą. W IC Asnyk, który najpierw zatrzymał się w Pruszkowie, a później na dobre w Grodzisku Mazowieckim to kierownik każdemu pasażerowi indywidualnie próbował znaleźć najlepsze rozwiązanie w tej krytycznej sytuacji. I tak mi zaoferował, żebym wrócił KMką do Warszawy Zachodniej w ramach honorowania biletów i dał mi miejscówkę na jedynkę w EIC Panorama do Wrocławia wraz z poświadczeniem (w Asnyku też jechałem jedynką). Na razie RegioJet potyka się wyłącznie o własne nogi, nawet na wykolejeniu Polregio pod Miechowem "prześlizgnął się" bez większych problemów. A co będzie jak się zaczną opóźnienia nie będące winą przewoźnika? Wtedy tym bardziej "drugi najlepszy przewoźnik w Europie" z "najlepszym serwisem pokładowym" będzie bezradny, a jeszcze nie daj Boże w swoim stylu zacznie obwiniać wszystkich wokół siebie. Zgodnie z umownymi warunkami przewozu może też się wypiąć na rekompensaty. Jednak PKP Intercity sobie lepiej radzi, oni by przede wszystkim przesadzili pasażerów do innego pociągu, zwłaszcza jak jest możliwość bezpiecznego opuszczenia i wejścia do pociągu, nawet jak są to pociągi "obce", czyli innych przewoźników to nie ma większego problemu ze skorzystaniem z przejazdu np. Polregio czy Kolejami Mazowieckimi. Skład miał wracać jako RJ 5392/3 i na całej trasie został odwołany. Z tego co czytam to informacje o komunikacji zastępczej są mało dokładne. Czy oni w ogóle wskazują dokładną lokalizację odjazdu autokaru? np. koleje dolnośląskie mają lokalizację przystanków awaryjnej ZKA. Bo w Gdańsku odjeżdżają z dworca PKS, z przystanków komunikacji regionalnej na Podwalu Grodzkim, a może z przystanku ZTM w pobliżu wyjścia z budynku dworca? W Warszawie na Wschodnim stają na Lubelskiej, a może jednak na Kijowskiej? Itd. Już pomijam, że jedzie dłużej, a jakby ktoś chciał jechać autobusem to by kupił bilet na FlixBusa.

Powrót był RJ 5180 o 20:20 z Gdańska. Mimo, że RJ 3588/9 do Gdyni dotarł już o 19:30, czyli tylko +5 to powrotny RJ 5180 ruszył dopiero o 22:03 z +123, ale już w Sopocie zwiększył opóźnienie do +136. Zatem z Gdańska ruszył dopiero o 22:35, zanim już jechało nocne Ustronie z Kołobrzegu. A co się stało? Ano w Gdyni przecież do pociągu musieli doczepić zdefektowany skład, więc przyjechał skład Traxx + 8 wagonów + zdefektowany Vectron, przy czym na 8 wagonów było czynnych tylko 3, bo jeszcze Standard-Astra nie miała ani oświetlenia ani ogrzewania. Oczywiście wagonu nie wstawili na początek/koniec składu pociągu tylko jechał w środku. Przechodzenie przez "martwy" wagon o północy, gdzie w środku panują arktyczne warunki i bez latarki można się potknąć o własne nogi, bo nic nie widać to też atrakcja, jakiej PKP Intercity nie zapewnia. Prędzej by porzucili wagon niż z nim jechali jako dostępnym do przejścia dla pasażerów. A trzeba było chodzić przez ten wagon, bo aplikacja w ogóle nie działała, steward jedynie rozdał wodę, chyba z racji opóźnienia pasażerom low cost zaproponował darmową herbatę/kawę, choć mnie akurat pominął. Jak ktoś chciał coś zamówić to tylko osobiście w wagonie 3, wyłącznie za odliczoną gotówkę i z odbiorem na miejscu w gratisie przejście przez wagon "grozy", bo system zamawiania w aplikacji też padł na amen albo sami wyłączyli. W kierunku Trójmiasta jak nie było prądu to zwyczajnie anulowali zamówienia, zwrot do 5 dni i zapomnij o jedzeniu. To jest ten niezapomniany serwis "drugiego najlepszego przewoźnika w Europie", który czego to nam miał nie pokazać. W kwestii rekompensat to aplikacja mi automatycznie naliczyła najpierw opóźnienie za RJ 5180, ale tylko 50% wartości biletu, czyli 19 zł, a chwilę później 25% ceny biletu na RJ 3582/3, czyli 9,50 zł. Dokładnie połowę tego co należało się według ich własnego regulaminu i tylko tyle ile musieli, no dobra za RJ 3582/3 to w ogóle mogli się wypiąć, ale PIC chociaż zwraca pieniądze na konto. W związku z powyższym złożyłem reklamacje i domagam się zwrotu 100% za obydwa bilety uwzględniając nie tylko opóźnienie, ale również brak ogrzewania na części trasy. W tej chwili czekam na odpowiedź. Przyznanie kolejnych wirtualnych środków będzie i tak mało satysfakcjonujące. W aplikacji ciężko coś zamówić do jedzenia i picia, bo często produkty mają status "wyprzedane", a pociągi jeżdżą albo grubo opóźnione albo są odwołane. Taka loteria jest zbyt ryzykowna, jeżeli jedziesz w konkretnym celu na konkretną godzinę. Natomiast anulowałem bilety Warszawa - Poznań i poprosiłem o zwrot gotówki na konto. Z tego co widzę na nowej trasie dosłownie pojedyncze bilety są sprzedane, a startuje już w najbliższą niedzielę, ale dopóki nie ruszą to chyba ludzie się boją kupować bilety. Na marginesie z serwisem wody chyba już jest lepiej, na żadnym kursie jeszcze nie zabrakło dla mnie wody, ale za to pojawiają się wpisy o braku kawy z powodu awarii ekspresu lub braku baristy. Jak na razie robią eksperyment na ludziach i na siłę uruchamiają 4-wagonowe ogryzki, byle nie stracić slotów. :roll:

Łukasz
Posty: 11756
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 26 sty 2026, 15:00

Co mi ze zwrotu 19 PLN. W pendolino jak zapłacę 259 to przynajmniej mam satysfakcję ze zwrotem :)
ŁK

ODPOWIEDZ