Strona 11 z 11
: 16 sie 2007, 1:56
autor: levar
OK. Dowiaduję się z powyższych postów, że ZTM nie czyta wszystkich kart i że panuje burdel. Ale nie mogę za wuja pana zrozumieć, dlaczego kierowcy potrafią wpisywać same zera na zakorkowanej linii! Czy już na niczym im w tej pracy nie zależy?!
: 16 sie 2007, 6:28
autor: JotPeCet
Nikt nie pisze o burdelu, ktoś pisze o czym innym, ale nie jest kierowcą, raczej poszedł odrabiać lekcje
ZTM nie jest w stanie przeczytać każdej karty (co nie znaczy że w ogóle nie czyta), a informacja o opóźnieniach winna trafiać do ZTM poprzez NR MZA. Jak jest - nie wiem.
Co do opóźnień - należy je wpisywać!
Raz że jest to obowiązek, drugie - kto nie wpisuje, sam sobie szkodzi.

Jeżeli ZTM otrzymuje informację od MZA NR to oprócz sprawdzenia czasów praktycznie, często ściąga wyrywkowo (a czasem wszystkie) karty.
: 16 sie 2007, 8:43
autor: TJ
JotPeCet pisze:ZTM nie jest w stanie przeczytać każdej karty (co nie znaczy że w ogóle nie czyta), a informacja o opóźnieniach winna trafiać do ZTM poprzez NR MZA. Jak jest - nie wiem.
Informacje o korkach i innych utrudnieniach na liniach ekspediowanych zbierają ekspedytorzy i przekazują wieczorem do CR. Na liniach bez ekspedycji w przypadku dużych opóźnień pozostaje tylko kontakt telefoniczny z CR i adnotacja w karcie o powodzie utrudnienia.
ZTM nie dostaje wszystkich kart. Występuje do przewoźnika o konkretne karty (konkretnych brygad z określonego dnia). Przewoźnik ma obowiązek udostępnić kartę w określonym w umowie czasie. Każda potwierdzone fałszerstwo na karcie powoduje nałożenie na przewoźnika kary 300 zł.
: 16 sie 2007, 10:28
autor: Solaris
Widzę, że dotknąłem do żywego piszących tu pracowników ZTM
TJ pisze:Informacje o korkach i innych utrudnieniach na liniach ekspediowanych zbierają ekspedytorzy i przekazują wieczorem do CR.
Te informacje są przekazywane od wielu miesięcy i jakoś nie widać efektów, że dotarły tam gdzie trzeba i ktoś to przeanalizował. Nie mówiąc, że coś z tym zostało zrobione. Sam przekazywałem takie informacje ekspedytorowi, podając dokładnie na jakim odcinku powstają opóźnienia. Mało tego nawet przez długi czas pisałem w kartach drogowych obok czasu planowego, ile minut miałem opóźnienia na odcinku między jednym przystankiem, a drugim. Po jakimś czasie przestałem, ponieważ nie widać było efektów przekazywania tych informacji. Jeżeli chodzi o wpisywanie "0" na krańcu, robię to zgodnie z matematyką ZTM +2, -3 = 0, jeżeli jest inaczej to piszę faktyczny czas opóźnienia.
: 16 sie 2007, 10:47
autor: Bastian
Pytanie, czy dyspozytor rzetelnie przekazywał to dalej...
: 16 sie 2007, 13:17
autor: Solaris
Bastian pisze:Pytanie, czy dyspozytor rzetelnie przekazywał to dalej...
Czyżbym zauważył nutkę czegoś, co ja nazywam spychologią mniemaną
Czyżby miejsca korkujące sie w Warszawie były miejscami
top secret , o których trzeba zawiadamiać osobę odpowiedzialną za wyliczanie czasu przejazdu w ZTM
specjalnymi biuletynami 
: 16 sie 2007, 13:38
autor: Bastian
Nie wiem, jak wygląda obieg informacji w tym przypadku. Wiem tylko skądinąd, że ZTM ma wystarczająco wiele roboty, by się nie mieć kiedy brać za rzeczy przez nikogo nie zgłaszane. Stąd moje pytanie. Spychologię, to uprawia dyspozytor, jeżeli nie przekazuje dalej, tylko każe zgadywać.
: 19 sie 2007, 20:16
autor: gregory5576
Solaris pisze:Czyżbym zauważył nutkę czegoś, co ja nazywam spychologią mniemaną

Czyżby miejsca korkujące sie w Warszawie były miejscami top secret , o których trzeba zawiadamiać osobę odpowiedzialną za wyliczanie czasu przejazdu w ZTM specjalnymi biuletynami

Trafiłeś w sedno i nie jest inaczej, dokładnie tak to wygląda
[ Dodano: 2007-08-19, 20:25 ]
Bastian pisze:Nie wiem, jak wygląda obieg informacji w tym przypadku. Wiem tylko skądinąd, że ZTM ma wystarczająco wiele roboty, by się nie mieć kiedy brać za rzeczy przez nikogo nie zgłaszane. Stąd moje pytanie. Spychologię, to uprawia dyspozytor, jeżeli nie przekazuje dalej, tylko każe zgadywać.
Tu się bastianie nie zgodzę z Tobą to jest cały czas zgłaszane, co dzieńnie. A wygląda to tak :- SB, objazdy , zmiany tras, bez poprawiania rozkładów i tym podobnych, rzeczy. Przecież te sprawy są kierowane do tej firmy "krzak". I oni to doskonale wiedzą. I nikt mi nie powie ,że linia będąca dzień w dzień w "SB" nie daje do myślenia, i to czy kierman napisze kółko czy opóźnienie, to im po prostu wisi. Tam to tylko patrzą, jak przy opóźnieniach napisać Ci przyśpieszenie?
