[img]http://miasta.gazeta.pl/i/30/bialystok/00.gif[/img] pisze:PKP likwiduje pociągi

tuli
22-03-2006 , ostatnia aktualizacja 22-03-2006 19:21
Od 1 kwietnia z podlaskiego rozkładu jazdy znikną dwa pociągi na trasie Białystok - Suwałki. Niewykluczone, że dołączą do nich kolejne, bo łącznie do usunięcia z rozkładu przewidziane są 23 połączenia.
Pewniaki do likwidacji to pociąg z Białegostoku do Suwałk, odjeżdżający o 5:28, oraz z Suwałk do Białegostoku, odjeżdżający o godz. 13:52. Zdaniem Urzędu Marszałkowskiego, który kolej finansuje, rocznie przynoszą dwa miliony złotych strat. Uczniami, którzy jeździli nimi do szkoły w Augustowie, zajmie się PKS Suwałki. W kwietniu uruchomi nowe połączenia autobusowe.
Dyrektor podlaskiego PKP Robert Nowakowski zmian w rozkładzie komentować nie chce, bo - jak mówi - na oczy go jeszcze nie widział. - Nie dostałem oficjalnego pisma z Warszawy, a dopóki go nie zobaczę, nie mogę podać ani potwierdzić żadnych konkretów - powiedział nam wczoraj.
Dzisiaj warszawska centrala PKP prześle na Podlasie ostateczną wersję nowego rozkładu jazdy. Umowę na realizowanie zawartych w nim połączeń kolej podpisała z Urzędem Marszałkowskim w lutym. Wynika z niej, że od 1 kwietnia po regionie będzie jeździło 55 pociągów (teraz jest ich 78). Na tyle połączeń pozwoli 8 mln zł, które kolej dostanie z urzędu. Zdaniem PKP to za mało, bo deficyt wynosi 27 milionów. Marszałek postanowił, że dorzuci jeszcze jeden milion.
- Nie są do żadne dodatkowe pieniądze, bo w umowie na ten rok mowa jest o 10,5 mln zł - mówi Nowakowski.
- Nic nie wiem o takiej kwocie - odpowiada Janusz Krzyżewski, marszałek województwa. - Jesteśmy w stanie dać osiem milionów, dołożymy jeszcze milion i na tym koniec.
Marszałek chce, aby pieniędzy na łatanie dziur w swoim budżecie kolej szukała w oszczędnościach. A te mają zapewnić szynobusy, na które Urząd Marszałkowski w tym roku przeznaczy 16 mln zł. Jednak szynobusy testowane na Podlasiu nie poradziły sobie z mrozami, często się psuły. A ten, który miał ruszyć na tory 1 marca na trasie Białystok - Siedlce, jeszcze nie przyjechał z Poznania. - Moi pracownicy uspokajają mnie, że lada dzień już będzie - kończy Krzyżewski.