Na lini Komorów-Pruszków ma jeździć wahadło wiedzy tymi stacjami, żadnych bezpośrednich połączeń. Wg mnie jest to pomysł z przysłowiowej dupy. Bo:
1) koszty elektryfikacji lini są duże;
2) trza kupić tabor;
3) trza zbudować mijanki by w szczycie linia mogła dowozić ludzi na stacje, kiedy w Komorowie czy Pruszkowie pociągi są co 10 min;
4) linia jest w fatalnym stanie-koszty kolejne bo na remont;
5) jeżeli nie powstanie wspólny bilet to nie ma to połączenie racji bytu-nikt nie kupi miesięcznego WKD na tą linie, i WKM. Lepiej jest iść 20 min na stacje.
6) mogą powstać korki w al. Wojska Polskiego (DW 719)
7) mieszkam na Os. Staszica w Pruszkowie i wydaje mi się, że tańszym lepszym i prostszym rozwiązaniem jest reaktywacja lini eksterytorialnej ZTM po trasie d. lini 714 (
trasa) na odcinku Os. Staszica-Żbików (jest tam zawrótka).
8) łatwiej sterować częstotliwością, przystanki są, drogi są, linia dowoziła by też ludzi ze Żbikowa.
9) linia pokrywa się z linia kolejową nr 512.
10) wybitna większość mieszkańców mego osiedla korzysta z SKM.
