Strona 11 z 13
: 10 lut 2013, 22:46
autor: Paweł D.
Oj, przecież wiadomo, że chodzi o to, aby ludzie nie kłapali dziobem, że nie wiedzą o której będzie tramwaj (choć w przypadku rzadkich kursów NP już ma to jakiś sens). A to, że przy częstotliwości 4 minuty w szczycie, dochowanie punktualności jest bliskie zeru, to inna bajka. Ale to jak z kawą z McDonaldzie. Wiadomo, że kawa jest gorąca, ale napis na kubku musi być, żeby nie było zdziwienia, jak się któryś wrzątkiem obleje.
: 10 lut 2013, 22:48
autor: bepe
Wiliam pisze:Problem jest gdzie jest ta granica "przyzwoitości" powyżej której powinien pojawiać się rozkład minutowy. Mi się wydaje że 6 to jeszcze mało. 10 rozumiem, choć wątpię czy ktoś wtedy z tego skorzysta.
W metrze są trochę inne realia - tam z zasady nie zakłada się obsuw, awarii itp., bo zdarzają się one mimo wszystko na tyle rzadko, że nie ma sensu ich uwzględniać. Dlatego tutaj ta granica powinna być bardziej restrykcyjna niż w komunikacji naziemnej. O ile autobusy kursujące co 7 minut z powodzeniem mogłyby jeździć bez rozkładów minutowych, o tyle w metrze nad rozkładem minutowym trzeba myśleć już przy następstwie 5-6-minutowym (tym bardziej, ze na górze na ogół jest jakaś alternatywa, a w metrze nie dość, że nie ma żadnej, to jeszcze jak już się zejdzie i dopiero na dole okaże się, że trzeba czekać 8 minut, to już nie ma sensu iść gdzieś indziej, bo i tak nie uda się uniknąć spóźnienia).
: 10 lut 2013, 22:52
autor: Wolfchen
Dokładnie. Za graniczne wartości w metrze (i w ogóle w całej komunikacji) bym uznał 5-6 minut. Odchyłki opóźnienia/przyśpieszenia jakby to uzasadniają.

: 10 lut 2013, 22:56
autor: MeWa
Jak pisałem, wpierw to taki rozkład musi obowiązywać - to wyższy koszt niż wydruk kartek.
Robienie rozkładów dla 5-6-minutowej częstotliwości wydaje mi się bez sensu - wtedy i tak przeważająca zdecydowanie i przytłaczająco większość będzie ślepo szła na peron.
: 10 lut 2013, 22:59
autor: Glonojad
W Bergen na tramwaju stwierdzili, że granica rozkładoniesprawdzania jest na 6 minutach: od tej wartości pasażerowie przestają przychodzić na konkretny kurs. Przy "co 10" - owszem, wychodzą na konkretny.
Na ile Bergen nadaje się tu za poziom odniesienia - nie wiem, natomiast przytaczam jako przykład świeży.
: 10 lut 2013, 23:02
autor: BJ
Glonojad pisze:W Bergen na tramwaju stwierdzili, że granica rozkładoniesprawdzania jest na 6 minutach: od tej wartości pasażerowie przestają przychodzić na konkretny kurs. Przy "co 10" - owszem, wychodzą na konkretny.
Ja stwierdziłem to samo z 709.
W szczycie nigdy nie wychodzę na konkretny kurs, niezależnie od tego, czy są korki czy nie.
Natomiast w DS jak jestem umówiony o 20 pod Rotundą, to jest sporą różnicą, czy pojadę kursem o 19.34 i spóźnię się symbolicznie do 5 min. czy o 19.44 i spóźnię się min. 15 min.
: 10 lut 2013, 23:10
autor: MeWa
Niemiarodajna opinia

Po pierwsze i tak, i tak się spóźniasz, a po drugie, z opisu wynika, że 709 jeździ co 10, a nie co 6. Ale to offtop.
: 10 lut 2013, 23:16
autor: fik
A ja bym się zastanowił, czy rozkłady interwałowe w ogóle są legalne. Na przykład ustawa o ptz stwierdza, że przystanek komunikacyjny to takie coś, na którym publikowane są godziny odjazdów środka transportu.
: 10 lut 2013, 23:17
autor: MeWa
fik pisze:A ja bym się zastanowił, czy rozkłady interwałowe w ogóle są legalne. Na przykład ustawa o ptz stwierdza, że przystanek komunikacyjny to takie coś, na którym publikowane są godziny odjazdów środka transportu.
Jeżeli mówimy o metrze, to są jak najbardziej legalne. Metro podlega innym ustawom.
: 10 lut 2013, 23:21
autor: fik
MeWa pisze: Jeżeli mówimy o metrze, to są jak najbardziej legalne. Metro podlega innym ustawom.
Ustawie o ptz również:
Art. 1. 1. Ustawa określa zasady organizacji i funkcjonowania regularnego przewozu osób w publicznym transporcie zbiorowym realizowanego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz w strefie transgranicznej, w transporcie drogowym, kolejowym, innym szynowym, linowym, linowo-terenowym, morskim oraz w żegludze śródlądowej.
Art. 4. 1. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
(...)
19) transport inny szynowy — przewóz osób środkiem transportu poruszającym się po szynach lub torach kolejowych, w tym tramwajem lub metrem; inny niż transport kolejowy i transport linowo-terenowy;
: 10 lut 2013, 23:36
autor: MeWa
Albo w przepisach dot. kolei albo w instrukcji dla metra jest OIDP wprost napisane, że rozkład dla pasażerów może mieć formę interwałów. W każdym razie gdzieś to widziałem

: 10 lut 2013, 23:41
autor: Wolfchen
MeWa pisze:Albo w przepisach dot. kolei albo w instrukcji dla metra jest OIDP wprost napisane, że rozkład dla pasażerów może mieć formę interwałów.
Musi być to akt prawny rangi ustawowej, inaczej przytoczone przez Fika przepisy derogują takie regulacje. Tak więc instrukcja odpada z miejsca.
Glonojad pisze:Przy "co 10" - owszem, wychodzą na konkretny.
Potwierdzam, jak autobus jeździ co 10 minut i rzadziej, to patrzę w rozkład już...
: 10 lut 2013, 23:43
autor: Glonojad
Szczerze mówiąc, dla mnie granicą jest co 10, przynajmniej "z miasta" - wówczas korzystam z linii relacyjnych, powyżej tego - z siekier z przesiadkami (niestety takich możliwości ostatnio jakoś mniej).
: 10 lut 2013, 23:59
autor: MeWa
Wolfchen pisze:MeWa pisze:Albo w przepisach dot. kolei albo w instrukcji dla metra jest OIDP wprost napisane, że rozkład dla pasażerów może mieć formę interwałów.
Musi być to akt prawny rangi ustawowej, inaczej przytoczone przez Fika przepisy derogują takie regulacje. Tak więc instrukcja odpada z miejsca.
Moim zdaniem z zapisu tego nie wynika obowiązek publikowania rozkładów minutowych na stacjach metra - zapis ten jest zbyt ogólny. I zgodnie z ujednoliconym tekstem prawo przewozowe minister treść rozkładu jazdy określa w rozporządzeniu. Zgodnie z rozporządzeniem, wydanym po wejściu ustawy o ptz, rozkład jazdy powinien zawierać "godziny przyjazdu lub odjazdu środka transportowego z przystanku komunikacyjnego lub dworca albo określoną w minutach częstotliwość jego kursowania".
: 11 lut 2013, 0:31
autor: fik
Muszę przekonać chłopaków z PKP IC, żeby w Zamościu powiesili rozkład, z którego wynika, że HETMAN kursuje co 1440 minut.
Cóż, dura lex sed lex, wypada uderzać do ZTMu i UOKIKu.