Nie zmieniaj proszę znaczeń słów. Skoro faktycznie tam stają i otwierają drzwi dwa jednocześnie, to jest to de facto przystanek podwójny.Glonojad pisze:Poza tym napisałem, że wówczas można by wprowadzić przystanki rzeczywiście pojedyncze (de facto zresztą podwójnych tam nie ma, drugi tramwaj ma obowiązek stanąć po raz drugi na peronie, o ile są na nim pasażerowie - można by to zacząć egzekwować gdy tylko zostaną jasno określone przystanki podwójne na sieci. )
Natomiast być może jest to przystanek de iure pojedynczy, ale sam piszesz, że nie jest to jasno określone, więc skąd ma o tym wiedzieć pasażer, motorkowy, ba, skąd ty o tym wiesz?
(Czy my rozmawiamy o 210?)