Strona 104 z 249

: 23 lis 2011, 19:38
autor: Poc Vocem
Bastian pisze:Wiesz, jak wydłużyć przez Rakowiec do Ursusa, to przewiezie jeszcze więcej.
Dla mnie zawsze podstawowym kryterium przy wyznaczaniu trasy linii był bilans brygadowy (zgodny z obecnym), kwestia poprawienia/pogorszenia regularności (również ~const) i właśnie liczba przewiezionych pasażerów, czy też w zasadzie nie liczba (bo wtedy to sobie można i do Poznania ciągnąć linię) ale gęstość w przeliczeniu na ilość potrzebnych brygad. I to naprawdę wygląda korzystniej niż oberki przez Beethovena, nieważne z której strony.

: 23 lis 2011, 21:54
autor: alojzy
Bastian pisze:To jeszcze raz, bo chyba umknęło:
Zebra pisze:Do licha ciężkiego, właśnie od pożenienia 107 z końcówką 125 zaczęło się psucie komunikacji na Mokotowie (no, wcześniej poległo 171 ale to insza inszość). 107 jest do zakrańcowania na Kierbedzia max, za komunikację góra-dół odpowiada trio 130, 141 i 172 i w zupełności wystarczy. Nie ma uzasadnienia pchanie kolejnej linii tym ciągiem żeby skomunikować kilka dodatkowych ulic (większość i tak w strefie dojścia do jednej z trzech powyższych linii), które ostatnie czego potrzebują to kolejnego autobusu donikąd: mają już na Utratę, do Pola Mokotowskiego to teraz będą mieli na Legię.
Ok. Oddajcie więc:
104, 112, 114, 118, 125, 134, 148, 163, 165, 171, 182, 192, 301, 304, 312, 367, 382, 412, 463, 502, 504, 508, 511, 524, D, E - czyli wszystkie linie zabrane w ostatnich kilkunastu latach z Górnego Mokotowa, a wtedy przyrzeknę, że do końca swoich dni kombinacja cyfr 1-0-7 spod moich palców na klawiaturze na forum wawkom nigdy się nie pojawi.

: 23 lis 2011, 21:57
autor: mobil one
alojzy pisze:511, 524, D, E
Sorry-ale linia 511 powstała z linii E... To nie były dwie oddzielne linie na Mokotowie i nie kursowały równcześnie w tym samym czasie...
Taka sama historia jest z Detką i 192.Nie pakuj wszystkiego do jednego wora...

: 23 lis 2011, 22:09
autor: person
alojzy pisze:Oddajcie więc:
104, 112, 114, 118, 125, 134, 148, 163, 165, 171, 182, 192, 301, 304, 312, 367, 382, 412, 463, 502, 504, 508, 511, 524, D, E - czyli wszystkie linie zabrane w ostatnich kilkunastu latach z Górnego Mokotowa, a wtedy przyrzeknę, że do końca swoich dni kombinacja cyfr 1-0-7 spod moich palców na klawiaturze na forum wawkom nigdy się nie pojawi.
Mam smoka i nie zawaham się go użyć? :twisted:

: 23 lis 2011, 22:12
autor: alojzy
mobil one pisze:
alojzy pisze:511, 524, D, E
Sorry-ale linia 511 powstała z linii E... To nie były dwie oddzielne linie na Mokotowie i nie kursowały równcześnie w tym samym czasie...
Taka sama historia jest z Detką i 192.Nie pakuj wszystkiego do jednego wora...
Ok, wiem podobnie jest z 122 czy 144, które celowo pominąłem, bo po tej trasie kursuje 222.
Skoro ktoś słusznie tu zauważył, że psucie komunikacji na Mokotowie zaczęło się od zabrania 114 czy 125, to bardzo proszę, chętnie oddam wszelkie połączenia z Międzylesiem, Rembertowem i Utratą za sensowne połączenia ze Śródmieściem czy Traktem Królewskim.

: 23 lis 2011, 22:37
autor: MichalJ
Metro zabrali? :)

: 24 lis 2011, 9:28
autor: Piottr
alojzy pisze: chętnie oddam wszelkie połączenia z Międzylesiem, Rembertowem i Utratą za sensowne połączenia ze Śródmieściem czy Traktem Królewskim.
MichalJ pisze:Metro zabrali? :)
Szczególnie że metrem na Trakt Królewski to dojedziemy dopiero jak druga linia powstanie....
Wpychanie wszystkich pasażerów na siłę do jednej linii metra, pracującej już teraz na granicy przepustowości, nie jest chyba do końca najlepszym pomysłem. No chyba że MW zamówi wagony piętrowe :-)

Kiedy ja mieszkałem na Mokotowie, to też bardzo mi brakowało jak zabrali 125.

: 24 lis 2011, 9:33
autor: Bastian
Kolejny o "wpychaniu"... Jadą, bo jest szybciej i pewniej. Przed uruchomieniem metra ursynowskie autobusy były jeszcze bardziej niezabieralne, do tej pory pamiętam opowieści kolegi z liceum o jego próbach wepchnięcia się do czterech kolejnych 504... :roll:

: 24 lis 2011, 9:46
autor: Piottr
Metro jest świetym bezkolizyjnym i szybkim środkiem transportu, ale nie jest z gumy niestety.
Co drugi dzień jeżdżę nim około 7:30 na odcinku Dw.Południowy - Pl. Bankowy i są dni, kiedy pociąg jest niezabieralny i trzeba poczekać na następny. Stąd mój opór przeciwko braku połączeń komplementarnych do metra i pakowaniu do niego pasażerów podróżujących w relacjach równoległych.

: 24 lis 2011, 9:56
autor: MichalJ
Szczególnie że metrem nie dojadą do Śródmieścia. :)

Kiedyś przed uruchomieniem metra dojeżdżałem z Narbutta na Hożą i w końcu kupowałem miesięczny na pospieszne, bo D i E to przynajmniej zabieralne były...

: 24 lis 2011, 10:03
autor: drapka
Bastian pisze:Kolejny o "wpychaniu"... Jadą, bo jest szybciej i pewniej. Przed uruchomieniem metra ursynowskie autobusy były jeszcze bardziej niezabieralne, do tej pory pamiętam opowieści kolegi z liceum o jego próbach wepchnięcia się do czterech kolejnych 504... :roll:
Bywało, bywało... Ale ostatni autobus*), który odpuściłem z powodu niezabieralności jechał jednak na Trakt i było to jakieś 9-10 lat temu :)
_________
*Nie dotyczy połączeń Darłówko-Dałowo i komunikacji wokół Zakopanego

: 24 lis 2011, 10:04
autor: Bastian
No więc jest lepiej i nie ma o czym gadać :]

: 24 lis 2011, 10:08
autor: drapka
Bastian pisze:Kolejny o "wpychaniu"... Jadą, bo jest szybciej i pewniej
No ale czy lepiej dla ogółu i dla jednosetk jest, żeby licealiści z Dobiszewskiego i Cervantesa mieszkajacyn na Imielinie-Natolinie czy Ursynowie jechali do i ze szkoły 195/503/166, czy metrem i 172/141? Bo można ukuć teorię, że korzystniej jest skasować 195 i 503, a w zamian zrobić 172 co 3 minuty, tylko czy to ma sens?

: 24 lis 2011, 10:14
autor: Bastian
No nie, to już niekoniecznie. Ale to i dlatego przecież połączenia z Traktem zostały...

Tylko że znowu stawiasz sprawę na zasadzie "co będzie korzystniejsze". A to ludzie wybierają. Gdyby 195 i 503 stały się na tyle nieobliczalne, że przestałoby się opłacać na nie liczyć, to ludzie przesiedliby się do pewniejszego metra, a autobusy przyszłoby pociąć. Toteż ważne są też czas i pewność połączeń alternatywnych. Samo ich istnienie dla zasady to trochę za mało, by nadać takiej sytuacji sens.

: 24 lis 2011, 10:55
autor: drapka
Bastian pisze:Tylko że znowu stawiasz sprawę na zasadzie "co będzie korzystniejsze". A to ludzie wybierają
No do pewnego stopnia tak. Ale też zależy, jaką mają ofertę - zawsze lepiej, jesli jest ona budowana na zasadzie większego dobra niż mniejszego zła - np. z metra Natolin do szpitala na Banacha metro i buspas na TŁ jest większym dobrem niż 504. Ale już dla przykładowego Cervantesa przy kiepskim 503/195 metro byłoby mniejszym złem, dlatego słusznie zrobiono, że nie zostawiono tego połączenia na zasadzie "zeby było". Ale czasem bywa tak, że ludzie mają wrażenie bycia jednak wpychanymi w to mniejsze zło.